Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Media => Wątek zaczęty przez: Agula w Grudzień 15, 2005, 09:19:26 pm

Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: Agula w Grudzień 15, 2005, 09:19:26 pm
Ostatnio coraz częściej łapie media na kłamstwach lub na dostosowywaniu rzeczywistości do swoich potrzeb..
Mówienie półsłówkami, pokazywanie strzępków wypowiedzi jest bardzo irytujące;(
Ale to jeszcze nic!!
Ostatnio słuchałam wiadomości na temat spraw dotyczących warszawskiej organizacji (nie będę mówiła konkretnie o co chodzi bo jest to zbędne) ale na ten temat posiadam wiedzę i...
Po prostu zastanawiam się czy ci dziennikarze byli aż takimi ignorantami że się nie przygotowali do puszczonych wiadomości czy mieli zamiar manipulować opinią publiczną.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 15, 2005, 10:02:35 pm
Cytat: "Agula"
Po prostu zastanawiam się czy ci dziennikarze byli aż takimi ignorantami że się nie przygotowali do puszczonych wiadomości czy mieli zamiar manipulować opinią publiczną.

to sa ludzie, ktorzy maja relatywny stosunek do wszystkiego. Gazeta wyborcza, TVN, Nasz Dziennik - wszystkie obrabiaja tak informacje zeby rzucac oszczerstwa na prawice, lewice itp. podejrzewam ze dziennikarze sa przygotowani do tego co robia
Tytuł: Re: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: rww w Grudzień 15, 2005, 10:54:18 pm
Cytat: "Agula"
Ostatnio coraz częściej łapie media na kłamstwach lub na dostosowywaniu rzeczywistości do swoich potrzeb..


 :lol:  :lol:  :lol:

Najlepszym tego przykładem była kampania wyborcza i badania opini publicznej  :D  :D  :D
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Grudzień 15, 2005, 11:16:36 pm
Cytat: "Agula"
Po prostu zastanawiam się czy ci dziennikarze byli aż takimi ignorantami że się nie przygotowali do puszczonych wiadomości czy mieli zamiar manipulować opinią publiczną.



Po prostu nie istnieje nic takiego jak prawda obiektywna...  
Ty uważasz tak - ktos inny inaczej. Dziennikarz nie przedstawia tylko faktów, ale dodaje swój komentarz. Jednak powinien sie zapoznać ze zdaniem i zwolenników i przeciwników danej tezy. Jeżeli tego nie robi - mamy do czynienia z próba manipulacji.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: Agula w Grudzień 17, 2005, 07:02:01 pm
Tyle że w tym temacie nie istnieje coś takiego jak własna interpretacja zależna od poglądów. To, co było powiedziane powinno zostać przekazane w postaci suchego faktu!!
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Grudzień 19, 2005, 04:50:55 pm
Cytat: "Agula"
Tyle że w tym temacie nie istnieje coś takiego jak własna interpretacja zależna od poglądów. To, co było powiedziane powinno zostać przekazane w postaci suchego faktu!!



Zawsze każde informacje przekazuje człowiek - więc siłą woli sa to informacje poddane pewnej "obróbce". Nie ma czegoś takiego jak obiektywizm. I niegdy nie było. My tylko uważamy, że obiektywne jest to z czym się zgadzamy, a nieobiektywne jeśli nie :)
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Grudzień 19, 2005, 06:15:13 pm
popieram, wszystko jest wzgledne :)
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 19, 2005, 07:44:39 pm
Cytat: "kaczan"
Nie ma czegoś takiego jak obiektywizm.

a narrator w ksiazce?? :) sa informacje obiektywne np.:
"w kopalnie w poludniowych Chinach zginelo 15 osob i 60 zostalo rannych po wybuchu metanu" i co w tym subiektywnego?
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Grudzień 20, 2005, 09:13:06 am
Cytuj
sa informacje obiektywne np.:
"w kopalnie w poludniowych Chinach zginelo 15 osob i 60 zostalo rannych po wybuchu metanu" i co w tym subiektywnego?



