Naukowy.pl

Humanistyczne => Język polski => Kącik Twórczości => Wątek zaczęty przez: rww w Marzec 30, 2007, 09:35:29 pm

Tytuł: 100s
Wiadomość wysłana przez: rww w Marzec 30, 2007, 09:35:29 pm
Stefan schodząc schodami skręcił sobie stopę. Skrzywiony supłał stopę sterylną szmatką. Sylwia spoglądając, śmiała się samozaparciem Stefana. Skrzywiony, spocony stwierdził – skończone – siadając.

Syn Stefana Sławomir, Sabina, Salomea, śmiejąc się, spacerowali samotnymi szlakami stolicy. Śladem Sławka skradał się Szczepan, śladem Szczepana szła szajka szubrawców. Szajka skoczyła, sponiewierała, Sławomira, Sabinę, Szczepana, Salomeę – skrępowała sznurami, śmiejąc się szatańsko. Sprzedadzą Sabinę, Salomeę szejkowi Saladynowi; Sławomira, Szczepana skłują sztyletami.
Sylwia spazmatycznie szlochała, Stefan smutnie spoglądał. Stopa spuchnięta, serce skrwawione, syn Sławomir stracony.
S…syny – stwierdził Stefan sprawdzając sztucer, strzelbę, samopał, śrutówkę. Ściągnę stryjów: Seweryna, Sylwestra, Spirydona, Saturnina, skoligaconego Samsona.

Strzelając, szczując, smagając, supłając, sznurując sponiewieraliśmy szajkę.
Śledztwo – sąd – surowy sędzia – sprawiedliwa śmierć szubieniczników.

Szczęśliwe skończenie siurpryzy: ślub Sławomira z Sabiną i Szczepana z Salomeą.