Naukowy.pl

Społeczne => Politologia / WOS => Dyskusje => Wątek zaczęty przez: Musahar w Luty 03, 2005, 04:25:33 pm

Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Musahar w Luty 03, 2005, 04:25:33 pm
Czy jesteście za legalizacją lekkich narkotyków na uzytek wlasny i dlaczego ??

pozdro.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 04, 2005, 08:16:12 am
A co do legalizacji to nie ma tu jednoznacznego tak lub nie.
Fakt legalizacji mógłby spowodować, że młodzież przyzwyczaiła by się do tego i nie traktowała ich jako pociągający owoc zakazany z drugiej jednak strony jest zwiększony , nieograniczony dostęp co może spowodować sięganie po nie większej ilości osób.

ps. Ja osobiście uważam, że powinno się karać osoby handlujące tym świnstwem. Narkomani już wystarczająco dużo tracą z życia, trzeba im pomóc z tego wyjść a nie głębiej zrzucać na margines.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Daro_ufo w Luty 04, 2005, 07:42:31 pm
z konopi indyjskich można wyrabiać bardzo wiele np. jeansy (dżinsy), liny, papier!! i wiele wiele innych przydatnych rzeczy, w tv leciał kiedyś film dokumentalny o konopiach gdzie mówiono jakie może mieć zastosowanie; istnieją odmiany które nie mają działania narkotycznego (możnaby wypalić całe pole i nic)

podobno od trawki jeszcze nikt nie umarł a od wódki już bardzo wielu; jak jesteście przeciw trawce to powinniście być także przeciwko wódce (popatrzcie na alkoholików) i papierosom (do których są dodawane substancje uzależniające)

________________________________________

"Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze myśli"
________________________________________
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Musahar w Luty 04, 2005, 08:03:58 pm
gdzies czytalem ze konopie indyjskie przynoszą ok 25 000 korzysci ....

i ze papier z konopii byl lepszy i twardszy - nawet jedno wydanie Biblii z XVII w. bylo wykonane z włokien konopii - info dla Bianki ;) ;)

mysle ze blokada trawki nie wplywa na sieganie po coraz twardsze narkotyki typu amfa, heroina itp.
kto bedzie chcial kokainy zdobedzie ja z zakazem na trawke czy bez.....

marijuana jest dobra dla sklerotyków.... :)

w Holadnii marijuana jest zalegalizowana, a chyba raczej nie zwiekszylo sie zjawisko narkomanii

Cytuj
ps. Ja osobiście uważam, że powinno się karać osoby handlujące tym świnstwem. Narkomani już wystarczająco dużo tracą z życia, trzeba im pomóc z tego wyjść a nie głębiej zrzucać na margines


ale trawka nie wprowadza w narkomanie...
wiecej jest pijaków niszczących mózg od wódy niz ludzi przypalajacych sobie trawke.... jesli ktos moze sobie budować papierosami raka to nie rozumiem czemu nie mozna sobie zapalic trawki ktora ma tyle samo zalet co wad jak fajki (chociaz te nie mają wogole zalet :O ) czy alkohol...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 04, 2005, 10:39:22 pm
Niestety od trawki się zaczyna. Nieprawdą jest to że od tego jeszcze nikt nie umarł jest to zaczątkiem śmierci słabych osób.
Niestety osoby sięgające po  trawkę  po jakimś czasie chcą czegoś mocniejszego i później przechodzą na twardsze( nie mówię o wszystkich, po prostu uogólniam :wink: )
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Daro_ufo w Luty 05, 2005, 11:06:58 am
z alkoholikami na początku też tak jest najpierw sięgają po piwo, potem wódka, jabole a kończy się na denaturacie, alkohol jest chyba tak samo groźny jak narkotyki


________________________________________

"Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze myśli"
________________________________________
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Musahar w Luty 05, 2005, 02:42:47 pm
ale przeciez jak ktos bedzie chcial zdobyc trawke to zdobedzie ją wtedy gdy bedzie to legalne czy nie.....

watpie zeby sie zwiekszylo zjawisko narkomanii po legalizacji... bedzie raczej takie samo...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 05, 2005, 03:59:51 pm
Cytat: "Musahar"

ale przeciez jak ktos bedzie chcial zdobyc trawke to zdobedzie ją wtedy gdy bedzie to legalne czy nie.....

watpie zeby sie zwiekszylo zjawisko narkomanii po legalizacji... bedzie raczej takie samo...