Ok może teraz jest obiektywne. Ale wystarczy tak:

"Brak dbałości chińskich władz o bezpieczeństwo doprowadził do tragedi w kopalni. W południowych Chinach zginęło 15 osób i 60 zostało rannych. Zastanówmy się, czy kupować chińskie produkty, gdyż tym samym to my jesteśmy winni tej śmierci"

I już masz informacje subiektywną :). Zauważ, że często mamy taki odautorski komentarz.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Grudzień 20, 2005, 11:51:18 am
Cytat: "cactus"
"w kopalnie w poludniowych Chinach zginelo 15 osob i 60 zostalo rannych po wybuchu metanu" i co w tym subiektywnego?



ano subiektywne jest okreslenie ranny.  czy kos kto ma zadrapany nadgarstek kwalifikuje sie jako ranny, czy trzeba miec powazniejsze obrazenia? Pozatym czy oni zostali ranni w kopalni pod ziemia, czy na terenie calego kompleksu razem z konstrukcjami naziemnymi. Samo okreslenie KOPALNIA jest subiektywne. TEraz czy wszystkie obrazenia byly 'po wybuchu metanu' czy w jego trakcie ;)  a moze przed . Wszystko jest subiektywne.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 20, 2005, 04:26:18 pm
Cytat: "-=redas=-"
ano subiektywne jest okreslenie ranny.

ranny nie jest subiektywny tylko szeroko pojety. a o tym kto jest okreslony jako ranny decyduja lekarze.
Cytat: "-=redas=-"
Samo okreslenie KOPALNIA jest subiektywne.

w jaki sposob?
Cytat: "-=redas=-"
TEraz czy wszystkie obrazenia byly 'po wybuchu metanu' czy w jego trakcie Wink

no nie, moze byc niedokladne powiedziane.
Subiektywne moze byc przedstawienie jakiejs decyzji np. politycznej mowiacej zum beispiel (zeby nie powtarzac np. ;) ) o podatkach, albo decyzji na temat zawierania malzenstw homo. bo tutaj mozna skomentowac to w sposob "nasz wspanialy rzad wprowadzil podatek liniowy. mysle(subiektywizm) ze bylo to swietne rozwiazanie" lub w ten sposob: "nasz rzad podjal uchwale mowiaca o wprowadzeniu podatku liniowego. miejmy nadzieje ze to wypali, chociaz ja tego nie widze w jasnych barwach". a to ze wybuchl metan i zginelo 15 gornikow a 60 zostalo rannych jest czystym faktem. czasami rzeczywiscie mozna slyszec ze reporter powie do goscia w studiu cos w stylu"co myslisz Kamilu na temat tej straszliwej katastrofy?" i rzeczywiscie sa tu przedstawione uczucia reportera, gdyz okresla sytuacje jako straszliwa, co dla innego niekoniecznie jest czyms specjalnie straszliwym.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Grudzień 20, 2005, 04:44:43 pm
Cytat: "cactus"
jest okreslony jako ranny decyduja lekarze.



czyli jest subiektywny :)

Cytat: "cactus"
Samo okreslenie KOPALNIA jest subiektywne.

w jaki sposob?


no bo roznie mozna to zrozumiec, pierwsze co mi sei nasuwa to kopalnia jako dziura w ziemi gdzie ludzie wydobywaja costam, a jak przychodzi co do czego to caly kompleks budynkow na powierzachni tez nalezy do kopalni.



Cytat: "cactus"
a to ze wybuchl metan i zginelo 15 gornikow a 60 zostalo rannych jest czystym faktem.



a czemu, bo pani w telewizji tak twierdzi? bo lekarze na miejscu tak stwierdzili. wiec to jest subiektywne.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 20, 2005, 04:47:58 pm
Cytat: "-=redas=-"
czyli jest subiektywny Smile

czyli co? uwazasz ze nawet jesli ktos nie jest ranny to ten ktos moze go okreslic jako rannego?? bo nie czaje.
Cytat: "-=redas=-"
no bo roznie mozna to zrozumiec, pierwsze co mi sei nasuwa to kopalnia jako dziura w ziemi gdzie ludzie wydobywaja costam

i tak kazdy pojmuje to co nazywa sie kopalnia. jak ktos mowi ze wybucha gaz w kopalni to kazdy wie ze to w tej dziurze a nie w kompleksie budynkow
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Grudzień 20, 2005, 04:50:57 pm
Cytat: "cactus"
czyli co? uwazasz ze nawet jesli ktos nie jest ranny to ten ktos moze go okreslic jako rannego?? bo nie czaje.



to tez, ale raczej odwrotnie. Jaki stan obrazen uwarzasz za nadajacy sie do okreslenia jako ranny, czy jak przy ucieczce skaleczylem sie w palec to juz jestem ranny, czy dopiero jak by mi musieli zakladac szfy?


