Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Agula w Styczeń 20, 2005, 02:40:50 pm

Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Agula w Styczeń 20, 2005, 02:40:50 pm
Telewizja coraz bardziej przesiąka seksem. Nawet zwykłe batoniki reklamowane są przez półnagą kobietę. Czy rzeczywiście ludzie już tak wiele widzieli, że na zwykłe sceny nie zwracają uwagi??
To jest przerażające... na świecie jest coraz więcej reality show ,które przedstawiają odmóżdżonych ludzi a co gorsza jest to z chęcią oglądane.
Tytuł: Re: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Bianka w Styczeń 20, 2005, 03:16:44 pm
Cytat: "Agula"
Telewizja coraz bardziej przesiąka sexem. Nawet zwykłe batoniki reklamowane są przez półnagą kobietę. Czy rzeczywiście ludzie już tak wiele widzieli, że na zwykłe sceny nie zwracają uwagi??
To jest przerażające... na świecie jest coraz więcej reality show ,które przedstawiają odmóżdżonych ludzi a co gorsza jest to z chęcią oglądane.


- tutaj działa zasada: popyt- podaż. Jeśli nie byłoby zapotrzebowania na okreslone programy, czy towary to by ich nie produkowano. Wiadomo, ze sex-biznes zawsze nakręca handel i to już wiedziano w starożytności. Człowiek tym samym udowadnia, że jego 'ewolucja' mentalna (albo jak kto woli - upadłej natury) stoi w miejscu..
Nie tylko batoniki lepiej sie sprzedaja 'odpowiednio' podane, ale samochody i inne 'gadzety'dla  nowoczesnego człowieka również 8);)
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Styczeń 20, 2005, 04:37:29 pm
Pewnie zaraz będę miał przeciwników, ale osobiście przypisałbym główną rolę w regulacji życia psychicznego nieświadomym mechanizmom popędowym, zwłaszcza popędowi seksualnemu, utożsamianemu z popędem życiowym, pozostającym w ciągłym konflikcie z tym, czego wymaga od nas społeczeństwo, do czego ograniczają nas normy moralne "wbudowane" w psychikę jednostki w toku wychowania. To co tutaj napisałem nie jest niczym nowym. Stanowisko takie prezentował w swoich pracach również  Z. Freud. Nie dziwi mnie więc prezentowanie nagości w mediach, ponieważ ten naturalny popęd człowieka bezlitośnie wykorzystywany jest do pomnażania kapitału. A teraz, jak sami przecież pisaliście, liczy się na Świecie przede wszystkim kaaassssaaaaaa.
PS.
Są też teorie dot. tzw. kanalizacji popędów, które wykorzystuje się podczas terapii w stosunku do grożnych przestępców seksualnych. W olbrzymim skrócie można powiedzieć, że chodzi o to, aby patologiczne skłonności tych jednostek były w porę skanalizowane. W praktyce założenie jest takie : niech sobie popatrzy i się rozładuje, aniżeli ma komuś zrobić krzywdę. Różne źródła podają na podstawie badań, iż taka terapia w porównaniu z innymi odznacza się dużą skutecznością.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Bianka w Styczeń 20, 2005, 05:05:21 pm
Cytat: "Kontra"
Pewnie zaraz będę miał przeciwników, (..).


- przewidująco.. ;)

Cytuj
ale osobiście przypisałbym główną rolę w regulacji życia psychicznego nieświadomym mechanizmom popędowym, zwłaszcza popędowi seksualnemu, utożsamianemu z popędem życiowym, pozostającym w ciągłym konflikcie z tym, czego wymaga od nas społeczeństwo, do czego ograniczają nas normy moralne "wbudowane" w psychikę jednostki w toku wychowania. To co tutaj napisałem nie jest niczym nowym.


- tyle, że ten 'nieświadomy poped płciowy' - jak pokazuje zycie można jednak - a co więcej - nalezy kontrolować, gdyż z budowy człowieka oraz funkcji jego organów wynika, że popedami zawiaduje mózg - może nie u wszystkich osobników w takim samym stopniu - ale jednak. Człowiek jeśli jest taki 'mus' może wstrzymywać sie jakiś czas od podstawowych 'popędów' na przykład do jedzenia, do spania - choć te sa konieczne do zdrowego funkcjonowania organizmu. Poped do rozmnażania - jak sie okazuje niektórzy sa w stanie wstrzymywać bardzo długo - niektórzy przez całe życie - więc nie jest tak, ze istnieje   koniecznościa by był zaspokajany, w takim samym stopniu , jak podstawowe 'popędy'.


Cytuj

Stanowisko takie prezentował w swoich pracach również Z. Freud. Nie dziwi mnie więc prezentowanie nagości w mediach, ponieważ ten naturalny popęd człowieka bezlitośnie wykorzystywany jest do pomnażania kapitału. A teraz, jak sami przecież pisaliście liczy się na Świecie przede wszystkim kaaassssaaaaaa.
Są też teorie dot. tzw. kanalizacji popędów, które wykorzystuje się podczas terapii w stosunku do grożnych przestępców seksualnych. W olbrzymim skrócie można powiedzieć, że chodzi o to, aby patologiczne skłonności tych jednostek były w porę skanalizowane. W praktyce założenie jest takie : niech sobie popatrzy i się rozładuje, aniżeli ma komuś zrobić krzywdę. Różne źródła podają, iż taka terapia w porównaniu z innymi jest ponoć bardzo skuteczna.


- swego czasu miałam okazję zapoznać się z 'Psychoanaliza" Z.Freud'a. Jako zagorzały zwolennik 'cudownego leku' kokainy, Freud wymyślał swoje teorie pod jej wpływem i nie tylko zażywał ja sam, ale przepisywał innym, co nawet skonczyło sie śmiercia jednego z jego przyjaciół.

Również  inny lekarz C.Jung, zapoczątkował ruch poszukiwań w sferze psychicznej oparty na chwiejnym fundamencie teoretycznym oraz na bazie doznan mistycznych, a nie na metodzie naukowej.

Tak zwane 'kanalizowanie' ma podstawy spirytystyczne i moze  doprowadzić  do ciężkich stanów psychotycznych.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Agula w Styczeń 20, 2005, 06:56:13 pm
Cytuj
W olbrzymim skrócie można powiedzieć, że chodzi o to, aby patologiczne skłonności tych jednostek były w porę skanalizowane. W praktyce założenie jest takie : niech sobie popatrzy i się rozładuje, aniżeli ma komuś zrobić krzywdę


Tylko czy przyzwyczajony do tego obrazu człowiek nie będzie pragną coraz to nowszych, silniejszych bodźców zewnętrznych i tym samym wprowadzał agresję i itp... Czy nie spowoduje to takiego łańcucha zdarzeń jak u np.: narkomana, który potrzebuję wciąż silniejszej dawki, aby go "zakręciło".?
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Styczeń 20, 2005, 07:17:29 pm
Wiem, wiem - zastanawiałem się czy "włożyć kij w mrowisko"
Freud i jego  zwolennicy w pewnych kręgach są bardzo niemile widziani. Analizując różnice światopoglądowe wcale mnie to nie dziwi, a wręcz przeciwnie dziwiłbym się gdyby było inaczej.
Co do Junga napiszę niżej.

