Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: oczykota w Październik 12, 2006, 10:51:17 am

Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: oczykota w Październik 12, 2006, 10:51:17 am
Wg. mnie dominacja jednego języka (angielski) jest nie sprawiedliwa, gdyż naturalnie mówący tym językiem zawsze mają przewagę nad resztą, czy to w czytaniu prawa, czy dyskusjach. Zwsze może się odwołać do bliżej nieokreślonych skojarzeń narosowych. itp. spowoduje (i powoduj) to przejmowanie kultury tegoż narodu w innych państwach.
Roziwązaniem jest jezyk, którego każdy się będzie musiał uczyć. Dobrym do tego językiem jest esperanto (lub jego jakaś pachodna). A w Uni Europejskiej na tłumaczenia wydaje się majątek. Dodatkowo Anglia jako państow w którym którego język stał się nie formalnym wspólnym językiem UE zarabia korście na kursach angieskiego.

Arek
--
http://forum.esperanto.org.pl
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Kati w Październik 12, 2006, 11:51:38 am
Angielski jest jako jezyk latwy..poniewaz jest najczesciej slyszalny na calym swiecie.
Czy to w telewizji...filmach..piosenkach..wszedzie...ja osobiscie lubie ten jezyk..podoba mi sie wymowa jego...jest latwy do nauczenia... ;)

Co do innych jezykow to niecierpie niemieckiego...o zgroza..ochyda...nawet jednego glupiego slowka nie potrafie zapamietac  :|
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Darq w Październik 12, 2006, 04:08:49 pm
Nigdy nie rozumiałem jak to jest z nami - ludźmi, że gdy widzimy naszego sąsiada, któremu akurat lepiej się wiedzie z jakiegoś powodu, to nie będziemy się cieszyć z jego "szczęścia", lecz krzyczeć: "Dlaczego ON ma mieć lepiej niż JA? Jeśli ja tego nie mam, on też nie powinien!".

Wg mnie fakt, że angielski występuje teraz w wielu krajach jako bardzo popularny język przemawia tylko i wyłącznie na jego korzyść.

Pozdrawiam...
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Kati w Październik 12, 2006, 07:18:20 pm
Cytat: "Darq"
Nigdy nie rozumiałem jak to jest z nami - ludźmi, że gdy widzimy naszego sąsiada, któremu akurat lepiej się wiedzie z jakiegoś powodu, to nie będziemy się cieszyć z jego "szczęścia", lecz krzyczeć: "Dlaczego ON ma mieć lepiej niż JA? Jeśli ja tego nie mam, on też nie powinien!".




ja tak wcale nie uwazam....dobrze jest jak komus sie powodzi ;)


a co do tematu...to tak! Anglicy maja najlatwiej..nie musza sie uczyc jezyka, jesli chca sie porozumiec w innych krajach  :roll:

[ Dodano: 12 Pażdziernik 2006, 19:19 ]
w sasadzie moze sie uczyc..danego jezyka do danego kraju..ale po swoim czyli angielskim napewno sie dogada ;)
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Anneke w Październik 12, 2006, 07:56:08 pm
Cytat: "Kati"





a co do tematu...to tak! Anglicy maja najlatwiej..nie musza sie uczyc jezyka, jesli chca sie porozumiec w innych krajach  :roll:

[ Dodano: 12 Pażdziernik 2006, 19:19 ]
w sasadzie moze sie uczyc..danego jezyka do danego kraju..ale po swoim czyli angielskim napewno sie dogada ;)