Cytat: "cactus"
jak ktos mowi ze wybucha gaz w kopalni to kazdy wie ze to w tej dziurze a nie w kompleksie budynkow


ja jak oni normalnie odprowadzaja gaz z kopalni jesli jakis znajda niezbieraja w jakichs zbiornikach? ja naprzyklad niewiem jak to dziala :)
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: pelass w Grudzień 20, 2005, 08:53:40 pm
Widze że toczy się tu dość ciekawa dyskusja ;) Ja chciałem napisać tylko tyle ostatnio zauważyłem że dla wielu ludzi to o czym się mówi w TV to jedyna istniejąca prawda.To co powiedzą dziennikarze staje się święte.Myśle że wynika to z tego że wiele osób nie potrafi przyjąć swojego zdania tylko opiera się na tym co powiedzą inni :| Jest to dość niebezpieczne zjawisko bo może prowadzić do próby manipulowania ludzmi i w ten sposób dążenia niektórych do osiągnięcia własnych korzyści :roll:

POZDRAWIAM
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 20, 2005, 09:48:14 pm
Cytat: "pelass"
przyjąć swojego zdania tylko opiera się na tym co powiedzą inni Neutral

no ale mimo wszystko o wiekszosci rzeczy dowiadujemy sie z mediow - gazet, tv i internetu.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: rww w Grudzień 20, 2005, 09:52:04 pm
Cytat: "-=redas=-"
popieram, wszystko jest wzgledne :)


Cytat: "-=redas=-"
. Wszystko jest subiektywne.


Czy wynik działania 2 razy 2 jest względny czy subiektywny  :D

Czy tego co uczymy się w szkole jest subiektywne(tak to widzi nauczyciel, MEN) czy też względne  :lol:  :lol:  :lol:

Jak to się ma do dzisiejszej daty; czy tylko ja uważam, że dzisiaj jest 20 grudnia?

Czy to forum jest względne czy subiektywne? A może odpowiedzi są generowane przez skrypt i cały czas rozmawiam z inteligentym skryptem? :P
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 20, 2005, 10:19:22 pm
Cytat: "rww"
Jak to się ma do dzisiejszej daty; czy tylko ja uważam, że dzisiaj jest 20 grudnia?

no w sumie Hindusi albo Zydzi tak nie uwazaja.
Cytuj
Czy to forum jest względne czy subiektywne? A może odpowiedzi są generowane przez skrypt i cały czas rozmawiam z inteligentym skryptem? Razz

a moze Ty jestes skryptem. nigdy nic nie wiadomo :P
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Grudzień 21, 2005, 11:34:36 am
Cytat: "rww"
Czy wynik działania 2 razy 2 jest względny czy subiektywny  



napewno znalazl bys niejednego ktory by opwiedzial, ze 2 razy 2 nierowna sie 4 tylko cos innego.


Cytat: "rww"
Czy tego co uczymy się w szkole jest subiektywne(tak to widzi nauczyciel, MEN) czy też względne    


subiektywne = wzgledne


Cytat: "rww"
Czy to forum jest względne czy subiektywne?


jak wyzej :)


Cytat: "rww"
A może odpowiedzi są generowane przez skrypt i cały czas rozmawiam z inteligentym skryptem



a moze wogole nie istniejesz?  tak naprawde na nic niema dowodu i nic niejest obiektywne, czy bezwzgledne :)
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 21, 2005, 11:36:57 am
Cytat: "rww"
Czy wynik działania 2 razy 2 jest względny czy subiektywny Very Happy

no to tez zalezy od systemu mnozenie :P
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: rww w Grudzień 21, 2005, 07:43:09 pm
Jutro będzie padał śnieg.

