Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Religia => Wątek zaczęty przez: Kati w Wrzesień 06, 2006, 08:10:05 pm

Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Kati w Wrzesień 06, 2006, 08:10:05 pm
Kto wie co to jest Eschatologia?  :?:
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 07, 2006, 08:53:40 am
eschatologia (http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=eschatologia) ;część doktryny religijnej, także teoria filozoficzna, traktująca o losach pośmiertnych człowieka oraz celu i przeznaczeniu świata;
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Kati w Wrzesień 07, 2006, 02:31:40 pm
rww, dokładnie...a potraficie cos wiecej na ten temat powiedzieć? Np. czy wierzycie w istnienie przesłania tego słowa...?
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 07, 2006, 03:12:35 pm
Cytat: "Kati"
czy wierzycie w istnienie przesłania tego słowa...?


Dziwne pytanie  :?:  
Jeśli powiem, że życie kończy się śmiercią i nie ma żadnego życia pośmiertnego to też jest eschatologia, tak samo jak i to że świat jest do d..y  :wink:
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Kati w Wrzesień 07, 2006, 05:47:50 pm
zycie sie nie konczy w czasie smierci...tylko cialo umiera  ...dusza caly czas zyje...i jesli Bog zechce to zazna ona wiecznego szczescia.
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: afx w Wrzesień 08, 2006, 03:37:37 pm
Ostatnio troche o tym myślałem i wymyśliłem swoją teorię na ten temat. Jest ona mało wiarygodna ale podziele się nią z wami, choć pewnie uznacie mnie za wariata :)

Mianowicie, chodzi o to, że śmierć jest pozorna. Pozorna z naszego punktu widzenia. Widzimy, jak ludzie umierają, płaczemy za nimi i sami myślimy o śmierci. Myślimy o tym, co sie z nami stanie gdy umrzemy, a jedyną dla nas pewną w życiu rzeczą jest właśnie śmierć. Tymczasem ona nie następuje. Żyjemy i żyjemy. 18, 25, 60, 80, 110, 120 lat. Myślimy sobie co jest. 220 a ja żyje i mam się dobrze. Ale nie moi znajomi, którzy już dawno pomarli. Ale cofnijmy się w czasie kilkadziesiąt lat bo troche sie zagalopowałem. Okazuje się, że tak naprawde umarłem w wieku 72 lat. Ale nic mi o tym nie wiadomo. Tymczasem, dla mnie ta śmierć nie istniała, ja dalej żyłem w SWOIM życiu. Mój świat dalej istnieje i się nie kończy. Bo mówi się, że koniec świata będzie wtedy kiedy sami umrzemy i świat zniknie. Rodzina płakała, wszyscy mocno przezywali tą śmierć. Ale tak naprawde każdy przeżywał tą śmierć w swoim świecie. W świecie, w którym śmierć tak naprawde nie istnieje...

Przepraszam za dziwną formę wypowiedzi, ale chciałem żeby wszyscy wszystko zrozumieli :)
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Kati w Wrzesień 08, 2006, 10:11:24 pm
afx, ehm...no wiesz...szanuje twoje zdanie...i masz je w pewien sposob sformulowane...ja szczerze troche tego nie kumam...bo jak umarles majac np.72 lata..to teraz ile masz..jak to..lata Ci z wiekiem si eodejmuja.dodaja..czy jak odnowa wszystko?  :roll:


Dla mnie pojecie Eschatologi tlumaczy zycie czlowieka od smierci do wiecznosci.
Kazdy umiera...ale tylko jego cialo..dusza nadal zyje..i albo bedzie w wiecznym szczesciu albo potepieniu..albo tez bedzie odkupywala swoje grzchy w tzn. czysccu...ja wierze w to..ze nasza smierc nie konczy naszego zycia...oczywisice konczy sie nasze zycie ale tylko ziemskie.
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: afx w Wrzesień 09, 2006, 04:21:47 pm
Jeżeli nie zrozumiałaś to inaczej nie jestem w stanie tego napisać :)

