Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: elektroda_16 w Marzec 17, 2007, 10:05:44 am

Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: elektroda_16 w Marzec 17, 2007, 10:05:44 am
Jako temat Felietonu na lekcje polskiego wybrałam własnie ten.Może dlatego,że sama  miałam problem z odchudzaniem..Nie bede opisywała swojego przebiegu ale wiem,ze okazało sie ,że to bulimia sportowa,ale to pierwsze stadium...Jestem wdzieczna tym którzy poprostu mi pomogli...Bo moje wariacje z niejedzeniem były naprawdę śmieszne..tak na to dzisiaj patrze..

Ale kiedy jestem już "normalna" w sprawie nie jedzenia i wszystko jest okey zastanawiam sie co z innymi, którzy poprostu w tym tkwią...
 :arrow: Rozmiar zeroo ;/ kto to wymyślił  w ogóle??
 :arrow: te komentarze na onecie to chyba jakas prowokacja przykład: "hej słuchajcie mam problem mam 170 cm wzrostu i waze 30 kg jestem gruba niech mi ktoś pomoże" no paranoja poprostu....
 :arrow: ta moda w Hollywood na wystajace kości :/
 :arrow: modelki na wybiegach wyglądajace jak kościotrupy :/
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: agipe w Marzec 18, 2007, 09:58:23 am
rozmiar zero wymyslili projektanci mody bedcy gejami i promujacy chlopiecy typ kobiecej figury ;) o:D

dla mnie chore jest takie odchudzanie sie poprzaz ograniczanie jedzenia..ja moze nie tyle bym chciala schudnac, co moze gdzieniegdzie zesczuplec,jakis drobny tluszczyk zrzucic:D, ale nie mam najmniejszego zamiaru sie katowac..o nie nie nie:Dza bardzo lubie papu:Dtrzeba po prostu zmienic swoje nawyki zywieniowe i sie ruszac wiecej:D

sopdobalo mi sie, ze we wloszech czy hiszpanii ktoras z pan poslanek wproiwadzila pomysl na ustawe, ze modelki nie moga byc anorektycznymi wieszakami, tylko kobitami z krwi i kosci:D

bo mnie sama np strasznie zlosci, gdy ide do sklepu i ubrania sa tylko albo na grube albo na chude..
przy czym-nie ma opcji,ze dziewczyna ogolnie szczupla moze miec szersze biodra lub wiekszy biust, abo taka troszke bardziej korpulentna mniejszy biust albo wezsze biodra:D
wrrrrrrrrrrr.................koszmar:D
i jeszzce te spodnie na chude zyrafy ;)
albo w reklamach sa,e wysokie i szczuple sa pokazywane...

i takie bidne dziewczatka bezkrytycznie niekiedy wierza,ze jak schudna, to bedzie lepiej;]
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 18, 2007, 10:17:17 am
oj ja też miałam przeboje :D co prawda żadnej anoreksji czy bulimii, ale był okres kiedy byłam wieszak :P a potem... potem jakoś nabrałam ciała, to z czego jestem zadowoloa to to, że wreszcie mam fajny tyłek :P [bo przedtem narzekałam, że mam płaski  :lol: ] i wogóle już niespecjalnie mnie martwi, że mam na biodrach trochę tłuszczu, bo z autopsji wiem, że to się bardziej podoba niż zero ciała..

A co do modelek, to jak Agipe powiedziała - modelki już muszą swoje ważyć, żeby chodzić po wybiegu :) miejmy nadzieję, że tak będzie dalej :)

Ja nie miałam w swoim otoczeniu kontaktu z osobami chorymi i mającymi problemy ze swoją waga, ale myślę, że to też często zależy od rodziców - chcą żeby córka była śliczna i zgrabna, miała powodzenie itd. Przykładem może być moja kumpela z klasy, która jest chuda - nie jakoś strasznie, ale mama jej nigdy nie dawała słodyczy, tylo zdrowe jedzonko, zamiast batona - marchewka itd. ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: agipe w Marzec 18, 2007, 06:12:01 pm
łłooooo matko...jak ja kocham moja mamusie....ona mi dawala rozne mniam mniamy.. same marchewki??lubie marcheweczke,ale bez przesady....brrrrr....
łojej..przeca to powinno wynikac z wlasnej inicjatywy czlowieka, a nie byc narzucone....
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: elektroda_16 w Marzec 21, 2007, 01:24:22 pm
Cytat: "shonia"


