Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Joey w Marzec 28, 2007, 02:58:01 pm

Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Marzec 28, 2007, 02:58:01 pm
Jak zapatrujecie się na zwykłą codzienną uczciwość(typu ściąganie na kartkówkach, jazda na gapę itp.) ? Czy małe oszustwa wzbudzają w nas jakieś obrzydzenie, czy jednak akceptujemy to?
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Marzec 28, 2007, 03:17:08 pm
Często wymagamy od innych by byli uczciwi a sami nie jesteśmy...

Jesli chodzi o "codzienną uczciwość" to raczej jej przestrzebam bo często mi tak sumienie podpowiada, ale zdarza mi się być nieuczciwym, gdy sytuacja ode mnie tego wymaga lub gdy po prostu wszystko pójdzie łatwiej.  :?
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Kati w Marzec 28, 2007, 05:27:10 pm
hehe...ciekawe

Co do uczciwosci to szanuje ja ogromnie i staram sie byc uczciwa...nie lubie klamac i robic wszystko na swoja korzysc, kosztem innych.

Jedno co robie dosc czesto, jak sie tylko da, to sciagam na sprawdzianach :|  tak, tak moj grzech i ja za niego bede odpowiadala...ale czasem nie mam czasu kuc czegos, co mi wogole sie nie przyda, lub tego czego "za chiny" nie pojme.

Lecz jak na zlosc zdaza mi sie tak, ze nie potrafie sciagnac, bo jak chce tylko zerknac na podpowiedz to akurat nauczyciel sie spojrzy..chyba zle to robie :P
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 28, 2007, 05:46:59 pm
no ja podobnie jak Kati - czasami ściągam, ale to tylko na sprawdzianach z historii, kompletnie nie potrafię się jej nauczyć ;)
na gapę nie jeżdżę, bo zawsze mam bilet miesięczny ;)
a poza tym to chyba jestem uczciwa ;)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: agipe w Marzec 28, 2007, 07:51:43 pm
ja podobnie jak dziewczyny nade mna :D
sciaganie-owszem...ale tez pomagam innym :)

natomiast jazda na gape to inna sprawa..sciagajac oszukuje poniekad sama siebie ;)(choc skoro mi sie cos nie przyda, to napreawde nie widze sensu w kuciu ;] )

staram sie tez nie klamac...lepiej cos przemilczec, niz mowic nieprawde :D
zreszta..kiepsko mi to w ogole idzie :D
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Marzec 28, 2007, 09:02:55 pm
Cytat: "Kati"
ale czasem nie mam czasu kuc czegos, co mi wogole sie nie przyda, lub tego czego "za chiny" nie pojme.


A ja z dumą przyjmuję jedynkę :D

Co do kłamania... Kłamię co jakiś czas, ale nie w sytuacji, w której zraniłbym kogoś boleśnie
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Marzec 28, 2007, 09:47:43 pm
Oj, oj, widzę, że nieładnie :P Wiecie, założyłem ten temat, bo wprost rozpiera mnie duma z samego siebie. To też brzydko, ale w słusznej sprawie to robię, ponieważ po prostu chcę propagować uczciwość. W ogóle nie ściągam, choćby nawet mi nauczyciel kazał to tego nie robię. Kiedyś owszem, ale pewnego dnia stwierdziłem, że generalnie wkurzają mnie wszelkie przekręty w polityce itp. Następnie stwierdziłem, iz sam ściągam, więc jestem, jak oni i postanowiłem tego nie robić. Kilka dni na przystosowanie się i teraz jestem wolny od tego. Również z jazdą na gapę tak robię, a czasem korci, jak wiem, że mogę 3 przystanki podjechać i na pewno mnie nie złapią, ale idę, choć jestem zmęczony. Troszkę cierpię na tym, ale jakże wspaniale jest cierpieć dla ideii! Dlatego też dumny jestem z siebie, a Wam chcę pokazać, że to wcale nie jest trudne, wystarczy postanowienie. No, to kto od dziś zaczyna? :)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 29, 2007, 04:53:57 am
ja nie, bo przede mnie ostatnia kartkówka z historii w historii mojego 6letniego chodzenia do mojej szkoły - i mam zamiar dostać z tej kartkówki 4 :P
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: tajemnica w Marzec 29, 2007, 01:55:26 pm
hmm.....uczciwośc i szkoła?? tak naprawdę to dwie różne rzeczy...ale na temat.....ja prawie nigdy nie ściągałam ....piszę prawie bo raz mi się zdarzyło a co gorsza nauczyciel mnie złapał...ale wstyd....dobrze ze to była trzecia klasa....:-) przyznam się, że gdy dochodzi do oddania klasówek i otrzyama taką samą ocenę jak osoba która ściągała to jest na serduszku malutka rana ...ale cóż...życie jest niesprawiedliwe....
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: agipe w Marzec 29, 2007, 02:40:52 pm
tylko teraz- czy sciagnie jako korzystanie z przygotowanej przez siebie sciagi, czy odpisywanie od kogos??
bo to pierwsze nie jest baaardzo zle...czasem jest tak,ze za chiny cos do glowy nie chce wejsc...