No wiesz ja bym się tak z  tego na miejscu Anglików nie cieszyła. Bo czym można się chwalić jeśli się nie zna innych języków? Polacy i inne narody nie-angielsko-języczne mają tą przewagę, że znają ich więcej- nie dość, że swój to jeszcze jeden inny ;)
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Kati w Październik 12, 2006, 08:02:04 pm
Anneke,  no tak...masz racje, ale my uczymy sie raczej z przymusu..bo mamy to w szkolach...ja lubie angielski..ale np. niemieckeigo nie znosze...a taki anglik ma dobrze to...ze nie ma obowiasku sie uczyc polskiego...no chyba ze amerykanskie szkoly wprowadzily ze trzeba...ale watpie ;)
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Anneke w Październik 12, 2006, 08:34:27 pm
Nie wiem jak w Stanach, ale w Anglii już pojawia się nowa poprawka jeśli chodzi o przyjmowanie do pracy. Wymagane są różne języki. Już taki Anglik pracujący na troszkę wyższym stanowisku musi obowiązkowo znać jakiś język obcy. I nie ma zmiłuj. Poza tym wielokultuorowośc Anglii wymaga by poznać coś jeszcze innego niźli to, co zna się od urodzenia. Romawiałam z wieloma mieszkańcami i naprawdę wielu jest wstyd, że nie znają innych języków. Tak przy okazji, ja też niemieckiego nie znoszę ;) Ale musiałam sie uczyć francuskiego  :? i ciesze się, że go znam pomimo tego że jest trudny to naprawdę jest duża satysfakcja kiedy potrafi się powiedzieć sporo zwrotów. :)
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Kati w Październik 12, 2006, 08:37:28 pm
NO TAK....ja niestety nie mam okazji si euczyc innych jezykow, procz angielskiego i niemieckiego...albo nie ma okazji albo funduszy  :roll:
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: idgi w Październik 12, 2006, 09:40:24 pm
Cytat: "Kati"
a co do tematu...to tak! Anglicy maja najlatwiej..nie musza sie uczyc jezyka, jesli chca sie porozumiec w innych krajach :Rolling Eyes:

i to mnie strasznie wkurza... jedzie taki Polaczek do innego kraju i wymagaja od niego zeby smigal w innym jezyku (najlepiej w jezyku ludnosci zamieszkujace tereny co sie tam do nich wybrał) ale jak ktos do nas przyjedzie to juz to wszystko w drugą strone nie dziala i znowu my sie musimy dostosowywać innych...  :roll:
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Kati w Październik 13, 2006, 10:06:31 am
idgi,  dokładnie....tak samo mam rodzinke w niemczech, jak jade do nich..to po niemiecku gderam...kalecze ile sie da...naszczescie dziadki umieja niemiecki po w czasie wojny byl wymagany. A jak do nas przyjada..to nic sie nie zmienia  :|  czasem blysna jakims slowkie..np. "dziekuje" "prosze" to wszystko co umieja..
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Vonbeckham w Październik 13, 2006, 01:16:08 pm
Cytat: "oczykota"
Wg. mnie dominacja jednego języka (angielski) jest nie sprawiedliwa, gdyż naturalnie mówący tym językiem zawsze mają przewagę nad resztą, czy to w czytaniu prawa, czy dyskusjach. Zwsze może się odwołać do bliżej nieokreślonych skojarzeń narosowych. itp. spowoduje (i powoduj) to przejmowanie kultury tegoż narodu w innych państwach.

Co w tym dziwnego? Język angielski to najprostszy(według mnie) język na świecie. Odmiany są łatwe i pisownia też prosta. Ale ten język, że jest łatwy nie musi oznaczać już dominacji całej kultury świata. Każdy kraj ma swoją kulturę i taka u niego pozostanie.
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: TPJ w Październik 17, 2006, 01:22:04 pm
Cytat: "oczykota"
Wg. mnie dominacja jednego języka (angielski) jest nie sprawiedliwa, gdyż (...)


To na co czekasz? Rusz cztery litery i zmień ten stan rzeczy!

Najlepiej wymyślając swój własny język, bo to da przewagę stosunkowo najmniejszej liczbie ludzi (konkretnie tylko Tobie - bo to Ty będziesz pierwszym, który będzie ten język znał), a więc - idąc dalej Twoim tokiem rozumowania - będzie najmniej niesprawiedliwe.

Cytat: "Kati"
Angielski jest jako jezyk latwy..poniewaz jest najczesciej slyszalny na calym swiecie.