A co do modelek, to jak Agipe powiedziała - modelki już muszą swoje ważyć, żeby chodzić po wybiegu :) miejmy nadzieję, że tak będzie dalej :)


Jak dobrze,że są na tym świecie osoby myślące :)

[ Dodano: 23 Marzec 2007, 16:58 ]
ale powiedzcie mi jak można być dumnym że wygląda sie jak wrak człowieka?
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: GreenEyedGirl w Kwiecień 06, 2007, 09:55:32 pm
Widocznie można...ostatnio widziałam zdjęcie córki słynnej projektantki mody...ma prawie 170 cm wzrostu a waży niecałe 30kg...fajnie co...i jeszcze podkreślała<póki mogła chodzić o własnych siłach i nie wylądowała w klinice>to obcisłymi<i tak wisiały>sukieneczkami mini!!...ej nie jarze co w tym tak kreci te dziewczyny i czemu nie umieją powiedzieć sobie stop??
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: alusia_nivea w Kwiecień 06, 2007, 10:37:45 pm
nie umieja powiedziec sobie stop gdyz one nie widza tego, ze sa juz chude.. one wciaz postrzegaja siebie jako grube i nieatrakcyjne.. to jest jak obsesja.. a kreci je to dlatego, ze wszedzie gdzie spojrza widza piekne, chude dziewczeta usmiechajace sie z pierwszych stron gazet czy z teledysków..
ja rozumiem dietę w celu osiagniecia ładnej figury... ale zeby to było robione z głowa.. -odpowiednia dieta plus cwiczenia..tak jak napisala agipe:
Cytat: "agipe"
trzeba po prostu zmienic swoje nawyki zywieniowe i sie ruszac wiecej:D

rozumiem głodówki.. ale tylko te dla oczyszczenia organizmu..

a co sadzicie o herbatkach z serii slim ?
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: GreenEyedGirl w Kwiecień 07, 2007, 10:51:35 am
Mnie kusi żeby sobie którąś z nich zakupić ale też właśnie nie wiem jak one dokładnie działają;p
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Kwiecień 07, 2007, 11:07:34 am
wypijesz cale opakowanie i bedziesz wygladac jak brytnej ...ale tylko pod warunkiem, ze w to uwierzysz :wink:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: GreenEyedGirl w Kwiecień 07, 2007, 11:15:07 am
nie no ja wiem że to w sumie pic na wode ale w poloczeniu z ćwiczeniami i odpowiednią dietą<skonsultowaną wcześniej z dietetykiem> daje efekty^^
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: idgi w Kwiecień 07, 2007, 12:43:40 pm
ja ostatnio mam problemy z kol z pokoju  :|  od poł roku z nią walcze ale ostatnio to juz tak ostro, mam juz szczerze dosyc i poinformowałam jej rodziców o tym co sie dzieje, była kłótnia.doszło do tego, że malutka dziewczynka, najspokojniejsza jaką znam, zaczeła sie prawie na mnie rzucać ( tak szczerze to bałam sie czy nie oberwe), krzyki, wrzaski, obrazanie, za chwile snucie sie po dywanie prawie na kolanach ze złożonymi rękami i błaganie żebym jak zadzwoni jej mama to zebym powiedziała ze zjadła rano na sniadanie jajko... i pozniej znowu krzyki, wytykanie itd.. nasłuchałam sie tak, że jak ciężko jest mi dogadac tak zebym sie popłakała, to tu pękłam...
a jak sie odzywia ta kol? nie je sniadania, nie je kolacji, na obiad max co zje to łyżka ryżu i np jakis maly kawałek mięska, pije 3-4 (czasem nawet 5 ) kaw dziennie, śpi 3-4 h dzennie...
w domu to tylko jest na świeta, wiec nie ma kontroli ze str rodziców, moje prosby i grozby nic nei dają...
teraz przed wyjazdem do domu zaczeła jesc majonez z żółtym serem (tak na 3 tyg to poszło chyba 5 dużych słoików) podejrzewam, ze po to aby lekko przytyc zeby rodzice sie nie zorientowali
juz sie boje co bedzie jak wrocimy po świetach... w domu pewno będą ją zmuszac do jedzenia i jak przyjedzie to bedzie sie chciała odchudzic.. tylko nei wiem z czego, przeciez to same kosci i skóra, przy wzroscie około 165 waży z jakies 40 kg moze nawet nie :cry:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: GreenEyedGirl w Kwiecień 07, 2007, 12:54:44 pm
Mam radę dla Ciebie idgiza nic w świecie nie pękaj i nie nabieraj się na płacze,lamenty a nawet napady agresji...to tak zawsze jest tylko po to żeby wszystko było<niby> okey i żeby w razie czego mogła na ciebie liczyć-kryjesz ją przed starymi w końcu w jwj mniemaniu prawda...a poza tym to ona szuka kogoś kto ją zrozumie i uzna że to co robi jest dobre i nie jest to żadna choroba. Więc przy najbliższej okazji powiedz jej,że jeżeli sama nie weźmie się w garść i nie zacznie normalnie jeść to pogadasz z jesj rodzicami albo po prostu wyniesiesz się bo nie chcesz patrzeć jak dziewczyna umiera z głodu na Twoich oczach...i sie wyniszcza...bo po pierwsze wcale nie wygląda sexi jako wieszak i po drugie nie po to tyle się "plułaś"żeby teraz słuchać jaka to ty jesteś niedobra nie chcąc jej w głodzeniu pomagać!

