Naukowy.pl

Humanistyczne => Język polski => Zadania => Wątek zaczęty przez: ona16 w Maj 29, 2007, 02:08:17 pm

Tytuł: prosze o pomoc ... to wazne :* humanisci łączcie się :**
Wiadomość wysłana przez: ona16 w Maj 29, 2007, 02:08:17 pm
Prosze odpowiedzcie mi na te pytanka :* na podstawie tekstu ... zdaje na 2 ehhh i mi to kazala zrobic a ja z polaka noga jestem :( prędzej matma mi wychodzi co mam 4 a nie polski :((  dwa pytania juz zrobiłam jeszcze zostało 5 ... prosze pomozcie miii :*



to są te pytania :

3.podaj przykład przejawu megalomanii narodowej w XVII stuleciu

4.wymieć 2 czynniki, które zdaniem Czesława Hernasa wpłynęły na poczucie wielkości narodowej Polaków w XVII wieku. Wyjaśnij cel jego wypowiedzi zawarty zacytowany w fragmencie

5.na podstawie wypowiedzi Zofii Karczewskiej-Markiewicz sformułuj opinię, którą można uznać za przeciwieństwo oskarżenia baroku o epigonizm wobec renesansu

6.Marian Rożek pisze, że w Polsce w XVII w. „powstało wiele wybitnych dzieł na poziomie europejskim” . Wymień przynajmniej 5 przykładów uzasadniających tak pochlebny sąd

7.scharakteryzuj dwie postawy człowieka baroku, które budzą podziw Andrzeja Borowskiego, historyka literatury staropolskiej

8.podtrzymasz czy obalisz negatywną stereotypową opinię o baroku? Napisz tekst przemówienia, w którym wydasz własny sąd o epoce baroku i porusz go przekonującą argumentacją



a to jest tekst do nich:


1.Sam termin „barok”  był w róznych epokach pojmowany rozmaicie. Neoklasycy uważali go za synonim złego gustu i bezideowości; tak był traktowany również w wieku dziewiętnastym. Myśl krytyczna XIX wieku, przyjmująca za podstawę normy klasycyzmu gracko-rzymskiego, nie była zdolna pojąć istotnych wartości literatury i sztuki baroku. Burckhardt, później Benedetto Croce nazywali barok schyłkowym „zdziwaczałym” renesansem.
                                                                                 Zofia Karczewska-Markiewicz


2.[…] Nazwa barok nieufność, kojarzy się z niejasnością ocen czy wręcz z dezaprobatą.
[…] Niechęć ta trwa od lat dwustu, odkąd pisarze oświeceniowi przekreśliwszy dorobek swych bezpośrednich poprzedników, wrócili do wzorców renesansowych. Pisarze czasów stanisławowskich zbudowali negatywny model poprzedniej epoki literackiej – oglądany wówczas jako model „sarmatyzmu” – pomijając okres, gdy kultura baroku znajdowała się w stadium rzeczywistych poszukiwań i osiągnięć […]
Podręczniki dziewiętnastowieczne utwierdziły tradycyjną już niechęć do piśmiennictwa barokowego i całej epoki, którą nazywano „wiekiem Alwara, astrologii, alchemii, konceptowanych kazań… i panegiryków” , „znędznienia literatury i je zupełnej czczości” , wiekiem „teologiczno – panegirycznym” , „epoką jezuicką” , „epoką eklektyzmu literackiego” , „zamętu o powszechnego rozstroju w literaturze” . Określenia wybrane tu z różnych podręczników, można by wielokrotnie mnożyć.
                                                                                                Czesław Hernas


3.Ale w świadomości wielu Polaków naszych czasów, również wielu wykształconych, także publicystów i twórców, wciąż żyje jeszcze ów wczesnooświeceniowy stereotyp wiedzy o baroku jako sztuce i literaturze naznaczonej stylem przesadnie napuszonym w zdobnictwie, bez reszty nacechowanej piętnem panegiryzmu, stroniącej od wielkiej problematyki. Jeszcze bardziej zadomowił się stereotyp wiedzy o sarmatyzmie utożsamianym z krańcową ciemnotą, zaściankowością, głupotą i pieniactwem w życiu prywatnym, publicznym, politycznym
                                                                                                 Janusz Pelc


4.W piśmiennictwie XVII w. odkrywano nieraz rysy megalomanii narodowej. Istotniem kiedy ks. Wojciech Dembołęcki przekonywał czytelników ( w dziele Wywód jedunowłasnego państwa świata, 1633), że królestwo polskie jest „najstarodawniejsze” w Europie i żę językiem polskim (też najstarszym!) Bóg przemawiał w raju do Adama i Ewy, to możena by w tym widzieć świadectwo megalomanii narodowej, gdyby nie fakt, że już pierwsi czytelnicy ksiązki Demobołęckiego żartem lub oburzeniem kwitowali tez rozmach fantazji i brak umiaru.
Zamiast o megalomanii należy mówić o znamiennym dla wieku XVII poczuciu wielkości narodowej i przekonaniu o dawności tradycji. Złożyły się na to dwa czynniki. Wystarczy rzut oka na mapę, by znaleźć połowie XVII w. liczy bez mała milion km kwadratowych. […] Drugim źródłem dumy były żywe w świadomości ówczesnej ustrojowego, monarchii ograniczonej republikańskim prawami szlachty - obywatelskiego stanu Rzeczpospolitej obojga narodów.
                                                                                                       Czesław Hernas


5.Ale już w roku 1888 Wolfflin wystąpił z tezą przedstawiającą barok jako przeciwieństwo renesansu i uwydatniającą odrębne cechy stylu barokowego: dynamizm, jaskrawe kontrasty, malowniczość. W latach dwudziestych naszego stulecia pojawiały się nowe studia odkrywające walory sztuki baroku jako prądu, który oznacza wyzwalanie się z ograniczeń estetyki renesansowej.
                                                                             Zofia Karczewska – Makiewicz



6.[…] W epoce trzech polskich Wazów i pod rządami Jana III Sobieskiego powstało wiele wybitnych dzieł na poziomie europejskim. Mimo wojen kozackich, szwedzkich, moskiewskich i tureckich wiek XVII dobrze zapisał się w kulturze artystycznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów […]
Pod względem różnorodności artystycznej ów „wiek srebrny: okazał się dla kultury artystycznej złotym, gdyż sięgnęła ona do wyżyn europejskich, pozostawił barok po sobie olbrzymie i wielorakie dziedzictwo artystyczne i to w całej tak rozległej wtedy Polsce. Tam, gdzie mamy do czynienia z dziełami barokowymi, docierała – głównie na wschodzie – kultura polska. Jeżeli dzisiaj myślimy o kulturze polskiej minionych stuleci, to kojarzy się ona przede wszystkim z barokiem, który obok średniowiecza najdłużej trwał w polskim pejzażu i wrósł w narodową ikonosferę.
                                                                                            Michał Rożek



7. Siedemnastowieczne traktaty, mowy i liryka poświęcone sprawom ostatecznym i zgłębiające sens istnienia w sposób dramatycznym na przekór przeciwnościom, zwątpieniom, niekiedy zaś i ograniczeniom ze strony cenzury, muszą  budzić podziw. Tym cechom barokowej twórczości intelektualnej odpowiada zapewne postawa heroiczna uwidoczniona w literaturze politycznej. Niestrudzonym chociaż pełen drżenia wobec ogromu i niepojętności świata, myśliciel barokowy ma tu swój odpowiednik w niezłomnym obrońcy praw ludzkich do wolności sumienia i do swobody przekonań społecznych oraz politycznych
                                                                                          Andrzej Borowski