Cytat: "Bianka"

- tyle, że ten 'nieświadomy poped płciowy' - jak pokazuje zycie można jednak - a co więcej - nalezy kontrolować, gdyż z budowy człowieka oraz funkcji jego organów wynika, że popedami zawiaduje mózg - może nie u wszystkich osobników w takim samym stopniu - ale jednak.


No tak - czyli nie każda jednostka jest w stanie w takim samym stopniu je kontrolować.  Jak wygląda rzeczywistość w tej materii wszyscy wiedzą i widzą.  
Cytat: "Bianka"

Człowiek jeśli jest taki 'mus' może wstrzymywać sie jakiś czas od podstawowych 'popędów' na przykład do jedzenia, do spania - choć te sa konieczne do zdrowego funkcjonowania organizmu. Poped do rozmnażania - jak sie okazuje niektórzy sa w stanie wstrzymywać bardzo długo - niektórzy przez całe życie - więc nie jest tak, ze istnieje   koniecznościa by był zaspokajany, w takim samym stopniu , jak podstawowe 'popędy'.


Powstrzymywać się od "popędów" owszem w mniejszym lub większym stopniu człowiek może (np. gdy dążył/dąży do osiągnięcia stany zbliżonego do ideału średniowiecznego ascety). Ale pytam po co?
Jeśli coś nie jest łamaniem przyjętych norm moralnych i prawnych , a więc nie jest  patologią życia społecznego, to nie widzę takiej potrzeby. Osobiście całe życie żyję zgodnie z normami etyczno-moralnymi i wcale nie uważam, aby seks i nagość były czymś nagannym. W końcu człowiek rodzi się nagi i akurat nagość nie powinna stanowić tabu. Właśnie to tabu przyczynia się do wielu zjawisk niepożądanych społecznie.
PS. jeśli przodkowie nasi urzeczywistnialiby w praktyce wstrzemiężliwość, to dzisiaj raczej tutaj dyskusji by nie było. Człowiek jest przecież częścią przyrody ( oj - z tym też pewnie nie będzie zgody) :mrgreen:    
Cytat: "Bianka"


- swego czasu miałam okazję zapoznać się z 'Psychoanaliza" Z.Freud'a.

Ja też
Cytat: "Bianka"


Jako zagorzały zwolennik 'cudownego leku' kokainy, Freud wymyślał swoje teorie pod jej wpływem i nie tylko zażywał ja sam, ale przepisywał innym, co nawet skonczyło sie śmiercia jednego z jego przyjaciół.


Przeciwnicy jego teorii posunęli się jeszcze dalej. W pracy zbiorowej Conflict Sigmund Freud and culture  - London 1973 na poparcie swoich tez co do bezwartościowości naukowej teorii Freuda na każdym kroku jako dodatek do swoich racji dorzucają "potworowatość" naukowca. Bardziej zeszmacić już go nie można.  




Cytat: "Bianka"


Również  inny lekarz C.Jung, zapoczątkował ruch poszukiwań w sferze psychicznej oparty na chwiejnym fundamencie teoretycznym oraz na bazie doznan mistycznych, a nie na metodzie naukowej.


W skrócie dla tych którzy chcieliby zorientować się o czym rozmawiamy podam, że wg Junga za świadomym "ja" podąża jego ciemny towarzysz-nierozpoznany, nieakceptowany, odrzucony obraz siebie-indywidualny.  Wspomniany cień zagradza drogę do głębszych pokładów psychiki, w zaskakujących sytuacjach wciąga w labirynt niepewności, bezradności i strachu. Ucieczka od swego Cienia powoduje niepokój, nerwowość, agresję, wszelkie uzależnienia. Tylko akceptacja i integrowanie Cienia jako wartości i mocy, pozwala być skromnym, spokojnym i tolerancyjnym dla innych.

Co do Junga to przyznam, że jego teorie nie przypadły mi do gustu.


Cytat: "Bianka"

Tak zwane 'kanalizowanie' ma podstawy spirytystyczne i moze  doprowadzić  do ciężkich stanów psychotycznych.


Potwierdzam - faktycznie w skrajnych przypadkach może - choć zwolennicy tej metody uzyskują  rzekomo wg badań najlepsze wyniki terapeutyczne.  
 :shock:
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Styczeń 20, 2005, 08:10:46 pm
Cytat: "Agula"

Tylko czy przyzwyczajony do tego obrazu człowiek nie będzie pragną coraz to nowszych, silniejszych bodźców zewnętrznych i tym samym wprowadzał agresję i itp... Czy nie spowoduje to takiego łańcucha zdarzeń jak u np.: narkomana, który potrzebuję wciąż silniejszej dawki, aby go "zakręciło".?

Takie niebezpieczeństwo też istnieje, taki scenariusz jest też możliwy.
Z drugiej jednak strony jak sądzisz, który przestępca seksualny jest bardziej niebezpieczny dla otoczenia
 :arrow: ten "wyposzczony"  - żyjacy od dawna w strzemiężliwości,
 :arrow: czy ten "wyżyty" - zaspokojony seksualnie.

Z dwojga złego(odpukać w niemalowane), którego  wolałabyś spotkać w ciemnej uliczce? :x
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Bianka w Styczeń 21, 2005, 03:06:47 pm
Cytat: "Kontra"


No tak - czyli nie każda jednostka jest w stanie w takim samym stopniu je kontrolować. Jak wygląda rzeczywistość w tej materii wszyscy wiedzą i widzą.


- de facto każda jednostka jest w stanie, tylko nie każdej sie chce kontrolować własne popędy. Wyobraźmy sobie sytuacje nastepującą. Rzecz sie dzieje w domu dziewczyny, chata wolna, chłopak namietnie szepce dziewczynie do ucha, ze 'teraz , to on już nie może sie pohamowac' .. a tu nagle w drzwiach staja rodzice dziewczyny.. No i już wiadomo, ze chłopak jednak mógł sie wstrzymać, prawda?.. 8)

   
Cytuj


Powstrzymywać się od "popędów" owszem w mniejszym lub większym stopniu człowiek może (np. gdy dążył/dąży do osiągnięcia stany zbliżonego do ideału średniowiecznego ascety). Ale pytam po co?
Jeśli coś nie jest łamaniem przyjętych norm moralnych i prawnych , a więc nie jest patologią życia społecznego, to nie widzę takiej potrzeby. Osobiście całe życie żyję zgodnie z normami etyczno-moralnymi i wcale nie uważam, aby seks i nagość były czymś nagannym. W końcu człowiek rodzi się nagi i akurat nagość nie powinna stanowić tabu. Właśnie to tabu przyczynia się do wielu zjawisk niepożądanych społecznie.
PS. jeśli przodkowie nasi urzeczywistnialiby w praktyce wstrzemiężliwość, to dzisiaj raczej tutaj dyskusji by nie było. Człowiek jest przecież częścią przyrody ( oj - z tym też pewnie nie będzie zgody)


- jeśli mówiłam o wstrzymywaniu popedów - to nie w znaczeniu lansowania sredniowiecznej ascezy, która nie ma swego źródła w chrześcijanskich zachowaniach, a bardziej w tych kreowanych przez religie Wschodu.
Nie jest złym wstrzymywać te popedy , które prowadza do róznego rodzaju wynaturzen, zachowan patologicznych, bądź chorób.