A ja myślałem, że dlatego, że ma prostą gramatykę, nie jest językiem fleksyjnym i używa alfabetu łacińskiego, najbardziej rozpowszechnionego na świecie...

Bo gdyby to Twój argument był słuszny, to by oznaczało, że swego czasu najprostszym językiem była łacina, kiedy indziej znów francuski...

Najprostszy język może być zaś tylko jeden. Z wszystkich współczesnych języków będących w powszechnym użyciu (angielski, hiszpański, francuski, niemiecki, rosyjski, chiński, dialekty arabskie i pewnie jeszcze kilka innych) miałem styczność z tymi pierwszymi pięcioma i uważam, że to właśnie angielskiego uczyło mi się (i nadal uczy) najszybciej, właśnie z tych wymienionych przeze mnie powodów. Myślę, że jest on dużo prostszy od polskiego (który jest, swoją drogą, dosyć trudnym językiem).

Weźmy choćby taki niemiecki - spróbujcie tam zapamiętać te wszystkie rodzajniki, formy liczby mnogiej, rzeczowniki silne itp.. W angielskim nie ma żadnego z tych problemów (niestandardowa liczba mnoga rzeczowników występuje niezwykle rzadko). I takich przykładów można podać więcej.
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Październik 17, 2006, 02:48:35 pm
Co tak na oczykote wjezdzacie?? jak mu sie cos nie podoba, to po to m.in. jest forum zeby to powiedziec.
Co do Anglikow Anneke ma racje. tam tez sie ucza jezykow obcych, moze nie polskiego..(wcale sie nie dziwie, bo to b. trudny jezyk) ale ucza sie ucza, mozecie wierzyc.
Ja np nie cierpie uczyc sie jezykow obcych, nudzi mnie to poprostu, ale wiem ze musze i koniec nie ma bata.
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Vonbeckham w Październik 17, 2006, 03:25:14 pm
Cytat: "majka0503"
Co tak na oczykote wjezdzacie?? jak mu sie cos nie podoba, to po to m.in. jest forum zeby to powiedziec.

 
Wjeżdżamy? Z całym szacunkiem, my tylko WYRAŻAMY swoją opinię. To, że wyrażamy to, co myślimy nie musi odrazu oznaczać tekstu "a ch** ci w cztery litery". nie oto chodzi. LOL
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Kati w Październik 18, 2006, 06:09:27 am
[quote/]  
Cytat: "Kati"
Angielski jest jako jezyk latwy..poniewaz jest najczesciej slyszalny na calym swiecie.


A ja myślałem, że dlatego, że ma prostą gramatykę, nie jest językiem fleksyjnym i używa alfabetu łacińskiego, najbardziej rozpowszechnionego na świecie...

Bo gdyby to Twój argument był słuszny, to by oznaczało, że swego czasu najprostszym językiem była łacina, kiedy indziej znów francuski...

[/quote]


No wiesz mi chodzilo bardziej o to , iz ja np. bardzo czesto mam stycznosc z niemieckim i angielskim...i sadze ze angielski jestbardzo prosty...w porownaniu z niemieckim....

Zreszta jak bylam mlodsza..moze te 12-13 lat..to duzo umialam z samych filmow...a niemieckiego wogole..a wiedz, ze ogladalam filmy niemieckie i angielskie.

Moze to tylko ja tak mam...bo nie mam iskierki do niemieckiego...nie znosze tego jezyka!  :evil:
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: TPJ w Październik 18, 2006, 07:09:38 am
Kati, całkowicie się z Tobą zgadzam co do tego, że angielski jest prostszy od np. niemieckiego. Nie zgodziłem się jedynie z Twoją argumentacją, ale mniejsza o to.

Niemieckiego uczyłem się... Nie, inaczej: chodziłem na lekcje niemieckiego przez wiele lat, a wciąż niewiele umiem. Najwięcej nauczyłem się oglądając moje ulubione "Star Treki" na niemieckojęzycznych stacjach satelitarnych (to było jeszcze w czasach, kiedy nie miałem dostępu do tych seriali w wersji oryginalnej, po amerykańsku). Dzisiaj coś tam z tego języka rozumiem... Powiedzieć nie potrafię w zasadzie nic (poza bardzo prostymi zdaniami).