Wiesz nad tym niech pomyślą psycholodzy- oni powinni wiedzieć jak zachowa się społeczeństwo po legalizacji.


Alkohol, papierosy, narkotyki to wszystko powoduje nieodwracalne szkody w organizmie (w dużych ilościach-niekontrolowanych) tyle, że narkotyki szybciej zabijają, doprowadzają do destrukcji organizm.
Wydaje mi się, że trudniej zerwać z narkotykami( mówię w szczególności o dożylnych), męki, jakie człowiek odczuwa, gdy nie zażyje są okropne. Całe ich ciało drży.

Ps. Może ktoś z was oglądał film „Dzieci z dworca ZOO” tam jest to pokazane-łagodnie. Jeśli ktoś nie widział to polecam, oraz zachęcam do lektury „Pamiętnik narkomanki”
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 17, 2005, 09:46:38 pm
Ja tam uwazam, ze nawet lekkiie narkotyki wplywaja zle na nasze zdrowie... Po co to komu??
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Mr_Maks w Luty 17, 2005, 10:14:43 pm
Z drugiej strony pojawiaja sie tez doniesienia o korzystnym wplywie wszelkiej masci substancji o dzialaniu narkotycznym... Najblizsza dekada moim zdaniem bedzie przelomowa i nasza cywilizacja wypracuje juz chyba jednoznaczne stanowisko na ten temat. Slowem "woz albo przewoz" :(
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 17, 2005, 10:49:41 pm
Cytat: "Mr_Maks"
Z drugiej strony pojawiaja sie tez doniesienia o korzystnym wplywie wszelkiej masci substancji o dzialaniu narkotycznym...


O jakie korzystne wplywy Ci chodzi??
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Mr_Maks w Luty 17, 2005, 11:01:44 pm
Cos mi sie obilo o uszy, ze pewna grupa moze odgrywac role w profilaktyce nowotworowej. Sprawdze dokladnie i dam znac
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Musahar w Luty 17, 2005, 11:45:15 pm
ja wiem tylko, ze marijuna zapobiega odruchom wymiotnym u pacjentow, poddanych chemio-terapii...

pozatym mozna zalegalizowac trawke, a srodki finansowe ktore sa przeznaczone do lapania "plotek" , przeniesc na zwalczanie prawdziwej przestepczosci - handlarzy drugami - heroina, kokaina... to jest feee.... najwiecej zlapanych zawsze jest mlodych ludzi ktorzy maja z handlem drugami tyle wspolnego co dziecko z procesem odlewania batoników czekoladowych...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 18, 2005, 07:12:31 am
W sumie powinni sie wziasc w garsc i zaczac walczyc z dealerami ale lekkie narkotyki tez moga byc grozne i nie warto (przynajmniej moim zdaniem) ich nawet probowac...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 18, 2005, 08:18:12 am
Cytuj
poza tym można zalegalizować trawkę.

nie można dzielić na dobre i złe narkotyki, dany środek należy do tej grupy bo uzależnia od siebie człowieka i niekorzystne wpływa..... To tak jak mówienie, że jedne papierosy są mniej szkodliwe od drugich i z tego powodu powinno się zakazać dystrybucji  niektórych z nich( ja osobiście jestem za zakazem palenia w miejscach publicznych :twisted:  :evil: , jak ktoś chce się truć, to niech to robi w samotności!!)
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Musahar w Luty 18, 2005, 09:42:14 am
ale trawa uzaleznia psychicznie ale nie fizjologicznie , czyli dziala jak nawyk - niczym sie nie rozni od papierosow, czy alkoholu .... po trawie nie ma glodu....

[ Dodano: Pią 18 Lut, 2005 ]
tak sobie mysle , ze moze skoro juz nie legalizowac marijuany "calkowicie" , to moze chociaz dla celow leczniczych ? jesli ktos wykarze, ze marijuana jest konieczna dla niego w leczeniu, to czemu nie ??
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 18, 2005, 09:46:57 am
Osobieście jeśli coś służy w celach leczniczych to nie mam nic przeciwko temu:))
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 18, 2005, 03:38:08 pm
Cytat: "Agula"

nie można dzielić na dobre i złe narkotyki, dany środek należy do tej grupy bo uzależnia od siebie człowieka i niekorzystne wpływa..... To tak jak mówienie, że jedne papierosy są mniej szkodliwe od drugich i z tego powodu powinno się zakazać dystrybucji  niektórych z nich( ja osobiście jestem za zakazem palenia w miejscach publicznych :twisted:  :evil: , jak ktoś chce się truć, to niech to robi w samotności!!)



