Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Religia => Wątek zaczęty przez: Asianka w Grudzień 13, 2008, 01:11:35 pm

Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Grudzień 13, 2008, 01:11:35 pm
Odesłano mnie do osobnego tematu, więc jestem :)

Co myślicie o seksie przedmałżeńskim?
Tak, nie? Dlaczego?

I czy młodzi, bardzo spragnieni seksu, powinni zaczekać ze wszystkim wg Was, czy na przykład petting albo seks oralny wchodzi w grę? :>
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: dżemik w Grudzień 13, 2008, 01:15:44 pm
że się tak powtórzę, bo mnie też wygonili : D

jako członkini Ruchu Czystych Serc powiem, że dla mnie współżycie tylko po ślubie.. jako ja sama oczywiście też ; p
pomijając już wszystko to, o czym się mówi i przerabia na wschód i zachód, to dla mnie ważne jest to, aby ciało nie stało się ważniejszym od drugiego człowieka, żeby dalej mieć tematy do rozmowy, żeby się nie skupiać na mniej ważnym.. wszystko jest walką, związek też. to taka praca nad sobą, z motywacją, że dla drugiej osoby. i pewnie mnie pobijecie, ale to już trudno :razz:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Grudzień 13, 2008, 01:17:30 pm
W niektórych systemach etycznych petting, jest jednak niedopuszczalny jako naruszenie czystości. Takie jest np. stanowisko chrześcijan, muzułmanów i żydów.


tak podaje wiki :)


_Mithrandir napisał w poprzednim temacie o spowiedzi. I faktycznie, tak jest, młodzież się kocha jak króliczki, potem pójdzie do spowiedzi, Pasterka- msza, terefere, wiadomo.

Kręgosłup moralny KK jest bardzo sztywny.
Nie jest się jakimś strasznym złoczyńcą, grzesznikiem, barbarzyńcą, jeśli uprawia się seks. Ale oczywiście nie taki przygodny :P tylko z osobą, z którą się jest, którą się kocha.

Można być dobrym człowiekiem, nie przestrzegając wszystkich zasad chrześcijańskich :>?
Dobrym w sensie ogólnym, społecznym pewnie tak. Ale dobrym w sensie religijnym- pewnie nie.

[ Dodano: 13 Grudzień 2008, 13:18 ]
i rozumiem stanowisko dżemiczka, że jest przeciw, tzn że jest za czystością :)

Ale jeszcze zapytam inaczej :P
Przypuszczając, że masz chłopaka, jak daleko byłabyś się z nim posunąć ;)?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: przem_as w Grudzień 13, 2008, 01:28:13 pm
Mi się przypominają spowiedzi w kościele akademickim u takiego starszego ojca, który zawsze pytał o współżycie. Odstraszał tym samym swoją nachalnością sporo młodych ludzi i kolejki z młodzieżą do spowiedzi przeniosły się do innych konfesjonałów :P
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Grudzień 13, 2008, 01:29:54 pm
mnie jakieś 2 lata temu przygłuchawy proboszcz z parafii zapytał podczas spowiedzi (tonem, który usłyszało pół kościoła):

PINDRZYSZ SIĘ JUŻ???

:D:D:D:D:D wyobraźcie sobie moją minę ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Grudzień 13, 2008, 01:33:58 pm
Cytat: Asianka
Co myślicie o seksie przedmałżeńskim?
Tak, nie? Dlaczego?


Jeżeli dwoje ludzi się kocha, zna, są ze sobą dłużej niż parę tygodni i tego naprawdę, to czemu nie? Zakładając, że są świadomi tego, co robią, dlaczego to robią i że nic się nie zmieni jak już to zrobią.

KK tego zabrania. Ale nie każdy musi się z KK zgadzać, no nie? Właśnie dlatego uważam, że można, zakładając, że spełnione są warunki, o których wcześniej wspomniałem. Powinien to być przede wszystkim akt miłości, a nie pożądania.

Cytat: Asianka
I czy młodzi, bardzo spragnieni seksu, powinni zaczekać ze wszystkim wg Was, czy na przykład petting albo seks oralny wchodzi w grę? :>


Zależy jak młodzi ;)

Cytat: Asianka
Można być dobrym człowiekiem, nie przestrzegając wszystkich zasad chrześcijańskich :>?


Tzn. nie przestrzegając żadnej z nich, czy po prostu żyć, ale nie czynić tych zasad głównym wyznacznikiem postępowania w życiu? Jeżeli to drugie, to oczywiście można. Sam Jan Paweł II kiedyś powiedział, że można dostąpić zbawienia w innej religii, jeśli tylko sumiennie wypełnia się jej przykazania.



Asianka, tak przy okazji - jakie jest Twoje stanowisko w sprawie? Bo pytasz, a sama mało mówisz ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: przem_as w Grudzień 13, 2008, 01:34:34 pm
To pokazuje, że niekiedy nawet sami księża patrzą raz bardzo konserwatywnie, a niekiedy trochę bardziej liberalnie na sprawę seksu przedmałżeńskiego.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: dżemik w Grudzień 13, 2008, 01:42:21 pm
Asianka, kurcze, trochę zbyt osobiste pytanie :) sorki, nie bierz tego, jako uciekanie od tematu.
ech, ciesz się, że nie zapytał, czy dopiero :D

a z tą spowiedzią.
bez mocnego postanowienia poprawy przecież jest nieważna. a to się tak traktuje przez palce. Ksiądz może nie udzielić rozgrzeszenia, jeżeli widzi, że poprawy nie ma. tutaj też chodzi o pracę nad sobą, zresztą tego się wszędzie można dopatrzeć :)

Cytat: Asianka
Można być dobrym człowiekiem, nie przestrzegając wszystkich zasad chrześcijańskich :>?
Dobrym w sensie ogólnym, społecznym pewnie tak. Ale dobrym w sensie religijnym- pewnie nie.


tak, ja też się nad tym pytaniem często zastanawiałam. to zalezy od hierarchii wartości, chociaż to tak po prostu się powinno przeplatać. Bo to jest trochę tak, że celem życia człowieka niewierzącego powinno być (moje zdanie) to, żeby być jak najlepszym człowiekiem. A celem katolika jest droga do zbawienia, przez właśnie, dobre życie.
wszystko zależy od wartości, które przyjmiemy.

na wiele odpowiedzi pytań nie znam.. myślę, że wiara nie jest po to, żeby ją pojąć  :roll:

chcę tylko tego, aby ktoś, kto kiedyś (być może) będzie razem ze mną, był traktowany przeze mnie jak osoba, jak człowiek, nie jak własność, czy ktoś, kto jest tylko dla moich potrzeb.. chcę się nauczyć kochać. :)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Grudzień 13, 2008, 01:58:25 pm
KK jako taki jest pełen sprzeczności, dlatego też nie czuję się jego częścią. wolę być dobrym człowiekiem poza instytucją KK niż jednym z wielu hipokrytów stojących w kolejce do konfesjonału. co do tematu, posłużę się cytatem:

Cytuj
Jeżeli piękno zasługuje na potępienie
Jeżeli mądrość potęguje jedynie zło
Jeżeli szczęście jest przeszkodą dla zbawienia
To osądzi mnie bezduszna wieczna noc


Cytat: dżemik
chcę tylko tego, aby ktoś, kto kiedyś (być może) będzie razem ze mną, był traktowany przeze mnie jak osoba, jak człowiek, nie jak własność, czy ktoś, kto jest tylko dla moich potrzeb.. chcę się nauczyć kochać. :)

szczerze życzę powodzenia
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: dżemik w Grudzień 13, 2008, 02:16:12 pm
Cytat: Macbeth
szczerze życzę powodzenia

dziękuję :)

Cytat: Macbeth
KK jako taki jest pełen sprzeczności, dlatego też nie czuję się jego częścią. wolę być dobrym człowiekiem poza instytucją KK niż jednym z wielu hipokrytów stojących w kolejce do konfesjonału. co do tematu, posłużę się cytatem:

to nie jest ironia, ale ja także jestem pełna sprzeczności..może dlatego chcę być częścią KK? nie wiem. każdy ma swoje zasady i jeżeli nie chcesz- nic na siłę.
:)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Grudzień 13, 2008, 02:39:38 pm
Cytat: dżemik
ale ja także jestem pełna sprzeczności
jak każda kobieta ;). a tak na poważnie, pewnie każdy z nas jest. mnie boli w KK hipokryzja, konserwatyzm żeby nie powiedzieć zatwardziałość i kilka inny spraw, których nie potrafię przeskoczyć.

w KK występuje pewien ciekawy paradoks, który kiedyś udało mi się zaobserwować. Ja jako człowiek mam wolną wolę i mogę robić co mi się żywnie podoba, ale Ty jako katoliczka masz obowiązek odciągać mnie od złego, bo patrząc na zło [oczywiście to z punktu widzenia KK] musisz mnie powstrzymać bo inaczej sama grzeszysz. Z tego wynika że powinnaś naruszać moje prawo do wolnego wyboru, albo mój wolny wybór ogranicza się do dobrych/korzystnych z punktu widzenia KK wyborów. zabawne nieprawdaż? ;]

skoro już ciut mi się odbiegło od tematu, może ktoś mi odpowie dlaczego w kraju stricte katolickim, gdzie podobno wychwalana jest tolerancja można zarobić w łeb za długie włosy, zostać wyzwanym od szatanów przez starsze panie itp itd?

wracając do tematu. z mojego punktu widzenia w seksie przedmałżeńskim nie ma nic złego. jeśli podstawą jest uczucie, jeśli dochodzi do tego za obopólną zgodą, ba a jeśli nawet nie, to chyba mamy prawo do błędów, pomyłek, do naprawiania. pamiętajcie zresztą, że dobry pasterz pozostawia całe stado by szukać jednej zagubionej owieczki :)

ważne by żyć w zgodzie z samym sobą.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Grudzień 13, 2008, 02:49:09 pm
ja Wam odpisze o moim stanowisku później, teraz zrobiłam sobie przerwę w myciu okien ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: dżemik w Grudzień 13, 2008, 03:32:12 pm
Asianka, pożyteczna kobieta :D ja się muszę zabrać do podłóg, no ale. :P

Cytat: Macbeth
w KK występuje pewien ciekawy paradoks, który kiedyś udało mi się zaobserwować. Ja jako człowiek mam wolną wolę i mogę robić co mi się żywnie podoba, ale Ty jako katoliczka masz obowiązek odciągać mnie od złego, bo patrząc na zło [oczywiście to z punktu widzenia KK] musisz mnie powstrzymać bo inaczej sama grzeszysz. Z tego wynika że powinnaś naruszać moje prawo do wolnego wyboru, albo mój wolny wybór ogranicza się do dobrych/korzystnych z punktu widzenia KK wyborów. zabawne nieprawdaż? ;]

nieważne, że najprawdopodobniej weźmiesz mnie teraz za totalną kretynkę, ale: owszem, zabawne  :wink:

Cytuj
skoro już ciut mi się odbiegło od tematu, może ktoś mi odpowie dlaczego w kraju stricte katolickim, gdzie podobno wychwalana jest tolerancja można zarobić w łeb za długie włosy, zostać wyzwanym od szatanów przez starsze panie itp itd?

tu są ciągle stereotypy, ale znam wielu takich księży, którzy chodzą z nami na koncerty, a jeden z nich to zapalony fan reggae.. przykład, u nas jest grupa Illuminandi, która gra metal z tym, że piszą o Bogu, zgodnie z Kościołem. i co? jeden z księży, dość młodych, stwierdził: 'no, bo młodzież to nie zna się w ogóle, ma takie ładne piosenki, spokojne, a tutaj taki łomot z tego.. no.. Illumi.. no.. natki jakiejś..'  :grin:  moim zdaniem świadczy to po prostu o braku gustu  :twisted:
księża są różni..
muszę przyznać, że spotkałam raczej na swojej drodze tych, z którymi się dogadywałam i nie usłyszałam od nich nic na temat moich glanów  :roll: chociaż na początku przecież w ogóle mnie nie znali.
raczej dostawałam kamieniami od rówieśników w gimnazjum  :mad:
także wiesz, tutaj raczej od indywidualnego podejścia do tej sprawy każdego człowieka chodzi  :wink: no, a ksiądz, to też człowiek..