A jak wy wyobrażacie sobie "życie po śmierci"?
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Kati w Wrzesień 09, 2006, 09:51:05 pm
z tego co wiem...to wiekszosc z ludzi na tym forum..wogole nie wierzy w smierc..albo w to co jest po niej.. :roll:
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: afx w Wrzesień 10, 2006, 03:17:27 pm
:?:

To w takim razie w co wierzy? :)
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: livia w Wrzesień 10, 2006, 05:08:30 pm
Ja wierze w życie po śmierci. Wyobrażam to sobie jako życie w równoległym świecie nie widocznym dla żywych. Zastanawia mnie tylko to czy np. zmarli mogą opserwować żyjących czy też całkowicie tracą związek z tym światem?
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Burzowa w Wrzesień 10, 2006, 06:06:39 pm
A ja myślę, że w tym samym momencie, w którym umieramy, odradzamy się jako ktoś zupełnie inny, który właśnie został narodzony.
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Sotha Sil w Wrzesień 10, 2006, 06:10:44 pm
Też jestem bardziej za reinkarnacją :)
Ciekawa sprawa ;) Te kolejne wcielenia... :roll:  :mrgreen:
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 10, 2006, 07:02:26 pm
Cytat: "Sotha Sil"
Ciekawa sprawa ;)


Hmm, kolejne wcielenia  :?  A jakie są przesłanki, oczywiście oprócze chęci, że reinkarnacja jest możliwa?
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Sotha Sil w Wrzesień 10, 2006, 07:28:29 pm
Cytat: "rww"
Hmm, kolejne wcielenia  :?  A jakie są przesłanki, oczywiście oprócze chęci, że reinkarnacja jest możliwa?

Wikipedia o reinkarnacji (http://pl.wikipedia.org/wiki/Reinkarnacja) <-- tutaj masz dłuższą rozpiskę ;)
O reinkarnacji dowiedziałem się dłuuugi czas temu :P kiedy to czytałem troche o Hinduizmie
 :D Dość ciekawa jest to religia :)
Wg niej człowiek po śmierci "odradza" się ponownie w ciele nowo narodzonego dziecka lub zwierzęcia - a wszystko to zależy od obecnego żywotu delikwenta...
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 10, 2006, 08:37:12 pm
Cytat: "Sotha Sil"

Wg niej człowiek po śmierci "odradza" się ponownie w ciele nowo narodzonego dziecka lub zwierzęcia - a wszystko to zależy od obecnego żywotu delikwenta...


Pogląd, że dusza człowieka odradza się po jego śmierci w np. zwierzątach świadczy o nieznajomości różnic między człowiekiem a zwierzętami.

Co do odradzania duszy w innym człowieku przeczyłoby to wolności człowieka jako osoby. Byłby odpowiedzialny w swoim życiu czynami innego (zmarłego) człowieka.
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Sotha Sil w Wrzesień 10, 2006, 09:07:43 pm
Cytat: "rww"

Pogląd, że dusza człowieka odradza się po jego śmierci w np. zwierzątach świadczy o nieznajomości różnic między człowiekiem a zwierzętami.

Co do odradzania duszy w innym człowieku przeczyłoby to wolności człowieka jako osoby. Byłby odpowiedzialny w swoim życiu czynami innego (zmarłego) człowieka.

Ja tego nie wymyślałem :wink: wyraziłem swoje zaciekawienie :P
Nie wiem czy w wikipedii było wymienione ale w hinduizmie jest coś takiego jak kasty nie tylko w społeczeństwie ale również w "życiu po życiu" niższe kasty to zwierzęta (człowiek był zły w swojej dotychczasowej inkarnacji), kasta pośrednia to inny człowiek, i w końcu najwyższa kasta dusza kończy wędrówkę i zasiada u boku boga...:)
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 10, 2006, 09:11:54 pm
Cytat: "Sotha Sil"