Jesli chodzi o papierosy to w sumie chyba mozna... Otoz sa np. papierosy zawierajace mniej substancji smolistych (nikotyny i takich tam bzdet ;p) jak i wiecej. Ale ogolnie jestem porzeciwko paleniu...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Mr_Maks w Luty 18, 2005, 04:50:02 pm
Mniej substancji smolistych = wiecej uzalezniajacych! Marketing zrobil Ci wode z mozgu  :mrgreen:
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 18, 2005, 06:10:17 pm
Tego akurat nie wiedzialem. Myslalem, ze jesli mniej smolistych to mniej szkodza...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: mikolajku w Luty 19, 2005, 12:45:17 am
ja jestem za legalizacja, poniewaz jesli ktos chce palic to i tak bedzie to robic, a ze niszczy sobie zdrowie? to jego zdrowie jesli chce je niszczyc to jego sprawa, dlaczego ma byc za to karany...

wezmy na to przyklad Holandii, tam ludzie sie przyzwyczaili po pewnym szale i traktuja to jak cos codziennego... mysle, ze nie ma tam wiekszego odsetka amatorow lekkich narkotykow...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 19, 2005, 08:36:57 am
Cytat: "mikolajku"
ja jestem za legalizacja, poniewaz jesli ktos chce palic to i tak bedzie to robic, a ze niszczy sobie zdrowie? to jego zdrowie jesli chce je niszczyc to jego sprawa


Czasem bywa to inaczej... Ktos inny Cie namawia a ty, zeby nie zostac odepchnietym z grona rowiesnikow, pod presja bierzesz raz, potem dwa, trzy, i coraz wiecej. Osoby zazywajace po prostu namawiaja innych do sprobowania. Gdyby ich nie namowily to zapewne teraz bylyby szczesliwsze (osoby namowione).

Takie jest moje zdanie...

Pozdrawiam, Matt
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Luty 19, 2005, 11:35:50 am
Namówione czy nie namówione? Każdy ma swój rozum, jeśli ktoś chce przypodobać się grupie rówieśniczej to jak mu każą skoczyć w przepaść to skoczy. Tak argumentacja do  mnie nie przemawia. Jeśli ktoś jest rozsądny to rozróżni co jest bezpieczne, a co nie!!
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 19, 2005, 11:41:29 am
Ale w sumie chyba moga mu wmowic, ze jesli raz wezmie to sie nic nie stanie no nie?? A tak na prawde to on bedzie chcial wiecej...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: mikolajku w Luty 19, 2005, 02:43:28 pm
ale kazdy ma swoja swiadomosc... moze decydowac co chce zrobic a czego nie ma ochoty... a jesli jest glupi i po pierwsze daje sie namowic do tego, a po drugie nie wie ze ti uzaleznia to juz nic tego nie zmieni... przeciez na kazdym kroku slyszymy ze narkotyki uzalezniaja i sa szkodliwe...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 19, 2005, 02:48:14 pm
A moze maja jakies chwyty, ktorymi go jednak zmuszaja... Np. mowia dla tagiego klienta, ze towar jest np. modyfikowany aby nie uzaleznial... Pewnie maja jakies chwyty ale jednak chyba tesz masz racje. Kazdy wie ze to szkodzi... Z kolei Ci co wiedza tez sie do tego uciekaja... Presja, decyzja chwili...?? Nie wiem co nimi kieruje...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Bianka w Luty 19, 2005, 04:38:34 pm
Cytat: "mikolajku"
ja jestem za legalizacja, poniewaz jesli ktos chce palic to i tak bedzie to robic, a ze niszczy sobie zdrowie? to jego zdrowie jesli chce je niszczyc to jego sprawa, dlaczego ma byc za to karany...