Rogaty..mozna i byc z bani dumnym i przyjac ja z podniesiona glowa,niemniej jednka pasuje miec jakies pozytywne oceny :P
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Marzec 29, 2007, 03:15:42 pm
Cytat: "shonia"
przede mnie ostatnia karkówka

Smacznego :P :lol:


Cytuj
pasuje miec jakies pozytywne oceny :P

Dlatego staram się je zdobyć bez oszukiwania. Można mieć np. 3, 4, 3 i 1 :P
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Mamak w Marzec 29, 2007, 04:15:00 pm
Nie widze różnicy miedzy sciąganiem ze sciągi  i odpisywaniem od kogos. jedno i drugie jest tak samo nieuczciwe i nie powinno byc akceptowane. zdecydowany sprzeciw!
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: ?pun w Marzec 29, 2007, 04:22:46 pm
nie podoba mi się wybiórcza uczciwość prezentowana przez dziewczyny. Oszustwo jest oszustwem, i nie można się wybielać, mówiąc, że robi się to tylko ściągając z własnej ściągi itp to jest głupie mydlenie oczu.

Nie mam nic przeciwko oszustom jeśli przyznają się, że nimi są. Ale ludzie wybielający się ze swoich małych win są dla mnie śmieszni...
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Marzec 29, 2007, 04:58:24 pm
hmm...czy uczciwy...staram sie byc...co do sciagania...jesli nauczyciel jest w stosunku do mnie wporzadku to i ja bede wporzadku ;]
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 29, 2007, 05:00:47 pm
Cytat: "Rogaty"
Cytat: "shonia"
przede mnie ostatnia karkówka

Smacznego :P :lol:


bądźże wyrozumiały :P
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Marzec 29, 2007, 08:41:35 pm
Tak, wg mnie nie ma żadnych odstępstw od normy. Jeżeli chcemy mieć społeczeństwo uczciwe, to musimy sobie uświadomić, że my je tworzymy, nikt inny nie odpowiada tak jak my właśnie, za stan naszej rzeczywistości. Poluźniając gorset moralny na płaszczyźnie codziennych przypadków, prowadzimy do swobodnej interpretacji moralności na wyższym poziomie. Jesteśmy jednostkami, ale w społeczeństwie. Nie ma zmiłuj!
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 29, 2007, 08:48:34 pm
w porównaniu z tym, co się dzieje w naszym społeczeństwie, to moje ściąganie na historii to pestka :?
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Marzec 29, 2007, 09:17:10 pm
W związku z tym, że wierzę, iż jesteś osobą rozsądną(a taką się wydajesz :P ) liczę na Ciebie w perspektywie następnych lat. Jak sądzisz jednak, czy nasi politycy ściągali w szkole? Czy tak im się nagle urodziło. Akceptujesz tę nieuczciwość, przecież to pestka, ale czy następnym krokiem nie będzie poważniejsze oszustwo. Mam nadzieję, że Ciebie to nie dotyczy, ale nawet Ty akceptując u siebie kłamstwo, przyzwalasz mniej rozsądnemu na to samo i on może nie cofnąć się przed kolejnym krokiem, a może zrobiłby to, gdybyś wywarła na niego presję swoją uczciwością. Człowiek to jednak istota społeczna, jakby nie było i mógłby się choć zastanowić. Ja przeszedłem na jasną stronę mocy pod wpływem właśnie koleżanki, która zaimponowała mi.
Dodam jeszcze, w związku z poprzednimi wypowiedziami, że od kiedy nie ściągam, mam lepsze oceny w szkole. Najzwyklej w świecie, wraz z uczciwością rodzi się pracowitość. Coby nie spaść na łeb na szyję z ocenami, postanowiłem przyłożyć się do lekcji i to zaprocentowało. Organizuję sobie czas i nawet nie muszę wkuwać. A jedynki, gorsze oceny czasem się zdarzają, ale nie oceny są najważniejsze w szkole, piękne jest samo zdobywanie wiedzy, trzeba nabrać szacunku do nauki, a o wiele łatwiej jest się uczyć. No i wiesz shonia, historia to bardzo przyjemny przedmiot(!!), hihi, musiałem, ja humanistą jestem :P
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 30, 2007, 06:05:29 am
Oj, nie, historia to nie jest przyjemny przedmiot ;) co innego matematyka 8)
Wracając do sprawy, rzeczywiście - akceptuję to u siebie, bo nikomu krzywdy robię; nawet w sumie sobie, bo gdybym zdawała historię na maturze to jakie miałoby to odzwierciedlenie w moim przygotowaniu? ;) Zasadniczo idę na łatwiznę, najprościej mówiąc.
Nie wiem czy nasi politycy ściągali na lekcjach [podejrzewam, że pan Maciej Giertych na pewno ściągał na biologii przy tematach o teorii Darwina ;)], ale to co teraz się dzieje, jest nieporównywalne.
Ja jestem nieuczciwa wobec jednego nauczyciela, którego nie będę już od maja widywała, politycy zaś swoją nieuczciwością powodują, że to społeczeństwo na tym traci, pokolenia za to później płacą i idzie lawinowo ;)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: ?pun w Marzec 30, 2007, 07:00:21 am
jesteś też nieuczciwa w stosunku do każdej osoby, która napisała test uczciwie