Cytuj

Przeciwnicy jego teorii posunęli się jeszcze dalej. W pracy zbiorowej Conflict Sigmund Freud and culture - London 1973 na poparcie swoich tez co do bezwartościowości naukowej teorii Freuda na każdym kroku jako dodatek do swoich racji dorzucają "potworowatość" naukowca. Bardziej zeszmacić już go nie można.


- wszak Freud sam sobie na taka opinię zapracował.. Nie chciałabym mieć z nikim takim do czynienia ani jako pacjentka, ani na gruncie towarzyskim.


Cytuj

W skrócie dla tych którzy chcieliby zorientować się o czym rozmawiamy podam, że wg Junga za świadomym "ja" podąża jego ciemny towarzysz-nierozpoznany, nieakceptowany, odrzucony obraz siebie-indywidualny. Wspomniany cień zagradza drogę do głębszych pokładów psychiki, w zaskakujących sytuacjach wciąga w labirynt niepewności, bezradności i strachu. Ucieczka od swego Cienia powoduje niepokój, nerwowość, agresję, wszelkie uzależnienia. Tylko akceptacja i integrowanie Cienia jako wartości i mocy, pozwala być skromnym, spokojnym i tolerancyjnym dla innych.

Co do Junga to przyznam, że jego teorie nie przypadły mi do gustu.


- dodam tylko, że sam Jung chcąc pozostać 'przy zdrowych zmysłach'musiał walczyć z odmiennymi stanami i desperacko trzymał się 'zwykłej świadomosci'.


Cytuj
Cytuj

Bianka napisał:   

Tak zwane 'kanalizowanie' ma podstawy spirytystyczne i moze doprowadzić do ciężkich stanów psychotycznych.   


Potwierdzam - faktycznie w skrajnych przypadkach może - choć zwolennicy tej metody uzyskują rzekomo wg badań najlepsze wyniki terapeutyczne.


- gwoli wyjaśnienia: współczesne 'kanalizowanie' ma często na celu porozumienie się z 'wysokimi mistrzami', nieżyjącymi od stuleci, którzy osiągneli status szczególnego guru, a nawet boga, lub kontakt z 'wyższymi bytami, wyższych wymiarów istnienia', czy kosmitami z innych galaktyk.
Ci psychiatrzy, którzy wyznaja teorie, iż kanalizowanie pomaga 'wydobywac wiedze z podswiadomosci' lub 'nieświadomości zbiorowej' - nawet jeśli zostaja przekonani przez materiał dowodowy, iż informacje te pochodza od bytów duchowych, spoza sfery fizycznej - nie sa skłonni tego akceptować i uważają, ze to nieistotne skad pochodza informacje, byle tylko 'pomagały' ludziom. Niestety ta 'pomoc' o ile ma miejsce - jest bardzo doraźna i niesie za soba szereg  negatywnych konsekwencji.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Styczeń 21, 2005, 04:51:38 pm
To, że są  różne szkoły ja jedynie mogę  potwierdzić - nic ponadto.
Cytat: "Bianka"

- gwoli wyjaśnienia: współczesne 'kanalizowanie' ma często na celu porozumienie się z 'wysokimi mistrzami', nieżyjącymi od stuleci, którzy osiagnęli status szczególnego guru, a nawet boga, lub kontakt z 'wyższymi bytami, wyższych wymiarów istnienia', czy kosmitami z innych galaktyk.
Ci psychiatrzy, któzy wyznaja teorie, iż kanalizowanie pomaga 'wydobywac wiedze z podswiadomosci' lub 'nieświadomośći zbiorowej' - nawet jeśli zostaja przekonani przez materiał dowodowy, iż informacje te pochodza od bytów duchowych, spoza sferu fizycznej - nie sa skłonni tego akceptować i uważają, ze to nieistotne skad pochodza informacje, byle tylko 'pomagały' ludziom. Niestety ta 'pomoc' o ile ma miejsce - jest bardzo doraźna i niesie za soba szereg  negatywnych konsekwencji.


No cóż odniosłaś się do tych praktyk usiłujących kanalizować popędy, które akurat ja traktuję z "przymrużeniem oka". Z szacunku dla autora tematu tego ubocznego wątku kontynuował nie będę. Uważam natomiast, że obecnym wyzwaniem polityki społecznej powinna być integracja seksualna polegająca na harmonijnym połączeniu potrzeb i zachowań seksualnych z systemami wartości, partnerstwem i poczuciem odpowiedzialności, co będzie stanowiło o dojrzałości psychoseksualnej społeczeństwa. Bardzo dobrze, że tu na forum jest taka dyskusja, albowiem konieczność rzetelnej edukacji w tym zakresie jest niezbędna. Dalsze podporządkowanie seksualności wymogom wiary katolickiej doprowadzi do dewiacji, której koszty społeczne są bardzo wysokie, a konserwatyzm seksualny we współczesnym świecie nie buduje autorytetu narodu i państwa. Polska w Europie z hasłem wstrzemięźliwości płciowej i naturalnymi metodami antykoncepcyjnymi byłaby nie tylko śmiesznym ale i wyjątkowo egzotycznym krajem.:shock:
Pozdrawiam
Tytuł: Re: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Rochelle w Styczeń 21, 2005, 05:15:02 pm
Cytat: "Agula"
Telewizja coraz bardziej przesiąka sexem. Nawet zwykłe batoniki reklamowane są przez półnagą kobietę. Czy rzeczywiście ludzie już tak wiele widzieli, że na zwykłe sceny nie zwracają uwagi??
To jest przerażające... na świecie jest coraz więcej reality show ,które przedstawiają odmóżdżonych ludzi a co gorsza jest to z chęcią oglądane.
Cóż według mnie to te hormony.. nie no dobra bez żartów (na razie) dzieje się tak gdyż... ludzie coraz częsciej myśla o sexie, a telewizja wychodzi im naprzecim oferując im to, czego chcą. Ponadtwo młodzież, cyzli MY uwielbiamy takie programy, gdyż w przeciwieństwie do innych, starszych pokoleń, już od młodych lat osłuchujemy się z tym co zakazane. A jak wiadomo zakazany owoc smakuje najlepiej!
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Bianka w Styczeń 21, 2005, 08:03:28 pm
Cytat: "Kontra"


No cóż odniosłaś się do tych praktyk usiłujących kanalizować popędy, które akurat ja traktuję z "przymrużeniem oka". Z szacunku dla autora tematu tego ubocznego wątku kontynuował nie będę. Uważam natomiast, że obecnym wyzwaniem polityki społecznej powinna być integracja seksualna polegająca na harmonijnym połączeniu potrzeb i zachowań seksualnych z systemami wartości, partnerstwem i poczuciem odpowiedzialności, co będzie stanowiło o dojrzałości psychoseksualnej społeczeństwa. Bardzo dobrze, że tu na forum jest taka dyskusja, albowiem konieczność rzetelnej edukacji w tym zakresie jest niezbędna. Dalsze podporządkowanie seksualności wymogom wiary katolickiej doprowadzi do dewiacji, której koszty społeczne są bardzo wysokie, a konserwatyzm seksualny we współczesnym świecie nie buduje autorytetu narodu i państwa. Polska w Europie z hasłem wstrzemięźliwości płciowej i naturalnymi metodami antykoncepcyjnymi byłaby nie tylko śmiesznym ale i wyjątkowo egzotycznym krajem.:shock:
Pozdrawiam


- ja też nie nalegam na kontynuowanie tego tematu, ze względu na wąska grupe odbiorców, która w nim sie moze orientowac. Poza tym jest on 'trudny' i wzbudza sporo kontrowersji nawet w kregach 'zainteresowanych'.