- skoro dałeś przykład palenia - odkąd jest zakaz wpalenia w wielu miejscach publicznych, atmosfera sie troche przeciściła - w kazdym razie nie ma już presji palaczy, którzy w miejscach pracy, czy w każdym lokalu zatruwali powietrze tym, którzy nie mieli ochoty sie truć, a musieli chcac nie chcąc wdychać te szkodliwe wyziewy.
Analogicznie - jeśli narkotyki nie będe zalegalizowane - na co osobiście liczę - jest szansa, że nikt nie będzie ostentacyjnie jarał na różne sposoby - bo 'wolno'.

Poza tym jako matka dorastającej młodzieży jestem żywotnie zainteresowana, by żadni dealerzy nie podsuwali pod nos mojemu dziecku narkotyków, twierdzac, ze to 'legalne' i oni tak mogą, a zdanie rodziców się nie liczy. Niestety młodzież nastoletnia nie jest w większości jeszcze na tyle dojrzała emocjonalnie by móc zawsze stawić opór temu co szkodzi. Dlatego potrzebne sa pewne ograniczenia , by młodzież nie robiła sobie sama krzywdy w imie źle pojętej wolnosci.

Cytuj

wezmy na to przyklad Holandii, tam ludzie sie przyzwyczaili po pewnym szale i traktuja to jak cos codziennego... mysle, ze nie ma tam wiekszego odsetka amatorow lekkich narkotykow...


- Holandia to  przykład bardzo niefortunnie pojętej 'tolerancji' i  nadużytej wolności do robienia 'wszystkiego na co sie ma ochote'  ale też widać jakim pietnem odciska sie ta 'wolność', nie tylko jeśli chodzi o 'legalne' ćpanie ale także w sferze moralnosci. Za niedługo pewnie będzie to raj nie tylko dla narkomanów, ludzi preferujących płatne usługi seksualne i homoseksualistów ale obserwując tendencje do liberalizacji obyczajów w tych dziedzinach  sfery, które  'jeszcze' nie maja statusu 'legalnych' mają szanse zostać predzej czy później 'zalegalizowane'.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 19, 2005, 08:56:48 pm
Cytuj
ale kazdy ma swoja swiadomosc... moze decydowac co chce zrobic a czego nie ma ochoty... a jesli jest glupi i po pierwsze daje sie namowic do tego,


Niestety wiele osób jest podatnych na wpływ grupy, w jakiej się znajduję.
Nie wierze w to, że choć jeden z nas znajdujących się na tym forum nie uległ namowie(nie mówię tylko o narkotykach).
Podatność na owy wpływ nie wiąże się z głupotą jednostki, ale z chęcią jej asymilacji z reszta grupy. Ze strachem przed odtrąceniem.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 19, 2005, 09:01:40 pm
No wlasnie. A gdyby grupa nie namawiala do narkotykow to by ich nie zaczal brac...

Pozdro, Matt :)
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 19, 2005, 09:06:00 pm
Wiesz, powinno się mieć własny rozum.... Każdy powinien wiedzieć, co jest dobre a co złe...niestety tak nie jest:(
Może wciąż za mało się o tym mówi, albo za mało dosadnie??
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: mikolajku w Luty 20, 2005, 01:14:28 pm
Cytat: "bianka"
Za niedługo pewnie będzie to raj nie tylko dla narkomanów, ludzi preferujących płatne usługi seksualne i homoseksualistów ale obserwując tendencje do liberalizacji obyczajów w tych dziedzinach sfery, które 'jeszcze' nie maja statusu 'legalnych' mają szanse zostać predzej czy później 'zalegalizowane'.


