Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Agula w Czerwiec 05, 2006, 08:23:00 am

Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Agula w Czerwiec 05, 2006, 08:23:00 am
Jak niektórzy z was wiedzą studiuje architekturę krajobrazu. Wczoraj miałam wykłady i usłyszałam znamienne słowa, „Jedna wasza kreska jest w stanie wszystko zmienić”
I jak się nad tym głębiej zastanowić to rzeczywiście prawda i nie mówię tu jedynie o architektach, ale o ogóle ludzi ingerujących w przyrodę. W obecnej chwili świat jest nastawiony antropocentrycznie, nie oceniam czy to dobrze czy źle, lecz namawiam do zastanawiania się nad tym, jakie skutki mają nasze poszczególne działania dla flory i fauny. Każda nasza decyzja może spowodować unicestwienie wielu gatunków żyjących, choćby na jednej gruszy.
Więc uczmy się patrzeć szerzej a nie tylko przez pryzmat własnych aspiracji i upodobań!
Tytuł: Re: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: shonia w Czerwiec 05, 2006, 05:39:33 pm
Cytat: "Agula w tytule"
Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić

łuh... a jak bardzo czasem czyjeś życie dwie kreski zmieniają, oj jak bardzo ...
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Agula w Czerwiec 05, 2006, 05:54:01 pm
Pewnie architekci, inżynierzy mają wpływ na wielu ludzi tak jak w przypadku hali w Katowicach. Coś źle obliczone i wszyto się wali.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: idgi w Czerwiec 05, 2006, 06:04:26 pm
Cytat: "Agula"
inżynierzy mają wpływ na wielu ludzi tak jak w przypadku hali w Katowicach.

przed ta katastrofą nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak wielka odpowiedzialność spczywa na tych ludziech, ktorzy zajmują sie projektowaniem i wykonywaniem budynków...
ogromna odpowiedzialność. gdybym była jedną z osób, które projektowały tą hale to nie wiem czy po tym wszystkim miałabym siły żyć...
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Agula w Czerwiec 05, 2006, 08:08:05 pm
Dlatego uważam że takie studia powinny być bardzo ciężkie a pieniądze za taką odpowiedzialność duże!!
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: shonia w Czerwiec 05, 2006, 08:34:08 pm
E tam duże od razu :) Normalna praca ;) Poza tym nie cała odpowiedzialność spoczywa na architektach ;) I każdy w pracy kiedyś sie pomjyli/ł. Nie można mieć pretensji akurat do architekta. Dyspozytor się myli, pani w sklepie... Architekt też ludź, jego praca to zwykły chleb powszedni, jak praca każdego innego obywatela, więc nie wiem czemu wymagacie dużych pieniędzy ;)
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Mery w Czerwiec 05, 2006, 09:06:06 pm
Ja bym była troche bardziej przyziemna ;-)
Jak dorysujesz kreske i z minusa zrobi się plus, to można dostać laske z matmy ;-)
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Czerwiec 05, 2006, 09:21:29 pm
Cytat: "Agula"
Dlatego uważam że takie studia powinny być bardzo ciężkie a pieniądze za taką odpowiedzialność duże!!


A co z lekarzami?
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Agula w Czerwiec 05, 2006, 09:24:21 pm
Oczywiście, tylko wiesz teraz zacznie się dyskusja odnośnie tego, że każdy zawód jest potrzebny i każdy ciężko pracuje:(
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: shonia w Czerwiec 06, 2006, 05:25:17 am
a nie jest tak? ;)
po co architektów wnosić na wyżyny odpowiedzialnych zawodów, jeśli są równie odpowiedzialne? ;)
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Agula w Czerwiec 06, 2006, 06:50:32 am
Nie wynoszę ich na wyżyny..źle odebrałaś moją intencję.
A co do architektów..jeśli zostanie źle zaprojektowany szpital to gdzie będą leczyć lekarze;)
Każdy z ludzi ma działkę, za którą jest odpowiedzialny a moja konkluzja dotyczyła architektów, bo gdy usłyszałam tą myśl tyczyła się ona właśnie tego zawodu a przecież nie będę wymieniała po przecinku wszystkich zawodów świata. :mrgreen:  :mrgreen:
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Czerwiec 06, 2006, 08:10:48 am
A jeśli zabraknie firm produkujących samochody, to nie dojadą lekarze do wypadku. Nie bedzie telefonów, to lekarz nie bedzie wiedział gdzie jest chory. Każdy uważa, że jego zawód jest najważniejszy, że bez niego świat by nie istniał.