Moje zdanie jest jasne... :!:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: idgi w Kwiecień 07, 2007, 01:01:54 pm
GreenEyedGirl, ja juz nie wytrzymałam i jakoś w niedziele powiedziałam jej rodzicom ale prosiłam zeby to załatwili jakoś w domu, po cichu a tu sie piekło zrobiło, najwidoczniej musiała juz kiedys miec problemy z niejedzeniem... ale jak mi tak zaczeła gadac to mi sie strasznie głupio zrobiło bo w sumie to ona juz nie raz mnie kryła przed moimi rodzicami (np ja miałam wyłączony tel, dzwonili do niej, ona mówiła ze jestem u kolzanki a ja tak na prawde byłam na imprezie)a ja ją jakby nie patrzeć zdradziłam... no i zarzuty jaka to ja jestem afeee ze chciałam jej spierniczyc siweta i skłócic z rodzicami że przeze mnie nie moze sie uczyc i ze jak bedzie miała jakieś koło i nie zaliczy to bedzie moja wina itd itd...
było juz tak okropnie w tym domu że przed zaliczeniem, co powinnam siedziec w domu i sie uczyc siedziałam w szpitalu na praktykach dopoki mi go nie zamknęli... i tak kilka dni, taka atmosfera była ze juz nawet dzwoniłam do domu ze chce wracac ale niestety nie załatwie sobie zwolnien i bedą problemy z odrabianiem
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: GreenEyedGirl w Kwiecień 07, 2007, 02:00:02 pm
Ja wiem że takie sprawy nie są łatwe ale jeżeli za każdym razem jej ustąpisz to tylko ułatwisz jej to co ma zaplanowane-"szczupły wygląd"...okey ona też cię kryłą ale czy tym, że chodzisz na imprezy przybliżasz się dośmierci??Wątpię...i to nie prawda że Ty spieprzyłąś jej święta i całą resztę...ona zrobiła to sama,nie potrzebowała do tego Twojej pomocy!Nie zadręczaj się Ty tylko chciałaś jej pomóc ale jak widać ona tego nie rozumie a kiedy być może kiedyś zrozumie może być za późno więc nie daj się naprawdę nabrać na jej gadki o niszczeniu jej życia i waszej przyjaźni bo to g***o prawda!!
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 07, 2007, 02:35:01 pm
Idgi, ona Ci kiedyś za to podziękuje... :)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: idgi w Kwiecień 07, 2007, 04:20:36 pm
może i tak ale na razie jest strasznie  :(
Cytat: "GreenEyedGirl"
ona też cię kryłą ale czy tym, że chodzisz na imprezy przybliżasz się dośmierci?

mieszkajac w Łodzi? możliwe...
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: GreenEyedGirl w Kwiecień 07, 2007, 04:35:52 pm
No wiesz co...wierz mi że nawet chodząc na imprezy w Łodzi nie pozbawiasz się życia...wiem coś o tym...poza tym w niektórych dzielnicach Krk jest gorzej a ja do dzisiaj żyje i mam się świetnie...wiem,że jest okropnie ale wolisz dla świętego spokoju nic nie mówić a potem wyrzucać sobie że nic nie zrobiłaś i że jednak warto było się postawić??
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: idgi w Kwiecień 07, 2007, 06:15:38 pm
Cytat: "GreenEyedGirl"
ale wolisz dla świętego spokoju nic nie mówić a potem wyrzucać sobie że nic nie zrobiłaś i że jednak warto było się postawić??