wiesz, ale tam to juz nie jest cos zakazanego... stalo sie o czyms normalnym i juz nie ma takiego szalu na narkotyki... zakazany owoc smakuje najlepiej... a jesli on nie jest zakazany wchodzi do uzytku codziennego... a jesli jestes nietolerancyjna i nie tolerujesz homoseksualistow to twoja sprawa... mnie sie wydaje ze to dobrze, ze byloby to zalegalizowane... jesli tzw. 'ziolo' byloby legalne  to dealowanie nie byloby przestepstwem tylko normalnym handlem... zeby nie bylo to ja nie pale anie nic z tych rzeczy...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 20, 2005, 01:24:35 pm
Ok. Zalegalizuja te narkotyki (nie mowie wylacznie o trawce) i co... Coraz wiecej osob uzaleznionych... wraki ludzi na ulicach... Coraz wiecej AIDS... Nie balbys sie epidemii AIDS na szeroka skale??
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: mikolajku w Luty 20, 2005, 01:38:15 pm
przez pewien czas bedzie tzw. szal... ale pozniej minie i znow bedzie normalnie... jest tak ze teraz ci ktorzy biora, pala, fukaja czy co tam jeszcze to i tak beda to robic, jak bedzie legalne to beda po prostu legalnie sobie palic... ci ktorzy chca i tak zawsze beda to robic bez wzgledu na to czy to jest legalne czy nie...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Matt w Luty 20, 2005, 02:27:16 pm
Cytuj
jak bedzie legalne to beda po prostu legalnie sobie palic...


Mam tylko nadzieje, ze nie w niejscach publicznych (np. na ulicy czy osiedlu) bo czlowiek od samych wyziewow sie uzalezni... chyba...
Pozdro, Matt :)
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Luty 21, 2005, 08:31:50 am
Legalizacja nie jest dobra, jest wiele osób które nie biorą bo jest to nie zgodne z prawem... po za tym szał(niby krótko trwały) będzie trwał dużo dłużej,  przecież te osoby będą prawdopodobnie do końca życia uzależnione i później ....
Tu powinno się przeanalizować straty i zyski a zysków nie ma żadnych.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: fontefrida w Luty 23, 2005, 11:59:29 am
No cóż,
nie popieram tego gnojstwem, tak samo jak nie popieram picia alkoholu (głównie a nadmiarze, bo cóż znaczy kieliszek wina - wyjdzie tylko na zdrowie), ani palenia papierosów. Trzeba przyznać, że alkohol, niszczący nieodwołalnie szare komórki i uzależniający fizycznie jest według mnie gorszy nawet niż taka marihuana. Dlaczego zatem jest zalegalizowany?! I dlaczego legalne są również papierosy, które powodują tyle szkód w organiźmie nie tylko palacza czynnego, ale równiez i biernego, który jest bogu ducha winny?!
Jeśli więc państwo chce czerpać zyski z akcyzy na tego typu używki, to dlaczego nie zalegalizuje też lekkich narkotyków...??? Przecież każdy wie, że jak ktoś zechce wziąć, to i tak weźmie, bo narkotyki są ogólnodostępne, tyle tylko, że nie w sklepie...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Ronald_101 w Luty 26, 2005, 06:12:04 pm
co za naiwne pytania ...
a dlaczego w krajach azjatyckich są legalne restauracje w których serwuje się ludzkie płody jak świtny specyfik na urode ? bo z tego jest kasa a Ci którzy na tym zarabiają mają prawa człowieka czy konsumenta głęboko w d***

pozdro
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: fontefrida w Luty 26, 2005, 08:16:11 pm
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Pytania były retoryczne :D
Właśnie o to mi chodziło. Skoro alkohol i papierosy są zalegalizowane i tym samym jest z tego kasa dla państwa, pomimo ich szkodliwego wpływu nie tylko na zdrowie, to jaki problem jest z zalegalizowaniem narkotyków?? I tak ludzie będą to brać, więc chociaż niech będą jakieś zyski dla państwa...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Luty 27, 2005, 09:58:17 am
Cytat: "mikołajku"

przez pewien czas bedzie tzw. szal... ale pozniej minie i znow bedzie normalnie...


W Holandii jakoś jeszcze ten szał nie minął, a obserwuje się wzrot ludzi, którzy zażywają twarde narkotyki. Jednym słowem eksperyment się nie udał.

Cytat: "fontefrida"

Właśnie o to mi chodziło. Skoro alkohol i papierosy są zalegalizowane i tym samym jest z tego kasa dla państwa, pomimo ich szkodliwego wpływu nie tylko na zdrowie, to jaki problem jest z zalegalizowaniem narkotyków?? I tak ludzie będą to brać, więc chociaż niech będą jakieś zyski dla państwa...


Dlatego się nie legalizuje się ganji, bo jest ona bramą do świata twardych narkotyków oraz ich namiastką. Jak ktoś przez długi czas pił herbatę bez cukru, a potem będzie dosypywał sobie po łyżeczce to niewykluczone, że później najdzie go ochota i na cytrynę.