Jeżeli każdemu podniesiemy płacę 2 razy, to przeciez i tak nic się nie zmieni. Pojęcie zarabiac dużo, lub mało ma sens tylko w odniesieniu do innych. Komu bys chciała zabrać abyś miała zarabiać więcej?
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Agula w Czerwiec 06, 2006, 08:20:36 am
Jeśli chodzi o zawód architekta krajobrazu to uważam, że nie jest to ważny zawód gdyż służy jedynie do upiększania otaczającej nas przestrzeni w mieście,(bo przecież naturalny krajobraz jest zawsze najpiękniejszym i nie trzeba go poprawiać).
Jeśli chodzi o mnie nikomu nie chce zabierać!!
Uważam jedynie, że gospodarka powinna być tak skonstruowana, aby każdy mógł sobie pozowalić raz na jakiś czas na zakup jakiejś „przyjemności” bez zastanawiania się czy starczy mu na chleb.
A w pierwszym poście chciałam jedynie podkreślić fakt, że każdy nasz czyn, nasza decyzja odbija się na otaczającym nas świecie!
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Lipiec 03, 2006, 08:32:24 pm
Cytat: "Agula"

Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić  


A ja myślałem, że to temat o narkotykach :D


Cytat: "kaczan"

Jeżeli każdemu podniesiemy płacę 2 razy, to przeciez i tak nic się nie zmieni.


Zresztą jakby tak było, to i ceny zaraz by podskoczyło i wyszło by na jedno.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Aniaww w Lipiec 04, 2006, 10:06:43 am
Architekt a architekt krajobrazu to dwie różne profesje. Architekt krajobrazu nie ma uprawnień do projektowania hali!

Ale i na tym zawodzie spoczywa pewna odpowiedzialnośc, chociaż wielokrotnie mniejsza. Np dobór drzew - swego czasu namiętnie sadzono topole, kruche drzewa szybko rosnące. Efekt - połamane drzewa, poobrywane gałęzie i zniszczone domy, samochody, ofiary w ludziach. Teraz widze że częściej nasadza się drzewa niższego pokroju, łatwiejsze w utrzymaniu - i chwała im za to.

Jak ma się sprawa z klonami? Bo kurcze, w czasie ostatniej wichury wyrwało ich 7 koło mojego bloku - płytkie korzenie. Czy to ogólna zasada, czy mamy jakieś niekorzystne warunki glebowe. Tak czy inaczej klony powinny powiedzieć papa a posadzić powinni mniejsze i głębiej korzeniące się drzewka...

Odpowiedzialność za krajobraz zwykle ma formę odpowiedzialności za wygląd otoczenia. Ale w pewnym zakresie jest to odpowiedzialność i za życie. W sumie - tak samo jak każdy zawód, bo jeżeli piekarz pomyli sie i wsypie trutkę na szczury, to też ponosi odpowiedzialność, prawda? Każdy człowiek swoim postępowaniem odpowiada za życie swoje i innych, chociaż zwykle nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Lipiec 04, 2006, 10:44:51 am
drobne sprostowanie. Chyba przeceniacie architektow.
Jesli sie wali hala, bo byla zle policzona, to odpowiada za to konstruktor!
Architekt tak na prawde tylko nadaje forme budynkowi i scala caly projekt do kupy a bez konstruktorow i innych instalatorow sie nie obejdzie.

Dodac tez nalezy iz inzynierowie budownictwa naleza do grupy zawodowej zaufania publicznego. POdobnie jak np lekarze. Coz, jak lekarz zawali robote, to zginie jeden czlowiek, jak konstruktor sie walnie, to ginie ich znacznie wiecej :P. Odpowiedzialnosc konstruktora jest wiec znacznie wieksza.

