Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: mruffka w Kwiecień 15, 2005, 04:37:45 pm

Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: mruffka w Kwiecień 15, 2005, 04:37:45 pm
Moi Drodzy,
Piszę pracę dyplomową z tematu: Jakie są motywacje osób poddających się tatuowaniu. Proszę Was gorąco o pomoc. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Znam opinie osó, któe maja tatuaże ale nie wiem jak postrzegają ich ci co tatuaży nie mają
Nie wzgardzę również opiniami tych co tatuaż maja
Na ile jest to moda, a moze chęć wyrożnienia sie z masy tak samo ubranych ludzi?
Może konieczność z uwagi na to że tatuaze maja przyjacie, albo wymagaja tego niektore zawody?
A może chęć upamietnienia jakiegoś wydarzenia w życiu ?
Z góry dziękuje za opinie Pomozecie mi ogromnie
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: 123454321 w Kwiecień 15, 2005, 07:09:04 pm
Pytanie - po co?
Odpowiedzi jest wiele.
Podam jedną.
Z moich obserwacji otaczającej mnie rzeczywistosci wynikają pewne wnioski.
Np. jadę autobusem i jadą łane zgrabne dziewczyny. Rozmawiają cichutko, nikomu nie przeszkadzają , z ich zachowania bije subtelność, co dodaje im jeszcze więcej uroku.
Następnym razem jadą dziwolągi z nogami prostowanymi na beczkach i buźkami z estetyką nie mającymi nic wspólnego, oczywiście na kostkach obowiązkowo  tatuaże, a przy okazji rozdarte tak, że pozostali pasażerowie uszy zatykają.
Pytanie - po co robią tyle hałasu ? Hałasem i tatuażem nadrabiają braki w urodzie !!!
Muszą zwracać ciągle na siebie uwagę, bo zdają sobie sprawę z tego, że tak nazwijmy to normalnie na nie nikt nie spojrzy. Więc podstępem, więc hałasem, więc ozdóbkami - oby tylko ktoś raczył spojrzeć w ich stronę.
I tak ten afisz zda się na niewiele, choć niektóre bredzą, że nie uroda jest najważniejsza. Jako facet mogę jedynie powiedzieć, że się mylą i to bardzo.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Kwiecień 15, 2005, 09:10:25 pm
ja myśle, ze mi tatuaz jest niepotrzebny, bo fajna laska jestem  :wink:, moze tacy ludzie myślą, ze są oryginalniejsi, tatuaz ma być ich atutem (??), albo podnosi ich wartość... bo taka moda i nie chcą być "gorsi i zacofani", odstawać od innych, upodobniają sie do osób które zrobiły na nich wrazenie... wątpie, ze od tatuaza, mozna być "lepszym", owszem wygląd jest ważny... naturalni ludzie nie mają kompleksów... są takze takie osoby, które niczym innym nie mogą się zaprezentować i zaimponować, żałosne...
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Miko?aj w Kwiecień 15, 2005, 11:28:54 pm
po co? dla ozdoby.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Kwiecień 16, 2005, 10:23:19 am
są tacy ludzie co są cali wytatuowani...
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: shadows w Kwiecień 17, 2005, 12:08:54 am
Hmmm, jak na razie widzę, że wszyscy uważacie tatuaż za coś kompletnie złego i idiotycznego. Moim zdaniem tak nie jest, choć oczywiście i tu są granice. Sam mam tatuaż, choć się z nim nie afiszuję i zazwyczaj pozostaje załonięty rękawkiem. Jednakże nie robiłem go dla ozdoby. Dla mnie jest to wyrażenie siebie, każdy element tego tatuażu sybolizuje jakąś część mnie. Zresztą sam go zaprojektowałem. Ktoś może powiedzieć, że nie potrafię wyrazić samego siebie inaczej i może będzie miał rację, ale dla mnie jest to część mnie i jeżeli komuś się to nie podoba to jego problem. Uważam jednak, że robienie tatuażu dla szpanu (niestety zdarza się ostatnio zbyt często) jest totalną bzdurą. Ja wiem, że swojego tatuażu nigdy nie będę się wstydził i nigdy nie będę chciał go usunąć. Jeśli ktoś zrobił to bo taka była moda... Pozostawię to bez komentarza.
Pozdrawiam
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Kwiecień 18, 2005, 03:00:29 pm
Shadows :D
Uf, myślałam, że to ja jestem dziwna bo zrobiłam tatuaż tylko dla siebie. Znajomi nie mają. Zrobiłam go w takim miejscu że mogę go ukryć. Nawet znajomi długo nie wiedzieli, że go mam. A nawiasem mówiąc wolę jak jestem uczesana lekko "podmalowana" i z tatułażem, niż potargana, blada i bez -  kobiety pewnie zrozumieją o czym mówię.