p.s.
przepraszam, trochę chaotycznie napisane .. postaram się na przyszłość trochę układać wypowiedź. :)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Grudzień 13, 2008, 03:37:44 pm
ksiądz fanem reggae?

a caly ruch rasta jest uwazany przez KK za sektę, ciekawe, prawda?

ja spotkałam w życiu wielu księży, każdy inny, niektórzy stereotypowi, inni zupełnie zaskakujący- i negatywnie, i pozytywnie

jeden z nich ma długie włosy :) takie do łopatek, gra na gitarze nie tylko utwory oazowe ;)

dwóch moich ksieży otwarcie rozmawiało ze mną o seksie. o swoim seksie przed przyjęciem święceń ( a byli jeszcze wtedy w seminarium ;) )
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: dżemik w Grudzień 13, 2008, 03:55:26 pm
wszystko zależy od ludzi, od ich podejścia :) ja też nie jestem fair w stosunku do wielu spraw, ale.. staram się. i to się liczy ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Grudzień 19, 2008, 11:41:25 am
chciałem przypomnieć dżemik, że człowiek nie jest tylko duszą (choć w odniesienia do wieczności...) i że seks to nie tylko branie.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: dżemik w Grudzień 20, 2008, 09:42:43 pm
Cytat: niutek
chciałem przypomnieć dżemik, że człowiek nie jest tylko duszą (choć w odniesienia do wieczności...) i że seks to nie tylko branie.


zgadzam się z Tobą w zupełności.. to po prostu łatwo zatracić.
ja tego nie zabraniam, tylko sama chcę poczekać..
to źle?
czy trzeba argumentów, jeżeli wydaje mi się to naturalne?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Matt w Styczeń 07, 2009, 03:27:01 am
Witam,

Miło przeczytać, że są jeszcze ludzie, którzy nie podchodzą do seksu jak do przyjemności typu kubek kawy. ;)

Moim zdaniem, potwierdzę tutaj część poprzednich wypowiedzi, jest to sprawa indywidualna każdej pary. To, że nie widzę czegoś strasznego w seksie przed ślubem i nie przestaję np. rozmawiać z ludźmi, którzy na to się zdecydowali nie oznacza jednocześnie, że jestem zwolennikiem jak najwcześniejszej inicjacji. Jest to ważna sfera życia i należy do tego podejść dojrzale i z głową. Zatem nie należy krzywo patrzeć na te osoby, które chcą z tym poczekać. Wkrada się tu już psychologia. Czym starsi jesteśmy - tym bardziej dojrzalsi, zaczynamy dbać nie tylko o swoje interesy i swoją przyjemność, ale także o dzielenie się tą przyjemnością z drugą osobą, podchodzimy do tego bardziej ludzko. Jednakże twardą granicę odpowiedniego wieku ustalić jest trudno, jak już wspomniałem jest to sprawa indywidualna każdej pary. Co zmienia ślub w miłości pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi będących ze sobą od roku, dwóch lub kilku lat? (nie chodzi mi tutaj o religijne aspekty). Jest to jedynie pewien akt prawny, który legalizuje związek. W miłości między dwojgiem ludzi zapewne nic się nie zmienia. ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 07, 2009, 05:38:28 pm
Cytat: Matt
Zatem nie należy krzywo patrzeć na te osoby, które chcą z tym poczekać.


Za to można krzywo patrzeć na osoby, które nie chcą z tym zaczekać. Znam osobiście przypadek dziewczyny, która straciła cnotę w wieku 12 lat... Takie coś uważam już za jak najbardziej godne potępienia.

Cytat: Matt
Jest to jedynie pewien akt prawny, który legalizuje związek. W miłości między dwojgiem ludzi zapewne nic się nie zmienia.


Myślę, że jednak często może zmieniać ;) Może nie w relacjach dwojga ludzi, ale w psychice. Gdy ma się już obrączkę na palcu, można czuć się pewniej, bo sam fakt, że wzięło się ślub, każe odpychać myśli, które bez tego aktu prawnego mogły przychodzić łatwiej.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 07, 2009, 05:47:28 pm
Czasami ślub wpływa jednak na psychikę źle, nie oszukujmy się :)
jednak sama wolę wierzyć, że to tylko akt, który będzie przypieczętowaniem miłości ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 07, 2009, 06:04:04 pm
ale tak swoja drogą czym według was będzie się różnić czy też różni się sex przed i po małżeństwie?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 07, 2009, 06:05:19 pm
Hmmm, chyba tylko świadomością, że teraz, to już 'można'
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 07, 2009, 06:13:47 pm
Świadomość, że wszystko będzie ok nawet, jeżeli np. zaliczy się "wpadkę". Bez ślubu ludzie różnie na to patrzą i są problemy.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Matt w Styczeń 07, 2009, 07:41:16 pm
Cytat: _Mithrandir

Myślę, że jednak często może zmieniać ;) Może nie w relacjach dwojga ludzi, ale w psychice. Gdy ma się już obrączkę na palcu, można czuć się pewniej, bo sam fakt, że wzięło się ślub, każe odpychać myśli, które bez tego aktu prawnego mogły przychodzić łatwiej.


Faktycznie, masz rację. Jednakże jest wiele par żyjących w konkubinacie i myślę, że żyją tak jakby byli po ślubie. Jednak fakt faktem pozostaje, że ślub ułatwia trochę sprawę. W gruncie rzeczy jeśli nawet po ślubie dwoje ludzi nie będzie zobowiązane w stosunku do siebie np. przez dom/mieszkanie kupione za kredyt zaciągnięty razem czy dziecko, zawsze mogą się rozejść i pójść każde w swoją stronę. Mówię oczywiście o ślubie cywilnym.

Cytat: Macbeth
ale tak swoja drogą czym według was będzie się różnić czy też różni się sex przed i po małżeństwie?


Patrząc w kontekście kościoła katolickiego seks przed ślubem to grzech, zło itd. W odniesieniu do osoby laickiej nie ma to chyba znaczenia. Większą rolę odgrywa dojrzałość obojga partnerów.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 08, 2009, 09:45:04 pm
A wiecie co, ja jestem ze swoją dziewczyną już parę miesięcy, kocham ją bardzo, ale mieszkamy od siebie 400 km, nie powiem jest to ciężkie dla mnie, dla niej pewnie też.
O sexie powiem, że sobie postanowiłem, że dojdzie do "aktu" jak druga osoba pełna świadomości i z miłości się zgodzi, po znajomości nie krótszej niż parę miesięcy. Uważam się za odpowiedzialnego, więc marzę tez o ślubie, więc jeśli sex prowadzi do zawierania związków i wzmacniania ich to nie jest grzechem i nie jest złym, ale jeżeli traktowany jest jako towar, a znam takie przypadki, to grzech, a co więcej choroba psychiczna, najczęściej u dziewczyn i chłopców z bogatych domów, którym się w głowie wywróciło.

Ogółem sex dla mnie to nic innego jak kropka nad i w związku opartym na miłości obojga ludzi, ale jest zasada, w związku takim nie powinno być zdrady, bo to jest chyba patologia nie jaka, często związki rozpadają się, bo któreś z partnerów nie jest gotowych na "to".
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Styczeń 09, 2009, 12:42:40 am
Cytat: michalmaster1
ale mieszkamy od siebie 400 km, nie powiem jest to ciężkie dla mnie, dla niej pewnie też.


Stary, ja poznałem dziewczynę, która mieszkała w Sopocie. Wtedy mieszkałem na Śląsku. Przez ponad rok dzieliło nas ponad 600 kilometrów. Po czterech latach uważam, że było warto:)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 09, 2009, 10:20:01 am
ja mam w tej chwili do swojej jakieś 300 coś :P
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 10, 2009, 01:14:07 pm
Macbeth, niutek, ja ja kocham, tego jestem pewien, ale nie do końca wierzę w to, że ona to samo czuje, wiecie miałem już niemiłe przeżycia, jak to że jedna dziewczyna po 2 latach mówiła nadal "kocham cię", a wystarczył wyjazd na jeden weekend i sie jej odwidziało, a o sprawie zostałem poinformowany sms. Na dzień dzisiejszy czuje się jak trup ;[. Co do sexu w tym wszystkim powiem, że to raczej ona powinna do tego dążyć jak będzie gotowa, ja nigdy nie kładę nacisku na tą sprawę, u mnie priorytet to uczucia i wiem że uznacie mnie za dziwaka, ale już taki jestem
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 10, 2009, 01:17:28 pm
u mnie też, u mnie też ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 10, 2009, 01:32:49 pm
Heh, sex przedmałżeński to nie jest jakiś tam zaraz grzech ogromny, większy raczej mają księża co go uprawiają, a tak na poważnie to ważne jest aby sex nie stał się zabawą dla "dzieci" co robią to z każdym bo lubią, to już by była patologia. A kościół niech się nie pcha tam, gdzie sam nie jest do końca czysty.

Macbeth, spoko, bodaj jeden co myśli jak ja ;] bo normalnie jak napisałbym coś takiego na innym forum to by mnie wyśmiali.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 10, 2009, 03:38:37 pm
dla mnie ważne jest to żeby żyć w zgodzie z samym sobą, nie z narzuconymi wymogami - pewnie, czasem trzeba nagiąć swoje poglądy, być elastycznym, ale pozostawać sobą. sex tak jak i ludzie nie jest towarem i nie wolno o tym zapominać, a uczucia to coś pięknego. ot co Michale, nie uważaj się za dziwaka, bo `nasze` poglądy uważam za najbardziej zdrowe ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Styczeń 10, 2009, 07:39:01 pm
może nie na temat nieco, ale drażni mnie strasznie jak się używa słowa sex, zamiast seks. no nie wiem. jakoś tak.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 10, 2009, 11:35:52 pm
niutek, heh kwestia estetyki i rozpędu palców na klawiszach.

Macbeth, może jesteśmy i zdrowo myślącymi, ale nasz gatunek wymiera ;/ jest nas w takim razie coraz mniej, sądząc po postawach młodzieży, gdzie ponad 70% w wieku do 17 lat straciła dziewictwo. Dla mnie to jest powolna sodoma i gomora ;/
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 11, 2009, 12:01:28 am
dla mnie używanie słowa SEX zamiast SEKS to pewien rodzaj infantylizmu...
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 11, 2009, 11:27:54 am
Asianka, heh a mi z racji tego że w tygodniu mam więcej godzin angielskiego jak polskiego nie robi już znaczenia, aby nie było literówek ;] ale odbiegamy od tematu ;) więc kończymy dyskusję na temat X a KS.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 17, 2009, 12:00:59 am
Cytat: niutek
może nie na temat nieco, ale drażni mnie strasznie jak się używa słowa sex, zamiast seks. no nie wiem. jakoś tak.


Mnie też.