Studia na tym kierunku są cieżkie, o to niech was glowa nie boli, natomiast pieniadze z tego?? marne :P Juz na ukrainie konstruktorzy lepiej zarabiaja :)

Heh, jak sie pomyli jakis dyspozytor, piekarz czy sprzataczka to sie nic nie stanie. Inzynier natomiast nie ma po prostu prawa sie pomylic. I slusznie, kary za pomylki inzyniera byc powinny, aczkolwiek pomysl z wiezieniem dla takigo biedaka to juz podchodzi pod kretynizm.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Wredna:) w Lipiec 04, 2006, 10:48:55 am
Cytat: "Aniaww"
Architekt a architekt krajobrazu to dwie różne profesje. Architekt krajobrazu nie ma uprawnień do projektowania hali!

Ale i na tym zawodzie spoczywa pewna odpowiedzialnośc, chociaż wielokrotnie mniejsza. Np dobór drzew - swego czasu namiętnie sadzono topole, kruche drzewa szybko rosnące. Efekt - połamane drzewa, poobrywane gałęzie i zniszczone domy, samochody, ofiary w ludziach. Teraz widze że częściej nasadza się drzewa niższego pokroju, łatwiejsze w utrzymaniu - i chwała im za to.

Jak ma się sprawa z klonami? Bo kurcze, w czasie ostatniej wichury wyrwało ich 7 koło mojego bloku - płytkie korzenie. Czy to ogólna zasada, czy mamy jakieś niekorzystne warunki glebowe. Tak czy inaczej klony powinny powiedzieć papa a posadzić powinni mniejsze i głębiej korzeniące się drzewka...

Odpowiedzialność za krajobraz zwykle ma formę odpowiedzialności za wygląd otoczenia. Ale w pewnym zakresie jest to odpowiedzialność i za życie. W sumie - tak samo jak każdy zawód, bo jeżeli piekarz pomyli sie i wsypie trutkę na szczury, to też ponosi odpowiedzialność, prawda? Każdy człowiek swoim postępowaniem odpowiada za życie swoje i innych, chociaż zwykle nie zdajemy sobie z tego sprawy.



Klony zwykle nie mają specjalnych wymagań glebowych, rosną w miejscach słonecznych i półcienistych. Wykazują różną odpornośc na mrozy...Więc nie mam pojęcia co się mogło stać :| W Polsce wystepują tylko 3 gatunki klonów i jakoś się trzymają,bo inne by pewnie nie przetrwały. :roll:
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Aniaww w Lipiec 04, 2006, 12:18:44 pm
Hmm... może jakaś formacja gleby przeszkadzała w głębokim ukorzenieniu. Ale zaintrygowało mnie to, bo 7 na 7 to dziwne już. A jarzębinki, śliweczki mirabelki przetrwały. Wzrost roślin był podobny.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Wredna:) w Lipiec 04, 2006, 01:00:04 pm
Cytat: "Aniaww"
Hmm... może jakaś formacja gleby przeszkadzała w głębokim ukorzenieniu. Ale zaintrygowało mnie to, bo 7 na 7 to dziwne już. A jarzębinki, śliweczki mirabelki przetrwały. Wzrost roślin był podobny.


No to nie wiem...........I pewnie się nie dowiemy :(
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Aniaww w Lipiec 04, 2006, 01:56:50 pm
Cytat: "Gorax"



Heh, jak sie pomyli jakis dyspozytor, piekarz czy sprzataczka to sie nic nie stanie. Inzynier natomiast nie ma po prostu prawa sie pomylic. I slusznie, kary za pomylki inzyniera byc powinny, aczkolwiek pomysl z wiezieniem dla takigo biedaka to juz podchodzi pod kretynizm.


Jestes pewna - każda nasza czynność może zaważyć na ludzkim życiu. Sprzątaczka naleje kreta do butelki po wódce. I gościu wypije to. Podobna sytuacja w domu - butelka po oranżadzie - dziecko zmarło.

Piekarz który nasypałby talu może zabić wiele osób, to silna trucizna.