własnie dlatego nie siedziałam cicho tylko przez pół roku walcze ale widzicznie wojownik ze mnie słaby bo powoli sie łamie... po prostu boje się ze kiedys to ja bedę musiała ją zawiezc do szpitala jak sie wykończy... :|
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: GreenEyedGirl w Kwiecień 07, 2007, 06:34:55 pm
To ją zawieziesz ale nie rezygnuj...warto walczyć zwłaszcza jeśli jest to osoba Ci bliska...naprawdę...a ja wiem coś o tym :| Wiem doskonale że to trudne zadanie ale nie wolno się łamać bo wtedy przegrasz...i nie dajesz szansy tej drugiej osobie bo sama na pewno sobie nie poradzi. Walcz dalej na pewno dasz radę!!
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 07, 2007, 06:47:41 pm
dokładnie - nie możesz sie poddać ;) w sumie największa odpowiedzialność spoczywa na bliskich chorej osoby. Trzeba ją wspierać, musi wiedzieć, że może na was [bliskich] polegać :)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: elektroda_16 w Kwiecień 15, 2007, 05:16:34 pm
Mam kłpoty z odżywianiem .. nie ukrywam.. raz sie objadam, raz nie jem nic całymi dniami ... i wiem że to groźne dla zdrowia ale nie umiem zaakceptowac siebie...dla mnie kiedy widac mi kosci to oznaka ze dbam o siebie i nie chce być gruba...
chore myślenie wiem , ale nie umiem zmienić toku tych myśli !!
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 15, 2007, 08:54:30 pm
oj, jakis rok temu też byłam zadowolona, że mam wystające kości na biodrach, że brzuch mi wcale nie wystaje, a wręcz jest wklęsły :lol:
a teraz jak na siebie patrzę... teraz jestem zadowolona, że ważę o 6 kg więcej, że mam tłuszczyk na biodrach i fajny tyłek :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: elektroda_16 w Kwiecień 16, 2007, 02:57:03 pm
Ale czy to jest normalne ,ze ja tak mam? ...
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 16, 2007, 03:34:12 pm
nie wiem, w jakim stopniu dotyka to Ciebie, ale podejrzewam, że Ci to minie ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: elektroda_16 w Kwiecień 16, 2007, 06:28:24 pm
Oby! Bo kontrolowanie każdej rzeczy którą mam zjeść i liczenie kalorii bywa męczące
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Kwiecień 27, 2007, 07:06:18 pm
Cytuj
Oby! Bo kontrolowanie każdej rzeczy którą mam zjeść i liczenie kalorii bywa męczące

 :shock:

Cytat: "elektroda_16"
Ale czy to jest normalne ,ze ja tak mam? ...

nie, to nie jest normalne.
Cytat: "elektroda_16"
dla mnie kiedy widac mi kosci to oznaka ze dbam o siebie i nie chce być gruba...

a to jest juz całkiem chore! I niech nikt nie probuje pocieszac jej i pisac ze to minie albo cos w tym stylu. Bo jak doprowadzasz sie do stanu ze widac Ci kosci to juz gruba przesada/ I ja nie zartuje, powinnas sie zgłoscic z tym do kogos.
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 27, 2007, 08:24:53 pm
Cytat: "majka0503"
jak doprowadzasz sie do stanu ze widac Ci kosci to juz gruba przesada/ I ja nie zartuje, powinnas sie zgłoscic z tym do kogos.

nie przesadzaj ;) mi było widać kości i jakoś nie byłam chora ani nie potrzebowałam konsultacji z lekarzem ;)
jak jest mądra, to jej minie i tyle ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: idgi w Kwiecień 28, 2007, 05:58:49 am
elektroda_16, moja opinia jest taka:
anorektyczką raczej nie jesteś ale chyba strasznie chcesz nią byc. mam wrazenie ze z kazdym postem potrzebujesz zapewnienia z to co robisz jest złe i afeee i prowadzi najkrotsza drogą do anoreksji. czy nie jest tak, że jak ktos Ci mowi ze cos jest nie tak to Ty jestes chyba z tego zadowolona i brniesz dalej? czy widzac potwierdzenie, że niektore czynnosci mogą byc oznaką anoreksji cieszysz sie, bo teraz juz wiesz ze "robisz dobrze" bo to Ci moze dac efekty takie jak anorektyczkom?? ale "pawdziwą anorektyczką" raczej nie bedziesz. Osobiscie znam 2 i one nigdy w życiu nie spowiadały się z tego co jedza czy licza kalorie czy biegają zeby to spalić, żadnna z nich sie nie wypruwała na zewnątrz, przed nikim i nigdy, starały sie ukrywac, nawet najlepszym przyjaciółkom nie chciały mowic co sie dzieje. co innego juz po leczeniu i powrocie do "normalnośći" (nie wiem, moze sie myle, ze tak jest z anoektyczkami ale mam dwa potwierdzenia od tych "rasowych" wiec chyba coś w tym jest)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Kwiecień 28, 2007, 02:04:45 pm
shonia napisała:
Cytuj
jak jest mądra, to jej minie i tyle