Wracając do tematu. Rozmawiałem ostatnio z kolegą, człowiekiem KK. Pytałem go o seks, kiedy jest, a kiedy nie jest grzechem. Nie jest nim, o ile rodzi się z miłości, a nie z pożądania, dla własnej przyjemności. Kiedy jest darem. O ślubie nic nie wspominał, jedynie o zabezpieczeniach - tylko "naturalne".
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 17, 2009, 06:17:17 pm
_Mithrandir, heh i masz kolejne stanowisko, a konserwatyści z KK powiedzieliby, że przed małżeństwem to grzech i kropka  :smile:  KK sam w sobie w wielu sprawach sam w sobie budzi sprzeczności, a to przez księży którzy naginają prawa Boskie tak jak im pasuje, w końcu to ludzie, a większość bez powołania  :???:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: rww w Styczeń 17, 2009, 08:00:56 pm
Cytat: michalmaster1
_Mithrandir, heh i masz kolejne stanowisko, a konserwatyści z KK powiedzieliby, że przed małżeństwem to grzech i kropka  :smile:  


Jest gorzej - 'konserwatyści z KK' mogą powiedzieć, że i po sakramencie małżeństwa seks może być grzechem  :mrgreen:
 Nie jest nim, o ile rodzi się z miłości, a nie z pożądania, dla własnej przyjemności.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 17, 2009, 09:28:56 pm
rww, nie wykluczam i takiej sytuacji, nigdy nie wiadomo co im strzeli do bani, ale koniec z kościołem i tematem o nim, wróćmy do topicu na farum
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 23, 2009, 12:28:12 am
Seks u ludzi w wieku dojrzewania stał się nagminny sam musze przyznać że padłem jego ofiarą ale z osobą którą kocham i jestem już ładnych kilka lat. Jak bym miał na zbyciu 30 tyś zł to już dawno bym się ożenił. Ślub jest istotną częścią życia może w sferze seksualnej niewiele się zmienia dla tych co już go wcześniej uprawiali ale dla tych którzy czekali jest wyjątkowym przeżyciem. Banały czyż nie ale takie są fakty i właściwie nie trzeba wiele dodawać. Ja swoją wybrankę odnalazłem 800 metrów od domu co powoduje że spędzamy ze sobą masę czasu i żyjemy prawie jak rodzina. Moim zdaniem częste przebywanie z sobą oraz dzielenie się troskami dnia codziennego jest klucze do sukces stworzenia silnej więzi emocjonalnej której w tym przypadku nieodzownym elementem jest właśnie seks. Fascynacja fizycznością drugiej osoby jest istotna.
Co do spowiedzi staram się chodzić do księży którzy słuchają i lubią podejmować z tobą dyskusje i zdarza mi się klęczeć w konfesjonale po godzinie lekcyjnej. To naprawdę pomaga. I np. dzięki temu mamy taką zasadę w związku że uprawiamy seks bez zabezpieczeń w oparciu tylko o cykl. Wydaje mi się to wtedy czymś bardziej czystym. No i nie powoduje że przy każdej zachciance możesz się kochać.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 23, 2009, 03:11:18 pm
diglet, mądrze powiedziane ;]  a właściwie napisane ;] zgadzam się z tobą w stu procentach, tylko że jest jedno ale, nie każdy ma osobę ukochana tak blisko jak ty ;| i co wtedy, wtedy pozostaje wiara, że ta druga osoba Cie kocha, im bardziej w to wierzysz, tym bardziej myślisz a jeśli ona/on mnie zdradza, cy mogłaby/mógłby znieść sumienie? Takie pytania dręczą chyba każdego, kto jest daleko od swojej "połówki"
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 23, 2009, 11:52:15 pm
Przez pewien czas mieszkałem w Krakowie i miałem do Bielska – Białej 100 km i powiem że w miarę dojrzałym związku taka odległość raczej umacnia więź. Ale masz rację  michalmaster1 odległość nastarcza największych trudności ale jeśli ktoś podejmuje się wyzwania związku na odległość musi być pewien konsekwencji takiego działania i przezwyciężyć w sobie lęk przed zdradą a skupić swoje emocje na podejmowaniu wszelkich prób utrzymania pozytywnych myśli i możliwości dbania o drugą osobę na odległość. To powinno pochłonąć tyle energii by ograniczyć możliwość niezdrowych myśli dość skutecznie zatruwających relacje w związku.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 24, 2009, 09:23:19 am
diglet, jest jeden problem, bo są ludzie którzy myślą wielotorowo, czyli potrafią nad paroma rzeczami na raz rozmyślać, jest przekleństwo i dar jednocześnie.

Co do twojej wypowiedzi to się w pełni z tobą zgadzam.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 24, 2009, 10:35:26 am
Wszyscy ludzie myślą równolegle (nad wieloma rzeczami naraz) tylko komputery myślą szeregowo ze złudzeniem równoległego.  :razz:

Ja sobie tak radziłem że po prostu dużo się uczyłem i byłem po tym tak zmęczony że chciałem tylko spać.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 24, 2009, 10:58:52 am
Cytat: michalmaster1
Takie pytania dręczą chyba każdego, kto jest daleko od swojej "połówki"
mnie nie ;)
Cytat: michalmaster1
są ludzie którzy myślą wielotorowo, czyli potrafią nad paroma rzeczami na raz rozmyślać, jest przekleństwo i dar jednocześnie.
a to akurat doskonale rozumiem, ja mam większe zaufanie do NIEJ niż do siebie.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 24, 2009, 01:38:10 pm
Macbeth, ja akurat sobie to ufam, ale nie do końca zawsze powinna być ta granica, mojej ukochanej też ufam, ale wiesz tez z granicą. Nie można nikomu ufać bezgranicznie bo to głupota małego dziecka i do tego przesadny romantyzm. Tym bardziej wiesz jak to jest kiedy cały czas np. piszą do Ciebie pseudo znajomi z wiadomościami typu : "Obściskiwała się z kimś" itd, ja takich mail odbieram dziennie 15 do 30 więc wiesz, mimo wszystko jej ufam i mam szczerą nadzieje że tak  nie jest jak piszą, wszystko się okaże.

A wracając do tematu to seks przedmałżeński to najwyżej powinien być znakiem, że chce się z kimś związać na resztę życia. Tak ja myślę.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 24, 2009, 01:58:44 pm
Ja z założenia w życiu kieruję się drogową zasadą ograniczonego zaufania. Trudno zdobyć moje zaufanie, ONA je zdobyła. Czy ufam JEJ bezgranicznie? Nie wiem, wiem, że bardziej niż innym. Natomiast wiem, też że sam jako człowiek mam prawo do błędów i słabości dlatego tam wyżej napisałem, że jej ufam bardziej niż sobie.

a generalnie co do wiary w ludzi to podążając za Kołakowskim powiem, że w życiu trzeba wierzyć, wierzyć ludziom, trzeba zakładać, że chcą dobrze i że są dobrzy i właśnie mamy dostawać po dupie przez to, że źle ulokowaliśmy swoje zaufanie, bo będąc wiecznie podejrzliwym nie da się żyć.

Staram się ufać i wierzyć w dobre intencje ludzki, ale jak wyżej napisałem nie jest to dla mnie łatwe, dlatego bywa mi ciężko.

Cytat: michalmaster1
Tym bardziej wiesz jak to jest kiedy cały czas np. piszą do Ciebie pseudo znajomi z wiadomościami typu : "Obściskiwała się z kimś" itd, ja takich mail odbieram dziennie 15 do 30 więc wiesz, mimo wszystko jej ufam i mam szczerą nadzieje że tak nie jest jak piszą, wszystko się okaże.
Sytuacja średnio ciekawa. Tylko wiesz jak jest, sytuacje bywają wieloznaczne - ja mam kumpelę, którą traktuję jak siostrę, ganiamy się po uczelni, szturchamy, gryziemy (sic!), a jak trzeba to i się można przytulić...z zewnątrz może to wyglądać różnie, tylko jakie to ma znaczenie z perspektywy osoby, która zna te relacje i wie jak jest?

znajomych olej, zwyczajnie im powiedz, że nie chcesz słuchać takich rzeczy i że guzik ich to obchodzi - powinni zrozumieć. z dziewczyną porozmawiaj, wprost, tak najłatwiej.

Cytat: michalmaster1
A wracając do tematu to seks przedmałżeński to najwyżej powinien być znakiem, że chce się z kimś związać na resztę życia. Tak ja myślę.

seks jest w moim mniemaniu całkowitym oddaniem i dopuszczeniem do największej tajemnicy, pewnym sacrum...i wszystko byłoby pięknie, ale życie jest kalejdoskopem...jednego dnia wydajesz 100zl na paczki laysów żeby uzupełnić kolekcję pokemonów, a następnego dnia budzisz się z przekonaniem, że zbieranie tazo nie ma sensu i ową kolekcję wyrzucasz przez okno - choć tak właściwie nie wiesz czemu. Metafora trywialna, ale mam nadzieję, że trafna. Kocham i jestem w stanie uczynisz wszystko, co w mojej mocy żeby tak pozostało, ale cholera jasna nie wiem, po prostu nie wiem czy kobieta, z którą jestem, jest tą przy której się zestarzeje.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 24, 2009, 03:52:16 pm
:evil: a ja jestem teraz wkur...ony bo choć ma ferie to nie ma czasu dla mnie, nawet krzty a szlaja się z niby "rodziną" to tu to tam, hehe i w dodatku ma zbyt ładnych "kolegów".
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 26, 2009, 10:36:44 am
Zaczynamy już odchodzić od głównego nurtu wypowiedzi. Możliwe że jakieś kwestie nie zostały poruszone to zachęcam do wypowiedzenia się o nich. Asianka chyba nadszedł już odpowiedni moment abyś też się wypowiedziała chyba że masz jakieś założenie dokąd ma ciągnąć się dyskusja.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 26, 2009, 10:49:18 am
Hmmm.
Poruszyliście bardzo ciekawy temat, jakim jest 'Milosc na odległość'.
Sama przez to przechodziłam, dlatego dobrze mi się Was czytało, z pełnym zrozumieniem i małym uśmiechem na twarzy, bo dochodzę do wniosku, że jednak niektore sytuacje bywają szablonowe. Szczególnie zachowania ludzi, którzy pragną komuś spieprzyć życie, związek ;)

A co do seksu przed ślubem- jasne, że tak, jeśli:
- para naprawdę! się kocha, jest pewna swoich uczuć (nie jest to żadne zauroczenie) i tak dalej. Jeśli chce dokonać tego zupełnego oddania, poznania wszelkich tajemnic i tak dalej...
i jeżeli para jest odpowiedzialna, to proszę bardzo.
Jeśli para jest niewierząca, to też ułatwia trochę sprawę :P

Czasem chyba jednak warto zaczekać, bo to potęguje apetyt i seks sam w sobie jest lepszy ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 26, 2009, 12:29:21 pm
A co z parami, które przed seksem przedmałżeńskim się kochają, a po seksie nagle uczucie znika? Seks nie zawsze jest dobry. Jednym pomaga, innym przeszkadza - nie wiem, skąd to się bierze.

Cytat: Macbeth
seks jest w moim mniemaniu całkowitym oddaniem i dopuszczeniem do największej tajemnicy, pewnym sacrum...


Tylko seks?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 26, 2009, 01:32:01 pm
Jeśli uczucia zanikają, to może wcale ich nie było?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 26, 2009, 01:34:19 pm
Skoro były odczuwane, to chyba były? ;) To są właśnie uczucia. Wierzę, że można się zakochać na całe życie, ale nie wierzę, że można kochać tylko raz.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 26, 2009, 01:41:12 pm
Ok, ale to nie była może miłość?
Bo na seks moim zdaniem powinny decydować się osoby pewne swojej miłości. Uczucia tak silnego, że można je tylko tym aktem wzmocnić, a nie unicestwić.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 26, 2009, 01:46:00 pm
Z rozumowego punktu widzenia nigdy nie można być pewnym miłości ;) Za to intuicyjnie - zapewniam, że naprawdę wielu ludzi jest tego pewnym, a mimo to po pierwszym razie coś nie gra i się rozchodzą. W którym momencie tak naprawdę jesteś w stanie stwierdzić, że to, co do kogoś czujesz, to miłość? Można być pewnym tylko wtedy, gdy się okaże, że to nie była miłość (a i to niekoniecznie).