Cytat: "fontefrida"

Przecież każdy wie, że jak ktoś zechce wziąć, to i tak weźmie, bo narkotyki są ogólnodostępne, tyle tylko, że nie w sklepie..


A pomyślałaś o tych którzy "i chcieliby i nie chcą bo się boją" . Tacy niezdecydowani musieli by zadać sobie trochę trudu znim by zdobyli towar, a tak wystarczy, ze poszliby do pierwszego lepszego sklepu z ganjia. Nie każdy potrafi się zatrzymać na trawce i o to w tym wszystkim tu chodzi. Zresztą o ile mniej było by pijaństwa na szkolnych wycieczkach jeśli sprzedawcy przestrzegali by przepisów.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: zetka w Marzec 08, 2005, 07:49:59 am
malo nalogow na tym swiecie ? wiec hm ... moze legalizujmy tez orgie grupowe, najlepiej z zakonnikami. nekrofilia tez w modzie. kij ze wszystkim - niech zyje wolnosc wyboru!
Tytuł: Ja nie wiem o co om wszystkim chodzi.
Wiadomość wysłana przez: Denny w Marzec 08, 2005, 12:13:08 pm
[glow=darkblue][/glow]Chciałbym się tylko dowiedziec dlaczego jest tak wiele osób które trawke kojarzą z przestępstwem. Dlaczego w moim mieście marihuana przez policje jest ścigana jak poważne morderstwo czy cóś. Czemu nie widzicie że heroina kokaina, amfetamina czy maże psychotropy zabijają. Tak oczywiście zabijają. Ale nie trawka. Czy ktoś kiedykolwiek widział w gazecie że uzależniny od marihuany ktoś, kradł by mieć na grass. NIE> Bo to nie jest uzależnienie. To jest przyjemność a na świecie trzeba korzystać z przyjemności póki się zyje. Raz czytałem ulotke o marihuanie z Towarzystwa zapobieganiu narkomanni. pISAŁO że powoduje ona wyniszczenie organizmu, halucynacje a nawet śmierć . To ja się tylko pytam kto tych kretynów dopuścił do głosu. Już wiem dlaczego niektóży myś o trawce tak jak myślą.


PS>ŁAPCIE POLITYKÓW BO TO ONI KRADNĄ MILIONY  A NIE JAK CHŁOPACZYNA KRADNIE CHLEB ZE SKLEPU TO GO ZAMYKAJĄ
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: zetka w Marzec 08, 2005, 12:19:55 pm
bo powieksza i tak juz spore dziury w mozgu ? narkołyki to gowno, jak chcesz sobie je w czache wlozyc to prosze, ale nie dziw sie, ze innym sie to nie podoba.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: D_aisy w Marzec 21, 2005, 07:58:08 pm
Lekkie narkotyki... wiecie każde uzależniają więc nie widzę żadnego uzasadnienia żeby je zalegalizować. To czysta głupota.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Marzec 21, 2005, 09:17:49 pm
Trawka uzaleznia przedewszystkim psychicznie.... a  z tąd już blisko do twardych narkotyków...
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Musahar w Marzec 21, 2005, 09:52:19 pm
Cytat: "D_aisy"
Lekkie narkotyki... wiecie każde uzależniają więc nie widzę żadnego uzasadnienia żeby je zalegalizować. To czysta głupota.


ale np. papierosy zabijają bezpośrednio, a trawka nie zabije - dopoki nie siegniemy po twardsze narkotyki do ktorych dostep jest zakazany i bedzie nadal, czyli szansa, ze ktos siegnie po twarde srodki nie zwiekszy sie...

pozatym dzieki legalizacji - panstwo bedzie mialo kontrole nad jej sprzedaza, uzyska obiektywne dane, bedzie mogla skoncentrowac sie na wychwytawaniu dostawcow ciezkich narkotykow - ktorzy sa bezposrednio powiazaniu ze swiatem przestepczym...

to bylby pozytywny zabieg wewnetrzny... a zdrowie to juz wybor kazdego...kazdy ma swiadomosc granic swojej psychiki i podatnosci na nalogi..
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Marzec 21, 2005, 11:01:52 pm
Cytuj

ale np. papierosy zabijają bezpośrednio, a trawka nie zabije - dopoki nie siegniemy po twardsze narkotyki do ktorych dostep jest zakazany i bedzie nadal, czyli szansa, ze ktos siegnie po twarde srodki nie zwiekszy sie...