Zdanie jak najbardziej względne. Zależy od wielu czynników. Czy jest subiektywne? Prognoza pogody to najbardziej względna rzecz(efekt motyla).

Jeśli przewróce się na lodzie i potłukę, to odczucie bólu będzie bardzo subiektywne ale odczucie tego bólu nie będzie względne.

Rzecz względna wcale nie musi być subiektywną. Rzeczą bezwględną jest to, że jutro będzie również dzień, można powiedzieć, że rzeczy bezwględne są to fakty.  

Informacje, dzięki którym poznajemy fakty mogą być subiektywne. Czy Mieszko I miał dziadków? Na pewno, co do tego nie ma wątpliwości. Ale nie posiadamy na ten temat żadnych informacji.
Wiele informacji które posiadamy o faktach jest subiektywne, ale to nie zmienia tego, że fakty są obiektywne i bezwzględne. Wiemy, że Bolesław Chrobry miał córki ale nie znamy ich imienia/imion. Co do tego, że posiadały imiona nie ma wątpliwości, ale brak jest informacji jakie one były.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Grudzień 21, 2005, 07:53:05 pm
to wlasnie tlumaczylem Redasowi ale nie dal se przeltumaczyc :P
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: rww w Marzec 04, 2006, 10:17:08 am
Znowu cactus i kaczan będą sie krzywić. Ale tekst jak sądzę wpisuje się w temat wątku. Pozatym za pare dni Rzepa przeniesie go do archiwum i aby się z nim zapoznać czeba będzie bulić kasę :)
 


Historia pewnej histerii

Naiwni korespondenci prasy zagranicznej, niemający wyczucia polskiej skłonności do groteski i tragikomizmu, dają się nabrać


ZDZISŁAW KRASNODĘBSKI

Ogłoszono alarm. Nie dla miasta Warszawy, lecz dla całej Polski, dla III Rzeczypospolitej. Od czasu wyborów rozdzwoniły się medialne dzwony, elity intelektualne zachrypły od krzyku, ostrzegawczy głos niektórych przywódców opozycji rozbrzmiewa przenikliwie jak róg Rohanu, gdy Boromir staczał swą ostatnią walkę z orkami. W Radiu Tok FM komentarze zamieniają się w rejestry błędów, uchybień, intryg i dyktatorskich zapędów. Na naszych oczach kona wolność.

Zaczęło się od gejów i lesbijek w Poznaniu, skończyło - ale tylko na razie - na Muńku Staszczyku, któremu w Lublinie zakneblowano usta za koszulkę z napisem, że jest cyklistą. Kneblują wprawdzie zupełnie różni wrogowie wolności, ale wiadomo, kto za tym stoi - i jest ich co najmniej dwóch. Wraz z wolnością upada praworządność. Minister Ziobro zamierza podnieść kary za gwałt ze szczególnym okrucieństwem, a jednocześnie sam pogwałcił niezawisłość sądu, który orzekł w majestacie prawa, że odśnieżanie dachów nie należy do obowiązków właścicieli obiektów. Co więcej, postanowił samodzielnie dobierać sobie doradców. Minister Dorn zwalnia zasłużonych dla bezpieczeństwa III RP esbeków. Sojusznicy w NATO i na Kremlu denerwują się planami rozwiązania WSI.
NIEZDROWA SATYSFAKCJA

Załamał się kurs złotego. Becikowe sprawiło, że inflacja galopuje jak oszalała, ostatni inwestorzy pakują manatki, masowe porody obciążyły i tak niewydolną służbę zdrowia, a lekarzom pracę utrudniają dornowskie kamasze. Polska wyizolowała się z Europy, ze świata zachodniego. Dobrze, że ostatecznie nie zerwały się stosunki polsko-amerykańskie, chociaż prezydent Bush znowu przeszedł na "mister" z polskim prezydentem. Ale zostało to okupione wasalnymi deklaracjami o możliwości wprowadzenia wiz dla Amerykanów.