twoje myślenie to hipokryzja
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 30, 2007, 01:52:09 pm
nazwij to jak chcesz ;)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Marzec 30, 2007, 02:42:28 pm
Cytat: "Ćpun"
jesteś też nieuczciwa w stosunku do każdej osoby, która napisała test uczciwie


A jesli cała klasa ściąga? Dziś tak było na klasówce właśnie z historii  :roll:
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 30, 2007, 03:18:06 pm
Cytat: "Rogaty"
Cytat: "Ćpun"
jesteś też nieuczciwa w stosunku do każdej osoby, która napisała test uczciwie


A jesli cała klasa ściąga? Dziś tak było na klasówce właśnie z historii  :roll:

to wszyscy jesteście hipokrytami ;)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Marzec 30, 2007, 03:29:54 pm
ja tez jestem ;] i co? :>
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Marzec 30, 2007, 03:54:25 pm
Wszyscy potrafią narzekać na nauczycieli z byle powodu, kiedy popełni błąd rozpoczyna się nagonka na niego, a nikt nie potrafi zrozumieć, że ten człowiek ma prawo wymagać, bo pracował na szacunek wiele lat. Przede wszystkim ma prawo wymagać uczciwości. A wyobraź sobie shonia, że ja fizyki, której nienawidzę, uczę się może z mniejszą gorliwością, jak j. polskiego, ale jednak się uczę. Uważam, ze nauka generalnie jest piękna i trzeba się rozwijać, ot po prostu po to, ażeby nie pitolić głupot, niczym Maciej Giertych. Dzięki matematyce mogę zrozumieć filozofię Oświecenia, toteż się jej uczę, itp. Nie rozumiem też tłumaczenia, że Twoja nieuczciwość ma mniejsze konsekwencje społeczne. Ludzie wzrastając wśród luźno postrzeganej moralności, nie potrafią sobie poradzić w dorosłym życiu bez tego, krąg się rozszerza. Coraz więcej kłamstw, oszustw wokół Ciebie. A poza tym w sprawach codziennych powinno być łatwiej przestrzegać pewnych zasad, niż w polityce, gdzie gra toczy się o dużą kasę. Ty niewiele tracisz na uczciwości, oceniając to z punktu widzenia Twojego, bo uważam, że na uczciwości się tylko zyskuje. Postaw się zawsze na miejscu tego nauczyciela. On kuł wiele lat, w końcu ma, co chciał pracuje za małe pieniądze, wśród rozwydrzonych młodzieniaszków, myśli sobie, że to piekna idea, nauczanie. I przychodzą uczniowie, on robi krt, okazuje sie, że jednak nie umieją nic, sciągają. Postaw się na miejscu uczniów, którzy nie ściągają. Pewnie myślisz, że nie potrafia sobie poradzić, nie są przedsiębiorczy. Uważasz,jak reszta społ. to za negatywne cechy, ale nie, oni są uczciwi. Kiedy Ty miałaś czas na wejście na internet, tu na forum, czy w ogóle, oni siedzieli przed książką i próbowali zrozumieć o co chodziło tym ludziom w przeszłości. Przystępując do krt stresowali się, czy będą potrafili wykorzystać wiedzę, a ty spokojna, bo jest ściąga, a nauczyciel akurat niezbyt spostrzegawczy. W końcu piszecie, dostajesz piatkę, koleżanka po nauce czwórkę, bo akurat nie weszło jej do głowy to, nad czym siedziała godzinę. Koniec roku. Rozdają dyplomy z wyróżnieniem na forum szkoły. Wychodzisz Ty, biją Ci brawa, a koleżanka stoi, jej nikt nie docenia i nigdy nie doceni, ponieważ dzięki takim jak Ty, na rozmowie kwalifikacyjnej pracodawca, sprawdza, czy starający się o pracę jest właśnie przedsiębiorczy, we współczesnym rozumieniu tego słowa. Ma świadomość, że nie może go okraść, bo akurat jego firma ma dobre przed tym zabezpieczenia, za to tacy jak Ty, to nieźle zarobią, może nawet oszustwem, ale to nieważne.