Ja tego nie wymyślałem :wink: wyraziłem swoje zaciekawienie :P


A ja nie twierdzę, że to wymyśliłeś  :D  a ja wyraziłem swoje zdanie o reinkarnacji.
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: Kati w Wrzesień 11, 2006, 03:12:43 pm
Kiedys czytalam pewna ksiazke o kobiecie, ktora przezyla smierc kliniczna..juz gdzies o tym na forum chyba wspominalam...no i ona opisuje, ze jak byla juz w "niebie" to spodkala wiele dusz..szczesliwych...od ktorych promieniowala radosc i swiatlosc..i zainteresowala ja jedna szczegolnie...podeszla do niej...i spytala sie czemu jest tak szczesliwa...a ona jej odparla, ze nie moze sie juz doczekac kiedy sie narodzi na ziemi wsrod ludzi...ma ona byc jako dziecko uposledzone...majace Downa..(nie wiem czy poprawnie napisalam)

Sadze, ze to swiadczy raczej o celu kazdego z nas...kazdy kto umrze...to zrozumie dopiero ze z "tamtad" pochodzimy...tylko zapominamy o wszystkim co tam bylo...gdy juz jestesmy na tym swiecie..

Co do reinkarnacji to nie wierze w to..ze ludzka dusza umierajac przyjdzie ponownie na swiat jako zwierze..albo inna istota..moze wroci..ale do swojego ciala...by sie poprawic..ale tylko i wylacznie w trakcie smierci klinicznej.
Tytuł: Eschatologia
Wiadomość wysłana przez: angelo w Wrzesień 21, 2006, 07:30:47 am
W Nowym Testamencie są fragmenty,które mogą potwierdzać reinkarnację np;I Kor.15.35 Ale powie ktoś:Jak zmartwychwstają umarli?...15.36.Niemądry.To co siejesz,nie ożywa,jeśli nie umrze.
15.32.Jeśli umarli nie zmartwychwstają,jedzmy i pijmy,bo jutro pomrzemy.
Mówi się o zmartwychwstaniu w czasie teraźniejszym,a nie przyszłym.Jest tylko jedna możliwość,zmartwychwstanie duszy do nowego życia, w nowym ciele.A to jest reinkarnacja.Faryzeusze wierzyli w zmartwychwstanie duszy.Pozdrawiam.angelo

[ Dodano: 21 Wrzesień 2006, 07:35 ]
Reinkarnacja
Istnieje bardzo dużo książek i relacji z seansów regresji hipnotycznej,potwierdzających istnienie reinkarnacji.Np DR ANDRZEJ KACZOROWSKI: Spełniam życzenie Czytelników i od tego numeru zaproponuję coś niemal sensacyjnego - opowiedziane w czasie hipnozy przeżycia pacjentów z ich poprzednich wcieleń. Często prosiliście Państwo o bardziej szczegółowe informacje na temat hipnozy regresyjnej (cofanie wieku nawet do pierwszych minut życia), reinkarnacyjnej (cofanie do poprzednich wcieleń) i progresyjnej (wychodzenie pamięcią w przyszłość). Wszystkie te typy hipnoz wydają się zjawiskami niemal sensacyjnymi... i takie są. Nie chcę nikogo przekonywać, że w czasie seansu hipnozy cofającej pamięć pacjenta w czasie, mamy do czynienia ze zjawiskiem stuprocentowo rzeczywistym. Jednak po latach przeprowadzania takich seansów czuję, że mam do czynienia z jakiegoś typu rzeczywistością. Sam jestem do niej przekonany. Czy Państwo przyjmiecie to podobnie? Zobaczymy... Ten tekst jest zapisem prawdziwego seansu. Jest on także pierwszą z cyklu opowieścią o tym, co w czasie sztucznie wywołanego snu,pacjenci opowiadają o swoich poprzednich bytach na Ziemi{oczywiście nie ujawniam danych pacjentów}.Zapewniam,ze moje seanse tego typu są rzeczywiście sensacyjne.A więc zapraszam w inną rzeczywistość,taką,która zdominowała obecne zycie wspominających osób.Cd.na stronie:
http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=581

[ Dodano: 21 Wrzesień 2006, 07:40 ]
Regresing
1.Pytania:
-Chciałabym wiedzieć,czym różni sie regresing od hipnozy.I czy to nie jest zbyt niebezpieczne.Co mogę dzięki temu zyskać?
-W jaki sposób człowiek jest w stanie wrócić pamięcią do swoich poprzednich wcieleń?
2.Odpowiedzi:
-Podczas hipnozy nie jesteś świadoma tego co robi hipnotyzer, natomiast podczas regresingu jak najbardziej zachowujesz pełna swiadomość całej sesji i wszystkich doznań.