a jak nie minie? Jest na najlepszej do tego drodze... :roll:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 29, 2007, 10:04:30 am
Cytat: "majka0503"
shonia napisała:
Cytuj
jak jest mądra, to jej minie i tyle

a jak nie minie? Jest na najlepszej do tego drodze... :roll:

dobrą wypowiedź napisała Idgi. Też odniosłam podobne wrażenie, dlatego jestem przekonana, że Elektroda nie ma poważnych problemów. Nie każde liczenie kalorii jest chorobą ;) Zobaczy w końcu, że wystające kości wcale nie są fajne i się nie podobają i zacznie jeść porządnie ;)
Taką przynajmniej mam nadzieję ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Kwiecień 30, 2007, 03:42:27 pm
elektroda_16 napisała:
Cytuj
Aktualnie jem tylko śniadania i to takie do 300 kcal


shonia napisała:
Cytuj
dlatego jestem przekonana, że Elektroda nie ma poważnych problemów.


taa...tyle ze trzeba jesc 5 posiłkow dziennie :roll: (albo 3), ale zapotrzeowanie dzienne , nawet przy siedzacym trybie zycia jest wieksze  kilkakrotnie od 300kcal.
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 30, 2007, 03:47:38 pm
wyrwałaś to zdanie z całkiem innego kontekstu ;)
 
Poza tym, Majka, pisząc na forum, nawet jeśli Elektroda ma problemy, to my jej nie pomożemy.
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Kwiecień 30, 2007, 03:51:39 pm
wyrwałam je z działu medycyna bodajze;)  Nie pomozemy..tego nie wiem;) Jak nawrzeszczymy wszytskie na nia, to moze choc troszke sie opamieta i przestanie tak liczyc kcal./ :twisted:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 30, 2007, 03:55:18 pm
mówię o moim zdaniu, które się nie tyczyło śniadań Elektrody, więc nie może być traktowane jako moja odpowiedź, riposta etc. :? a przynajmniej nie powinno, bo całkowicie zmienia sens wypowiedzi...

chórem dziewczyny, trzy-czte-ry: ELEKTRODA ZACZNIJ JEŚĆ!

pomogło Elektroda? ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: idgi w Kwiecień 30, 2007, 05:28:17 pm
buahaha :roll:  ja juz wyraziłam swoje zdanie na ten temat i bede się tego trzymać. jak ja nie moge swojej kumpeli z pokoju zmusić do jedzenia, choć probuje juz od pół roku, to co da gadanie o tym przez internet
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 30, 2007, 05:56:16 pm
Cytat: "idgi"
buahaha :roll:  ja juz wyraziłam swoje zdanie na ten temat i bede się tego trzymać. jak ja nie moge swojej kumpeli z pokoju zmusić do jedzenia, choć probuje juz od pół roku, to co da gadanie o tym przez internet

ale Droga Idgi, Majka wcale nie chce 'gadać przez internet'. Idguś, my mamy na nią nakrzyczeć  :twisted:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Temari w Kwiecień 30, 2007, 07:08:27 pm
a ja chce przytyć i nie mogę -.-'. Zamiast tego schudłam do 54 kg ;/  a wcale nie chce być "zywym kościotrupem" -.-'
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 30, 2007, 07:19:31 pm
Cytat: "Temari"
a ja chce przytyć i nie mogę -.-'. Zamiast tego schudłam do 54 kg ;/  a wcale nie chce być "zywym kościotrupem" -.-'

na przytycie polecam spaghetti z różnymi sosami, byle w dużych ilościach i pizzę dwa razy na tydzień ;) mi 'pomogło' :P