Rogaty, jeśli ściągała cała klasa to jesteście nieuki :P

Miłego popołudnia.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Marzec 30, 2007, 04:00:34 pm
A ja się nauczyłem żyć w społeczeństwie, które kłamie, oszukuje, robi takie i inne machlojki. Był ostatnio w kinach taki film "Dobry agent", i dzięki niemu się przekonałem, że faktycznie trzeba przestrzegać zasady >nigdy nie ufaj nikomu<

[ Dodano: 30 Marzec 2007, 17:09 ]
Co do samej historii - kiedyś napisałem klasówkę i zdążyłem jeszcze napisać całą dla kumpla. Obaj dostaliśmy 5 :D Ale to wynikało z tego, że kochałem historię... Uczył mnie nauczyciel, który wspaniale potrafił wyłożyć ten przedmiot (perfekcyjnie podane notatki do zeszytu, interesująco prowadził lekcje), ale odkąd mi zmienili na takiego, który jak dyktuje notatkę do zeszytu to wygląda ona mniej więcej tak: "Był król taki i taki, zrobił to i to, no i... i pare jeszcze innych rzeczy. koniec". Odkąd moje zapiski z lekcji są 5 razy krótsze, a lekcje nie tak interesujące, to powoli przestałem lubić historię. Podobną sytuacje mam z fizyką, której nieznosze. Wg mnie to jest kwestia nauczyciela: jeśli dobrze wykonuje to co robi, to nie możesz mieć zastrzeżeń do niego tylko do siebie. A ja nie ściągałbym na przedmiocie, który jest wykładany bez błędu, ponieważ jego nauka wchodzi mi wtedy łatwo, nawet jeśli danego przedmiotu nie lubię (i tak mam np. z biologią :) )
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 30, 2007, 04:25:18 pm
bardzo wyczerpująca wypowiedź, Joey. ale nie mam zamiaru Ci mówić, że ściągam na 3, że nie dostaję wyróżnień, moja koleżanka bez ściąg z ławki ma z historii 5, a ja to marne 3, bo ściągnę daty, które pozwolą mi dostać dopa, a kumpela coś tam szepnie, w rewanżu za to, że rozwiąże jej 3 zadania na teście z matmy.  
nie narzekam na nauczyciela. są osoby, do których trafia, to co słyszą na tej lekcji. a ja przysypiam, bo dla mnie to katorga.
Cytat: "Joey"
Ludzie wzrastając wśród luźno postrzeganej moralności, nie potrafią sobie poradzić w dorosłym życiu bez tego, krąg się rozszerza

proszę cię - przestań mnie porównywać do zgeneralizowanej ludzkości. co o mnie wiesz oprócz tego, że ściągam na historii, hm? jakie masz prawo mówić mi o tym, że nie dam sobie rady w życiu bez oszustw? jakie masz podstawy ku temu, żeby mnie osądzać?
nie chce się się ciebie czepiać, ale wyolbrzymiasz to wszystko.
Cytat: "Joey"
Pewnie myślisz, że nie potrafia sobie poradzić, nie są przedsiębiorczy

nie, tak też nie myślę. ale co z tego, że ja tak nie myślę, skoro Ty wiesz doskonale wiesz, co ja myślę, jaka jestem?
Cytat: "Joey"
Ma świadomość, że nie może go okraść, bo akurat jego firma ma dobre przed tym zabezpieczenia, za to tacy jak Ty, to nieźle zarobią, może nawet oszustwem, ale to nieważne.

