Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: rww w Listopad 10, 2005, 03:35:34 pm

Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: rww w Listopad 10, 2005, 03:35:34 pm
równouprawienie wśród młodzeży (http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=35116&wid=8087109&rfbawp=1131632865.335)

Nie wiem, śmiać się czy płakać?
A może powinienem być dumny  :oops:
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: mammoth w Listopad 10, 2005, 04:59:27 pm
no tak to już zaczyna wyglądać.... polecam najnowszy raport Polityki na ten temat.
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: cactus w Listopad 10, 2005, 06:39:06 pm
to jest straszne.... chociaz z kolei nie nowe. jak bylem w Belgii to jedna z dziewczyn z mojej szkoly (14 lat) tak sie schlala ze winem rzygala...... co za wstyd
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Listopad 10, 2005, 07:57:25 pm
Nic specjalnego, poprostu taka jest nasza polska (i nietylko) codzienność.
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: Agula w Listopad 11, 2005, 06:27:33 pm
Co ma do tego równouprawnienie????
Wiązałabym to raczej z głupota i z chęcią pokazania, „jaki jestem fajny".
Uczniak niestety lubi robić coś, co robi dorosły coś, co jest zakazane..
Rozumiem, że nie da się dopilnować dzieciaka w 100% ale gdzie byli rodzice w procesie wychowawczym??
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: mammoth w Listopad 11, 2005, 07:51:08 pm
Cytat: "Agula"
Co ma do tego równouprawnienie????


Chodzi pewnie o mit, jakoby płeć piękna była spokojniejsza i mniej pijacka.
troche ironicznego spojrzenia, i będzie wiadomo o co chodzi.

bo faktycznie, jak zawsze za wszystko odpowiedzialna jest, jakże ukochana w naszym narodzie, głupota. Tylko... wiem, że lwia część odpowiedzialności spoczywa na rodzicach, ale... kiedy dzieciak urywa się w końcu ze smyczy rodzicielskiej, to i tak zazwyczaj cały proces wychowawczy idzie się je..... no.. idzie w las  :)
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: rww w Listopad 14, 2005, 08:31:38 am
Cytat: "mammoth"
Tylko... wiem, że lwia część odpowiedzialności spoczywa na rodzicach, ale... kiedy dzieciak urywa się w końcu ze smyczy rodzicielskiej, to i tak zazwyczaj cały proces wychowawczy idzie się je..... no.. idzie w las  :)


Też zauważyłem takie zjawisko. Młodzi ludzie w towarzystwie rodziców są grzeczni i kulturalni. A co się z nimi dzieje i dlaczego, gdy są w towarzystwie swoich rówieśników?
Dotyczy to oczywiście młodych ludzi obojga płci.
Dlaczego ich zachowanie jest tak różne?  :?
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: Agula w Listopad 15, 2005, 01:15:29 pm
Chcesz powiedzieć ze w każdym towarzystwie zachowujesz się tak samo.
Człowiek dostosowuje się do otoczenia do sytuacji. Nie będziesz wariował przy rodzicach tylko ze znajomymi to chyba normalne. Wiesz na ile możesz sobie pozwolić w obydwu przypadkach, już tak jest...
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: cactus w Listopad 15, 2005, 10:02:29 pm
wiesz tylko ze niektorzy maja brak granic w tym co robia przy znajomych. rozumiem mozna poszalec, popic, ale wszystko ma swoje granice. o to chodzi
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: rww w Listopad 16, 2005, 10:27:37 am
Cytat: "Agula"
Chcesz powiedzieć ze w każdym towarzystwie zachowujesz się tak samo.
Człowiek dostosowuje się do otoczenia do sytuacji.


Swego czasu miałem okazję dłuższy czas (2 lata) przebywać w bardzo męskim towarzystwie(ok. 200 mężczyzn i ok 20 kobiet) osób dorosłych. Wielu panów, gdy przebywali w swoim gronie było bardzo wygadanych, sypali żartami, byli bardzo pewni siebie i swoich poglądów. Tylko że co drugie słowo pojawiało się k**, prawie jak przecinek w zdaniu.
 W sytuacji gdy byli w towarzystwie kobiet tracili 'język w gębie', nie potrafili sklecić prostego zdania, brakowało im 'przecinka w zdaniu'.

Czy opisana sytuacja pokazuje dopasowanie się się do towarzystwa czy też brak takiego dopasowania? Czy tacy panowie powinni raczej nie zwracać uwagi na towarzystwo i używać 'przecinków w zdaniu'?


Poza tym, jeśli młody człowiek w towarzystwie rodziców/opiekunów ustępuje miejsca starszym w autobusie, a gdy jest w towarzystwie swoich rówieśników to np. wyśmiewa się ze starszych osób to czy to jest dostosowanie się do otoczenia i sytuacji?
Tytuł: równouprawienie po polsku
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Listopad 16, 2005, 11:55:02 am
Oba te prypadki to jest dostosowywanie sie do sytuacji. Faceci w swoim gronie sa bardziej wygadani, bo kazdy chce sobe wyrobic 'pozycje' w grupie(to i tak dobrze ze sie po mordach nie lejemy tak czesto ;) ) i jest to naturalne zachowanie. A jak przychodza niewiasty to sie sytuacja komplikuje. Bo ostatnie stulecie powoduje, ze pozycje w grupie uzaleznia stosunek do niewiast, znaczy to jak sie je traktuje. Klopot polega na tym, ze Jesli niewiaste traktujesz po mesku, twardo, tak jak natura by nakazywala(zaraz sie krzyk podniesie ;) ) bedzie aprobata i zrozumienie ze strony meskiej, ale 'nowe spojzenie' na relacje mesko damskie powoduje, ze jest ryzyko spotkania bojowniczki o prawa kobiet w stadzie. A znowu nie chcac byc przesadnie uprzejmym i nie byc posadzonym o pantoflarstwo (samo dno w pozycji spolecznie facetow) lepiej sie niewiele odzywac.

Albo jakos tak :D