Naukowy.pl

Na początek => Na każdy temat => Humor => Wątek zaczęty przez: Ascara w Kwiecień 05, 2009, 04:06:27 pm

Tytuł: Dowcipy fizyczne ^^
Wiadomość wysłana przez: Ascara w Kwiecień 05, 2009, 04:06:27 pm
Dawajcie tu dowcipy i anegdotki związane z fizyką i fizykami;););) Jeden o zabawie w chowanego juz gdzieś się przewinął, więc nie będę się powtarzać, ale mam kilka anegdotek

Np. to...

Osobisty kierowca Einsteina podczas każdego z wystąpień miał zwyczaj siadać z tyłu sali i przysłuchiwać się wywodom słynnego naukowca. Po kilku takich sesjach stwierdził, że to żadna sztuka i prawdopodobnie sam mógłby poprowadzić wykłady. Einstein, znany z ekscentrycznego poczucia humoru, dał mu szansę. Na jednym z wykładów zamienił się z kierowcą miejscami. Uczony usiadł za plecami szofera przebrany w jego uniform, natomiast kierowca poprowadził wykład.
I rzeczywiście, wystąpienie było nadzwyczaj udane. Na końcu jeden ze słuchaczy zadał szczegółowe pytanie. Nie zmieszany szofer stwierdził:
- Odpowiedź na to pytanie jest całkiem prosta, założę się, że mój siedzący z tyłu kierowca, mógłby na nie odpowiedzieć.

Maria Skłodowska - Curie była bardzo skromną, pracowitą i porządną kobietą. Podczas spotkania z prezydentem Polski, Stanisławem Wojciechowskim, Prezydent spytał:
- Czy pamięta Pani jasiek, który mi pożyczyła na drogę, gdy jechałem z Paryża do Warszawy?
- Pamiętam nawet, że pan mi go zapomniał zwrócić - odpowiedziała nasza uczona.

Otto Hahna zapytano kiedyś, co myśli o metafizyce.
- Metafizyka - odpowiedział śmiejąc się uczony - to poszukiwanie czarnego kota w ciemnym pokoju, w którym w ogóle nie ma kotów.

Niedługo po odkryciu analizy widmowej Kirrchhoffa zaproszono do wygłoszenia wykładu w Karslsruhe. Kiedy znalazł się na miejscu, zatrzymał go stojący przy wejściu na salę portier.
- Proszę pańską kartę wstępu.
- Nie mam karty wstępu - odpowiedział uczony.
- Bez niej nie mogę wpuścić pana na salę.
- Chciałbym więc kupić taką kartę.
- Niestety, już ich nie ma, gdyż sala jest całkowicie zapełniona - odparł nieugięty portier.
- W takim razie pójdę sobie - rzekł Kirchhoff i skierował się do wyjścia.
Na szczęście zauważył go ktoś z organizatorów wykładu i wprowadził na salę.

Pewnego dnia Ampere, udając się na spacer, powiesił na drzwiach wejściowych swego domu kartkę z napisem: "Nie ma mnie w domu". Kiedy wracał ze spaceru zatopiony w myślach, zauważył tę kartkę, przeczytał, ze zdziwieniem pokiwał głową, a potem obrócił się na pięcie i powędrował dalej.

I na koniec moja zdecydowanie ulubiona:

Pewnego razu był z wizytą. Gdy miał wychodzić, zaczął padać ulewny deszcz, więc gospodarz zaproponował mu nocleg. Ampere się zgodził. Po kilku minutach gospodarz poszedł sprawdzić, czy wszystko w porządku, ale nigdzie nie mógł gościa znaleźć. Po pewnym czasie ktoś zadzwonił do drzwi. Gospodarz otworzył drzwi i zobaczył Ampere'a.
- A gdzież pan był?!
- W domu, po piżamę
Tytuł: Dowcipy fizyczne ^^
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Kwiecień 05, 2009, 11:03:33 pm
Oj z tym Amperem to chyba coś było nie tak ;)

Cytuj
Osobisty kierowca Einsteina podczas każdego z wystąpień miał zwyczaj siadać z tyłu sali i przysłuchiwać się wywodom słynnego naukowca. Po kilku takich sesjach stwierdził, że to żadna sztuka i prawdopodobnie sam mógłby poprowadzić wykłady. Einstein, znany z ekscentrycznego poczucia humoru, dał mu szansę. Na jednym z wykładów zamienił się z kierowcą miejscami. Uczony usiadł za plecami szofera przebrany w jego uniform, natomiast kierowca poprowadził wykład.
I rzeczywiście, wystąpienie było nadzwyczaj udane. Na końcu jeden ze słuchaczy zadał szczegółowe pytanie. Nie zmieszany szofer stwierdził:
- Odpowiedź na to pytanie jest całkiem prosta, założę się, że mój siedzący z tyłu kierowca, mógłby na nie odpowiedzieć.


Ciekawe jaki ciąg dalszy ;)
Tytuł: Dowcipy fizyczne ^^
Wiadomość wysłana przez: Ascara w Kwiecień 05, 2009, 11:22:50 pm
_Mith,  z nimi wszystkimi coś było nie tak xDxDxD

Ano ciekawe ciekawe;)

[ Dodano: 7 Kwiecień 2009, 19:12 ]
No nie znacie nic fizycznego:(??

To bardziej matematyczny, ale fajny:
Matematyk, fizyk i biolog obserwują pewien dom. W pewnym momencie do domu wchodzą dwie osoby. Mija trochę czasu i wychodzą trzy. Wyciągają wnioski:
Biolog: Rozmnożyli się!
Fizyk: To na pewno błąd pomiaru.
Matematyk: Jak do domu wejdzie jedna osoba to będzie pusty.

Małżeństwo fizyków, romantyczna kolacja przy świecach. Nagle żona pyta:
-Myślisz o tym samym co ja?
-Tak.
-To ile ci wyszło?

Dwóch facetów leciało balonem, nagle silna wichura, rzuca nimi na wszystkie strony. W końcu wiatr ucichł, ale oni nie wiedzą gdzie są. Dostrzegają w dole jkiegoś człowieka. Krzyczą:
-Proszę pana!!
-Co?!
-Gdzie my jesteśmy?!
-W balonie!
Po chwili jeden z facetów mówi do drugiego:
-Mieliśmy pecha, że trafiliśmy na fizyka.
-Skąd wiesz, że to był fizyk?
-Stąd, że udzielił nam odpowiedzi zupełnie poprawnej, całkowicie logicznej, ale kompletnie bezużytecznej.

Idzie sobie babcia i spotyka fizyka:
-Przepraszam, czy ja idę w dobrym kierunku do centrum?
-Tak babciu, w dobrym kierunku.
Babcia zadowolona odzie dalej, a fizyk szepcze pod nosem:
-Kierunek dobry, tylko zwrot przeciwny...

Ostatni najlepszy moim zdaniem :D
Tytuł: Odp: Dowcipy fizyczne ^^
Wiadomość wysłana przez: domkus w Listopad 11, 2016, 07:16:02 pm
Alfred Nobel jest uważany za wynalazcę dynamitu tylko dlatego, że poprzednich wynalazców nie udało się zidentyfikować.