już mi nie odpuścisz wcale? dlatego, że ściągam na historii, będę podstępem zarabiać kokosy szkodząc innym? dlatego, że się nie nauczyłam, jakie były skutki bitwy pod Warną, będę oszukiwać dla pieniędzy?
wybacz słownictwo, ale zwyczajnie żałosny tok rozumowania.
i chwała ci za to, że ty w każdym aspekcie swojego życia pokazujesz, jaki jesteś uczciwy. chwała ci za to, że zawsze wszystko robisz w zgodzie ze wszystkim i wszystkimi, ah chwała... ;)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Macbeth w Marzec 30, 2007, 05:25:27 pm
taka mala sugestia :] Joey uwazaj, zeby ktoregos dnia nie rozdeptac mrowki...bo nastepnego dnia mozesz zabic czlowieka :wink:
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Marzec 30, 2007, 07:34:44 pm
Ojej, przepraszam shonia, bo z tego względu, że tak się rozpisałem, zapomniałem o tym, co chciałem zawrzeć w swoim poście na początku, czyli zapewnienie, że wierzę w Ciebie, nie posądzam, ale najzwyklej w świecie teoretyzuję, wsadzając w to Twoją postać, żeby do Ciebie konkretnie dotrzeć. Nie chciałem urazić. Tak, czy inaczej, widzę, że na tym forum, aby być lubianym, trzeba być grzecznym. Trudno.
Czasem, owszem mam żal do ludzi, bo propaguje się postawę człowieka idącego przez życie po trupach, z podniesioną głową, który zawsze sobie poradzi, a nieśmiałość, wrażliwość, skromność to jakieś zabytkowe słowa, a już na pewno niepożądane cechy.
Co do wyolbrzymiania, jestem zwolennikiem teorii, że nic na świecie przypadkowe nie jest, a wszystko ma swoje żródło, którego najczęściej nie dostrzegamy. I powiem Wam, że oszustwo nie powstaje spontaniczne, przeważnie to wyrachowana, przygotowana gra przeciw innym ludziom. Narzekanie na ludzi, sytuację w kraju i gadanie, politycy kłamią, biada im(!), uważam za pewną formę ignorancji, ponieważ jeśli samemu nie szanuje się innych w zwykłych sprawach, to czego można się spodziewać po tych wielkich, skoro okradają się wzajemnie, ponieważ nasze pieniądze są już pokradzione. A mrówek staram się nie rozdeptywać, pomimo wszystko.
Aha, shonia, Twoja ironiczna wstawka na końcu, to w sumie właśnie taka krytyka postawy, która generalnie nie jest pożądana w społ., o czym już wspominałem. Ja jestem dumny i będę krzyczał, bo chcę, żeby inni w tej kwestii robili podobnie. Nie uważam przy tym, bym był wybitną jednostką, a zaledwie marnym ludzikiem siebie widzę.
No to pozdrawiam Was katolicy. Naśladujcie se Chrystusa.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 30, 2007, 08:08:20 pm
Cytat: "Joey"
że wierzę w Ciebie, nie posądzam

właśnie, że to robisz, ale nie mam Ci tego jakoś specjalnie za złe, więc pomine to w tym poście.

Cytat: "Joey"
Tak, czy inaczej, widzę, że na tym forum, aby być lubianym, trzeba być grzecznym.

a kto tu mówi o lubieniu czy o nielubieniu? Ochłoń ;)

Cytat: "Joey"
Czasem, owszem mam żal do ludzi, bo propaguje się postawę człowieka idącego przez życie po trupach, z podniesioną głową, który zawsze sobie poradzi, a nieśmiałość, wrażliwość, skromność to jakieś zabytkowe słowa, a już na pewno niepożądane cechy.

Gdzie się propaguje? Kto mówi, że nieśmiałość i wrażliwość są cechami niepożądanymi?

Cytat: "Joey"
Co do wyolbrzymiania, jestem zwolennikiem teorii, że nic na świecie przypadkowe nie jest, a wszystko ma swoje żródło, którego najczęściej nie dostrzegamy. I powiem Wam, że oszustwo nie powstaje spontaniczne, przeważnie to wyrachowana, przygotowana gra przeciw innym ludziom. Narzekanie na ludzi, sytuację w kraju i gadanie, politycy kłamią, biada im(!), uważam za pewną formę ignorancji, ponieważ jeśli samemu nie szanuje się innych w zwykłych sprawach, to czego można się spodziewać po tych wielkich, skoro okradają się wzajemnie, ponieważ nasze pieniądze są już pokradzione. A mrówek staram się nie rozdeptywać, pomimo wszystko.

oczywiście, że oszustwo jest przygotowane - przynajmniej w moim wypadku - przecież ściągę zrobić muszę :P
co do narzekania: ignorancją jest to wtedy, kiedy sie z tym nic nie robi, o czym świadczy np. niska frekwencja wyborcza.

Cytat: "Joey"
Aha, shonia, Twoja ironiczna wstawka na końcu, to w sumie właśnie taka krytyka postawy, która generalnie nie jest pożądana w społ., o czym już wspominałem. Ja jestem dumny i będę krzyczał, bo chcę, żeby inni w tej kwestii robili podobnie. Nie uważam przy tym, bym był wybitną jednostką, a zaledwie marnym ludzikiem siebie widzę.

moja wstawka była ironiczna, bo nigdy nie spotkałam osoby tak nieskazitelnej jak Ty.