A co do komentarza "Cyferek", zupełnie chłopczyna nie wie o czym mówi.
Wiadomo jest masę ludzi, któży za wszelką cenę będą się starali zwrócić na siebie uwagę tatuażem, kolczykiem w niesamowitym miejscu, ubiorem (nie zależnie od tego czy mają proste nogi, czy "proste inaczej"), ale to nie jest reguła.

Zaraz pewnie usłuszę, "uderz w stół.." hihihi, uprzedzam więc narzekanie na urodę w moim przypadku byłoby nie na miejscu.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Kwiecień 18, 2005, 03:19:06 pm
przeciwko niebulwersujących, niespecjalnie sie rzucajacych tatuazy nic nie mam  :wink:
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Arwena w Kwiecień 20, 2005, 05:10:12 pm
Wszystko kwestia gustu.Mi np. podobają się tatuaże ale nie każdemu pasują.Nie miałabym nic przeciwko zrobieniu sobie jakiegoś subtelnego,ładnego obrazka na ciele.Pozatym to każdego indywidualna sprawa co będzie robił ze swoim ciałem.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: 123454321 w Kwiecień 20, 2005, 09:39:56 pm
Cytat: "bzdurka"
.................................A co do komentarza "Cyferek", zupełnie chłopczyna nie wie o czym mówi. Wiadomo jest masę ludzi, któży za wszelką.


Widzę, że postanowiłaś wywołać awanturę.
 
Po pierwsze proszę mnie nie obrażać -  nie jestem jakimś chłopczyną - dla /bzdurki/ tym bardziej.  

Po drugie wiem co piszę( nie mówię a piszę !!! ) - wyrażam swoje poglądy i nie widzę powodu, aby mnie obrażać.

Mógłbym się odwzajemnić i napisać, że bzdurka ma pojęcie o poruszanej problematyce jak ......................................., ale tego nie napiszę.
 
Po trzecie (któży ?????) pisze się którzy !!! Inne posty też proponuję przejrzeć dokładnie i błędy poprawiać korzystając ze słownika ortograficznego. :mrgreen:
Cytat: "bzdurka"
.................................A nawiasem mówiąc wolę jak jestem uczesana lekko "podmalowana" i z tatułażem, niż potargana, blada i bez ...............


Nie tatułażem,    :mrgreen: a tatuażem !!!

Trzy zdania dwa byki ortograficzne - przyzwoity wynik . :mrgreen:

Porównując bzdurka Twoją twórczość z Arweny, posty Arweny w tym temacie są o wiele dojrzalsze i to pod każdym względem..
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Kwiecień 21, 2005, 10:17:59 am
Obśmiałam się, wiedziałam że reakcja będzie ostra. Co do błędów ortograficznych to je rzeczywiście robię, pisałam już o tym i przyznałam się do tego "upośledzenia". Jeśli tylko takie masz do mnie zarzuty to sobie daruj bo nie będę się tłumaczyć przed wszystkimi po kolei, to raz, a dwa czepianie się błędów nie jest argumentacją dotyczącą zawartych treści.
Nie dziw się, że napisałam o tobie "chłopczyna", ale stosujesz metody porównawcze i oceniające na takim właśnie poziomie, w którymś poście pozwoliłeś sobie wyrazić zdanie dyskryminujące ludzi za wygląd cyt:Następnym razem jadą dziwolągi z nogami prostowanymi na beczkach i buźkami z estetyką nie mającymi nic wspólnego...,, a to dla mnie jest wyrazem niedojrzałości. To jest oczywiście moje zdanie i pozwolę sobie przy nim pozostać. Nie dopatrzyłam się natomiast niczego co miałoby Cię rzekomo obrażać.
Nie mnie oceniać posty Arweny, natomiast z całym szacunkiem nie masz obowiązku czytania moich postów.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: 123454321 w Kwiecień 21, 2005, 04:13:39 pm
Możesz wojować, ale nie ze mną. :mrgreen:  Nie mam takiej ochoty. :mrgreen:
Poza tym masz rację pisząc, że nie mam obowiązku czytania Twoich tekstów, napiszę więcej - nie mam takiej ochoty i przyjemności.
Resztę pozostawiam bez komentarza.
Inni czytając sami ocenią.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Kwiecień 22, 2005, 10:52:36 am
Nie mam ochoty na wojowanie, a unikam jak ognia sporów z ludźmi przekonanymi o posiadaniu monopolu na rację.
Dziękuję Ci więc za dotychczasową próbę dyskusji, powodzenia życzę ... z mojej strony kontynuacji nie będzie.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Malamro w Kwiecień 23, 2005, 12:10:54 am
poprostu nie moge wytrzymac - musze sie wtracic... mam nadz ze nie bede tego pozniej zalowac;)
wiec na poczatek jakby nie patrzec przyklad z tramwajem byl bezsensowny [w tym momencie nie mam na celu obrazenia autora! jedynie neguje jego zdanie] nie powinno sie oceniac ludzi po tym jak wygladaja!!!!! a juz na pewno mienie tatuazu nie jest rownoznaczne z byciem niewychowanym, czy cos w tym stylu!!!!! rozumiem ze mozna nie chciec miec tatuazu i nie tolerowac go u innych ale uwazam ze zdecydowanie uprosciles sprawe...
osobiscie nic nie mam do tatuazy a raczej do osob ktore je maja:) niektorym to pasuje drugim nie... przez pewien czas chcialam sobie cos sprawic ale nie napotkalam jeszcze wzoru [ani go nie wymyslilam:(] ktory chcialabym miec przez cale zycie...
podsumowujac: de gustibus non est disputandum :)
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Kwiecień 23, 2005, 09:26:36 am
Właśnie o to mi chodziło Malamro, trafiłaś w sedno. Ja mam tatuaż i jestem zadowolona. Natomiast nie założyłabym kolczyka w innym miejscu niż ucho, co nie oznacza, że potępiam tych, którzy noszą kolczyki gdzie indziej. To jest prywatna sprawa każdej z tych osób.
Pozdrawiam
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Rafik w Kwiecień 23, 2005, 04:03:48 pm
Cytat: "123454321"
................... jadę autobusem i jadą łane zgrabne dziewczyny. Rozmawiają cichutko, nikomu nie przeszkadzają , z ich zachowania bije subtelność, co dodaje im jeszcze więcej uroku. .


Potwierdzam, dokładnie tak jest jak napisałeś  :!:
Cytat: "123454321"
................... następnym razem jadą dziwolągi z nogami prostowanymi na beczkach i buźkami z estetyką ........................... a przy okazji rozdarte tak, że pozostali pasażerowie uszy zatykają..


Dokładnie, moje obserwacje są identyczne :!:

Cytat: "123454321"
................... hałasem i tatuażem nadrabiają braki w urodzie !!!..


Masz rację i wcale im się nie dziwię, zdają sobie sprawę ze swojej sytuacji, a każdy przecież chce jakoś zabłysnąć.