W mojej powyższej wypowiedzi, w zdaniu: współczesne 'kanalizowanie' ma często na celu porozumienie się z 'wysokimi mistrzami', nieżyjącymi od stuleci, którzy osiągneli status szczególnego guru, a nawet boga, lub kontakt z 'wyższymi bytami, wyższych wymiarów istnienia', czy kosmitami z innych galaktyk. zacytowałam  stanowisko spirytystów, których opiniami kieruje sie wiekszość z grona tym tematem zainteresowanych. Ja mam odmienne.


Cytuj

 Uważam natomiast, że obecnym wyzwaniem polityki społecznej powinna być integracja seksualna polegająca na harmonijnym połączeniu potrzeb i zachowań seksualnych z systemami wartości, partnerstwem i poczuciem odpowiedzialności, co będzie stanowiło o dojrzałości psychoseksualnej społeczeństwa. Bardzo dobrze, że tu na forum jest taka dyskusja, albowiem konieczność rzetelnej edukacji w tym zakresie jest niezbędna. Dalsze podporządkowanie seksualności wymogom wiary katolickiej doprowadzi do dewiacji, której koszty społeczne są bardzo wysokie, a konserwatyzm seksualny we współczesnym świecie nie buduje autorytetu narodu i państwa. Polska w Europie z hasłem wstrzemięźliwości płciowej i naturalnymi metodami antykoncepcyjnymi byłaby nie tylko śmiesznym ale i wyjątkowo egzotycznym krajem.


- jak już wspomniałam w innym miejscu, kościół katolicki nie zmieni stanowiska w sprawie prokreacji oraz antykoncepcji, gdyż to naruszyłoby jedna z glównych doktryn tego kościoła. I jest to na pewno trudne dla wyznawców 'praktykujacych', ze względu na konflikt sumienia - o ile nie beda oni stosowali sie do restrykcyjnego postepowania w kwestii prokreacji, jakie ta doktryna katolicka narzuca. Przypominam, ze ta doktryna nie wypływa z nauki Biblii, tak więc zachęcam praktykujacych katolików do jej weryfikowania na podstawie Pisma Świetego.

Nie jestem natomiast zwolenniczka zachęcania do takiego modelu życia, który skłaniałby młodych ludzi do wczesnego rozpoczynania aktywności płciowej oraz kształtowania świadomości, ze w tej sferze 'wolno wszystko' oraz , ze to wszystko moze 'każdy z każdym'. NIestety trendy ostatnich lat wskazuja na taki właśnie kierunek, w którym nastapiła już częściowa modyfikacja mentalności społecznej, a granica przyzwolenia na zachowania do tej pory uważane za nieprawidłowe przesunęła sie w kierunku akceptowania dewiacji seksualnych.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Styczeń 21, 2005, 09:44:48 pm
Dzięki za dyskusję.
Pozdrawiam
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: leberr w Styczeń 22, 2005, 02:01:32 am
Rochelle, ja ciebie nie rozumie, tobie się podoba porno? albo w tych programach nocnych jak sie dwie baby liżą?
Mnie sie podobaja gołe tyłki ale w odpowiednich miejscach, ale nie jak pokazuja goła dupe dziecka 20 razy dziennie przy reklamie ich pieluch czy jak tam sie to nazywa. Az sie rzygac chce od tego.
Mnie dziwią ci reklamodawcy, przeciez kazdy ma pilota i napewno ich reklam nie oglada , oni i tak sie ugaduja np polsat i TVN ze reklamy leca w tym samym czasie, ale oprócz nich jest jeszcze kilkadziesiat programów w jezyku polskim.
Wracajac do nagosci  w Tv to naprawde jest tego za duzo, niech to jest ale w programach do tego przystosowanych, i tak jakos żałosnie to wychodzi.
 Nie jestem purytaninem, przykładowo film "Błekitna laguna" ogladałem kilka razy, jest tam troche nagosci, ale to film z sensem a nie jak sie dwie baby zejda i sie liża po byle czym...
Albo ja sie starzeje?
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Styczeń 22, 2005, 11:39:43 am
Moim skromnym zdaniem trzeba najpierw oddzielić nagość od pornografii. Jeśli pani reklamująca batonika jest piękną kobietą nie mam nic przeciwko temu. Ja przyglądam się ludziom z trochę innej strony. Wszak nagość sami zaczęliśmy negować. W plemionach żyjących z dala od cywilizacji nagość nie jest niczym niezwykłym. Śmiem twierdzić natomiast, że reklamodawcy wykorzystują zdolności kojarzenia reklamobiorców. I tu tkwi problem, co się komu kojarzy?? i z czym?? Dlatego nie mam im tego za złe. Raczej zastanowiłabym się nad tym - czy nie nadinterpretuje się przekazu reklamowego?
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Rochelle w Styczeń 22, 2005, 02:19:08 pm
Cytat: "leberr"
Rochelle, ja ciebie nie rozumie, tobie się podoba porno? albo w tych programach nocnych jak sie dwie baby liżą?
Mnie sie podobaja gołe tyłki ale w odpowiednich miejscach, ale nie jak pokazuja goła dupe dziecka 20 razy dziennie przy reklamie ich pieluch czy jak tam sie to nazywa. Az sie rzygac chce od tego.
Mnie dziwią ci reklamodawcy, przeciez kazdy ma pilota i napewno ich reklam nie oglada , oni i tak sie ugaduja np polsat i TVN ze reklamy leca w tym samym czasie, ale oprócz nich jest jeszcze kilkadziesiat programów w jezyku polskim.
Wracajac do nagosci  w Tv to naprawde jest tego za duzo, niech to jest ale w programach do tego przystosowanych, i tak jakos żałosnie to wychodzi.
 Nie jestem purytaninem, przykładowo film "Błekitna laguna" ogladałem kilka razy, jest tam troche nagosci, ale to film z sensem a nie jak sie dwie baby zejda i sie liża po byle czym...
Albo ja sie starzeje?