Nawet na codzień nasze czyny mogą być ważne. Głupi przykład - nierozsądnie postawiona doniczka na 10 piętrze...

Ale na pewno zawody takie jak lekarz, architekt są obiążone większym brzemieniem odpowiedzialności - nie spieram się z tym.

W przypadku hali problem jest bardziej skomplikowany, bo projekt dostosowano do potrzeb, czyli zrobiono go po taniochu. A to już nie jest pomyłka tylko przestępstwo.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Lipiec 04, 2006, 02:41:07 pm
jescze raz podkreslam i akcentuje, ze architekci nie odpowiadaja za to, czy budynek sie zawali czy nie!!!

coz twoje przyklady troszke mnie rozbawily:), szczegolnie ten z pijaczkiem ktory oproznia kazda butelke, na ktorej jest napisane "wodka" :D
Wiele jest przykladow ludzkiej glupoty :)

Nie wiem w jakim stanie byl wykonany projekt, ale zapewniam, ze przestepstwo jest wtedy, gdy ten projekt nie jest podpisany i sprawdzony przez kogos z uprawnieniami oraz nie spelnia wymagan normowych. Gdyby te dwa warunki byly spelnione, to nikt nie czepilby sie projektanta.
Projekt z zasady przystosowuje sie do potrzeb :) Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ten projekt mogl byc dostosowany do mozliwosci jesli juz. Ale nie wiem jakto bylo, nie wnikalem.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Aniaww w Lipiec 04, 2006, 02:52:12 pm
Ten przykąłd jest realny - w biurowcu. A pijaczek był architektem właśnie. No - nałogowcem, ale...

Zmarł również.

A projekt, jeżeli jest przystosowany do potrzeb w spobób który łamie przepisy bezpieczeństwa - nie sądzisz że łamie prawo?

Zresztą, tam złamało prawo kilka etapów kontroli, więc nie tylko projektant odpowiada. A chyba sam czuł, że coś jest nie tak, skoro próbował się zabić i zgłosił się do prokuratury po wyjściu ze szpitala. Gdyby nie wiedział o nadużyciach, nie stałoby się tak. Przypuszczam że podpisał projekt mając świadomość że jest niebezpieczny.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Wredna:) w Lipiec 04, 2006, 05:53:43 pm
LOL.......Widzę,że dyskusja kwitnie-zostawiam Was dziewczyny :)
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Lipiec 04, 2006, 06:55:56 pm
Zaraz zaraz, co ma architekt do bezpieczeństwa? Przecież, to budowlaniec robi dokładny projekt, a potem przychodzi inspektor, który budowlę odbiera... więc to ci ostatni najbardziej nadstawiają karku..... no chyba, że się mylę, to mnie poprawcie...
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Lipiec 05, 2006, 08:37:56 am
hWnd dobrze prawisz, i ja to staram sie podkreslic juz 3 raz.
Swiety Mocny zlituj sie nad swym biednym ludem!!!
Aniaaww otworz oczy, przeczytaj dokladnie powyzsze posty i zapamietaj sobie, ze ARCHITEKTOM WARA OD KONSTRUKCJI NOŚNEJ BUDYNKU!
po chlopsku: ARCHITEKCJI NIE ODPOWIADAJA ZA TO, CZY BUDOWLA SIE ZAWALI CZY NIE!

Cytuj
... w spobób który łamie przepisy bezpieczeństwa - nie sądzisz że łamie prawo?


taak, jesli lamie przepisy bezpieczenstwa, czyli nie spelnia wymagan normowych (a sa to tak jakby przepisy bezpieczenstwa), to w istocie lamie prawo, bo norma to akt prawny.

Nie wiem kto tam zawalil sprawe, ale w procesie budowlanym jest tak, ze:
1. projektant z uprawnieniami projektuje konstrukcje (inzynier budownictwa, a nie architekt!!!)
2. inny inzynier budownictwa z takimi samymi uprawnieniami sprawdza ten projekt, czy jest poprawnie policzony
3. projekt idzie do realizacji, czyli na budowe. Tam inzynier budownictwa z odpowiednimi uprawnieniami ma obowiazek zapewnienia zgodnosci wybudowanej konstrukcji z projektem. Takze tenze kierownik budowy nie musi sprawdzac juz poprawnosci projektu. On musi wykonac konstrukcje zgodnie z projektem, bez wzgledu na to czy projekt jest dobry czy zly.
4. ewentualnie na budowe moze wpasc inspektor nadzoru autorskiego, czy inspektor nadzoru inwestorskiego, ale to nie jest konieczne.