Ale język ten stanowi dla mnie wyzwanie. Jak tylko nauczę się do porządku angielskiego (przewiduję, że uda mi się to zrobić do końca przyszłego roku, teraz mnie czeka ok. rok przerwy), to moim kolejnym celem stanie się właśnie niemiecki. Lubię wyzwania, a poza tym rozwijać się trzeba. :)

Języka niemieckiego można nie znosić, ale nie da się zaprzeczyć faktowi, że jest to język niezwykle praktyczny w Europie. Poza tym - i to mogę Wam, moi mili młodsi forumowicze, powiedzieć z całą pewnością - jeden język obcy to za mało. Dopiero biegła znajomość dwóch języków może stanowić kiedyś o Waszej wartości na rynku pracy... (Co nie znaczy, że wystarczy znać biegle dwa języki obce, żeby dostać pracę!)

I nie nastawiajcie się na to, że angielskiego nauczycie się w szkole. Nie twierdzę, że się nie da, ale... Miałem okazję rozmawiać z wieloma ludźmi, którzy po ukończeniu szkół średnich, nawet po zdaniu matury z angielskiego, twierdzili, że angielski znają. IMHO twierdzić mogli. Ale skoro mieli problemy z oglądaniem filmów (i nie chodzi mi tutaj o te młodzieżowe, w których używa się jakiegoś slangu - nb dla mnie kompletnie niezrozumiałego), to moim zdaniem angielskiego po prostu nie znali.

O tym, że ktoś zna dany język, można - moim zdaniem - mówić dopiero wówczas, kiedy ta osoba jest się w stanie tym językiem porozumiewać na co dzień: rozumieć język mówiony, czytać, mówić i pisać. Prosty test to obejrzenie filmu po angielsku, albo wysłuchanie wiadomości na BBC lub CNN (swoją drogą można się więcej dowiedzieć, niż z polskojęzycznych stacji - polecam). Inny test - przeczytanie tekstu po angielsku (ale nie czytanki z podręcznika). Jeśli komuś jest już obojętne, czy ogląda film/program po angielsku czy po polsku, alby czy dany tekst jest po angielsku czy po polsku, to można mówić o tym, że język angielski się zna. Co nie znaczy, że nie można władać nim lepiej.

Natomiast nawiązując do tematu tego wątku (na koniec postu wypada... ;) ), to napiszę tak: nie ma sensu wynajdywać nowego koła, skoro jest stare, które świetnie się sprawdza. Właśnie z tego powodu esperanto nigdy się nie przyjął - jest to język, który posiada znacznie prostszą gramatykę od angielskiego, ale zarazem jest to język sztuczny. Nikt nigdzie na świecie nie uczy się od małego esperanto jako swego języka ojczystego - i dlatego esperanto nigdy nie stanie się językiem międzynarodowym. Angielski nie rozpowszechnił się dlatego, że jest prostszy od niemieckiego, od francuskiego i pewnie jeszcze od wielu, wielu innych. Rozpowszechnił się dlatego, że swego czasu istniało Imperium Brytyjskie, a w wieku XX prym w świecie wiodą Stany Zjednoczone, w których mówi się po amerykańsku (język BARDZO zbliżony do angielskiego). Nie ma sensu wymyślać czegoś nowego, skoro to stare świetnie się sprawdza.

Prosty przykład: jaki jest sens wymyślać nowy system operacyjny, skoro istnieje już wiele dobrych i bardzo rozpowszechnionych? Owszem - są i tacy, którzy nowe systemy operacyjne wymyślają i tworzą, ale kto o tych systemach słyszał, kto ich używa? Pewnie tylu ludzi, ilu zna esperanto (w porównaniu do liczby ludzi, którzy esperanto nie znają)...