Prawda jest jednak taka, że faktycznie lepiej poczekać z seksem tyle, ile tylko się da (niekoniecznie aż do ślubu - sytuacja byłaby niezręczna, gdyby dwoje ludzi przestało się kochać po seksie po ślubie).
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 26, 2009, 02:08:15 pm
Cytat: _Mithrandir
Prawda jest jednak taka, że faktycznie lepiej poczekać z seksem tyle, ile tylko się da (niekoniecznie aż do ślubu - sytuacja byłaby niezręczna, gdyby dwoje ludzi przestało się kochać po seksie po ślubie).


i o to chodzi :)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 26, 2009, 03:16:08 pm
Cytat: _Mithrandir
Tylko seks?
wspólne pieczenie ciasteczek też, ale generalnie nie o tym ten temat. :P
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 26, 2009, 11:06:43 pm
to napisałem o 16
Cytuj
heh ;] powiem wam:

"wypinam się na to", hehe, jeśli się kogoś kocha to się kocha, jeśli jesteś zauroczony/a wyglądem drugiej osoby to tez wiesz, miłość się czuje, to jest wyższe uczucie, które później przekształca się w oddanie, poświęcenie i przywiązanie. W każdej innej sytuacji potrafisz sprecyzować co ci się podoba w tej osobie, że wygląd, że ma kase i nie wiem co jeszcze, jak kochasz to nie widzisz wyglądu, bo osoba będzie zawsze piękna, a kasa liczyć się nie będzie. Wiem po sobie, bo kocham tak że nawet o innych myśleć nie mogę i siedząc koło innej w autobusie czy coś nawet się nie odwrócę w jej stronę bo uciążliwie, ale wspaniale, myślę o mojej jedynej :roll:



powiem wam, walić to, hehe :) właśnie zostałem zdradzony i przypadkiem na to wpadłem, strasznym przypadkiem. Zdradzony przez 17-letnia <ocenzurowano> z prawie 40-letnim prykiem ;] sex to nie świętość a jak widać przyjemność :) więc dzielmy sie :)

Mimo wszystko pewnych słów nie należy używać.

_Mithrandir
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 27, 2009, 10:41:05 am
michalmaster1,
ja pie****, dziewczyny to są naprawdę świetne-
jak już mają chłopaków, którzy je kochają, szanują i tak dalej- to się szmacą.
Ja już niemal miałam pisać Ci mowę pochwalną za to, jak piszesz o tej swojej ukochanej.
Ehhh.

Trzymaj się jakoś.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 11:58:04 am
_Mithrandir, wspomniałeś o tym że miłość po seksie zanika, to przywołało mi na myśl takie hasło które usłyszałem że przed małżeństwem trzeba przetestować tą drugą osobę czy nadaje się do współżycia. A podając cytat "kota w worku nie kupuje".

Wydaje mi się że ta zanikająca miłość po współżyciu bierze się po części z takiego nastawienia.

michalmaster1, dasz radę chop jesteś.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 27, 2009, 03:36:18 pm
diglet, mi też to przypomniało ten cytat.

Cytat: diglet
Wydaje mi się że ta zanikająca miłość po współżyciu bierze się po części z takiego nastawienia.


Tzn. jakiego?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 04:17:09 pm
Kocham cię więc kochajmy się. Nie sprawdziłeś się więc przestaję cię kochać. („kot w worku”)

To jest takie trochę dziecinne no ale takie są realia.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 27, 2009, 09:15:37 pm
o i tu masz racje :) diglet, powiedziałem dziewczynie niech poczeka bo ma 17 lat i powinna na prawdę tego chcieć, to poleciała do kolesia co ma 30 i ogarnęła z nim temat ;] dobry przykład jak miłość szybko znika od zachcianki ;] Pzdr jesteś moim mistrzem Jodą :)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 09:56:21 pm
Asianka ma rację mówiąc w jednym z postów że są dziewczyny i takie tak samo faceci. Z tego co wiem to faceci są mniej uczciwi w stosunku do kobiet ale to w pewnym sensie tłumaczy biologia bez usprawiedliwień bo zdrada to dla mnie coś bardzo drażliwego i od kiedy pamiętam potępiałem wszystko co wychodziło poza zdrowy kanon myślenia. Nawet koleżanka powiedziała mi że jestem homofobem.  :razz:

Jak się zachowują teraz ludzie to mam dużo świeżych wieści na przykład ostatnio na WOŚPie do mojego kolegi dobierały się dwie 13 latki. No cóż świat przestaje być taki konserwatywny.

Ale czy bawienie się uczuciami innych jest dobre mi się wydaje że to jest po prostu niezdrowe i osoba taka myśli tylko o sobie. Przykro mi michalmaster1, że spotkało cię takie rozczarowanie ale gorycz minie i trafisz jeszcze na dziewczynę, która wzbudzi twoje zainteresowanie.  :wink:

Nie wiem czy ktoś z was czytał może "Samolubny gen" Dawkinska pisałem kiedyś nawet na jej temat chyba na gildia.pl. Tam można znaleźć kilka odpowiedzi na temat stosunków damsko męskich patrząc się przez pryzmat genetyki. Już mniejsza o to że prawie oberwałem od narzeczonej jak jej to tłumaczyłem.  :wink: Po prostu nie było to romantyczne a ja z natury nie jestem romantykiem.  :wink:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 27, 2009, 10:01:48 pm
Ja też nie jestem romantyczna dlatego mam bardzo trzeźwe spojrzenie na uczucia, fizyczność, seks i tak dalej.
Książkę czytałam i cóż, genialna :D mądra taka! ;)

A 'młode dziołszki' są coraz bardziej rozseksione ;)
'ile Ci zapłacić by zobaczysz jak się szmacisz' i 'niech szmata się rozkracza dla dobrego ściemniacza'
dla wielu, wielu z nich seks to nie miłość, a <ciach> się, miłość francuska to tylko robienie loda i tak dalej.


ALE!
Naprawdę, wyjątki są.
I michalmaster1, spotkasz jeszcze parę takich. Nie chodzi o wielkie uczucie, ale o sam fakt by nie stracić wiarę w ludzi.

Zachowujmy jakiś poziom słownictwa...
[email protected]
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 10:13:07 pm
Jak chcesz mogę posłać ci na e maila albo na PW mój tekst co gdzieś tam na gildii figuruje o samolubnym genie. A co do twoich cytatów to jeden kojarzę z 52 dębiec ale drugiego już nie to jeszcze ze starych czasów kiedy na osiedlu wszyscy się tym jarali.

Trzeźwe spojrzenie na miłość nie jest chyba najlepsze z mojego przykładu to po części troszkę uciążliwe bo pozbawia niektórych aspektów miłość ciekawych jako samo uczucie czy przeżycie.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 27, 2009, 10:19:51 pm
Poślij, poślij :)
lubię czytać takie wywody.

drugi cytat pfk ;)

Hmmm.
Lubię, jak ktoś ważny dla mnie, o również dość trzeźwym podejściu do uczuć, próbuje udowodnić mi, że jestem jednak troszkę romantyczna.
To jest ciekawe droczenie się i bardzo zabawne :)
Na całe szczęście umiem łączyć trzeźwe podejście do miłości czy innych uczuc z optymizmem i ogromnym poczuciem humoru oraz wyobraźnia.
Dlatego nie jestem pochmurnym cieniem, który we wszystko wątpi ;)
Przeżywać nieromantycznie ale wzniośle też się da, na pewno wiesz o czym mówię (chociaż troszkę).
Po prostu nie lubię takiej zbytniej tkliwości, czasem jak patrzę na innych to podświadomie doszukuję się w tym wszystkim fałszu, choć wiem, że po prostu to nie oni są winni, tylko ja jestem winna, a raczej moja harda nieromantyczna natura ;)
przez to trudna sztuka ze mnie, heheehehhe :D
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 27, 2009, 10:22:23 pm
no cóż i diglet, żyjemy dalej ;] już poznałem tez przypadkiem dziewczynę co jest jak moje odbicie, rok młodsza i ma zasady :) może to to, na tamta czekał nie będę po tym co mi ten dziadzia powiedział i ona, bo nie ma sensu. Powiem, że jak się człowiek napije, pomyśli, to nie zawsze na złe to idzie ;] PzdR

co do genów full racja, bo jej mama to jest wielokrotną rozwódką, więc wiesz, może to i ma sprawdzenie, z tego co obserwuje w środowisku do koła to ma i to duże.

Asianka, a może kiedyś pogaducha na gg ;] hehe tzw. filozofowanie nocne ;] hehe

lubię czasem popisać z kimś racjonalnym, bo creyzol ze mnie ;] hehe
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 27, 2009, 10:24:13 pm
O, to co powiedziałeś o tych genach, to też częste zjawisko, choć są wyjątki (jej, powtarzam się)
Ale powiedzonko, że jaka matka taka natka albo że niedaleko pada jabłko od jabłoni... często się sprawdza. :)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 27, 2009, 10:26:32 pm
a bardzo możliwe, pierwsza "miłość" tez miała mamę po rozwodzie. Maybe

Podświadomie pewnie boje się kolejnego odrzucenia, ale widzę zmianę we mnie, wydaje mi się lepszą, każde takie przeżycie mnie wzmacnia, bo "co nie zabije to cie wzmocni"  :grin:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 10:34:18 pm
Widzę że stara zasada rządzi utapiania smutków w butelce. Asianka, posłałem ci na e maila ale wydaje mi się że o Dawkinsie przydał by się kiedyś osobny temat chociaż nie jestem pewien czy mam prawo zamieszczać swoje wypociny gdzie indziej. I tak rozumiem o co ci chodzi ze wzlotami i upadkami emocjonalnymi. A jeśli chodzi o patrzenie na pary z boku to uwierz mi że kilka miesięcy bez dziewczyny w Krakowie doprowadziło d tego że jak chodziłem ze wspólokatorami na imprezy to oni prosili mnie żebym patrząc się na człowieka i jego zachowania powiedział im jego profil psychologiczny.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 27, 2009, 10:35:30 pm
Powiem Ci tak.
Po takich akcjach można być twardszym, jednocześnie stając się bardziej niedostępnym dla innych.
ALE!
W moim odczuciu to bardzo dobrze! Przecież chodzi właśnie o to, by przez ten niewidzialny mur przedostał się tylko ktoś naprawdę wytrwały i godny. :)

diglet, dziękuję!
Powinieneś pisać recenzje albo pracować w reklamie :)
gdybym nie czytała Samolubnego genu to na pewno już dziś szukałabym ebooka :D
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 10:42:34 pm
Nom właśnie pisze recenzje do gildii, a w gazecie pracowałem ale zrezygnowałem bo mieli strasznie nieodpowiadające mi poglądy.

Bądź miły, uprzejmy i koleżeński serce trzymaj na uboczu przez jakiś czas nie martw się stratą jesteśmy wszyscy młodzi a każdy może prędzej czy później, bliżej lub dalej trafić na ta/tego jedynego. :P Na tym kończy się chyba moja romantyczność. A co do picia to ja nie powinienem się wypowiadać bo wiem że kiedyś przesadzałem i smutek to utapiałem co dziennie ale jednorazowo to pomaga.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 27, 2009, 10:42:42 pm
Hehehe, dajesz, dajesz nowy temat :)
mam fere i masę chęci do upłynniania swoich myśli :D

A co do tworzenia profilów psychologicznych- widzę po Twoich wypowiedziach, że byłbyś w stanie.
Ja też co nieco umiem powiedzieć o ludziach na podstawie behawioryzmu. Często trafnie, ale nie zawsze, wiadomo ;)

[ Dodano: 27 Styczeń 2009, 22:44 ]
A czy ktoś powiedział, że alkohol jest tylko dla wyżelowanych mięśniaków z wiejskiej dyskoteki i dla łatwych panienek w różu :D?


Eeeej, ja tam lubię podrasować mój zawsze dobry humor alkoholem ;p
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 10:50:46 pm
Jutro się dowiem czy mogę zamieścić ten tekst bo teraz to mi raczej nikt nie odpowie. A tematyka Dawkinsa jest nader ciekawa.

A co do tworzenia profili moja narzeczona jest na 3 roku pedagogiki i psychologię też miała a ja zawsze nazbyt mocno interesowałem się tym czego ona się uczy. Teraz mogę jej pomagać przynajmniej we wszystkich pracach.

Teraz mnie to tak zastanawia czy my to mamy w genach że tak łatwo nam odbiec od tematu  :razz: .

Ale skoro już z seksu przedmałżeńskiego przeszliśmy na zdradę to może i tą część tematyki możemy rozwinąć. Bo w końcu to zdrada budzi nasze tak ogromne zainteresowanie i idącą z nią falę emocji.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 27, 2009, 10:52:43 pm
A jak to jest,
ponoć kobieta mogłaby zdradę wybaczyć, a mężczyzna nigdy.