Cytat: "Joey"
No to pozdrawiam Was katolicy. Naśladujcie se Chrystusa.

ja katoliczką nie jestem i nie wierzę w Chrystusa/Boga.
tylko, że ja myślałam, że jednym z przymiotów chrześcijan jest właśnie uczciwość, czystość serca, a Ty tutaj ironizujesz :?
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Marzec 30, 2007, 08:57:05 pm
Wierzysz w Boga/Chrytusa , dlaczego więc nie zaczniesz go naśladowywać? Jezus by nie ściągał. :P
Idealny nie jestem. Zapewniam, że jestem świadomy wielu swoich wad.
Przyznaję, że mój przedostatni post był źle sformułowany. Nie wyraziłem się tak, jak chciałem. Nie uważam Cię za jakiegoś nikczemnego stwora i nie wróżę roli degeneratki w przyszłości. Uważam jednak, że właśnie dlatego stać Cię na zasady w życiu opierające się na uczciwości.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: shonia w Marzec 30, 2007, 09:00:33 pm
Cytat: "Joey"
Wierzysz w Boga/Chrytusa , dlaczego więc nie zaczniesz go naśladowywać? Jezus by nie ściągał. :P

nie wierzę Boga i go nie naśladuję. [w poprzednim poście napisałam że nie jestem katoliczką i omyłkowo przeoczyłam słowo "nie" przed "wierzę", ale tego można się było domyślić.]
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Marzec 30, 2007, 09:21:41 pm
To się nie domyśliłem.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Kwiecień 22, 2007, 01:45:26 pm
Własnie odkryłam ze swoje klamstewka jest bardzo łatwo wytłumaczyc i zaakceptowac :roll:  Co innego, kiedy ktos nas oszuka. Przynajmniej mniej. Wtedy mam ochote zabic!! :twisted:
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Kwiecień 22, 2007, 03:05:13 pm
Prawda, ale to jest najgorsze, bo wydaje nam się, że nie robimy nic złego, zaś gdy komuś trzeba wybaczyć, to nasz umysł nie chce tego zaakceptować.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Kwiecień 22, 2007, 07:01:17 pm
No ja w wybaczaniu nie mam problemów. Wybaczyc wybacze. Zaraz po tym jak zabije :twisted:
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Kwiecień 22, 2007, 07:03:17 pm
Każdy potrafi wybaczyć. Jak szybko? - Kwestia charakteru...
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Kwiecień 22, 2007, 07:09:10 pm
Tylko czy jest sens wybaczania komus? Na moje wystraczy poprostu zapomniec i juz. Osoba jakas tam nie oczekuje od nas wybaczenia. Nie wysilajmy sie wiec zbytnio ;)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Kwiecień 22, 2007, 07:26:26 pm
Ale taka, która o nie zabiega na nie zasługuje.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: r00t7 w Kwiecień 22, 2007, 10:05:45 pm
Cytat: "Rogaty"
Ale taka, która o nie zabiega na nie zasługuje.


całkowicie się zgadzam. Czasem wybaczenie jest bardzo ważne dla 2 osoby :)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Kwiecień 22, 2007, 10:17:57 pm
Dla obu jest ważne.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: r00t7 w Kwiecień 22, 2007, 10:35:00 pm
to niestety nie zawsze się sprawdza, że dla obu jest ważne...
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Kwiecień 23, 2007, 08:38:30 am
Joey, czy zastanawiałeś się do kiedyś nad uczciwością? Czy przypadkiem uczciwości nie zawężyłes do spraw w których możesz się wybielić i poczuć dumny z siebie?

Czy przypadkiem nie postępujesz nieuczciwie siedząc przed komputerem? Czy jest to uczciwe, że Ty z racji swego pochodzenia masz internet, komputer, a dzieci w Afryce umierają z głodu? Czy z drugiej strony uczciwe by było domaganie się przez mieszkańców Afryki pieniędzy od Twych rodziców dlatego, że w Afryce mają 12 dzieci? Że zamiast myśleć o swych dzieciach (np pierwszej dwójce), to chędożyli się po kontach nie myśląc o niczym i teraz dzieci żyją w nędzy? Czy nie uczciwe by było gdyby odpowiadali za własne czyny? Ale z drugiej strony czemu są winne dzieci, że rodzice nie myśleli?