PS: zawitasz znów a forum na dłużej? :)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Kwiecień 30, 2007, 07:39:59 pm
nakrzyczcie na mnie 183cm/60 kg  :mrgreen:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 30, 2007, 07:43:00 pm
Cytat: "Macbeth"
nakrzyczcie na mnie 183cm/60 kg  :mrgreen:

Ty chyba żartujesz?  :shock:

Co my tu mamy, jakieś wychudzone forum? :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: mat1989 w Kwiecień 30, 2007, 08:54:25 pm
Cytat: "Macbeth"
nakrzyczcie na mnie 183cm/60 kg

e tam, też tyle miałem jeszcze niedawno :) ale postanowiłem przytyć zdeka, za niedługo będę miał 70 kg i 185 cm więc mi chyba starczy.
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Kwiecień 30, 2007, 09:40:48 pm
Cytat: "shonia"
Ty chyba żartujesz? Shocked

niee...a na komisji wojskowej mialem jeszcze mniej :P ...ale zebys widziala ile potrafie wsiebie wladowac  :mrgreen:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Kwiecień 30, 2007, 09:48:33 pm
Cytat: "mat1989"
niedługo będę miał 70 kg i 185 cm więc mi chyba starczy.

 :roll:

Cytat: "Macbeth"
na komisji wojskowej mialem jeszcze mniej Razz

nie masz się czym chwalić :P
ile Ty jesz dziennie? :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: mat1989 w Kwiecień 30, 2007, 10:32:36 pm
shonia, hmm, zbyt gruby będę?  :mrgreen:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Kwiecień 30, 2007, 10:39:54 pm
zalezy...bo albo duuuzo...albo zaczynam od 16 a koncze kolo 2 w nocy :lol:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Maj 01, 2007, 02:21:25 pm
shonia napisała:
Cytuj
mówię o moim zdaniu, które się nie tyczyło śniadań Elektrody, więc nie może być traktowane jako moja odpowiedź, riposta etc.


no tak:/ przepraszam.

Ale tam, moze i da takie gadanie cos, moze nie da :wink:  Poki co wszyscy sie tak wypowiadaja..oprocz glownej bohaterki tych wypowiedzi :twisted:  wiec moze sie troche opamieta i zacznie jesc wiecej.
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Temari w Maj 01, 2007, 07:17:11 pm
Cytat: "shonia"


PS: zawitasz znów a forum na dłużej? :)



jak to było do mnie to postaram się 8). ale nie obiecuje bo praca mnie wciaga :x a studia olałam ^^'

co do spagetti..mi nawet fast foody nie pomagają :/. a wszystko rzez lekarstwa jakie musze brać -.-'. no i jest 54 kg przy 176 cm -.-'
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Maj 01, 2007, 07:37:56 pm
tak Temarko, to było do Ciebie ;) gdzie pracujesz, że tak Cię wciągnęło? ;)

Tutaj wszyscy są tacy.. szczupli, żeby nie powiedzieć chudzi ;)
Temari, musisz cały czas brać owe lekarstwa? :? współczuje...
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Temari w Maj 01, 2007, 07:40:18 pm
musze bo mam astme -.- i sterydy biore :/ bo ktorych czuje sie jak wariat -.-'

a pracuje w sklepie Salamander ;p <buty i torebki :P>
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Maj 01, 2007, 07:52:16 pm
Cytat: "Temari"
musze bo mam astme -.- i sterydy biore :/ bo ktorych czuje sie jak wariat -.-'

Biedna...

mój brat też narzeka, wyżera w domu jedzenie za 5 chłopa, wcina na mieście jakieś fast foody, w nocy nie można go odgonić od talerza z jedzeniem/pudełka ze słodyczami/itp. a waży tyle co ja, mimo, że jest wyższy prawie o głowę :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Temari w Maj 01, 2007, 07:56:02 pm
no dokłądnie ja mam tak samo :D:D.
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Maj 01, 2007, 08:06:14 pm
nie wiem teraz, czy mam takim osobom zazdrościć czy nie :P ale raczej będę się skłaniać ku temu, żeby wam jednak nie zazdrościć ;) jakoś nie umiem pojąć objadania się na umór bez jakichkolwiek konsekwencji :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Temari w Maj 01, 2007, 08:09:43 pm
no zdaza się ^^'. ale staram się przytyć ^^' ale coś nie idzie -.-'
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: agipe w Maj 01, 2007, 09:52:56 pm
ja bym tak chciala... :D ale coz :D nie to nie, sie chlastac nie bede:D ani nie jesc...  brrrrr...