Jak jednak pokazują i filmy, i książki, i życie :D
jest różnie :)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 11:02:47 pm
No cóż przyjęło się że kobieta w swojej dobroci i częściowej niestety naiwności jest w stanie wybaczyć a mężczyzna, który ma bardzo dużo zakorzenionych specyficznych zachowań jak chęć dominacji, władzy, wiary we własne zdolności, czystej dumy nie przyjmie kolejny raz kobiety.

Fakt tak tylko się uważa a sprawa wygląda różnie moim zdaniem to zależy w największej mierze od okoliczności, przywiązania partnerów, relacji rodzinnych (np. posiadanie dziecka), charakteru i wychowania. Dlatego reakcje są przeróżnie niektóre mogą szokować inne wydawać się całkiem logiczne.

Dopowiadając do tego kobiety częściej się godzą na taką sytuację że mężczyzna je zdradza jeśli podburzony jest ich system wartości i wiara we własne siły miałem kiedyś taką koleżankę której chłopak ją zdradzał i to wielokrotnie mimo to nie odeszła od niego. Spowodowane było to tym że miała ona spaczone rozumienie swojej wartości i wiarę że będzie potrafiła go zmienić.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 27, 2009, 11:06:25 pm
nawiązując do tematu - choć trochę ;P - 54% księży chciałoby mięć żony i dzieci, 12% przyznaje się do życia w związku i stałych kontaktów seksualnych co wy na to?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 27, 2009, 11:13:03 pm
Znieść celibat.

Ale powiem ci tak jak będziesz miał chwilkę wolnego to polecam ci Susan Blackmore "Maszyna Memowa" i po części Dawkinsa tam bardzo ładnie jest wyjaśnione dlaczego kościół sprzeciwia się zniesieniu celibatu.

No cóż kapłan też jest człowiekiem właściwie mężczyzną którym targają różne pokusy.  :wink:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 28, 2009, 01:04:18 am
wiesz dla mnie kościół to jedna z bardziej jajcarskich instytucji jakie znam :)...z tych samy badań wynika, że 88% młodzieży i 77% dorosłych jest za zniesieniem celibatu, więc Twoja opinia mnie nie dziwi...czemu kościół się sprzeciwia -wiem ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 28, 2009, 09:59:36 am
mój ksiądz prefekt jest za zniesieniem celibatu :D  :roll:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 28, 2009, 10:45:13 am
Widzę, że dyskusja nieco odbiegła od tematu. Myślę, że to nie jest wielki problem, żeby założyć nowy wątek, a wyraźnie widać, że jest taka potrzeba ;) Jak tak dalej pójdzie, to kiedyś nie będzie można rozpoznać, o co w tym temacie chodzi.

Czy to, że ludzie są po zawarciu związku małżeńskiego lub nie są, wpływa jakoś na ich relacje czy uczucia po pierwszym stosunku? Wiadomo, że bywa, że po pierwszym razie związki się rozpadają, w małżeństwach też tak bywa?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 28, 2009, 03:23:37 pm
Cytat: Asianka
A jak to jest,
ponoć kobieta mogłaby zdradę wybaczyć, a mężczyzna nigdy.

Jak jednak pokazują i filmy, i książki, i życie :D
jest różnie :)


JA już wybaczyłem, wybaczyłbym i teraz pewnie, ale:
1. nie prosiła mnie o to  :smile:  na siłę nie "uszczęśliwia" się kogoś
2. to już nie pierwszy raz i nie wiem czy jest sens
3. straciłem mnóstwo zaufania
4. pogodziłem się z tym i jest mi dobrze

Co do alkoholu, to czasem, od okazji a teraz taka była  :???:  niestety, na co dzień nie lubię, bo mam mnóstwo obowiązków.

Co do celibatu, to jest on dziwny, chcesz być księdzem to się godzisz na to, łąmiąc tą regułę, księdzem nie jesteś. Proste. Ale lepiej żeby księża mieli żony niż mieli po burdelach się wozić i trzymać "gosposie".

Z seksem przed małżeństwem to też różnie, zależy od genów, chuci, stopnia rozwinięcia, pewności siebie i podejścia do życia i spraw moralnych.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 28, 2009, 04:10:05 pm
I umiejętności rozmawiania ze sobą w związku.
Trzeba umieć o tym rozmawiać. O seksie, o swoich potrzebach, fantazjach, o ANTYKONCEPCJI też.
Żeby wszystko nie skończyło się zanim się zaczęło.
;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 28, 2009, 06:11:43 pm
a nie sądzicie, że ogólnie trzeba umieć rozmawiać?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 28, 2009, 06:22:12 pm
Rozmowa to coś do czego ja zawsze dążę, to podstawa wg mnie, bez szczerej rozmowy nie będzie nic ;]
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 28, 2009, 06:34:58 pm
parafrazując mój podpis:
nie wystarczy umieć mówić, żeby potrafić rozmawiać :D
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 28, 2009, 07:58:17 pm
oj tak, co z tego, że znają słowa i składnie językowa, jak nie potrafią wykorzystać w dobrym celu lub rozsądnie się wypowiedzieć, dla wielu rozmowa to gadka szmatka przed małym co nieco, jak to Asianka,  napisałaś "się rozkracza dla lepszego ściemniacza", czy jakoś tak ;] język to narzędzie które rani bądź daje szczęście :P hehe
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 28, 2009, 10:02:45 pm
Żal mi lasek, które lecą na byle ściemę...
naprawdę.

Chociaż, podziw dla takiej <ciach> męskiej, która potrafi bajerem doprowadzić laskę prosto do pozycji łóżkowej. Znam takie panny, które... cóż, nie są głupie, ale kilka pięknych slów, barwnych epitetów... i już nogi na V.

Ehh.

Dobry bajer nie jest zły, ale trzeba umieć znaleźć granicę i jej nie przekraczać.
A jeśli chodzi o związek i ogólnie o stosunki damsko-męskie czy nawet takie koleżenskie, przyjacielskie- ROZMOWA, michalmaster1, tak jak powiedziałeś, to coś, do czego powinno się dążyć. Podstawa, fundament :)

Proszę zwracaj uwagę na słownictwo którego używasz.
[email protected]
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 28, 2009, 10:16:03 pm
[email protected], wyrwało się koleżance tylko ;]

Asianka, wiesz, właśnie z powodu, że powiedziałem byłej, że seks to coś ważnego w życiu i nie będę robił z nią tego jak królik, to dostałem odpowiedź:
"Jesteś popapra*cem i poj*em........" i dalej nie trudno się domyśleć, chyba  :sad:  zawiodłem się na niej, ale znalazłem już nową :) póki co koleżanka, może kiedyś
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 28, 2009, 10:25:50 pm
Wiesz co, jesteś drugim chłopakiem jakiego znam, który odkładał seks na później.
'Zawsze' to faceci się spieszą.
Ale to oczywiście punkt dla Ciebie.
Twoja eks powinna uszanować Twoją decyzję, tak jak wielu chłopaków godzi się zaczekać na gotowość partnerek.

Ja zauważyłam, że w niektórych kręgach bycie dziewicą nie jest TRENDI :D
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 28, 2009, 11:15:34 pm
Asianka, tu się zgodzę, jeszcze nie dawno chwaliła mi się, że pomogła koleżance, bo ją ten tego jakiś starszy pan, a potem nie chciał nawet z nią zostać, bo okazało się, że ma żonę, a to jeszcze 17-letnie dzieci ;] nie ma to jak postęp
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 28, 2009, 11:29:38 pm
17-letnie dzieci.
Nie sądzisz, że ten facet to pedofil?
Przecież... jeśli ma córkę, to jak on ją postrzega? Puszcza ją na imprezy? Na randki?
Jak on na nią patrzy?!
CHORE!
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 29, 2009, 01:06:30 pm
W wieku 16 lat uzyskuje się dużą część praw obywatelskich. I według prawa seks 17 latki z nawet o wiele starszym mężczyzną nie jest przestępstwem jeśli nie została naruszona wola. (po prostu nie było gwałtu).

To jak postrzega swoją córkę a inne dziewczyny to dwie zupełnie inne sprawy. O swojej córce jeśli nie ma zaburzeń myśli po prostu jako o córce. Człowiek ma zapisane genetycznie niechęć do kazirodczego współżycia. Natomiast będący w średnim wieku mężczyzna poszukuje partnerki cechują się wyglądem gwarantującym wysoką płodność. (Tak to wygląda pod względem genetyki).

Natomiast pod względem społecznym na tą sprawę będzie tyle teorii i poglądów ile jest ludzi i kultur.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 29, 2009, 01:51:19 pm
a ja leje na to ;] chce się "sypać" nich to robi, ja szukam takiej jak to kumpel mówił:
"ta co ci Bóg przeznaczył, na drodze ci sie nie rozkraczy"  :mrgreen:

także wiecie, a ogół jest taki, że trudno, ale chyba znalazłem :) na razie koleżanka, może kiedyś, mam nadzieję to się zmieni.

Dziś na dodatek, utworzyła sobie moja ex nowy nr gg i od geyów mnie zwyzywała  :lol: , śmieszne, powiedziałem, żeby się nie poniżała, bo byle gej ma zasady nie tak jak ona ;] no i cisza w eterze :P
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 12:19:55 am
Wiesz, wychodzi na to, że ona jest dość niedojrzała nawet jak na swój wiek.
I pewnie teraz się zadręcza i jej spokoju nie daje ta cała sytuacja, ale w zupełnie inny sposób.

Hmmm, może ona się obwinia o to, że nie była w stanie zaciągnąć Cię do łóżka?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 12:25:11 am
Asianka, a wiesz to możliwe, bo choćby teraz ma na opisie na gg "Mój Kochany u mnie :**** <3333"

dziecinada i błazenada :P nic więcej
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 12:32:09 am
nowe zdjęcie  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:  :lol:


cóż :)
szybka jest.

mojego Przyjaciela była ( On teraz ma 24 lata, prawie 25, a ta sytuacja była, gdy on miał 17)
była niby normalną dziewczyną, płakała, gdy wyjeżdżał od niej wieczorami.
A nocami urzędowała z kolegami mamy. ;)

są takie :D
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 12:04:01 pm
No cóż, może działa wg zasady "Dziel się miłością"  :grin:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 12:18:42 pm
Chyba ciałem :)

a ja jestem typem zaborczej kobietki, dzielić się nie lubię. Siebie dzielić też nie lubię- oddaję się tylko jednemu, hehehehehe :D
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 12:21:29 pm
Asianka, żebym ja znał taka jak ty, to bym z rak nie wypuszczał :) ja też nie potrafię się dzielić miłością, tylko jedna osoba jest celem, albo żadna, bo jakoś grupowe tematy mnie nie interesują :lol:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 12:23:54 pm
Mr :D


;)

Załóżmy, że masz dziewczynę ( :D )
dziewczyna ma przyjaciela
akceptujesz to?
czy akceptujesz również przyjacielskie uściski, małe przytulanki, buziaki w policzek :>
:D
i takie zwroty 'kocham Cię jak siostrę, zawsze będę Cię kochać' :D ?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 12:27:59 pm
trudno mi to powiedzieć, myślę, że to zależy ;/


ale pewnie i tak bym go zabił  :twisted:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 12:33:16 pm
Reakcja chyba standardowa.
Ja nie mogłabym, nie umiałabym być tolerancyjna wobec TAK bliskiej przyjaciółki mojego faceta.
Sama byłam taką przyjaciółką i wiem jak to się ma do siebie.
:D
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 12:36:24 pm
Asianka, ta, wiem ;/ po sobie tez poznałem to, ale z czasem jedyne co z tego może wyjść to psychoza  :wink:  więc już nie wchodzę w to bagno ;]

w sumie wiesz ja to się gotuję :) mam 5 faz, ostatnia to zagłada wszystkie co się znajdzie w zasięgu rażenia.  :shock:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 30, 2009, 02:42:57 pm
Cytat: michalmaster1
Asianka, żebym ja znał taka jak ty, to bym z rak nie wypuszczał :)
miałem, nie polecam. szczerze.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 03:50:13 pm
Macbeth, a czemu, powiem ci ze chciałbym mieć dziewczynę o mnie zazdrosną, która potrafiła by mnie na tyłku usadzić, z resztą wtedy działałoby to w obie strony.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 04:08:40 pm
To jest bardzo ciężkie na dłuższą metę, zarówno dla dziewczyny (bo taka robi sobie filmy w głowie i myśli Bóg wie co) i dla chłopaka (bo sądzi, że dziewczyna mu nie ufa, nie daje swobody itd.)