Uważasz, że uczciwy jest handel? Że uczciwe jest zachęcanie ludzi do kupna np. telewizora LCD, mimo iż ci ludzie mają sprawne telewizory kineskopowe? Mimo iz często Ci ludzi biorą pożyczki na zakup takich telewizorów? Mimo iż mają później kłopoty ze spłatą takich pożyczek? A czy uczciwe wobec własnej rodziny byłoby nie namawianie ludzi do takich zakupów? Czy uczciwe by było narażenie siebie na utratę dochodu, a tym samym swych najbliższych na życie w nędzy?
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Kwiecień 23, 2007, 02:58:38 pm
kaczan, nie zawężyłem, tylko zwracam uwagę, że tę uczciwość buduje się od podstaw. Ma ona rzutować na szerzej pojmowaną, tę właśnie wartość. Pozostałe pytania są bezsensowne, gdyż nie odpowiadam za resztę świata. Ja tu mówię o odpowiedzialności za swoje czyny! Wszelki rozwój wymaga poświęceń i ja godzę się na to, akceptuję to. Co mogę, to zmienię na tym świecie i nic więcej, bo wiele spraw jest poza moim zasięgiem.
Ba! Ja nawet przyzwalam(wg mojej teorii, nie uważam się znów za nie wiadomo kogo) na różne odstępstwa, jeśli wynikają one z przyczyn niezależnych w pewnym sensie od człowieka lub nie można ich zmienić ze względu na swoje marne położenie. W takim razie przestępstwo, dość drobne, wynikające z gorszej sytuacji materialnej jest przeze mnie akceptowane. Chodzi o to, aby znaleźć w sobie siłę i przez kilka zmian szkodzić jak najmniej. Z rozsądkiem! Z szacunkiem!
Pozdrawiam.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Kwiecień 23, 2007, 03:40:14 pm
Cytat: "Joey"
Wszelki rozwój wymaga poświęceń i ja godzę się na to, akceptuję to.


Niektórzy w imię rozwoju zwłaszcza własnego korzystają ze ściąg, gdyż zamiast uczyć się przedmiotów których nie rozumieją uczą się takich z których mogą być ekspertami :).


Cytat: "Joey"
Ja nawet przyzwalam(wg mojej teorii, nie uważam się znów za nie wiadomo kogo) na różne odstępstwa, jeśli wynikają one z przyczyn niezależnych w pewnym sensie od człowieka lub nie można ich zmienić ze względu na swoje marne położenie.


Czyli jeśli dobrze rozumiem, to pochwalasz w pewnym sensie branie łapówek, bo jeżeli nie ja, to kto inny weźmie - więc są to przyczyny niezależne od człowieka :)



Cytat: "Joey"
Chodzi o to, aby znaleźć w sobie siłę i przez kilka zmian szkodzić jak najmniej. Z rozsądkiem! Z szacunkiem!


I w tym miejscu Ciebie podziwiam. Podoba mi się takie podejście - naprawę Świata zaczynać od siebie. Prawdziwie po chrześcijańsku - niestety tak rzadkie w naszym ultrakatolickim kraju :(.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Kwiecień 23, 2007, 04:02:53 pm
Cytat: "kaczan"


Niektórzy w imię rozwoju zwłaszcza własnego korzystają ze ściąg, gdyż zamiast uczyć się przedmiotów których nie rozumieją uczą się takich z których mogą być ekspertami .


Tu chodziło mi akurat o rozwój całych społeczeństw. Podczas takiego rozwoju jednostki się mniej liczą. Ogólnie nie uważam, żeby ta bieda w Afryce, o której wspomniałeś była fair, ale jest konieczna. Przyjmuję tę teorię i czuję, że upada mój dziecinny idealizm, którego wcale tracic nie chcę. :?


Cytat: "kaczan"


Czyli jeśli dobrze rozumiem, to pochwalasz w pewnym sensie branie łapówek, bo jeżeli nie ja, to kto inny weźmie - więc są to przyczyny niezależne od człowieka  


Absolutnie nie o to chodziło. Najważniejsza jest odpowiedzialność za własne czyny, nawet ważniejsza niż ta uczciwość sama w sobie. Tu konkretnie o to chodzi, ze ja w pewnym stopniu, jeśli pozwala mi na to sumienie, mogę zrobic coś nieetycznego, jeśli ma mnie to uchronić przed upodleniem, głodem itp. Nie może to jednak stać się regułą.
zawsze trzeba szukać lepszych rozwiązań. Ważny aspekt stanowi również bezpośredniość oszustwa. W wielu przypadkach, jak uważam, podejmując się oszustwa, powinienem je rozpatrzyć z takiego punktu widzenia: Czy moje oszustwo jest jawnym okazaniem braku szacunku(ściąganie w szkole), czy jest od osobnika  oszukanego dalekie jesli chodzi o emocjonalny wymiar tegoż oszustwa(między mną a oszukanym nie ma żadnych relacji, związków, prócz tej jedynej sprawy). Oczywiście tutaj już wchodzę w czystą filozofię, ale ja to lubię, więc niechaj będzie, jak jest. Zagadnienie mozna rozpatrywać na wiele sposobów.