Poza tym większość hipnotyzerów wprowadza kody do podświadomości, aby łatwiej im było nastepnym razem zahipnotyzować. Podczas regresingu nic takiego nie ma miejsca.

Jesli chodzi o regresing to możesz dzięki niemu wyrzucić z podświadomosci wszystkie negatywne wzorce, które cię blokują. Jest możliwość cofnięcia się pamięcią do poprzednich wcieleń.


Hipnoza jest niebezpieczna, nie masz pewności czy hipnotyzer czegoś nie wprowadził, natomiast podczas sesji regresingu jesteś przez cały czas wszystkiego świadoma i jest to jak najbardziej bezpieczne i pomocne. Regresingiem da się np. obrzydzić pociąg do alkoholu lub narkotyków.
-...wszystko to co przeżyliśmy,wszystkie wspomnienia z tego i z poprzednich wcieleń,są zapisane w podświadomości.No i takim sposobem wchodząc w podświadomość,można się cofnąć nawet bardzo daleko...
-Ja jestem już po kilku sesjach i wierzcie mi,że naprawdę można się sporo cofnąć.Ja się cofnęłam tak z ponad 2000 lat,a wspomnienia były plastyczne jakby z wczoraj.Pamiętałam nawet jak wyglądał stół i jak kobieta upuściła dzbanek.

Tekst pochodzi ze strony:

http://reiki-usui.pl/forum/viewtopic.php?id=13

[ Dodano: 21 Wrzesień 2006, 09:11 ]
Retrospekcja Reinkarnacyjna

"Patrzeć naprzód, nie wstecz" - zwykło się mawiać. Co jednak począć, jeśli "w plecaku" dźwiga się duchowy balast z przeszłości, który utrudnia albo uniemożliwia kroczenie drogą ku przyszłości?
Ważne jest by obejrzeć się za siebie i oczyścić własne wspomnienia, często bowiem nasze ego przywoła niechciane negatywne obrazy z przeszłości, które zatrzymają nas w rozwoju.

Pomocna w tej sytuacji może być retrospekcja reinkarnacyjna, czyli przypomnienie sobie swoich poprzednich wcieleń aby znaleźć źródło obecnych problemów. W trakcie jej przeprowadzania chodzi jednak nie tylko o zaspokojenie ciekawości, ale właśnie o zrzucenie tego plecaka i uwolnienie się od noszonych w nim przeszkód i utrudnień.

Retrospekcja może być istotną pomocą w rozwiązywaniu osobistych problemów. Jeżeli nie możesz poradzić sobie z określonymi sytuacjami życiowymi (np. z powodu lęku, blokad czy określonych sposobów reagowania), albo w stosunkach międzyludzkich popadasz w ten sam (czasem nieświadomy) schemat zachowania, to przyczyna takiego stanu może leżeć w doś-wiadczeniu o charakterze urazu, które miało miejsce w przeszłości.
Ból psychiczny - wynikły np. z poczucia winy - doświadczony w przeszłym życiu, w łonie matki czy w dzieciństwie, a istniejący do dziś w nieświadomym "ja", steruje w podobnych sytuacjach w negatywny sposób Twoimi reakcjami i zachowaniem. Może on niezauważalnie dla Ciebie przyczynić się do powstania nieświadomego schematu "samokarania się",
z którym można teraz skończyć. W szczególnych przypadkach takie zranienia duszy są przyczyną dolegliwości cielesnych (zdrowotnych).