Chyba się nie rozumiemy... Jednak ;) Chodzi mi o to, ze młodzież jest chora - lubi to, co zakazane, tak samo jest z narkotykami. Ale fakt, oglądanie reklam gdzie nawet pokazują pupy niemowlaków, z czasem wywołuje u mnie odruchy wymiotne  :roll: No bo je tu sobie spokojnie człowiek obiad a tu takie reklamy puszczają  :?
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Daro_ufo w Styczeń 25, 2005, 05:27:17 pm
jestem wzrokowcem i lubię oglądać ładne kobiety reklamujące batoniki i inne takie bzdety nic w tym złego ... chyba, ale nielubię programów typu Bar, Big Brother w których chodzi o to by pokazać dupę i pie***yć  się na ekranie a potem robić niby "karierę" cóż niektórzy mogą zrobić wszystko dla zdobycia pieniędzy



___________________________________________

"Zdrowie jest najpierwszym darem, uroda drugim a bogactwo trzecim. "
___________________________________________
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Agula w Styczeń 25, 2005, 08:13:57 pm
Hymmm Daro a powiedz mi co za różnica czy swoim ciałem chce osiągnąć sławę czy cudzym ciałem wielkie koncerny chcą zdobyć klienta??
Dla mnie nie ma różnicy
Tytuł: Re: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Krzych w Styczeń 27, 2005, 02:33:34 am
Cytat: "Agula"
Telewizja coraz bardziej przesiąka sexem.


ekhm, seksem jesli juz.

Apeluje o uzywanie polskich wyrazow: seks, seksualny, seksowny. Pisanie sex, sexualny jest bez sensu.

A jesli chodzi o sam temat to wiekszy problem widze w muzyce. Dzis piosenkarka jesli nie ma ladnej d... to ma slabe przebicie. A jesli ma ladna d... to predzej czy pozniej zmusza ja by pokazala.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Agula w Styczeń 27, 2005, 12:06:12 pm
Już zmieniam!! Sama jestem przeciwna makaronizmom w naszym języku :oops:
Tytuł: Re: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Rochelle w Styczeń 27, 2005, 03:39:01 pm
Cytat: "Krzych"
Cytat: "Agula"
Telewizja coraz bardziej przesiąka sexem.


ekhm, seksem jesli juz.

Apeluje o uzywanie polskich wyrazow: seks, seksualny, seksowny. Pisanie sex, sexualny jest bez sensu.

A jesli chodzi o sam temat to wiekszy problem widze w muzyce. Dzis piosenkarka jesli nie ma ladnej d... to ma slabe przebicie. A jesli ma ladna d... to predzej czy pozniej zmusza ja by pokazala.

Szczerze  - powoaliło mnie - aż sobie zapisałam ;) Ale wiesz czytajac twój post <podniosi się z podłogi> przypomniała mi sie nie wiadomo czemu B. Spears! Tylko nie wiem czemu.... :oops:
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: leberr w Styczeń 31, 2005, 04:02:09 am
"myślę więc jestem" (gips i dlatego krótko)
Tytuł: Re: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Krzych w Luty 01, 2005, 08:05:04 pm
Cytat: "Rochelle"
Cytat: "Krzych"
Cytat: "Agula"
Telewizja coraz bardziej przesiąka sexem.


ekhm, seksem jesli juz.

Apeluje o uzywanie polskich wyrazow: seks, seksualny, seksowny. Pisanie sex, sexualny jest bez sensu.

A jesli chodzi o sam temat to wiekszy problem widze w muzyce. Dzis piosenkarka jesli nie ma ladnej d... to ma slabe przebicie. A jesli ma ladna d... to predzej czy pozniej zmusza ja by pokazala.

Szczerze  - powoaliło mnie - aż sobie zapisałam ;) Ale wiesz czytajac twój post <podniosi się z podłogi> przypomniała mi sie nie wiadomo czemu B. Spears! Tylko nie wiem czemu.... :oops:


Sorki za wielkie cytowanie ale leberr wcial sie ze swoja madroscia i kontekst zostal utracony.

Fajnie, ze przypomniala Ci sie B.S. To piekny przyklad tandety i promocji stylu dziwkowego w kulturze masowej. Niestety, praktycznie kazda stacja muzyczna za punkt honoru stawia pokazywanie pepkow, ud, ruchow pseudofrukcyjnych, krecenia tylkiem itp. To jest niby normalne i OK bo w sumie nic nie widac...Za to jak w normalnym filmie jest scena luzkowa to kobieta zakrywa piersi koldra. A jak ktorys z partnerow wstaje to sie szczelnie okrywa by druga osoba nie zobaczyla jego posladkow. Chore to. Jacy ludzie uprawiaja seks i jednoczesnie sie wstydza nagosci? No dobra. Sa tacy ale to gatunek zanikajacy a juz na pewno nie bohaterowie tych filmow (a np. w serialu 'plebania' takich scen nie ma).

Agula -- z tym sexem to luzik, nie ma co sie wstydowac :). Sam nie rzucam kamieniami jako dysortograf. Dziwi mnie tylko masowosc uzycia litery x niewystepujacej w polskim alfabecie.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: leberr w Luty 01, 2005, 09:44:20 pm
jestem pod wrazeniem "madrości" twojej, u nos je takie przysłowie "powiedzioł co wiedzioł"
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 02, 2005, 08:09:53 am
Krzysiu czasem biegam po kanałach i natrafiam na muzyczne programy, to co pokazuje Spears to nic w porównaniu do modelek na klipach hip-hopowców.
Jednak nie powinniśmy mieć do nich pretensji bo to konsumenci kształtują rynek.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Krzych w Luty 02, 2005, 05:12:13 pm
Tyle, ze konsumentow sie wychowuje i kolo sie zamyka.

@leberr: obrazilem Cie z tym "wcial"? Wiesz co? Moim zdaniem dopisywanie sie za wszelka cene do kazdego watku psuje forum. A jak piszesz nie na temat i to jedynie trzy, cztery slowa to jest imho wlasnie wcinanie. Nie cierpie cytowania bezposredniego przedmowcy a musialem to zrobic bo urwales kontekst. Mozesz pisac, ze jestem "madry" -- wali mnie to.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: leberr w Luty 05, 2005, 11:19:34 am
sory
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Krzych w Luty 08, 2005, 04:06:18 am
Nie ma sprawy.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: D_aisy w Marzec 15, 2005, 10:04:11 pm
To chyba najbardziej przyciąga. Powiedzcie mi co ludzie chętniej obejża, zwłaszcza mężczyźni. Synka z mamą reklamującego Kinder delice czy pół- nagą "atrakcyjną kobietę ponętnie jedzącą batona i oblizująca usta... Aż się chce kupić swojej kobiecie, żeby i ona tak jadła. Już słyszałam takie komentarze.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Matt w Marzec 16, 2005, 10:18:02 am
Cytat: "Agula"
Krzysiu czasem biegam po kanałach i natrafiam na muzyczne programy, to co pokazuje Spears to nic w porównaniu do modelek na klipach hip-hopowców.

50 Cent - Candy Shop :P

Cytat: "D aisy"
To chyba najbardziej przyciąga. Powiedzcie mi co ludzie chętniej obejża, zwłaszcza mężczyźni. Synka z mamą reklamującego Kinder delice czy pół- nagą "atrakcyjną kobietę ponętnie jedzącą batona i oblizująca usta... Aż się chce kupić swojej kobiecie, żeby i ona tak jadła. Już słyszałam takie komentarze.