Blad wiec mozna popelnic w dwoch sytuacjach, albo na etapie projektowania, albo na etapie wykonastwa.
Jesli projekt jest zle policzony, glowe traci projektant, sprawdzajacy chyba tez :)
Jesli natomiast projekt jest dobry, a budowla zle wykonana, to glowe traci kierownik budowy

Architekci to maja lajtowa robote. Rysuja sobie budyneczek, okreslaja jego gabaryty, uklad pomieszczen, kolory elewacji, rodzaj posadzki i takie tam bajery. Najgorsza robote wykonuja branzysci. KOnstruktorzy, czyli inzynierowie budownictwa, zapewniaja ze budynke sie nie zawali, czyli projektuja konstrukcje nosna, a instalatorzy rozne instalacje czyli wod-kan, gaz, elektryka.
Taki architekt tak na prawde nic nie musi umiec :P
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Wredna:) w Lipiec 05, 2006, 08:53:52 am
Qrczak łysy....Skąd ty takie rzeczy wiesz???????????? :wink:
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Lipiec 05, 2006, 09:03:31 am
nie jestem zaden qrczak lysy :P

wiem bo sam jestem konstruktorem i pracuje w tej branzy. To moj chleb powszedni
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Wredna:) w Lipiec 05, 2006, 11:18:37 am
Cytat: "Gorax"
nie jestem zaden qrczak lysy :P

wiem bo sam jestem konstruktorem i pracuje w tej branzy. To moj chleb powszedni


Chyba,że tak :mrgreen: Imponująca wiedza.... :wink:
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Aniaww w Lipiec 05, 2006, 08:00:10 pm
No przepraszam - użyłam złego slowa. Dla mnie to trochę było po jednych pieniądzach - projektant, architekt. W takiej sytuacji przyznaję rację.

Ale kto zgosił się na prokuraturę w omawianym przypadku - projektant czy architekt. Bo teraz sama nie wiem już...
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Agula w Lipiec 08, 2006, 08:43:20 pm
Hymmm tak naprawdę architekt ma na karku funkcjonalność budynku, nasłonecznienie danych pomieszczeń itp. Inżynier rzeczywiście nie ma łatwo, bo musi wszystko obliczać, ale bez obaw przecież do pomocy macie normy;), ale zgadzam się niesiecie na swoich barkach dużą odpowiedzialność.
Co do klonu. W Polsce występuje więcej niż trzy gatunki klonu i należą do nich gatunki aklimatyzowane.
Co do klonów o których była mowa. Prawdopodobnie był to Acer saccharinum jest to gatunek, który ze względu na kruche i miękkie drewno łatwo ulega działaniu silnych wiatrów. Rzeczywiście niektóre gatunki są niewłaściwie sadzone, ale zapewne drzewa, o których mówisz nie należały do młodych nasadzeń, więc prawdopodobnie architekt nawet nie stał przy ich nasadzaniu;)
Poza tym w urzędach i administracjach osiedla nie zatrudniają do takich rzeczy "specjalistów" i później są takie a nie inne skutki ;d
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Aniaww w Lipiec 11, 2006, 11:34:35 am
Drzewa miały około 20 lat, i problem nie leżał w ich kruchości - nie połamały się, ale w płytkim ukorzenieniu - wykroty sie normalnie porobiły!

Teraz już większość urzędów zatrudnia architektów krajobrazu, ale ich wysiłek też jest różny.

