Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: rww w Grudzień 05, 2005, 03:12:05 pm

Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: rww w Grudzień 05, 2005, 03:12:05 pm
Czy to są skutki bezstresowego wychowania (http://fakty.interia.pl/news?inf=692911) ?
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: Matt w Grudzień 05, 2005, 04:30:54 pm
Trudno powiedzieć ale czyja to może być wina skoro dziecko nie wiedziało, że zabawa zapałkami w ten spsób może doprowadzić do pożaru w drewnianym kościele. W drewnianych kościołach nie używa się chyba nawet rybularza ze względu na niebezpieczeństwo.
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 05, 2005, 07:02:19 pm
glupi rodzice + glupie dziecko = pozar kosciola
wina i rodzicow i dziecka
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: Matt w Grudzień 05, 2005, 07:35:57 pm
Ale zawsze mogło być tak, że rodzice tłumaczyli dziecku, że tak nie można a ono i  tak swoje...
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: Grabix w Grudzień 05, 2005, 07:48:54 pm
Cytat: "cactus"
wina i rodzicow i dziecka
... i kościoła (po co był drewniany?)
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 05, 2005, 08:21:19 pm
Cytuj
Ale zawsze mogło być tak, że rodzice tłumaczyli dziecku, że tak nie można a ono i tak swoje...

czy to tez nie jest swojego rodzaju wina wychowania ze jako dziecko, dziewczynka byla traktowana zbyt poblazliwie gdy sie nie sluchala?
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: Mery w Grudzień 05, 2005, 10:18:21 pm
Nie, ja sadzę, że bezstresowe wychowanie nie ma tu nic do rzeczy...
Raczej brak możliwości (i chęci?) zorganizowania dziecku wolnego czasu.
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: Matt w Grudzień 05, 2005, 10:45:08 pm
Hmmm. Pozatym dziecko było na tyle duże, że powinno wiedzieć do czego służą zapałki a na pewno nie do podpalania pjęczyn itd. Podpalać to można co innego, np. gaz żeby podgrzać zupę lub zrobić kawę....
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 05, 2005, 11:03:13 pm
Cytat: "Matt"
Pozatym dziecko było na tyle duże, że powinno wiedzieć do czego służą zapałki a na pewno nie do podpalania pjęczyn itd

no tak, ale bez podstawowego wykonania masz gdzies to jak wykorzystasz te zapalki - czy do podpalenia zupy czy kosciolu
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: Matt w Grudzień 05, 2005, 11:40:01 pm
Tu właśnie powinni poinstruować dziecko rodzice bo przecież na pudełku nie ma do czego one służą.
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: OeR w Grudzień 06, 2005, 07:39:02 pm
na pudełku jest czarny spalony kot :D

a nawet jeśli rodzice będą dziecku mówić np. nie wolno, nie baw się zapałkami itp. to wtedy dziecko zainteresuje się tym, pomyśli sobie co się stanie jesli ...  i dlatego są wypadki.
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 06, 2005, 08:12:17 pm
ale dziecko ktore ma 5 lat moze tak zrobic, ale na Boga, nie dziecko 13 letnie
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: Matt w Grudzień 06, 2005, 08:13:02 pm
Cytat: "OeR"
a nawet jeśli rodzice będą dziecku mówić np. nie wolno, nie baw się zapałkami itp. to wtedy dziecko zainteresuje się tym, pomyśli sobie co się stanie jesli ... i dlatego są wypadki.

No to powinni powiedzieć także o konsekwencjach ew. zabawy.
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Wiadomość wysłana przez: Dethropo w Grudzień 09, 2005, 05:33:50 pm
A mnie się wydaje, że ta dziewczyna dokłądnie widziała do czego słuzą zapałki, widziała że drewno sie pali pewnie nie raz była na ognisku. To jest tylko taka wymówka aby byl mniejszy wymiar kary, bo przecież łatwiej zwalić wszystko na niewiedze a nie na głupote!!! Taksamo ja moge oblać kogoś wrzątkiem i powiedzieć, że nie wiedziałem że to może wywołać oparzenie bo przecież woda się nie pali a na garnku nei bylo napisane nie wylewać na ludzi albo że rodzice mi nie powiedzieli, że gorąca woda może poparzyć.