ale cóż.
ja wiem że mam trudny charakter :D
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Styczeń 30, 2009, 04:16:13 pm
Cytat: Asianka
To jest bardzo ciężkie na dłuższą metę, zarówno dla dziewczyny (bo taka robi sobie filmy w głowie i myśli Bóg wie co) i dla chłopaka (bo sądzi, że dziewczyna mu nie ufa, nie daje swobody itd.)
dokładnie, po 3 latach wymiękłem psychicznie, choć wiem, że nie chciała doprowadzić do takiego stanu i starała się kontrolować....ale to w głowie to nie były filmy, tylko seriale i to na 500 odcinków do przodu ;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 04:40:22 pm
Czasem to wynika z wielkiego, opętańczego uczucia.
I lęku przed stratą :)
wiem po sobie :)
tylko że w moim przypadku okazało się...
że miałam dobrą intuicję, niezłe przeczucie i część z moich telenoweli w głowie po prostu odnalazło zastosowanie w życiu.
;)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 05:18:01 pm
Cytat: Asianka
Czasem to wynika z wielkiego, opętańczego uczucia.
I lęku przed stratą :)
wiem po sobie :)
tylko że w moim przypadku okazało się...
że miałam dobrą intuicję, niezłe przeczucie i część z moich telenoweli w głowie po prostu odnalazło zastosowanie w życiu.
;)


jak widać w moim też ;], zazdrość o druga osobę to nic złego, jeśli ma się granice rozsądku, ale brak zazdrości w ogóle to jest przesada, bo to brak uczucia jakiegokolwiek w stronę tej drugiej osoby.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 05:22:46 pm
Brak zazdrości to albo wlasnie brak uczucia, albo sztuka opanowania opanowana :D do perfekcji :D

A tak poważnie, dobra zazdrość potrafi dodać smaczku, nieco pikanterii.
Ale taka chora, skrajna, okropnie psuje atmosferę.
Trzeba sobie umieć z nią radzić i wiecie co?
Myślę, że o zazdrości tez (a może przede wszystkim) powinno się się rozmawiać.
To pomogłoby uniknąć nieporozumień.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 05:29:48 pm
oj tak ;] ale czasem i rozmowa nie pomoże, bo ta druga osoba zaraz wytknie ci brak zaufania, jakby ona tobie ufała w 100% w co nie uwierzę nikomu.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 05:31:41 pm
Właśnie o to chodzi by w rozmowie powstrzymać wyrzuty, komentarze i uwagi złośliwe. By wyjaśnic sobie wszystko.

Wiem, wiem, ciężko o to, ja od razu zadzieram nosek do góry i się unoszę :P
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: przem_as w Styczeń 30, 2009, 05:45:13 pm
Rozmowy zeszły na nieco inne tory. Proszę trzymać się tematu.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 05:48:08 pm
przem_as, ale to się jak najbardziej tyczy, tylko to jest wątek rozbudowany :) a do tematu wracamy i to często, seks rozlewa się tu na prawo i lewo.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Asianka w Styczeń 30, 2009, 05:49:03 pm
ten temat emanuje seksem :)
ale juz mysle o temacie z nazwa bardziej ogólna :)
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 30, 2009, 05:57:19 pm
Seks przedmałżeński wiąże się z wieloma sprawami, zdradą, rozmową, zazdrością nawet z jedzeniem w McDonalds.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 31, 2009, 11:47:31 am
Ja jednak jestem tego zdania, co przem_as. To już nie są tylko związki z tematem, tylko sprowadzanie dyskusji na zgoła odmienne tory. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pisać o zdradzie, rozmowie, zazdrości czy nawet o jedzeniu w McDonaldsie, ale w nowym temacie.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Styczeń 31, 2009, 11:58:44 am
ok ok ;] spoko

tak więc ja myślę że temat nam się wyczerpuje, chyba że ktoś z forumowiczów dołączy i wrzuci swoje pięć groszy, bo my wyjadacze tego tematu powoli się powtarzamy.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 08, 2009, 05:41:00 pm
W zwiazku z tym, ze to co myśle nie ma sensu bo jest albo wypaczeniem moralnosci mojej świadomosci albo nabytym wzorcem społeczeństwa w którym się wychowałem, odpowiem, że nie ma sensu rozpatrywac tego pod kątem " co myśle ja, co myśli kolega, koleżanka".
Biblia jasno mówi, "seks po malżeństwie,".Biblia nie mówi o seksie przed małżeńskim tylko nazywa to wszeteczeństwem jak jest napisane w  
Cytuj
Pokarm jest dla brzucha, a brzuch jest dla pokarmów; ale Bóg zniweczy jedno i drugie. Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała.
1.kor 6,13

Cytuj
A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża. 1.kor 7,1-2


Sprawa jasna Bóg mówi, że jest to niemoralne i wszeteczeństwem.

Biblia nie mówi o tym jak dokładnie ma wyglądac seks małzeński, oralny itd. byc moze dlatego, ze Biblia nie jest poradnikiem seksualnym, ale zabraniać też nie specjalnie widze takie fragmenty.

Pozdrawiam.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 08, 2009, 08:17:43 pm
ale na świecie nie istnieje tylko KK i jego zasady, sa też morały i inne, prawda jest taka ze 70% społeczeństwa robi to przed małżeństwem, a co roku to coraz młodsi to robią.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 08, 2009, 11:00:56 pm
Mnie nie interesuje dogmatyka kościoła czy tym bardziej kościół katolicki, jakie sa realia a jaka jest prawda, jak byc powinno to cos zupełnie innego.

To, ze uprawiaja seks przedmałżeński jest jedynie kłopotem ich samych, widzialeś keidyś nieszczesliwe małżeństwo które dochowało się w cnocie az do małżeństwa? Bo ja 10 na 10 małżeństw widziałem szczęśliwych które zachowały się aż do małżeństwa bez seksu(przy tym będące ugruntowane w Panu).
Nie mówie tu o małżeństwach 10 letnich, tylko 15-40 gdzie ich miłosc kwitnie, a nie gnije.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 08, 2009, 11:53:59 pm
co racja to racja
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 09, 2009, 12:17:56 pm
Swoją drogą, szkoda, ze wychowaliśmy się w takim spoleczeństwie, gdzie np. Mi nikt nigdy nie powiedział, że seks jest czyms złym, jedynie o czym słyszałem to to, ze grozi dzieckiem, ale  że przy tym traci się pewne wartosci moralne nigdy.
W szkołach wolą zapobiegać skutkom niż iśc do przyczyny jak rozdawanie prezerwatyw.
Kiedy zacząłem sprawdzać, poznawać inne życie niż, zdziwilem się, ze takie rzeczy tak bardzo "masakruja" pewne wartości które się nabywa.
W kościołach seks jest bardzo cięzkim tematem, ale powinien być przez pastorów poruszanym kiedy należy.
Z KK miałem średni kontakt pomimo tego, że przynależałem tam spory czas, ponad 17lat, ale nauk o tmy nie słyszalem.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 09, 2009, 03:20:23 pm
Bo to jest tak, księża nie poruszają tematów drażliwych dla nich samych, wielu z nich ma dzieci, niektórzy nawet niby "żony", inaczej utrzymanki. I jak tu być praworządnym skoro osoba która powinna być wzorem sama ma większe grzechy niż ty.

W gruncie rzeczy seks przed małżeństwem nie jest niczym złym, ale musi on być nie zabawą, a aktem oddania się drugiej osobie.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 09, 2009, 04:02:32 pm
No księża to nie są moimi wzorcami raczej.
Cytuj

W gruncie rzeczy seks przed małżeństwem nie jest niczym złym, ale musi on być nie zabawą, a aktem oddania się drugiej osobie.


Jest czyms złym, mówisz o akcie miłosnym jak o oddaniu się drugiej osobie itd.
Wygląda mi to na to, ze starasz się byc romantykiem na tyle na ile to pasuje kobietom i udawać na tyle kogos wrazliwego na ile to odpowiada potencjalnym partnerkom.
A tak w zasadzie, seks to akt oddania swego ciała innej osobie, stajesz się jednym ciałem i tworzysz wspólnotę.
Oddajesz swoje ciało kobiecie, kobieta oddaje swoje ciało Tobie, jesli uprawiasz seks i nie oddasz jej swojego ciała to jestes egoistą od początku do końca.
Kiedyś twierdziłem jak Ty, dobrze, że każda chwila na zmiane jest dobra.

Byłbyś w stanie być teraz z kobietą i nie uprawiać z nią żadnych pieszczot cielesnych czy też nie masturbowac się aż do małżeństwa?
Po tym co juz wiesz, co juz przeżyłes?
Czy teraz niemiałbyś wyrzutów sumienia, że Twoje kobieta chce utrzymac wstrzemiezliwosc i Ty, ale zrobiliscie to juz kiedyś? Całe szczeście, ze to nie zmienia faktu tego iż i tak wytrzymaliście aż do małżeństwa.
Jeśli Twoja kiebieta wytrzymałaby az tyle, to jaki problem jej zaufać, ze Cię nigdy nie zdradzi juz? Skoro jest na tyle zdolna wytrzymac to inne tego typu próby będą o ileż łatwiejsze.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 09, 2009, 06:52:39 pm
Cytat: Gwahyr
Byłbyś w stanie być teraz z kobietą i nie uprawiać z nią żadnych pieszczot cielesnych czy też nie masturbować się aż do małżeństwa?


dam radę ;) .

Co do tych prób to byłem w dwóch poważnych związkach i jak powiedziałem, że nie ciągnie mnie do cielesnych "pieszczot", to dwa razy zostałem zdradzony, więc wiesz. To wcale nie jest tak, że chłopak jest zawsze tym złym w związku.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 09, 2009, 07:03:41 pm
Nie musisz mi o tym mówić, znam to ;P
No cóż, ja jestem w innym stanie juz. Oddałem się w panowanie Boga w całosci, staram sie wypelniac wolę Boga to co wyznaczył mi w zyciu, kobiete również jedynie tę od niego inaczej to dla mnie traci sens. Próbowałem juz dziłać w kazdy sposób bez Boga, bywało idealnie ale zawsze cos sie posypało i to tak, ze im jesteś lepszy tym bardziej po tobie depczą, to nie Twoja wina tylko jej.
Wybór odpowiedniej osoby to według mnie jedna z najtrudniejszych decyzji w zyciu, wiażesz się z osoba do końca życia tak naprawdę. Jak wytrzymasz z kobieta która często sie kłoci całe swoje zycie? Albo jak wytrzymać z kobietą która nie chce się zmieniać wcale.
Też uważałem, ze dam sobie radę bez dawania odstępstwa ciału, ale kiedy zaczałem to praktykowac, każdy dzień był pewną walką, a każdy upadek kosztowny, ale w Jezusie dostałem wyzwolenie i nie ma problemu. Kiedy próbowałem o własnych silach się przeciwstawic ciału zawsze przegyrwałem, kiedy robiłe to z pomocą Boga żaden problem :wink: .
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 09, 2009, 08:21:22 pm
hehe co do tego deptania to racja, jeśli zasługujesz na uznanie jednych to u innych się skreślasz, tak było, jest i będzie, chyba że cały świat poddany będzie radykalnej indoktrynacji.