Temari, na pewno Ci sie uda jakos:D
moze o:D jedz duzo slodkiego na noc??:D
ja tak kurcze mialam jakis czas temu,ze uczac sie do pozna w nocy jadlam po polocny np. budyn czy cs takiego, no i sie niestety mi troszeczke przytylo.. nie jakos oszalamiajaco duzo(na szczesice w moim przypadku ;) ), ale zawsze cos:)
moze Tobie tez sie uda ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Temari w Maj 01, 2007, 09:54:35 pm
jem własnie na noc duzo :D i nic z tego ;/ za szybki mam metabolizm i przez leki ..ale damy rade ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Maj 01, 2007, 11:51:33 pm
Cytat: "Temari"
jem własnie na noc duzo Very Happy i nic z tego ;/ za szybki mam metabolizm i przez leki ..ale damy rade Wink

8 tostow po polnocy i nic :P ... no coz takie zycie :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Maj 02, 2007, 07:10:14 am
ja nie mam tak szybkiego metabolizmu jak wy, ale jak jem w nocy, to mi to nigdzie nie zostaje w postaci tłuszczu :P

bardziej niż na jedzenie w nocy uważać muszę na słodycze :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: agipe w Maj 02, 2007, 12:23:09 pm
mnie wszyscy mowili ze przed matura schudne-> stres, nauka... i w ogole..a tu calkiem na odwrot;/..ech..
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Maj 02, 2007, 12:35:44 pm
mi wychowawczyni mowi, ze jak przez wakacje nie przytyje to nie przezyje pierwszego roku studiow  :lol:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: idgi w Maj 02, 2007, 01:32:53 pm
ja pzrez pol roku studiów przytyłam 6 kg  :lol:  :lol:  jak tak dalej pojdzie to po magisterce bede wazyc chybaponad 100kg  :lol:  :lol:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Maj 02, 2007, 02:22:46 pm
ja jak chciałam przytyć, zajęło mi to jakieś.. bo ja wiem, 2? tak, coś koło 2 miesięcy :P teraz trzymam wagę, ale nie za cenę niejedzenia jakichś dobrych rzeczy :P jak jeszcze przytyję, to nic mi nie będzie :P

Idgi, oj, do takiego stanu chyba nie dopuścisz :lol:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: idgi w Maj 02, 2007, 08:12:24 pm
kto wie... teraz jem tylko to co lubie i nikt mnie nie przymusza np do plackow ziemniacznanych (bleeee) :)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: elektroda_16 w Maj 02, 2007, 08:14:45 pm
Chce przytyć ... Ale jakos mi to nie wychodzi ;(
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: novia w Maj 03, 2007, 12:15:58 am
chce schudnac...i tez mi to nie wychodzi  :(  nie jest tragicznie,ale tak pare kg mniej..?byloby wspaniale na nadchodzace lato :P niestety nie znam sposobow na przytycie, u mnie dzieje sie to bez wiekszych staran..
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Maj 03, 2007, 11:17:37 am
tylko shonia jest zadowolona ze swojej wagi...a jaki z tego moral? nie doceniamy tego co mamy :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: novia w Maj 03, 2007, 11:45:31 am
e tam, doceniamy, ae trzeba czasem spojrzec na siebie krytycznie...chociaz my sami o sobie to czesto przesadzamy, wszystko jest zle, a inni wygladaja super! i badz to madry.. :P
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Maj 03, 2007, 03:02:32 pm
elektroda_16 napisała:
Cytuj
Chce przytyć ... Ale jakos mi to nie wychodzi ;(

uff...czyli nie głodzisz sie;)  mi tez ciezko było przytyc ale ograniczenie ruchu troche pomaga, choc na dłuzsza mete odradzam;) Ruch to zdrowie :twisted:  Naszczesie waga moja jest w sam raz.
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Maj 03, 2007, 03:27:44 pm
Cytat: "majka0503"
Ruch to zdrowie :twisted:

jak najbardziej   :twisted:

z ciekawości, ile ważysz? ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Maj 04, 2007, 12:23:30 pm
shonia napisała:
Cytuj
z ciekawości, ile ważysz?