Cytat: "kaczan"


I w tym miejscu Ciebie podziwiam. Podoba mi się takie podejście - naprawę Świata zaczynać od siebie. Prawdziwie po chrześcijańsku - niestety tak rzadkie w naszym ultrakatolickim kraju .


Jejku, takiej się reakcji nie spodziewałem. Również Cię podziwiam, bo potrafiłeś być obiektywny, mimo że wygłaszam tu teorie dość kontrowersyjne, zdaję się być próżny i arogancki, a to, co mówię ma być rzekomo zaspokojeniem mego ego. Dzięki! Aaaa, i chciałbym dodać, że katolikiem nie jestem, między innymi przez to, że mam niezwykłą potrzebę poszukiwania w swym życiu zasad, kształtowania ich po swojemu, a nie przyjmowania takimi, jakimi są.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Kwiecień 23, 2007, 04:46:50 pm
Cytat: "Joey"
Aaaa, i chciałbym dodać, że katolikiem nie jestem,


A to wszystko jasne ;)

Cytat: "Joey"
Przyjmuję tę teorię i czuję, że upada mój dziecinny idealizm, którego wcale tracic nie chcę.


Dokładnie. Życie jest zwykle dużo bardziej skomplikowane niż nam sie wydaje. I dlatego jest tak zabawnie :)

Cytat: "Joey"
Czy moje oszustwo jest jawnym okazaniem braku szacunku(ściąganie w szkole)


Po pierwsze jeżeli nauczyciel nie chce aby ściągano, to nikt nie ściągnie. Pracowałem przez krótki okres w szkole i wiem coś o tym :)
Po drugie co powiesz o braku szacunku ze strony nauczyciela? Ja podobnie jak shonia ściągałem na historii. Ale tylko w pierwszej klasie ogólniaka. Potem już nie :). Miałem nauczycielkę, która się na mnie uwzięła - za głoszenie kontrowersyjnych opinii :). Mimo iż nauczyłem się wszystkiego i praktycznie wszystko umiałem i tak dostawałem 3. W opisówkach zawsze można powiedzieć, że uczeń czegoś nie napisał :). Potem był okres ściągania - nauka historii  nie miała sensu - z w/w powodów. Po jakimś czasie zobaczyłem, że moja praca nie jest w ogóle czytana. Pisałem więc zupełnie nie na temat. Wpisywałem od czasu do czasu daty - bo to się w oko rzuca, gdy nauczyciel wpisuje 3 bez czytania :)
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Kwiecień 23, 2007, 05:06:31 pm
Nauczyciel też człowiek i się czasem zachowuje nielepiej od niedobrego ucznia. śmieszne to, co opisałeś. W takiej sytuacji, każdy powinien znaleźć swój sposób na problem. Pewnie, że lepiej jest mimo wszystko nie ściągać, uczyć się i godnie przyjmować trójkę, ale to już zależne od Twojego sumienia. Ja np. z nauczycielami mam tak, że jeśli mi coś nie pasuje, to szansy upatruję w rozmowie. Nie rzucam od razu wszystkiego na swiat, ale prowokuje nauczyciela, zeby sam zaczął rozmowę o tym, co istnieje miedzy nami(jak coś jest źle). Nie zawsze się udaje, ale jeśli założy się, że nauczyciel to jednak dorosły człowiek, a i Ty masz juz swoje zdanie, to moze jakos wyjdzie.
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Kwiecień 27, 2007, 06:20:49 pm
Hmm...i naprawde rozmawiasz z nauczycielami jesli cos jest nie tak, jak powinno? Bo ja choćbym i moze kiedys chciała to nie odważyłam sie ;) I czasem chyba warto pozostawic sprawy takimi jakie są, bo widziałam juz wiele reakcji wielu nauczycieli i czasem taka rozmowa pogarszała sprawe (to na przykladzie kolegow z klasy;))
Tytuł: Uczciwość
Wiadomość wysłana przez: Joey w Kwiecień 28, 2007, 12:05:57 am
Naprawdę udaje się czasem porozmawiać. Nie są to przecież poważne rozmowy, polega to na tym, że wszelkie konflikty itp. gasi się już w zarodku, wystarczy się kontrolować i w odpowiednim momencie załączyc myslenie, tolerancję i takie tam. Wtedy nie masz wiekszych problemów. Oczywiście, przyznaję rację, że różni są nauczyciele, do każdego prowadzi jednak pewna ścieżka i tę trzeba odnaleźć.