Na scenie politycznej panuje bezwzględna walka o władzę dla samej władzy. Przez parę miesięcy niemal codziennie słyszeliśmy ze strony niedoszłego koalicjanta: "Jeszcze raz zostaliśmy oszukani". Zdarzało się to tak często, że budziło się podejrzenie, iż obie strony czerpią z tej gry jakąś niezdrową satysfakcję - i PiS jak "domina", i traktowana rozmaitymi politycznymi biczykami, masochistyczna PO. Nie lepiej PiS obchodzi się z sojusznikami. Poniżono Andrzeja Leppera, poniżono Romana Giertycha. Wstrząsające doniesienia o tym fakcie miały wzbudzić powszechne współczucie wśród Polaków. "Czy widzieli państwo ich twarze? " - pytano nas we wszystkich programach, radiowych i telewizyjnych. Któż odważyłby się założyć koszulkę z napisem - "Nie płakałem, gdy poniżano Andrzeja Leppera"?

Prezydent ogłosił orędzie godzinę później, niż zapowiedział. Co więcej, nie rozwiązał parlamentu, udaremniając w ten sposób bujny rozwój społeczeństwa obywatelskiego, które nie mogło się wykazać obywatelskim nieposłuszeństwem. Także Trybunał Konstytucyjny pozbawiony został okazji, by pokazać, że wątpliwości co do jego odwagi są tylko czczą insynuacją. Jakby tego wszystkiego było mało, bulwersującą wiadomość przyniósł śp. "Nowy Dzień". Okazało się mianowicie, że sąsiedzi odetchną z ulgą, gdy wreszcie prezydent z małżonką przeniosą się do Pałacu Prezydenckiego, bo państwo Kaczyńscy nie przyjmują zaproszeń sąsiadów na herbatę. Co za niemiły kontrast - państwu Kwaśniewskim zarzucano nawet, że zbyt pochopnie przyjmowali niektóre zaproszenia.
MOWA PRZECZY TREŚCI

Takie i podobne alarmistyczne doniesienia należy oczywiście traktować z przymrużeniem oka, ale niektórzy naiwni korespondenci prasy zagranicznej, niemający wyczucia polskiej skłonności do hiperboli, groteski, do tragikomizmu, do emfazy, dają się nabrać. My wiemy, że zbyt wiele jest w tych doniesieniach hipokryzji, aby mogły być wiarygodne, że ci, którzy powołanie pana Borysiuka ogłosili klęską narodową, nie tylko z największym spokojem znosili panią Danutę Waniek i inne dziwne postacie w KRRiT, ale także bynajmniej nie protestowali zbyt gwałtownie, gdy redaktor Gembarowski flekował Mariana Krzaklewskiego. Pamiętamy, że Andrzeja Leppera i Romana Giertycha przedstawiano latami jako największe polityczne zagrożenie. Dlaczego więc teraz tak martwi rzekome poniżenie populistów i endeków? Wszak po pierwszym głosowaniu w nowym parlamencie rozległy się wzburzone głosy, że IV RP ma twarz Leppera. Czyż wypadało tym samym ludziom biadać nad upokorzeniem malującym się na tej twarzy?

Z tego całego zgiełku można wydobyć motyw poważny i szlachetny - troskę o wolność i praworządność. Czy jednak rzeczywiście jest ona zagrożona? Jeśli wybitny socjolog skarży się na postępujące jej ograniczenia i jednocześnie porównuje ministra sprawiedliwości do zetempowca, a o ministrze spraw wewnętrznych mówi per Lutek, to jest to typowy przykład sprzeczności performatywnej - samo wykonanie aktu mowy przeczy jego treści.
MÓWIĆ, ABY NIC NIE POWIEDZIEĆ

W istocie w kraju rzekomej dyktatury to PiS i rząd są pod nieustannym atakiem. Premier, ministrowie muszą tłumaczyć się jak uczniowie przed dziennikarzami. Ci wykrzykują, przerywają, sami odpowiadają na swoje pytania, przywołują ich do porządku, pouczają i donoszą, co na nich powiedział inny polityk w innym programie. Już w kampanii wyborczej skoncentrowano się niemal zupełnie na sprawach personalnych - dzień bez nowej awantury, czasami sztucznie wywołanej lub podsycanej wydaje się stracony. O premierze mówi się, że jest medialny. W rzeczywistości jego medialność polega wyłącznie na tym, że wbrew doniesieniom i komentarzom pozostaje popularny wśród wyborców.