Chyba masz racje... :P Ale mysle, ze nie wszyscy... ;)

Pozdro, Matt :)
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: D_aisy w Marzec 16, 2005, 07:29:24 pm
No ja mam nadzieję, że zostało trochę normalnych ludzi...
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Miko?aj w Marzec 24, 2005, 02:12:56 pm
kilka uwag ode mnie:

1) ktoś nazwał freuda i junga lekarzami... w pewnym sensie tak, ale ja raczej nazwałbym ich działalność filozoficzno psychologiczną. no, ale to tylko pojęcia...  :wink:

2) sprawa kokainy: myślę, że freud mógłby dziś czuć się usprawiedliwiony, jako, że tosksyczność tego związku nie była wtedy aż tak dobrze poznana jak dziś.

3)
Cytat: "kontra"
Pewnie zaraz będę miał przeciwników, ale osobiście przypisałbym główną rolę w regulacji życia psychicznego nieświadomym mechanizmom popędowym, zwłaszcza popędowi seksualnemu, utożsamianemu z popędem życiowym, pozostającym w ciągłym konflikcie z tym, czego wymaga od nas społeczeństwo, do czego ograniczają nas normy moralne "wbudowane" w psychikę jednostki w toku wychowania.

nie zgodze się, myślę, że nagość czy erotyka w czym jak w czym, ale akurat w reklamach ma po prostu zachęcić potencjalnych klientów do zakupu - ludziom po prostu jest miło oglądać gołą babkę, potem nieświadomie kojarzą ją z produktem i... kecą go kupić.  8) chyba, że źle cię zrozumiałem - miałeś na myśli, to, że twórcy/producenci reklam nieświadomnie umieszczają w nim element seksu? ja myślę, że raczej świadomie chcą zadziałać na nieświadomość odbiorców.

[ Dodano: 24 Marzec 2005, 14:14 ]
ale oczywiście, że popęd oraz seksualność człowieka pozostaje najzcęsciej nieuświadomiona... jeśli miałes na myśli to, to się zgadzam. nie wiem czy pisałeś to w kontekście reklam.
Tytuł: ......
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Lipiec 19, 2006, 10:17:07 pm
Całkowice zgadzam sie z kontra. Poped musi byc zaspokojony, bo jest to elementarna potzreba człowieka. nizapominajmy, ze czlowiek to zwierze (tak !) Czy to sie komus podoba czy nie:P Oprocz religii istenieje jeszcze taka nauka jak biologia:) A Freuda sie nie czepiac:) Dobrze facet mysłał:P
Aha! I ska pewnosc, ze sa ludzie ktorzy przez całę zycie tego nie robia?:> Bo jest jeszcze cos takiego jak onanizm. W ksiezy tak nie wierzcie slepo:) Ale sa tacy ludzie...np sa to medrcy:) ale oni sa odizolowani od swiata zewnetrznego, to tez tzreba miec na uwadze:)
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Lipiec 20, 2006, 08:39:06 am
Hehe widze ze nasza ameryko-odkrywcza majka probuje odswiezyc temat :P
Dyskusja w pewnych momentach rzeczywiscice byla ciekawa :). Ale ja zawsze uwazam, ze czasami trzeba spojrzec na problem globalnie i odwolac sie do prostej logiki.
Niektorzy zachecaja do nieskrepowanej seksualnosci i nagosci bo... rodzimy sie nago!!! bo z natury nas to kreci, bo natura jest taka a nie inna!!! a czy ktos zadal sobie pytanie, jaki cel ma ta natura?? Cel jest bardzo prosty - rozmnazac sie na potege bo tylko w ten sposob mozna zapewnic przetrwanie gatunkowi w dziczy. Natura wciaz sie nie zmienila, nadal slepo dazy do jednego, czyli do jaknajwyzszego przyrostu populacji. Czy na prawde chcemy cofnac sie do poziomu rozwoju afryki?? Mnozyc sie bezmyslnie na potege?? Oczywiscie ze nie!!! Nalezy zauwazyc, ze jestesmy spoleczenstwem cywilizowanym. A ta cywilizacja czegos od nas wymaga! Nie mozemy sie tak po prostu rozmnazac jak zwierzatka, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. W cywilizacji zbudowanej na podstawie wiedzy i racjonalnego planowania podstawowa role spelnia rodzina. Dzieciaki wiec nie powinny rznac sie w kiblach i zapelniac domy dziecka. Prosta metoda zapobiegania takiemu bezmyslnemu zaspakajaniu potrzeb jest po prostu polityka zakazow, tabu itp. Tlumiona natura jednak postanowila sie zbuntowac i tak oto dokonala sie rewolucja seksualna. Paru madrych ludzi doszlo do wniosku, ze silą natury sie nie powstrzyma, wiec jedynym konsensusem okazala sie edukacja seksualna spoleczenstwa.
I bardzo slusznie, spoleczenstwo nalezy edukowac w tym zakresie i niech se ludzie zaspakajaj potrzeby, bo musza, i niech to robia z glowa. Jest to dobra proba pogodzenia wymagan cywilizacji z bezmyslna natura.

Kwestia nagosci w tv jest tak oczywista ze nie wiem czy jest sens na ten temat dyskutowac. Zwykly marketing. Nic wiecej. Ot cala filozofia.
Mnie tez szczerze mowiac ta nadmierna nagosc w tv i na reklamach z lekka wqr... :P Ale co zrobisz... tak jak mowilem wczesniej, w jakims tam innym topicu, najwazniejszy jest efekt :P Cel uswieca srodki.

Co do ksiezy. Z tego co slyszalem tu i tam, najpowszechniejszym sposobem zaspakajania potrzeb seksualnych w tym srodowisku jest korzystanie z uslug prostytutek, tudziez gejostwo :P. Jakie sa statystyki, ilu jest tam onanistow a ilu takich co na prawde zyja w czystosci, tego sie na pewno nigdy nie dowiemy. Ale spekulowac mozna, ze tych ostatnich raczej nie ma. I tak zawsze bylo, jest i bedzie. Zastrzegam jednak, ze nie potepiam takich ludzi, bo sa tylko ludzmi. A sam celibat zreszta powstal tlyko po to, aby zapewnic utrzymanie majatku kosciola w rekach kosciola :P. Niegdys koscielni mieli duzo dzieci i to byl problem, wiec najlepiej do tych dzieci sie po prostu nie przyznawac :).

Podsumowujac chce powiedziec, ze nie mozna zachecac do nieskrepowanego ulegania popedowi seksualnemu, ale tez nie mozna zamykac temat w ramu tabu i pograzac sie w ascezie. Zloty srodek! Podstawowa regola tego swiata sprawdza takze sie i w tym temacie!

