Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Religia => Wątek zaczęty przez: sara.sand w Lipiec 05, 2010, 07:39:18 am

Tytuł: służba bezhabitowa
Wiadomość wysłana przez: sara.sand w Lipiec 05, 2010, 07:39:18 am
Szczęść Boże, witam! Jestem dojrzałą kobietą, matką dorosłego, studiującego już, syna i młodszych, których wychowuję samodzielnie od ośmiu lat. Może to zabrzmi dziwnie w ustach kobiety mojego stanu i wieku :) ale - podobnie jak moja Patronka, św. Małgorzata Maria Alacoque, od zawsze chciałam być zakonnicą, choć mój los potoczył się inaczej.  Jestem wykształcona i dobrze sobie radzę w niełatwej naszej rzeczywistości... W moim sercu zawsze było, a teraz jest coraz głębsze i gorętsze, pragnienie poświęcenia się Panu Bogu jako zakonnica świecka. Od dawna myślałam o formacji bezhabitowej, o Trzecim Zakonie św.Dominika... Chciałabym pracować dalej tak jak dotąd, w świecie, nie za klasztornymi murami - buduję dom, myślę o założeniu prywatnego ośrodka hipoterapii dla dzieci niepełnosprawnych i osieroconych (ukończyłam psychologię na Uniwersytecie Jagiellońskim), który to ośrodek chciałabym stworzyć na mojej ziemi w Tuchowie koło Tarnowa i służyć w nim Bogu i ludziom najlepiej jak umiem. Jako tercjarka dominikańska. Jest to wielkie i głębokie pragnienie mojego serca! Czy jest to możliwe w moim stanie i w moim wieku? I tak 'w świecie', poza murami klasztoru? Bez habitu? W klasztorze mojego serca:)  Potrafię żyć z pasją, pracować i kochać z pasją, z radością i z optymizmem, pomimo trudności. Pan zawsze mi błogosławił i w najtrudniejszych chwilach był moim Przyjacielem, pragnę należeć tylko i wyłącznie do Niego! Słyszałam, że zakonnice bezhabitowe mogą żyć w swoich środowiskach, zachowując śluby zakonne, dając swoim życiem świadectwo Chrystusowi i pracując dla bliźnich tam, gdzie są najbardziej potrzebne i gdzie ma to największy sens. Pragnę także rozwijać i pogłębiać moje pasje intelektualne - ukończyłam również filozofię... Fascynuje mnie duchowość dominikańska, miałam z nią kontakt za studenckich czasów i ówczesne inspiracje żyją we mnie do dziś :) Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie! Z Bogiem! Małgorzata Sandecka