Co do:
Cytat: Gwahyr
Wybór odpowiedniej osoby to według mnie jedna z najtrudniejszych decyzji w zyciu, wiażesz się z osoba do końca życia tak naprawdę. Jak wytrzymasz z kobieta która często sie kłoci całe swoje zycie? Albo jak wytrzymać z kobietą która nie chce się zmieniać wcale.


to szukam kobiety, która nie lubi szaleć, osoby niedostępnej i skrytej, uduchowionej, a nie imprezowiczki, która nie myśli poważnie na żaden temat poza tym jak się ubrać. Jestem troszkę romantykiem, ale głównie to jestem uziemionym realistą  :wink: co nie jest ani dobre, ani złe
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 09, 2009, 08:54:19 pm
Co bedzie jak znajdziesz?;P
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 09, 2009, 10:07:05 pm
Będę zabiegał o jej względy :) jak się uda to się okaże, bo nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli.

Co do seksu to odstawiam to na bok, bo to nie zabawa ;] ani żaden towar na sprzedaż!!!
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Luty 10, 2009, 05:06:19 pm
przestraszyła mnie jedna sprawa chłopaki. Gwahyrpowiedział:
Cytuj
szkoda, ze wychowaliśmy się w takim spoleczeństwie, gdzie np. Mi nikt nigdy nie powiedział, że seks jest czyms złym, jedynie o czym słyszałem to to, ze grozi dzieckiem, ale że przy tym traci się pewne wartosci moralne nigdy.


nie bardzo rozumiem co macie na myśli stwierdzając, że seks to coś złego.

nie wiem czy zostaną dobrze zrozumiany...
jaka jest różnica pomiędzy ludźmi i zwierzętami? oprócz tego ze mamy wolną wolę, samoświadomość, jakąś pewną opartych na dowodach wiedzę o tym, że żyjemy.
Potrafimy czerpać również przyjemność z rzeczy, z których zwierzęta nie są w stanie czerpać. Jest to jedna z podstawowych rzeczy odróżniających nas od zwierząt właśnie. Przykład? Posiłki. Zwierze je tylko po to aby zaspokoić głód. Ludzie z racji tego, że potrafią myśleć abstrakcyjnie podnoszą jedzenie do rangi sztuki, w której biorą udział wszystkie zmysły.

A seks? U zwierząt to kopulacja dla prokreacji. U ludzi? Sztuka. Element kultury. Jak można zatem twierdzić ze seks jest czymś złym?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 10, 2009, 06:35:27 pm
No coż, wasnie o to chodzi. niutek, zostałes wychowany w takiej społecznosci, ze traktujesz wspólżycie z kobietą instrumentalnie.
W swojej psychice wolna wola udzieliła się do stanu zbiorowego stanu ograniczenia wolnej woli, moze to nie jest złe, ale w końcu zaprowadziło nas to do miejsca gdzie stalismy się stadem zwierząt, nastepnie zaczynamy się do nich porównywać?
Tak, ale weźmy przykład z Orki, te zwierzeta zabijają dla zabawy.
Weźmy przykład modliszki, ta zabija podczas kopulacji.
Może przykład czarnej wdowy, ta zabija również podczas kopulacji.

Jak widać różnimy się od zwierząt czymś wiecej, poróżnia nas miłość i zrozumienie pewnych spraw oraz rozróżnienie praw moralnych i etycznych.
Seks jest konsumpcją siebie Samych, dzielenie sie swoim potomstwem wręcz oddawanie swojego DNA przez co powstaje nowe cialo jakim jest drugi człowiek.
Biblia przedstawia to w sposób połączenia się ciał. Łączysz się w ciało do końca życia w jedno, co lepsza oddajesz swoje ciało drugiej osobie w 100%.
Rozumiem, wiekszosc z nas to totalni egoiści i nawet byśmy nie pomysleli, ze można oddac Siebie, nawet w małżeństwie.
Następnie dziwimy się, czemu tyle milionów małżeństw jest totalnie nieszczęśliwych i zdruzgotanych po czym oddziałowuje to na dzieci.

Życj jak chcesz, tylko poznaj tego konsekwencje.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 10, 2009, 07:02:36 pm
Cytat: niutek
A seks? U zwierząt to kopulacja dla prokreacji. U ludzi? Sztuka. Element kultury. Jak można zatem twierdzić ze seks jest czymś złym?


Seks nie jest niczym złym, ale nie jest też zabawką jak już pisałem, co do porównywania ze zwierzętami, to ja bym nie porównywał, człowiek ma głęboka psychikę, zwierzęce zachowania powinien zostawić odkąd jest homo-sapiens, choć niektórzy robią takie wrażenie jakby na wieczór z drzewa schodzili.

Seks w sztuce to akt, w sztukę jednak nie możemy podciągnąć "porno", bo chyba o to ci chodzi niutek, chociaż ostatnio banda idiotów robi ze wszystkiego sztukę, nawet z grania na kompie ;/  co jest niszczeniem kultury  :???:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 10, 2009, 07:59:20 pm
Seks sam w Sobie nawet uważam za bardzo dobry.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Luty 10, 2009, 08:38:20 pm
ha, wiedziałem ze zostanę źle zrozumiany. Orki bawią się jedzeniem, modliszki zabijają podczas kopulacji. I to odróżnia nas od zwierząt. Z drugiej strony mamy sobie całą masę zachowań, służących w sposób jawny bądź nieco zawoalowany do tego by szukać partnera, który byłby dla nas oparciem w ciągu całego życia. Ba, w zasadzie jest to sens życia, bo tylko z kimś kto zaspokoi nasze potrzeby emocjonalne i fizyczne można wychować potomstwo, które z kolei będzie w stanie wychować kolejne pokolenie.
Dlatego każda religia głosząca, że rodzina jest najważniejszą jednostką, zaleca wstrzemięźliwość, bo zachowania seksualne skutkują tak, a nie inaczej. Jeżeli nasz partner będzie posiadać potomstwo z kimś innym, istnieje prawdopodobieństwo, że nasze potomstwo nie będzie miało dostatecznej opieki.

To o czym napisałem jest czystą biologią - ale czy nie na tym opiera się nasza cała współczesna moralność?
Teraz napisze to samo, tylko zgodnie z naszą ludzką moralnością: tylko jeżeli cali oddamy się naszej ukochanej osobie, będziemy mogli stworzyć związek, który umożliwi wychowanie dzieci w atmosferze miłości, przyjaźni, zaufania i bezpieczeństwa. A nieodłączną częścią oddania są nasze zachowania seksualne, zwieńczenie naszej intymności i zaufania.

ps. pornografia pokazuje, że jednak w jakiejś części nadal jesteśmy zwierzętami, które często nie potrafią zapanować nad własnym popędem. Nie miałem i nigdy nie będę miał zamiaru gloryfikować tego typu działalności człowieka.

I jeszcze jedna sprawa - nie trzeba wierzyć w boga aby do tego dojść. Wystarczy odrobina empatii.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 10, 2009, 09:30:47 pm
Cytat: niutek
Wystarczy odrobina empatii.


to jest prawda, tylko ja bym podłączył tu jeszcze dojrzałość personalną, bo ja na przykład wśród rówieśników czuję się niezrozumiany, czuje się przy nich staro i nie pasuję do nich, m.in. pod względem właśnie seksu przed małżeństwem, czasami myślę, że w Polsce osób rozważnie myślących jest tak mało, że nie dziwota jaki mamy rząd.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Luty 10, 2009, 09:58:39 pm
a jeżeli chodzi o mnie i mój stosunek do małżeństwa - nie bardzo rozumiem dlaczego ślub ma mi dać jakaś formalna instytucja. Że niby wtedy będzie trwalsze? Że małżonkowie wytrzymają ze sobą dłużej? Że są sobie bardziej wierni?

To zależy tylko i wyłącznie, jak to określiłeś michalmaster1, od dojrzałości. Jeżeli ktoś bierze ślub nie będąc dojrzałym do tej decyzji małżeństwo nawet jeżeli nie rozpadnie się, będzie źródłem patologii. A dojrzały odpowiedzialny i empatyczny człowiek nawet bez ślubu będzie wierny i oddany.

Choć  w praktyce różnie bywa, co oczywiście wykorzystują zwolennicy formalnego ślubu.

Ale jeśli dwoje ludzi obiecuje sobie, że będą się wspierać i kochać przez całe życie? i jeżeli są w tym konsekwentni?

zaraz ktoś moze napisać ze to połśrodki. pff. skoro nie wierze w boga, to wierze w to, że miłość do drugiej osoby pozwoli mi przetrwać wszelkie trudy życia. tyle.
więc jeżeli seks, to tylko z kimś kogo kocham naprawdę, z kimś z kim mam zamiar spędzić całe życie, z kimś na kim mogę polegać, z kimś komu mogę zaufać.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 10, 2009, 11:00:51 pm
niutek, dokładnie, do tego dochodzą losy i sytuacje, które decydują o całości działań
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 11, 2009, 11:31:19 am
niutek, życie to nie jedynie prokreacja;).
Co do reszty, to tak czy inaczej własnie Biblia okazuje realny wzór wartości miłości i jej całokształt.
Obiecujesz jedną jedyną kobiete wspierać do końca życia?
Ale ślubu nie weźmiesz? Skoro to tak nieistotne to weź, no cóż kolejny raz egoizm.
Nie weźmiesz ze strachu, a nie z jakiś wląsnych "przekonań, że to jedynie formalnosc".
Bo to jest strach, zę wiązesz się z osoba prawdopodobnie do końca życia już, bez odwrotu ( chyba, ze jest się na tyle nieodpowiedzialnym, ze zakłada się z góry możliwość rozwodu).
Tak czy inaczej, albo masz jedynie bilologiczne podejsc do zycia prokreacyjne, albo głębokie z powodu wewnętrznej potrzeby i braku mozliwosci ograniczenia swojego ciała. Prokreacja bedzie raczej szla w potrzeby osiągnięcia jak największej liczby wypróbowanych partnerek do zapłodnienia (jak to instynkt), a zaprowadzi to do tego, że małżonka będzie gorsza od tej czy tamtej i jak to jest obudzic sie z mysla o innych? Nie o własnej żonie?
A ta głebsza która reprezentuje michalmaster1, może zaprowadzić do cieakwych rozwiazań, ale czy we własciwy sposób? No cóż różnie z tym bywa.

Ja nie lubie oddawac swojego ciala byle komu twierdząc, że to "ta druga osoba oddaje, nie ja". Umierasz powoli zabijesz swojego Ducha aż staniesz się prokreacyjnym zwierzęciem?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: michalmaster1 w Luty 11, 2009, 11:45:08 am
Gwahyr, masz i rację, ale wiara nie ma tu nic do czynienia :) tyle że zakazuje, te obrazy są w każdej religii podobne (z małymi wyjątkami gdzie jest wielożeństwo, chodź i tam małżeństwo jest święte a seks przed ślubem zakazany).

Prawdę mówiąc, to żadna religia, żadne normy moralne i etyczne, nie są w stanie zmusić nas do czegokolwiek, jeśli nie jesteśmy "ukształtowani" we właściwy sposób, wiadomo, że osoba która przywiązuję wagę do wyglądu innych, nie nawiąże trwałego związku, bo w jej mniemaniu zawsze będzie ktoś ładniejszy niż partner/ka. Osoba ukształtowana patrzy raczej na to co w środku, co może dać sam i co może zaoferować druga osoba dla podtrzymania kooperacji partnerskiej.

I ważna myśl znana za pewne wszystkim "Uroda przemija, a charakter zostaje", tym się powinni kierować wszyscy przy wyborze drugiej osoby na swoją "połówkę".  :wink:
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Luty 11, 2009, 01:15:40 pm
Gwahyr, jeżeli coś jest dla Ciebie nieistotne błahe i nieważne, bierzesz to pod uwagę?

Jeden z moich katechetów powiedział mi: "Skoro uważasz, że możesz żyć bez Boga, żyj bez niego. Zobaczymy jak długo pociągniesz..."W sumie to może być trochę nie na temat - tylko dlaczego ludzie wierzący w transcendencje narzucają reszcie swoje wartości? Przecież i tak nie muszą tego robić, bo w gruncie rzeczy każdy ma to gdzieś w sobie. To właśnie nasze człowieczeństwo.