Na temat "kanalizowania" sie nie wypowiadam, bo na prawde nie wiem o czym mowa :P
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: shonia w Lipiec 20, 2006, 12:20:38 pm
Cytat: "Gorax"
regola

reguła ;)
Goraxie, uważaj, bo Majka Cię lubić przestanie ;)
Tytuł: ....
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Lipiec 20, 2006, 07:06:42 pm
shonia nie wypowiadaj sie za mnie;) Ja nie zwracam uwagi na błedy otrograficzne...az tak:P
Tytuł: Re: ....
Wiadomość wysłana przez: shonia w Lipiec 20, 2006, 08:14:00 pm
Cytat: "majka0503"
shonia nie wypowiadaj sie za mnie;) Ja nie zwracam uwagi na błedy otrograficzne...az tak:P

a gdzie ja się za Ciebie wypowiedziałam, hm? ;) że Cię tak zacytuję: 'czytaj uważniej' ;)
Tytuł: ....
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Lipiec 21, 2006, 05:44:37 pm
Cytuj
uważaj, bo Majka Cię lubić przestanie
skad to mozesz wiedziec?;)
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: OGRAD JAHAD w Lipiec 23, 2006, 10:55:40 am
ona prediktuje twoje zachowanie  :wink:

Co do tematu do póki ludzie będą chcieli oglądać takie filmy a reklamy będą skutkować do puty takie będą powstawać - bo one są tylko i wyłącznie dla ludzi ,a producenci kierują się tylko i wyłącznie gustami odbiorców. Jest to zezwierzęcenie i cofanie sie w rozwoju ,ale trudno w  jakiś sposób ludzkość musi wyginąć - może właśnie przez zanikanie ludzkich odruchów.

Życie w celibacie jest zaprzeczeniem sensu istnienia - z biologicznego punktu widzenia.
Jednak z ludzkiego punktu widzenia ma sens ,bo nie jestesmy już tylko maszynkami do rozrodu ,ale mamy inne zainteresowania i pasje. Nie wszytskim zycie celibacie wychodzi i odpowiada ,ale sa osoby ,ktore żyją w ten sposób bez żadnych problemów :wink: .


Cytat: "majka0503"
Poped musi byc zaspokojony, bo jest to elementarna potzreba człowieka.


Może i "poped" musi być zaspokojony ,ale jako istoty rozwinięte i cywilizowane nauczylismy się zaspokajać go na inne sposoby. Jest takie coś -  AMBICJA - dzieki ,któremu można sie rozwijać i wykorzystywać energię (popend) do innych czynności niż walenie konia przy reklamach płynu do kąpieli :roll: .
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Lipiec 23, 2006, 04:39:56 pm
majka0503 napisał/a:   
Poped musi byc zaspokojony, bo jest to elementarna potzreba człowieka.   


Cytuj
Może i "poped" musi być zaspokojony ,ale jako istoty rozwinięte i cywilizowane nauczylismy się zaspokajać go na inne sposoby. Jest takie coś - AMBICJA - dzieki ,któremu można sie rozwijać i wykorzystywać energię (popend) do innych czynności niż walenie konia przy reklamach płynu do kąpieli


Takie walenie konia przy reklamie to jest zboczenie i nie o takie zaspokojenie mi chodziło. Ale mimo wszystko ludzie sie zenia ....z milosci i zeby legalnie uprawiac seks:) Niestety.... Mimo ze jestesmy rozwinieci i "cywilizowani":P jestesmy tylko zwierzetami i tak jak bez jedzenia nie wytrzymamy tak i na dłuzsza mete bez seksu. A co ludzi ktorzy maja pasje....to chyba nie sa one az tak silne, zeby zapomnieli na całe zycie o seksie. Ale sa tacy ludzie, sa....tylko zze wybitnie zadko.
Cytuj
Co do tematu do puki
hmm....;) dlatego uwazam ze ortografia powinna byc szlifowana przez całe zycie
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: OGRAD JAHAD w Lipiec 23, 2006, 06:57:41 pm
majka0503, czyli mam rozumieć ,że nalezysz do zwierząt , bez seksu nie wytrzymasz długo i zrobisz wszystko aby zaspokoic popęd :?:  :shock: suuuuper :|
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Lipiec 24, 2006, 07:41:37 am
Cytuj
Może i "poped" musi być zaspokojony ,ale jako istoty rozwinięte i cywilizowane nauczylismy się zaspokajać go na inne sposoby. Jest takie coś - AMBICJA - dzieki ,któremu można sie rozwijać i wykorzystywać energię (popend) do innych czynności niż walenie konia przy reklamach płynu do kąpieli  .


Zapewniam, ze popedu seksualnego ambicja nie zaspokoisz :P. Jedno drugiego nie zastapi.

Cytuj
Takie walenie konia przy reklamie to jest zboczenie

Z naukowego punktu widzenia onanizm nie jest uwazany za zboczenie :P
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: OGRAD JAHAD w Lipiec 24, 2006, 07:47:06 am
przynajmniej częściowo  :wink:
Tytuł: ....
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Lipiec 24, 2006, 10:15:35 am
Cytuj
bez seksu nie wytrzymasz długo i zrobisz wszystko aby zaspokoic popęd

Nie, nie jestem taka;) Poprostu odrzucam Twoje 'infantylne' poglady o tym, ze hobby zastapi seks:)
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: OGRAD JAHAD w Lipiec 24, 2006, 01:37:00 pm
nie podzielam tych infantylnych poglądów ,ale uważam ,że dawno już główną wartościa w zyciu ludzkim przestał byc tylko i wyłącznie seks
Tytuł: ....
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Lipiec 24, 2006, 04:33:49 pm
OGRAD JAHAD napisał/a:
Cytuj
nie podzielam tych infantylnych poglądów ,ale uważam ,że dawno już główną wartościa w zyciu ludzkim przestał byc tylko i wyłącznie seks

 A z tym to sie zgadzam:) I całe szczescie, że ludzie ida wyzej i maja też inne wartości.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: shonia w Lipiec 24, 2006, 09:54:01 pm
całe szczęście, Majka, całe ;)
szkoda tylko, że u niektórych jeszcze widoczny jest regres :D
Tytuł: .....
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Lipiec 31, 2006, 02:59:54 pm
No jest, ale co zrobic;) Jak chca byc krolikami, niech sa.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Lipiec 31, 2006, 08:03:40 pm
moze księza są głównie anseksualistami?

jakbym została psychologiem, to bym sobie pobadała ;)

hmm, czyli jak sam człowiek zyje, to mu normalnie az tyłek z ochoty swędzi?