Co do tatuażu, to mi nie przeszkadza, ale nie powiem, że laska z taką ozdóbką mnie w szczególny sposób zachwyca - to już lepsze te kolczyki i reszta biżuterii.

[ Dodano: 23 Kwi, 2005 16:08 ]
Nie chcę przynudzać w następnych postach, to napiszę jeszcze, że nie widzę aby 123454321 kogoś chciał obrazić w odróżnieniu od Ciebie bzdurka. :mrgreen:
Malamro i bzdurka chyba jesteście mocno zakompleksione. :mrgreen:
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Malamro w Kwiecień 23, 2005, 07:56:45 pm
zakompleksione??? czlowieku co Ty mozesz o mnie wiedziec po przeczytaniu mojego jednego postu??!!!!!!!! zamiast oceniac na okolo lepiej spojrz na siebie...
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Rafik w Kwiecień 23, 2005, 10:58:46 pm
Cytat: "Malamro"
zakompleksione??? czlowieku co Ty mozesz o mnie wiedziec po przeczytaniu mojego jednego postu??!!!!!!!! zamiast oceniac na okolo lepiej spojrz na siebie...


Tak się składa, że na tym forum jestem o kwartał dłużej od szanownej dyskutantki, która spłodziła ponad 40 'arcydzieł literackich'.
Co do oceny naokoło ( pisze się razem), to nikogo nie oceniam, a mam prawo mieć określone zdanie i będę je prezentował wtedy, kiedy uznam to za stosowne bez względu na to czy się to komuś podoba, czy też nie. :mrgreen:
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Forca w Kwiecień 24, 2005, 12:08:33 am
Cytat: "123454321"
Pytanie - po co?

Następnym razem jadą dziwolągi z nogami prostowanymi na beczkach i buźkami z estetyką nie mającymi nic wspólnego, oczywiście na kostkach obowiązkowo  tatuaże, a przy okazji rozdarte tak, że pozostali pasażerowie uszy zatykają.


Dlaczego dziewczyna mająca tatuaż od razu musi być rozwrzeszczanym dziwolągiem? Przykre że w dzisiejszych czasach niektórzy ludzie wciąż trzymają się takich stereotypów. Znam niezwykle delikatne i wrażliwe osoby, mające tatuaże...Bo naprawdę nie wiem co ma wspólnego jedno z drugim.. wkurza mnie takie myślenie.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Kali w Kwiecień 24, 2005, 10:00:43 am
Oj dziewczyny, dziewczyny :!:

Mnie Numer 123454321 nie wkurza, bo w tym co napisał jest dużo racji. Połaczył jedno z drugim pewnie dlatego, że motyw jest jeden tj. chęć zwrócenia na siebie uwagi, ale to nic złego. Też wyobrażam sobie taką panią w 'stosownym' wieku z tatuażami i jakoś mi to nie leży i nie widzę w tym jak któraś z Was napisała, dyskryminacji. Nie odpowiada mi to i tyle. Nic na to nie poradzę. To nie jest z mojej strony złośliwa wypowiedź, tak po prostu jest.  

Co do autobusu, to racja. Im brzydsza tym bardziej krzykliwa i to niekoniecznie z tatuażami, ale często. Odnośnie forum to nie wiem czy to samo zjawisko ma miejsce, bo Was nie widzę i wolę żyć ze swoją wyobraźnią, która jest dla mnie tak łaskawa, że utrzymuje mnie w nadziei, że tak być nie musi.
Oby to nie były tylko złudzenia.
PS.
Zamiast nawzajem sobie urządzać pyskówki, może tak szanowni dyskutanci
wróciliby do tematu zasadniczego tj.:
Cytat: "mruffka"
Moi Drodzy,
Piszę pracę dyplomową z tematu: Jakie są motywacje osób poddających się tatuowaniu. Proszę Was gorąco o pomoc. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Znam opinie osó, któe maja tatuaże ale nie wiem jak postrzegają ich ci co tatuaży nie mają
Nie wzgardzę również opiniami tych co tatuaż maja
Na ile jest to moda, a moze chęć wyrożnienia sie z masy tak samo ubranych ludzi?
Może konieczność z uwagi na to że tatuaze maja przyjacie, albo wymagaja tego niektore zawody?
A może chęć upamietnienia jakiegoś wydarzenia w życiu ?
Z góry dziękuje za opinie Pomozecie mi ogromnie