Cytuj
Bo to jest strach, zę wiązesz się z osoba prawdopodobnie do końca życia już, bez odwrotu
 A czym jest ślub? Czy biorąc ślub, także jest się tchórzem?

Cytuj
Prokreacja bedzie raczej szla w potrzeby osiągnięcia jak największej liczby wypróbowanych partnerek do zapłodnienia

Có,ż u ludzi raczej już od jakiegoś czasu ilość nie idzie w jakość. Jakość życia jest lepsza raczej na półkuli północnej...

Gwahyr, rozumiem twoje stanowisko. Tylko proszę nie imputuj mi tego, że jestem egoistą, tchórzem i materialistą (choć rzeczywiście może trochę jestem skoro odrzucam boga jako istotę sprawczą) tylko dlatego, że nie wierzę. Bo w gruncie rzeczy nasze poglądy w kwestii współżycia przedślubnego i życia w ogóle są takie same. Twoje poglądy wynikają z tego, że wiążesz swoje życie z Bogiem, a moje z tego, że jestem człowiekiem. Ty twierdzisz, że bóg stworzył człowieka. A ja uważam, że to człowiek stworzył boga. I w tej kwestii nigdy się nie zgodzimy. Ty mnie nie przekonasz - ja nie przekonam ciebie.
Napisałeś wcześniej, że traktuje kobiety instrumentalnie, dlatego bo wychowałem się w takim a nie innym społeczeństwie. Ale co możesz o tym wiedzieć? Napisałem w jakim społeczeństwie się wychowałem? Stwierdziłem jedynie, że współżycie dwojga ludzi jest sztuką.

To, że jesteś świeżo nawróconym (przynajmniej tak można wnioskować z Twoich wcześniejszych postów) nie oznacza, że możesz tak nachalnie próbować nawrócić innych - to już nie są te czasy, kiedy chrześcijanie z mieczem narzucali swój światopogląd.


P.S
Przepraszam za te osobiste wypociny, przepraszam również jeżeli uraziłem uczucia wierzących. Szanuje poglądy wszystkich, dlatego denerwuje mnie jeżeli ktoś nie szanuje moich.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 11, 2009, 03:43:12 pm
Nawrócony to jestem od 3 lat, noronarodzony od niedawna. Wiedze gromadze od 3 lat, lecz korzystam z niej w zyciu codziennym każdej chwili zaledwie pół roku, wczęsniej korzystałem z tej wiedzy raz na jakis czas, lecz relacje z Bogiem mam cały czas.

Skoro jesteśmy na forum o nazwie religia, to pozwoliłem sobie na taką dyskusję, gdybyśmy byli na forum biologii, to wybacz ale nie narzucałbym swojego stanowiska tak jak w tej kategorii, tam opierałbym się na tym co Bóg stworzył biologicznym podejsciu do zycia co nie oznacza braku Boga w tym ale wspólnależność, Bóg to stworzył a więc warto o tym podyskutować na różne sposoby, lecz tutaj to sztywny sposób dosyć bo temat musi trzymać się kategorii.

Nie nazwyam Ciebie jako osoby egoistycznym czy kims podobnym, lecz pogląd który reprezentujesz tego sie dotyka.

Ja tutaj nikogo nie nawracam, nie próbuje, jedynie walcze o to w co wierze w miejscu gdzie mi na to zezwolono, to nie ja tutaj głosze poglądy odwrotne do tych które zostały ustalone, wybacz niutek, ale to Ty teraz prześladujes zmnie w tym miejscu o wiele mocniej niż ja Ciebie ( o ile można to tak nazwać).
Najbardziej prześladowaną na świecie wiara jest wiara chrześcijańska, ludzie nie popełniają samobójstw, nie zabijają się sami w imię Boga, a giną ciągle bez ustanku za to w co wierzą. Chrzęscijanie pragną zwiastować słowo Boże, a zostają obrzucani kamieniami, obelgami lub tym, ze to już jest przesladowanie, tymczasem głoszenia słow które wręcz gorszą moje wartości są według Ciebie wporządku.
Moje są złe, bo sprzeciwiają się Twoim wartością.

Wracając do tematu. (albo i jedynie do kategorii;P)

Cytat: niutek
Ty twierdzisz, że bóg stworzył człowieka. A ja uważam, że to człowiek stworzył boga. I w tej kwestii nigdy się nie zgodzimy


A jakie masz dowody na to, że człowiek stworzył Boga?
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Luty 11, 2009, 04:00:27 pm
Przypominam o głównym temacie dyskusji, która nieco schodzi na inne tory (zwłaszcza kłótnia jest tutaj nie na miejscu, a na to się zanosi, to można załatwić przez PW).

Gwahyr, przypominam, że jeżeli chodzi o ten dział, to "Religia"≠"Religia chrześcijańska".
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 11, 2009, 04:58:14 pm
Nie mam zamairu się kłócić, kłótnia do niczego nie prowadzi, jeśli ma taki charakter to przepraszam, ale nie do tego zmierzam.
Zaś jeśli chodzi o religię, to właśnie ateizm nie ejst religią i poglądy ateistyczne również. Zdaję Sobię sprawę z tego co pisze i znam konsekwencje, nie pozwalam Sobie na więcej niż jest to dozwolone. Nie chcę nikogo obrażac ani narzucać własnego zdania staram sie ejdynie wyrażać własne poglądy opierając się na tym w co wierzę oraz włąsnym doświadczeniu, przy tym te poglady odrzucają przeciwne, to jest niestety kolej rzeczy, byc może dlatego dyskusja ma "smak".
Naprawdę ostatnią rzecza jaką bym chciał to jakakolwiek kłotnia czy sprzeczka, uważam to za różną wersje poglądową co prawda niezwykle charyzmatyczną ale istotną.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Luty 11, 2009, 06:43:18 pm
Cytuj
tylko jeżeli cali oddamy się naszej ukochanej osobie, będziemy mogli stworzyć związek, który umożliwi wychowanie dzieci w atmosferze miłości, przyjaźni, zaufania i bezpieczeństwa. A nieodłączną częścią oddania są nasze zachowania seksualne, zwieńczenie naszej intymności i zaufania.


Te słowa napisałem parę postów wcześniej - jasno określają mój stosunek co do oddania drugiej osobie. Wydaje mi się bardzo nieegoistyczne.

Co do dowodów na nie istnienie boga - dowody na istnienie boga nie są dla mnie przekonywujące.
Ponadto wcale nie twierdzę, że twoje poglądy są złe. Są niemal takie same, więc nie rozumiem dlaczego możesz pisać, że moje wartości sprzeciwiają się twoim?

Proponuję całą dyskusję na ten temat zakończyć tak: ustalamy, że jest jakaś granica. Tą granicą może być ślub, może być inna poważna i dojrzała deklaracja (równoważna ślubowi). I ja uważam, że współżycie przed przekroczeniem tej granicy jest niewłaściwe i niemoralne.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Luty 11, 2009, 08:44:57 pm
Wporzadku, nie pójde na kompromis w moim życiu, wybacz mi, ale nie zgodze się z Tym poglądem, zę ślub lub zwykła deklaracja.
Nie chodzi mi o ogól, lecz o sam fakt wyboru, że albo żyjemy w wymiarze Duchowym albo cielesnym.
Jeśli chodzi o to co określam mianem złego jest te sztywne zachowania które opisałem zdania nie zmienia, nie chodzi mi o osobę, a jedynie o zachowanie.
Podzielaw w większości Twoje zdanie, więc dyskutuje jedynie na temat który wydaje mi się niezgodny z moim doświadczeniem w życiu.
Bo próbowalem jak każdy robić coś samemu, wykreowałem najpiekniejszy związek życia oparty na wspaniałych wartościach i w ogóle ale co z tego, bez Boga w pewnym momencie jak nic, ot tak padło i skończyło się "czkawką".
Z moich doświadczeń wynika, ze nawet kiedy opierałem się na wspaniałej filozofii, Zen, buddyzmie czy ideologi bez Boga to było takie przemijające. Przez 3 lata mojego doświadczenia mojego nawrócenia z Bogiem wszystko jest na tyle trwałe, ze wytrzymuje czas aby dostac nowe. Czyli kupujes zmieszkanie malutkie, wytrzymujesz w nim do czasu aż dostajesz nowe większe, nie do czasu aż będzie się zmuszonym na przejscie na większe.
To wsyztsko to proces zawarty w Piśmie i to istotny, to co opowiadam to tylko pojęcia "z grubsza" nieszczególowe.
Nie nazwyajcie tego co pisze nawracaniem, bo człowiek nie moze nawet nawaracać ( ale to inna kwestia;P).
Zwyczajnie opisuje i dziele się tym jak wygląda zycie przed i po zmianie.
Nic tak nie niszczy człowieka jak przekonanie, ze już jest mu dobrze...
Wyleje to z Siebie, późno zrozumiałem, ze seks z kobieta jest zły, zbyt późno.
Robiłem to z paroma, dziś wydaje mi się to ohydne, zupełnie bezmyślne, keidy widze ludzi którzy wytrzymali aż do ślubu wydają mi się tacy nie tyle ile szczęsliwsi, ale bardziej wytrzymali, że dali radę, keidy doprowadzili do stanu małżeńskiego seks musiałbyc nagrodą czymś cennym i oddaniem w całości od początku do samego końca. Kiedy podzieliwszy się ciałem potem masz dokonac takiego stanu prędzej bliższe są mnie myśli, ze ja porozdawałem Siebie gdzie popadło.
Chwala Bogu, ze daje nowe zycie i stare już nie ma znaczenia, zę umarł właśnie i za to co zrobiłem.
Nie wiem nawet czy zostałem zrozumiany, jeżeli tak to wspaniale.
Tytuł: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: niutek w Luty 11, 2009, 09:58:34 pm
zostałeś dobrze zrozumiany - przynajmniej przeze mnie. jakiś czas temu brałem udział w spotkaniach neokatechumeny i młodzieży franciszkańskiej i naprawdę rozumiem twoje podejście.

Widziałem też wiele osób, które zachłysnęły się tym, że są zespolone z bogiem. Ale kiedy naprawdę było źle niektórzy z nich nie potrafili wytrwać w wierze. Pamiętaj, że 3 lata to jednak krótki okres w porównaniu do całego życia;)
Ja życzę Ci powodzenia, wytrwałości w swojej nowej drodze.

PS
Już wcześniej napisałem, że Ty jako wierzący, nie możesz się ze mną zgodzić we wszystkich aspektach - ja tego nie wymagam, żeby nie było;)
Tytuł: Odp: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Sweethearh w Sierpień 30, 2019, 06:58:50 pm
Ja tam nie będę się zagłębiać specjalnie w tym temacie, bo każdy decyduje o sobie i robi to co uważa za stosowane. Na pewno warto się zabezpieczyć, jak nie chce się dziecka we wczesnym wieku etc. A jak coś będzie nie tak to warto wziąć pod uwagę ellaOne https://www.e-umed.pl/produkt/ellaone , czyli tabletki po.
Tytuł: Odp: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: kloala w Październik 24, 2019, 12:56:46 pm
Myślę, że to każdej pary osobista decyzja... nie wolno nikomu narzucać niczego...
Tytuł: Odp: Seks przedmałżeński
Wiadomość wysłana przez: Devil93 w Grudzień 10, 2019, 11:28:58 am
Dokładnie, każdego to indywidualna sprawa, czy chce się temu poddać, czy jednak jak to się mówi, trzyma do ślubu. Ja na przykład nie miałam nigdy z tym problemu. Chociaż wybierałam tylko tych partnerów, z którymi mnie coś łączyło. A teraz mam męża i tylko z nim seks uprawiam. Z tym, że muszę mu tabletki na potencję bez recepty (https://eropteka.pl/kategoria/produkty/suplementy-dla-mezczyzn/erekcja-potencja/tabletki-erekcja-potencja/) kupić, bo czasem niedomaga.