Czy są jakieś przeciwskazania nasadzenia na osiedlu krzewów typu porzeczki, agrest, mirabelki, wiśnie, jabłonie itp? Nawet jeżeli nie będą to okazy jak na warzywniak, byłoby bardzo miło skubnąć porzeczkę na blokowisku. Czy to pragmatyzm (bo połamią), niechciejstwo czy faktycznie nie powinni?
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Lipiec 12, 2006, 07:28:47 am
To szczytny, lecz niepoprawny pomysl. Wszyscy by sie pozabijali za darmowe owoce :D
Obserwujac stare babcie, ktore wykradaja papier toaletowy w publicznych toaletach, inaczej byc nie moze :P
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Agula w Lipiec 12, 2006, 08:03:20 am
Osobiście lubię zapach kwitnących drzew owocowych, trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie z tych owoców zostaną zjedzone, a każdy z nich opadnie na ziemie i zacznie się rozkładać, przez co wydzielać nieprzyjemny, specyficzny zapach. Wydaje się to drobnostklą, ale taka nie jest. Drzewa owocowe niestety często są porażane przez choroby, co może doprowadzić je do nieestetycznego wyglądu co także jest minusem. Plusem przy ich nasadzeniu jest fakt, iż są to jedyne drzewa, które jeśli zaczną stwarzać niebezpieczeństwo (złamaniem) można bez konsekwencji wyciąć.
Tytuł: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Aniaww w Lipiec 13, 2006, 09:31:33 am
Cytat: "Gorax"
To szczytny, lecz niepoprawny pomysl. Wszyscy by sie pozabijali za darmowe owoce :D
Obserwujac stare babcie, ktore wykradaja papier toaletowy w publicznych toaletach, inaczej byc nie moze :P


A ja właśnie się zastanawiam nad tym. Jakiś geniusz zasadził na moim osiedlu bzy, jasminy, mirabelki, "rajskie jabłuszka" i porzeczki. I dalej są, rosną. Porzeczki są marne, bo tuż koło wydeptanej ścieżki, ale są.

[ Dodano: 13 Lipiec 2006, 09:38 ]
Cytat: "Agula"
Osobiście lubię zapach kwitnących drzew owocowych, trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie z tych owoców zostaną zjedzone, a każdy z nich opadnie na ziemie i zacznie się rozkładać, przez co wydzielać nieprzyjemny, specyficzny zapach. Wydaje się to drobnostklą, ale taka nie jest. Drzewa owocowe niestety często są porażane przez choroby, co może doprowadzić je do nieestetycznego wyglądu co także jest minusem. Plusem przy ich nasadzeniu jest fakt, iż są to jedyne drzewa, które jeśli zaczną stwarzać niebezpieczeństwo (złamaniem) można bez konsekwencji wyciąć.


To już poważniejsza sprawa... :/
Tytuł: Re: Jedna kreska jest w stanie wszytko zmienić
Wiadomość wysłana przez: Kati w Sierpień 07, 2006, 10:12:31 am
Cytat: "Agula"
Jak niektórzy z was wiedzą studiuje architekturę krajobrazu. Wczoraj miałam wykłady i usłyszałam znamienne słowa, „Jedna wasza kreska jest w stanie wszystko zmienić”
I jak się nad tym głębiej zastanowić to rzeczywiście prawda i nie mówię tu jedynie o architektach, ale o ogóle ludzi ingerujących w przyrodę. W obecnej chwili świat jest nastawiony antropocentrycznie, nie oceniam czy to dobrze czy źle, lecz namawiam do zastanawiania się nad tym, jakie skutki mają nasze poszczególne działania dla flory i fauny. Każda nasza decyzja może spowodować unicestwienie wielu gatunków żyjących, choćby na jednej gruszy.
Więc uczmy się patrzeć szerzej a nie tylko przez pryzmat własnych aspiracji i upodobań!



DOKLADNIE...zgadzam sie z Toba...

ja podam przyklad...z moim nazwiskiem, nie podam go tu...ale moge powiedziec ze jest w nim litera "ó" a moja siostra gdy wyrabiala dowod...musial zmienic na  "o" bo pewna pani w akcie urodzenia nie kliknela na maszynie "ó" i tak wszystko musieli zmieniac...na szczescie u mnie bylo "ó" i jako jedyna z rodziny mam inne nazwisko... :D jestem niczyja...sama patrzac..po nazwisku :P

I to wszystko przez jedna kreseczke...