Oczywiście, wina leży także, a może przede wszystkim, po stronie polityków. Tylko postkomuniści pamiętają o podstawowej zasadzie skutecznej polityki - nie pozwala się zaglądać publiczności za kulisy. Jedną z największych umiejętności nowoczesnego polityka jest takie wypowiadanie się, aby nic nie powiedzieć. W Polsce po wyborach postulat przejrzystego państwa został w pewnym momencie jawnie sprowadzony do absurdu, gdy pierwsza runda negocjacji koalicyjnych miała toczyć się przed kamerami. Politycy zrywają się skoro świt i zarywają noce, by pojawić się w studiu radiowym lub telewizyjnym. Nader szybko puszczają im nerwy, a język lata jak łopata - niezależnie od orientacji politycznej. O prezydencie, który nie uległ tej manii i naciskowi żądnej igrzysk publiczności, mówi się, że jest pasywny.
LEKTURA NA KOLANACH

Usprawiedliwiony wydaje się niepokój, że następuje tylko wymiana osób, i to nie zawsze na prawe i kompetentne, a nie zmiana reguł. Tyle że gdy przyjrzymy się, o jakie reguły chodzi krytykom, okazuje się, że najczęściej są to reguły, które chroniłyby osoby i grupy dotychczas nadmiernie chronione i uprzywilejowałyby dotychczas uprzywilejowanych. Tym, którzy twierdzą, że państwo jest "zawłaszczane", chodzi często raczej o "wywłaszczanie" tych, którzy czuli się w III RP jak pączki w maśle. Dotyczy to także "klasy interpretatorów". Ostatnio profesor Jerzy Jedlicki zdefiniował inteligencję jako czytelników "Gazety Wyborczej", "Tygodnika Powszechnego" i "Polityki". Zapomniał dodać, że sama lektura nie wystarczała - musiała to być lektura na kolanach.

Pozornym tylko paradoksem jest fakt, że ludzie, którzy pieczołowicie strzegli swego monopolu ideowego, uprawiali "przemoc symboliczną" i gotowi byli wypychać ze sfery publicznej polemistów, krzyczą teraz o zagrożeniu wolnego słowa. A jeśli tak się denerwują intelektualiści, to co dopiero powiedzieć o biznesowych i politycznych elitach III RP? Co powiedzieć o funkcjonariuszach zagrożonych zwolnieniem lub osobach z trwogą myślących o lustracji? Nic dziwnego, że zdenerwowanie wyraża się agresją, wybuchami nienawiści - z jednoczesnym ubolewaniem nad degradacją języka.
JEDYNY KOALICJANT DLA PO

Tylko po części można te nastroje tłumaczyć frustracją, że nie powstała koalicja PiS i PO. Rzeczywiście, wydawało się, że wynik wyborów umożliwia realizację programu liberalno-konserwatywnej przemiany Polski. Jednak nie udało się skonstruować większości parlamentarnej. Przez parę miesięcy polska opinia publiczna obsesyjnie zajmowała się dociekaniem przyczyn, usiłując ustalić winnego. Z perspektywy czasu coraz bardziej należy wątpić, czy rzeczywiście koalicja byłaby najlepszym rozwiązaniem, czy byłaby bardziej stabilna niż obecna tak niedoskonała koalicja parlamentarna.

Coraz wyraźniejsze są różnice programowe i mentalnościowe między PiS i PO. Trudno także nie zauważyć, że żal za niedoszłą koalicją wynika bardzo często nie tyle z obawy, że stracono możliwość szybkiego i skutecznego przeprowadzenia radykalnych reform, co z płonnych nadziei, że jeszcze raz wszystko rozejdzie się po kościach, że skończy się na zapowiedziach. Dzisiaj już niebardzo wiadomo, na czym mogłoby polegać "szarpnięcie cuglami", które kiedyś zapowiadał Jan Rokita - musiałby wziąć w ryzy swą własną partię. Jeśli na najbliższym zjeździe PO dojdzie do władzy grupa związana z Pawłem Piskorskim, wszystko stanie się jasne. Uczciwość, konsekwencja i honor nakazywałyby wówczas tym, którzy opowiadali się za gruntowną przebudową państwa, wystąpienie z tej partii. Tym bardziej że jedynym możliwym koalicjantem PO staje się SLD.
POWODY POPARCIA DLA RZĄDU