Sądzę, że następne posty powinny być na temat.  Co Wy na to ?
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Kwiecień 24, 2005, 10:36:11 am
Jestem za :P
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: narq w Kwiecień 26, 2005, 12:48:55 pm
a po co sie robi makijaz, fryzure na zel i kolczyki (rowniez te w uszach)? poniewaz sa to ozdoby. tatuaz jest rowniez ozdoba (a dla niektorych czyms wiecej), chociaz narazie nieco bardziej kontrowersyjna niz wymienione wyzej.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Nua w Maj 12, 2005, 11:28:39 am
well, jedna z moich opinii na ten temat :

sa pewne grupy ktorych uczestnicy wlasnie przez tatuaz komunkuja ze do nich naleza
jak np taki karakurt trzynastokropki ma na odwloku kropeczki i kazdy widzi ze niebezpieczny :D

(http://www.russpain.ru/i/karakurta.jpg)
(http://couleur87.free.fr/image/Dossiers/Malmignatt.jpg)
(http://hpd.botanic.hr/bio/odgovori/odg-slike/odg282-2.jpg)
(http://www.fsbio-hannover.de/oftheweek/43_title_latrodectus_tredecimguttatus.jpg)
(http://www.dannesdjur.com/thumbs/slatrodectus_tredecimguttatus_2.jpg)
(http://volny.cz/als2/theridiidae_Latrodectus_mactans_tredecimguttatus_F1.jpg)
(http://volny.cz/als2/theridiidae_Latrodectus_mactans_tredecimguttatus_F2.jpg)
(http://volny.cz/als2/theridiidae_Latrodectus_mactans_tredecimguttatus_F3.jpg)
 (http://volny.cz/als2/theridiidae_Latrodectus_mactans_tredecimguttatus_F5.jpg)

jak zobaczycie ww pajaka w domu to od razu mlotek i plask :D

wracajac do temat
chodzi mi ogrupy ludzi w delcie, jakuza(mafia japonska, polecam film brother),
sportowcy, subkultury,gwiazdy filmowe,muzycy, wiezniowie, itd...

common people ( tacy jak ja ) raczej sobie tatuarzy nie robia, pozatym jak sie zarazisz zoltaczka to bedziesz bardzo wsciekly na siebie ... i po co ci to :D

cya
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Malamro w Maj 13, 2005, 10:19:54 pm
grrrr!!!!! PAJAKI!!!!!!!! i te zblizenia......... ught! to takie cos moze sie znalezc u mnie w domu?  :shock:
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Musahar w Maj 14, 2005, 12:10:15 pm
hahahaha :P

no fakt - pająki sa bardzo atrakcyjne :P heh

tak w temacie - lubie jak dziewczyna ma maly tatuaż na dolnej czesci plecow :D

pozdro.
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: cactus w Maj 15, 2005, 01:03:44 pm
Cytat: "Musahar"
hahahaha :P

no fakt - pająki sa bardzo atrakcyjne :P heh

tak w temacie - lubie jak dziewczyna ma maly tatuaż na dolnej czesci plecow :D

pozdro.
i jeszcze na dodatek pajaczka na dolnej czesci plecow - ja w teledysku Prodigy :D
Tytuł: TATUAŻ - PO CO?
Wiadomość wysłana przez: Forca w Maj 15, 2005, 01:58:05 pm
Mi też podobaja się tatuaże u dziewczyn na dolnej części plecków, chociaż strasznie już objechane. Zero orginalności. Za to mam chrapke na tatuaż na kregosłupie ale wyżej, tak w połowie plecków. Tylko muszę się nad tym poważnie zastanowić :)