mogę powiedzieć, ze zyję na razie sama i sie nie onanizuję i tyłek tez mnie nie swędzi :P

jakoś tego nie czuję, ze muszę zaspokajać takie potrzeby

z idealisty zwierza sie nie zrobi, oj nie :)
Tytuł: ......
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Lipiec 31, 2006, 08:55:52 pm
Cytuj
mogę powiedzieć, ze zyję na razie sama i sie nie onanizuję i tyłek tez mnie nie swędzi  

jakoś tego nie czuję, ze muszę zaspokajać takie potrzeby


no ja tez nie;)  To chyba cos o nas swiadczy, no i o innych tez, ze jestesmy jednak stworzeni o czegos wyzszego :mrgreen:  A te "kroliczki" niestety sie zdarzaja...ja znam kilka z mojego otoczenia...i to głowie....dziewczyny :roll:  Dosłownie z kazdym i wszedzie...bleee :|
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Weronika_ w Lipiec 31, 2006, 11:41:08 pm
no to nie zazdroszczę Ci towarzystwa Majeczko... :| ja znam chyba tylko jedną taką... chociaż sama już nie wiem, czy nie więcej...
Tytuł: .....
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Sierpień 01, 2006, 11:09:02 am
No własnie...to nigdy tam nie wiadomo;) Ale nie spokojnie...nie trzymam sie z takimi osobami. Tylko klasy sie nie wybiera;)
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Weronika_ w Sierpień 01, 2006, 11:14:54 am
ja też miałam na myśli tylko moją klasę :>
Tytuł: .....
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Sierpień 02, 2006, 07:50:41 am
:) A u mnie "najsmieszniejsze" jest to, że to klasa z gimnazjum;) a  nie z LO. To ile takie niunie;) mogły miec lat? 14,15 :roll:
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Sierpień 02, 2006, 08:45:32 am
Cytat: "mighty_pirate"

hmm, czyli jak sam człowiek zyje, to mu normalnie az tyłek z ochoty swędzi?
mogę powiedzieć, ze zyję na razie sama i sie nie onanizuję i tyłek tez mnie nie swędzi :P
jakoś tego nie czuję, ze muszę zaspokajać takie potrzeby
z idealisty zwierza sie nie zrobi, oj nie :)


Bylybyscie idealistkami gdybyscie urodzily sie laskami o "goracej" krwi :P Nie wiem czy wiecie ale ludzie maja rozne temperamenty seksualne, niektorzy sa cholernie zimini, inni bardzo garacy. Co do kobiet to spotkalem sie z takimi, ktorych wogle nie kreci seks, inne wolaly tylko z kobietami, jescze inne wolaly sie onanizowac, a jescze inne marza tylko o porzadnym hardcorowym tradycyjnym seksie. I taka roznorodnosc jest normalna tak samo jak roznorodnosc koloru wlosow.
Nie nalezy jednak uwazac, ze jest sie super moralnym, o wyzszych wartosciach i wrecz na wyzszym poziomie rozwoju tlyko dlatego, ze akurat jest sie zimnym seksualnie.

Jakby was szlachetne panienki "przycislo", to albo byscie ulegly popedowi, albo by wam wkoncu na psyche padlo. Natury ludzkiej nie oszukasz, no chyba ze masz na prawde ogromna sile woli i przede wszystkim ogromna motywacje. Jednakze natura ludzka jest tak silna, ze probuje za wszelka cene podwazyc ta motywacje i czesto jej sie to udaje. Bo tak na prawde to po co sie powstrzymywac?? Przeciez potrzeba seksu to naturalna potrzeba czlowieka.

Oczywiscie takim pusczalskim 14-latkom to tylko wspolczuc. Ale co tam, przynajmniej chlopcy maja frajde :P. Ja bym sie jednak za 14-tke nie bral, to normalnie kryminal :P
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Sierpień 02, 2006, 01:41:59 pm
Cytat: "Gorax"

Nie nalezy jednak uwazac, ze jest sie super moralnym, o wyzszych wartosciach i wrecz na wyzszym poziomie rozwoju tlyko dlatego, ze akurat jest sie zimnym seksualnie.


ja nic takiego nie powiedziałam :P i nie twierdze, ze sie jest jakimś guru, dlatego ze sie seksu nie uprawia

właśnie chodziło mi (co takze wspominasz), ze są tacy ludzie, zachowujący strzemięźliwość seksualną w celu poswięcenia się czemuś innemu, czy "wyższych wartości", bardzo przekonani do swojej "roli", wyglądaja dosyć przekonywująco...
nie zakładam, ze wszyscy wstrzemięźliwi mają związane z tym jakieś problemy z psychiką
ale nie wiem, czy mają po prostu wstręt do seksu (anseksualiści), czy są przekonani, ze mogą zastąpić seks czyms innym

a mój wszesniejszy post jest lekko ironiczny, gdyż wspominam o osobach, które nie czują sie pod presją natury
odniosłam wrażenie, czytając inne posty, ze człowiek przed popędami sie nie wywinie i koniec :P, takze mówisz o wachlarzu orientacji seksualnych, a ja mówie, ze warto byłoby przeprowadzić badania z każdą z grup

chciałam takze powiedziec, ze popędy mozna umiejętnie trzymać na wodzy, nie wyeliminować, (więc sie w sumie zgadzamy Panie Gorax ;))
dlatego mozemy nazwać się ludzmi, a nie zwierzętami i ze "zwierzęca" natura nas całkowicie nie zdominuje, jesli do tego nie dązymy
co jak dziewczyny zauwazyły- niektórzy wolą upodabniać sie do zwierząt...

jak widać nie ukazuję zbyt śmiałych wniosków, bo nie jestem psychologiem i mam tylko 18 lat ;)
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Sierpień 02, 2006, 02:04:20 pm
"umiejetnie trzymac na wodzy" :)

mloda jestes, pelna entuzjazmu, wielu mlodych ludzi tak gada, ja tez taki bylem :). Ale po pewnym czasie Cie dopada, odechciewa Ci sie idealow i stwierdzasz ze potrzeba Ci niczego innego jak tylko dobrego seksu :P

Natura predzej czy pozniej przypomni Ci o sobie. Podstawa to zasada zlotego srodka. Nie mozna zupelnie oddawac sie popedowi, ale tez nie mozna zupelnie sie powstrzymywac. Trza zaspakajac swoje popedy seksualne z rozsadkiem :) Na wszystko jest odpowiedni czas i miejsce!

Ale nie mowmy ze mozna tak po prostu trzymac podped seksualny na wodzy w nieskonczonosc i wszystko bedzie git :P
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Sierpień 02, 2006, 03:22:57 pm
też myślę, że popęd nie popadnie w całkowitą niewolę

nie wiem, co ze mną stanie :P
mam nadzieje, ze znajdę tego jedynego... i będziemy zyć długo i szczęsliwie ;)

więc, myślisz, ze zakonnicy dostają schizy? normalnie ojców zacznę się pytać ;)
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Gorax w Sierpień 03, 2006, 07:11:07 am
podobno kiedys obok zakonow meskich byly zakony damskie, i byly dostepne podziemne korytarze laczace jeden zakon z drugim. W tych podziemiach powstaly katakumby, w ktorych chowano swiezo co narodzone dzieci zakonnic :P

Przeczytaj sobie "zakonnica". Taka fajna powiesc na dwa wieczory. Dowiesz sie conieco :P. Nie wiem jak zakonnicy dzis zaspakajaja swoje potrzeby seksualne, ale sadze iz tych, ktorzy przez cale zycie potrafia wytrwac w "cnocie", jest na prawde nie wielu.
Tytuł: Coraz więcej...
Wiadomość wysłana przez: Kati w Sierpień 07, 2006, 09:54:57 am
to jest smutne... :(
ale ludzie tak bardzo grzesza....ze nawet o tym nie wiedza...sa przesiaknieci swiatem materialnym...i tylko to ich interesuje...nie widza tego co najwazniejsze, uczucia..milosc...szacunek wobec innych i siebie samego!

co mozemy zrobic...strac sie nie ogladac takich rzeczy...i w swoim gronie odciagac innych od tego...