Jest jeszcze jedna, zupełnie odmienna wersja wydarzeń. Część polskiego społeczeństwa - większa, lecz mniej hałaśliwa, bo nie tak elitarna - podziela wprawdzie zdanie, że w Polsce wolność jest zagrożona, ale nie przez ostatnich parę miesięcy, lecz przez ostatnich paręnaście lat, nie przez rządy PiS, lecz niejawne, skorumpowane postkomunistyczne struktury oligarchiczne. Zadziwiające, że o tym już zupełnie zapomniały media i antypisowscy intelektualiści oraz politycy. Od czasu wyborów jak ręką uciął skończyły się doniesienia o postkomunistycznej korupcji. Problem zniknął w cudowny sposób. Nikt już nie zajmuje się tajemniczymi interesami i powiązaniami panów Żagla, Kuny, Wiatra, Dochnala, Ałganowa, Kulczyka, Kaczmarka itd.

Lecz Polacy nieulegający apokaliptycznym wizjom nadchodzącego autorytaryzmu widzą, że kończy się bezkarność, że zaczęto się brać za korupcję, że to, co zapowiadano przed wyborami, to nie były tylko słowa. Mimo że zapewne nie czytali raportu Banku Światowego, z którego wynika, że Polska jest jedynym krajem postkomunistycznym, w którym rośnie, a nie maleje ubóstwo, oczekują wyrównywania różnic społecznych. Widzą, że pozycja międzynarodowa może się umocnić, że prezydent Putin odkrył w nas pobratymców, prezydent Chirac pozwoli nam otworzyć usta, a prezydent Bush zauważył różnicę biografii obecnego i poprzedniego polskiego prezydenta i wyciągnął z tego stosowne wnioski.

Dlatego mimo bicia w bęben antypisowskiej propagandy, poparcie społeczne dla rządu jest tak znaczne. Nie jest ono niczym dziwnym. Program, który zakłada zmniejszanie, a nie zwiększenie różnic społecznych, wzmacnianie, a nie osłabianie państwa, stanowczą politykę zagraniczną i szacunek dla przeszłości narodowej, jest słuszny. Od jego realizacji zależy, czy uda się Polakom wybić na lepszą demokrację, na dobrobyt, nie tylko dla nielicznych, na niepodległość w pełni tego słowa. W razie przegranej kolejna szansa pojawiłaby się pewnie dopiero w następnym pokoleniu. Rzeczywiście może okazać się, że taktyka zjada strategię, że skończy się znowu na wymianie osób, że od dekonstrukcji nie będzie przejścia do działań konstruktywnych, że walka o stabilizację władzy nie będzie miała końca, że zwycięży wąski, partyjny wymiar polityki.

Może się także okazać, że siły nowej transformacji okażą się zbyt słabe, że nie uda się przełamać oporu "czworokąta". To drugie zagrożenie wydaje się znacznie bardziej realne i bezpośrednie. Nie utraty wolności powinniśmy się przede wszystkim obawiać, ale możliwości, że jej nie urealnimy, nie ostrych decyzji i cięć, lecz ciągłości i kunktatorstwa, nie dyktatury, lecz chaosu i inercji.

ZDZISŁAW KRASNODĘBSKI, Socjolog i filozof, profesor Uniwersytetu w Bremie oraz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Ostatnio wydał książkę "Drzemka rozsądnych"


z rzeczpospolitej (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060303/publicystyka/publicystyka_a_1.html)
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Marzec 04, 2006, 12:11:31 pm
fuck! rww - wiesz ze tego raczej nikt nie bedzie czytal?
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: rww w Marzec 04, 2006, 12:43:54 pm
Niech się wpisują ci co nie przeczytali.  :lol:
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Marzec 06, 2006, 08:53:59 am
Cytat: "rww"
Pamiętamy, że Andrzeja Leppera i Romana Giertycha przedstawiano latami jako największe polityczne zagrożenie. Dlaczego więc teraz tak martwi rzekome poniżenie populistów i endeków?