Mnie też się nie podoba, że Windows jest taki powszechny, bo tego systemu po prostu nie trawię (swoją drogą - mam zdecydowanie większe problemy z obsługą rzekomo prostszego Windowsa, niż z obsługą GNU/Linuksa). Ale fakt jest taki, że to jest najpopularniejszy system operacyjny, i chcąc tworzyć oprogramwanie dla innych, muszę go posiadać, muszę od czasu do czasu go poużywać.

Podobnie jest z angielskim - można go nie lubić, można się boczyć, ale nie zmieni się faktu, że język ten dominuje w nauce, technice, handlu, turystyce, a w dużym stopniu również w dyplomacji. Zmiana tego stanu rzeczy byłaby dla wielu, wielu ludzi bardzo niewygodna.
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: Vonbeckham w Październik 18, 2006, 10:15:56 am
Cytat: "TPJ"
Mnie też się nie podoba, że Windows jest taki powszechny, bo tego systemu po prostu nie trawię (swoją drogą - mam zdecydowanie większe problemy z obsługą rzekomo prostszego Windowsa, niż z obsługą GNU/Linuksa). Ale fakt jest taki, że to jest najpopularniejszy system operacyjny, i chcąc tworzyć oprogramwanie dla innych, muszę go posiadać, muszę od czasu do czasu go poużywać.


To może ja odpowiem na temat i na to z Windowsem pierw.

Jeśli zdążyłeś zauważyć Microsoft to największa korporacja tworząca systemy operacyjne już sporo latek. Więc nie dziwota, bo gdyby Linuks był pierwszy to wtedy on by rządził. Tego , że Windows obsługuje wszystkie gry i programy to też BARDZO wielki plus. A Linuks? Ten system ma jedyny plus, że chroni ci bardzo dobrze dysk twardy, natomiast do niego muszą być wyznaczone programy i gry. Jest różnica?

No dobra odpowiadam na temat bo się kogel mogel robi :D

To może ja znów odpowiem tak jak wtedy. Język angielski nie jest trudny, odmiany są prościutkie ( jeśli można nazwać odmianą czasownik np. "to be" ). Nikogo to nie dziwi, natomiast jeśli ktoś to za dziwne uważa, proponuje gdzieś się douczyć i porównać. Ja się uczę trzech języków: Angielksiego, niemieckiego i francuskiego. Zauważyć da się jedno: Angielski Rulez. Dlaczego uważasz to, za niesprawiedliwe? Także język angielski wogóle nie jest związany z kulturą całego świata, że zaraz go opanuje i Anglicy będą rządzić. Coś mi się zdaję, że osoba pisząca ten temat miała małą styczność z tym językiem. Albo gorzej- nie chciało się uczyć  :(
Tytuł: Angieski trudny? francuski trudny?
Wiadomość wysłana przez: elektroda_16 w Marzec 14, 2007, 01:44:07 pm
Język angielski jest łatwy.Lubię mówić po angielsku.W mojej rodzinie jestem jedyną osobą, która mówi biegle w tym języku no i mój kuzyn.No to jest nas dwoje.Kiedy byłam w Holandii  miałam niezły ubaw kiedy patrzyłam na reszte rodzinki jak gimnastykuje język i próbuje coś powiedzieć.Niestety kiedy raz pokazałam na co mnie stać każdego ranka chodziłam do sklepu po zakupy :) no i wszedzie byłam łącznikiem kontaktów międzyludzkich.Lubie śpiewac po angielsku, mówić.To dla mnie jak drugi język.Czasem nawet myslę po angielsku :)

Nienawidze natomiast języka niemieckiego.Sam akcent sprawia,ze mysle o niemcach " zimni i twardzi z nich ludzie".Ucze sie go 7 lat i to tlko dlatego,że muszę:)

Zazdroszcze osobom które mówią po francusku.Ten język wydaje mi się przeciwieństwem o niemieckiego.Płynny , delikatny :) Moja Kuzyneczka pięknie mówi po francusku.