Retrospekcja ma na celu wydobycie na powierzchnię tego duchowego balastu wraz z przeszłą sytuacją, będącą jego przyczyną. W ten sposób wszystkie zranienia noszone od tamtego czasu zostają odniesione do praprzyczyny, a następnie porzucone.
Szczególnie techniki porzucania prowadzą do uwolnienia od trudnego problemu. W takiej sy-
tuacji pomaga osobie nie tylko prowadzący sesję, ale także "Wewnętrzny Przewodnik"
(który może być pojmowany jako przedstawienie nieświadomego "JA"), lub nasz Opiekun Duchowy, a przede wszystkim "Wyższe JA" - najwyższa "duchowa instancja" w Tobie, najwyższy poziom świadomości. Oprócz tego możliwym jest, dzięki kontaktom z Najwyższym "JA", uzyskanie ważnych informacji oraz wskazówek co do dalszej drogi i tego, czego mamy się nauczyć w tym życiu.

Sposób postępowania, jaki stosuję w mojej praktyce, opiera się na niehipnotycznej metodzie Reincarnation Therapy (technika terapii regresywnej) opracowanej przez amerykańskiego psychiatrę Bryana Jamiesona, rozszerzonej i uzupełnionej przez dr J.E. Sigdella o udoskona-
lenia dotyczące obchodzenia się z raniącymi duszę uczuciami, oraz technikę "odpępowiania" Phillis Krystal, która prowadzi do duchowego uwolnienia od toksycznej zależności względem rodziców, albo np. od wcześniejszego lub obecnego partnera.
Nie oznacza to niepożądanego oddzielenia się, oznacza natomiast rozwiązanie negatywnych przymusowych więzi pomiędzy ludźmi, dzięki czemu mogą się ujawnić pozytywne aspekty naszych związków. Czesto może to prowadzić do pojednawczego nastawienia obydwojga.

Pomoc retrospekcją oznacza zawsze współpracę, bo nie polega ona na wprowadzeniu
w stan hipnozy, dlatego żaden prowadzący retrospekcję nie może jej za Ciebie wykonać.
Nikt nie jest w stanie zaleczyć Twoich duchowych zranień, których sam nie zobaczysz i nie odczujesz. Możesz się jedynie sam wyzwolić i to tylko rozpoznawszy przyczynę i doświad-
czywszy swych uczuć takimi, jakimi powstały one kiedyś. Prowadzący towarzyszy Ci pod-
czas tej podróży i wspiera cię podczas porzucania duchowych zranień.
Oznacza to nieprzeszkadzanie temu, co wyłania się z nieświadomego "ja", aby móc odkryć, dokąd to prowadzi i co z tego będzie. Jeżeli więc oczekujesz uwolnienia się od Twojego du-
chowego balastu i szukasz doświadczonego i pomocnego towarzystwa Wyższego "JA" we własnych zmaganiach, to posiadasz nastawienie, które umożliwia wydobycie ukrytych du-
chowych zranień i porzucenie związanych z nimi uczuć.
Każda prawdziwa pomoc, (również każda prawdziwa terapia) jest w gruncie rzeczy tylko po-
mocą dla samopomocy - retrospekcja też.

Doświadczenie wskazuje, że - w zależności od problemu - nie są tutaj potrzebne żadne długie serie posiedzeń.
Dążymy do tego, by w czasie jednej sesji załatwić cały problem. Często - ale nie zawsze - to się udaje (czasem potrzeba dwóch lub trzech sesji). Jednakże celem ostatecznym powtarzania krótkich sesji z Wyższą Jaźnią może być nabycie umiejętności samodzielnego kontaktowania się z Wewnętrznym Przewodnikiem na co dzień oraz rozwijanie świadomości.


Sesja może trwać od 2 do 5 godzin i składa się zasadniczo z dwóch części:

* docierania do pierwotnych przyczyn - przypominania (retrospekcji).
* porzucania negatywnych wzorców - oczyszczania i uzdrawiania.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .Adam Jaksik
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .(analityk reinkarnacji)
Tytuł: regresing
Wiadomość wysłana przez: damianseme w Styczeń 25, 2007, 12:06:15 pm
SZukam osób które chciałyby uczestniczyć w warsztatach regresingu w Brzegu(opolskim)Koszt ok 120-150zł,prowadziłby JArek Mikulski.Chętnych prosze o zgłaszanie się na gg: 4706314 lub email: [email protected]