Jest to po prostu związane z nazwą rządzącej partii. Nie widac tam Sprawiedliwości.


Cytat: "rww"
Mimo że zapewne nie czytali raportu Banku Światowego, z którego wynika, że Polska jest jedynym krajem postkomunistycznym, w którym rośnie, a nie maleje ubóstwo, oczekują wyrównywania różnic społecznych.


Jest równiez jedynym krajem w którym rosną transfery społeczne. Jest jedynem krajem w którym jest 2 miliony inwalidów. Jest krajem w którym 33% PKB jest przeznaczanych na finansowanie biedy. Jest krajem w którym suma pieniędzy zarobionych przez wszystkich pracowników jest mniejsza niż wypłacona w rozmaitych zasiłkach. Jest państwem w którym najmniej wydaje się na walkę z bezrobociem, a najwięcej na produkowanie bezrobocia.

Ale łatwiej jest naprodukować bezrobotnych i ich zjednoczyć w walce o pracę. Gdyby wszyscy pracowali, to inne rzeczy zaprzątałyby głowę ludziom, niż poszukiwanie pracy. Wtedy nie byłoby tak prosto utrzymać wyborców.
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Marzec 06, 2006, 12:42:08 pm
Cytuj
Jeśli przewróce się na lodzie i potłukę, to odczucie bólu będzie bardzo subiektywne ale odczucie tego bólu nie będzie względne.


ale jesli przy okazji zlamales sobie reke, to bol stluczonej nogi niebedzie sie liczyl, bo WZGLEDEM zlamania to jest zaden bol

Cytat: "rww"
Rzecz względna wcale nie musi być subiektywną. Rzeczą bezwględną jest to, że jutro będzie również dzień, można powiedzieć, że rzeczy bezwględne są to fakty.


Zeby cos bylo bezwzgledne musialoby znaczyc dokladnie to samo, niezaleznie od "ukladu odniesienia", a to jest niemozliwe. Mowiac "jutro bedzie dzien" jesli okreslic "dzien" jako ten odcinek czasu kiedy jest slonce na niebie, masz racje jesli chodzi o ziemie, ael naprzyklad jesli chodzi o merkurego to tam dzien trwa chyab 2 lata merkurianskie wiec jutro na merkurym ciagle moze byc noc :).  pojecia "jutro" i "dzien" same w sobie sa zbyt wzgledne :D



Cytat: "rww"
Wiemy, że Bolesław Chrobry miał córki


a jesli on nienazywal ich corkami, to czy ciagle nimi byly? Moze nawet niebyly to jego biologiczne corki, skad wiemy czy jego zona niemiala przystojnego kamerdynera?


jeszcze raz, choc wiem ze nikogo nieprzekonam ;), Wszystko jest wzgledne
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: rww w Marzec 06, 2006, 11:14:52 pm
Cytat: "-=redas=-"
jeszcze raz, choc wiem ze nikogo nieprzekonam ;), Wszystko jest wzgledne


Czyli to Twoje twierdzenie też jest względne?
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Marzec 08, 2006, 11:54:44 am
Cytat: "rww"
Czyli to Twoje twierdzenie też jest względne?



no pewnie ze tak! na tym to wlasnie polega
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: rww w Marzec 08, 2006, 05:06:03 pm
Cytat: "-=redas=-"
Cytat: "rww"
Czyli to Twoje twierdzenie też jest względne?



no pewnie ze tak! na tym to wlasnie polega


Czy względne odnosi się jakoś do prawdy? Czy określając, że coś jest względne mamy na myśli, że raz jest prawdziwe a drugi raz nieprawdziwe czyli jest względne.

Czy tak?
Tytuł: Kłamliwa czwarta władza
Wiadomość wysłana przez: humorek w Październik 20, 2006, 10:40:52 pm
a to znacie? http://dzentelman.com/archives/2006/10/18/prawi-i-sprawiedliwi-5-czesci/

smieszna sprawa:)