 :wink:  53kg
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: agipe w Maj 06, 2007, 09:29:14 am
Cytat: "novia"
 nie jest tragicznie,ale tak pare kg mniej..?byloby wspaniale na nadchodzace lato :P niestety nie znam sposobow na przytycie, u mnie dzieje sie to bez wiekszych staran..


skad ja to znam:D:D
ogolnie tez ze swojej wagi jestem zadowolona, choc nie przecze,ze nie mialabym nic przeciwko kilku kg mniej ale coz.... zycie:D
ale z 2strony...jakbym kurcze miala mnie, to bym pewnie miala niedowage lekka...teraz mam w 50centylu(jak mnie pani pielegniarka pod koniec roku szkolego poinformowala, tak ma byc a nie ianczje:D:D), i bmi tyz dobre..srednio w to wszytskop wierze, ale trudno:D
ide jesc:D ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Maj 06, 2007, 01:02:30 pm
Cytat: "agipe"
ogolnie tez ze swojej wagi jestem zadowolona, choc nie przecze,ze nie mialabym nic przeciwko kilku kg mniej ale coz.... zycie:D
ale z 2strony...jakbym kurcze miala mnie, to bym pewnie miala niedowage lekka...teraz mam w 50centylu(jak mnie pani pielegniarka pod koniec roku szkolego poinformowala, tak ma byc a nie ianczje:D:D), i bmi tyz dobre..srednio w to wszytskop wierze, ale trudno:D
ide jesc:D ;)

najważniejsze, to się lubić i tyle :)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Maj 06, 2007, 01:09:31 pm
ja sie nie lubie...
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Maj 06, 2007, 01:33:49 pm
kochasz? :twisted:
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Maj 06, 2007, 01:36:14 pm
siebie nie...
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: shonia w Maj 06, 2007, 02:10:11 pm
Cytat: "Macbeth"
ja sie nie lubie...

Ty siebie też lubisz - w te dni, które masz 'lepszy dzień' ;)
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Maj 06, 2007, 05:44:14 pm
Macbeth napisał:
Cytuj
siebie nie...

podstawa to kochac siebie. Jak nie kachamy siebie to nie jestesmy w stanie kochac innych.  Choc moze nam sie zdawac ze to co czujemy do drugiej osoby to własnie to uczucie...
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Maj 06, 2007, 05:48:26 pm
Cytat: "majka0503"
podstawa to kochac siebie. Jak nie kachamy siebie to nie jestesmy w stanie kochac innych. Choc moze nam sie zdawac ze to co czujemy do drugiej osoby to własnie to uczucie...

to mozesz jedynie przypuszczac...
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: qotecek w Maj 06, 2007, 10:28:14 pm
Dzisiaj jest dzień walki z anoreksja.
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: adamka92 w Lipiec 13, 2007, 07:16:24 pm
Uau! dawni nikt nie pisal to ja napisze xD
kiedys tez mialam codziennie takie plany zeby nic nie jesc i bylam na serio zalamana moja figura, ale uslyszlam jak w telewizji jakis facet mowil na jakis zupelnie inny team, ale powiedzial:
 to byla duza kobieta, bo ja lubie miec za co zlapac, a nie.....wieszak
moze to durne ale pomyslalam ze przynajmniej kilku facetow pewnie tez ma taki poglady;p
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: novia w Lipiec 14, 2007, 10:42:00 pm
adamka92 - pewnie takich facetow jest wiecej niz kilku! :) kazdy przeciez jest inny,zreszta wydaje mi sie ze moda na 'wieszaki' mija,powoli,ale mija. chociaz szczerze mowiac,to mimo ze tez tak czasami mysle: znajdzie sie taki co pokocha moj nadmiar cialka , ale zaraz potem ide do sklepu kupic spodnie a tam same 34...porazka. i chociaz wiem ze do grubych nie naleze, a raczej do tzm 'zdrowych' ;) to jak widze te dziewczyny z nogami do nieba,szczuplymi i wogole...to sciska mnie ;/ ehhh... narazie jest ok bo jest ktos, wiec sie troche dowartosciowalam ;) pzdr
Tytuł: ...z kości na ości..czyli moda na bycie żywym kościotrupem!!
Wiadomość wysłana przez: Martula_p_ce w Sierpień 13, 2007, 02:37:47 pm
Cytat: "idgi"
GreenEyedGirl, ja ja ją jakby nie patrzeć zdradziłam...
nie wolno ci tak myslec bo milczac i kryjąc ją dajesz jej ciche pozwolenie na to co robi. moim zdaneik dobrze zrobiłas i koleżanka kiedys ci za to podziekuje wiem bo sama kiedyś zrobiłam bardzo podobnie i być może dzieki mnie dziewczyna nie ma anemii i prowadzi normalne zycie a była na skraju anoreksji