Fakt, dostęp do twardych narkotyków jest zakazany, ale..... pewnie sam przyznasz, że po cichu to załatwić można praktycznie wszystko. Z tą niezabijającą trawką też się zgodzę, ale jak już wspomniałem otwiera ona klucz do tych dragów które zabijają i o to chodzi. Człowiek uzależniony psychicznie będzie czuł chęć na coraz to nowe wynalazki.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Agula w Marzec 24, 2005, 09:19:29 pm
Myśle, że w tym względzie społeczeństwo zawsze będzie podzielone.
Róznica między papierosami a trawką polega na tym, że marihuana powoduje:- skłonność do ulegania sugestiom
- zagubienie
- nieracjonalne myśli
- zwiększone napięcie
- pogorszenie pamięci
- przyspieszone tętno
- zawroty głowy
- niepokój i napięcie
- apatia
- lęki i urojenia
- niemożność skupienia uwagi na wielu rzeczach jednocześnie  osami a trawką polega na tym, że marihuana powoduje:
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: zetka w Marzec 25, 2005, 12:11:19 pm
jesli ktos ucieka w swiat beztroski jaki daje trawka, to ma sie problem, ktory powinien zostac rozwiazany w inny sposob.
a propos fajek - sama je pale, ale mam nadzieje ze powprowadzaja szybko zakazy wszedzie i zostanie mi ewentualnie tylko moje mieszkanie, ktorego jednak nie bede chciala zasmrodzic.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Miko?aj w Grudzień 31, 2005, 12:03:05 pm
Cytat: "Agula"
Myśle, że w tym względzie społeczeństwo zawsze będzie podzielone.
Róznica między papierosami a trawką polega na tym, że marihuana powoduje:- skłonność do ulegania sugestiom
- zagubienie
- nieracjonalne myśli
- zwiększone napięcie
- pogorszenie pamięci
- przyspieszone tętno
- zawroty głowy
- niepokój i napięcie
- apatia
- lęki i urojenia
- niemożność skupienia uwagi na wielu rzeczach jednocześnie

i skąd to przepisałaś...?z ulotki do testów thc? "nieracjonalne myśli".. reklama teżpowoduje nieracjonalne myśli..a zawroty głowy np. alkohol...przyspieszone tetno kawa. wiec troche konsekwencji!
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Miko?aj w Grudzień 31, 2005, 03:17:37 pm
Cytat: "hWnd"
Człowiek uzależniony psychicznie będzie czuł chęć na coraz to nowe wynalazki.
skąd te wnioski??
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Styczeń 03, 2006, 10:35:57 am
Cytat: "Mikołaj"
hWnd napisał/a:
Człowiek uzależniony psychicznie będzie czuł chęć na coraz to nowe wynalazki.
skąd te wnioski??



Popieram calkowicie hWnd.
Kazdy kto zaczyna od trawki, predzej czy pozniej sprobuje czegos mocnieszego, niekazdy przy mocniejszym zostanie, ale kazdy sprobuje.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Miko?aj w Styczeń 03, 2006, 07:24:29 pm
palilem trawe przez pewien okres czasu..nie siegnalem po nic innego
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Styczeń 03, 2006, 08:29:04 pm
Cytat: "Mikołaj"
Cytat: "hWnd"
Człowiek uzależniony psychicznie będzie czuł chęć na coraz to nowe wynalazki.
skąd te wnioski??




Według mnie odległość miedzy trawą, a czymś mocniejszym jest o wiele krótsza niż powiedzmy w przypadku zwykłych papierosów....
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Styczeń 04, 2006, 09:34:08 am
Cytat: "Mikołaj"
palilem trawe przez pewien okres czasu..nie siegnalem po nic innego


Wlasnie czas przeszly to najlepszy czas jesli chodzi o jakiekolwiek uzaleznienia :)
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Miko?aj w Styczeń 04, 2006, 12:56:08 pm
a w jaki inny sposob mialbym to powiedziec??
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: rww w Styczeń 15, 2006, 11:42:11 am
Fragment raportu WHO o marihuanie:


Prawdopodobne skutki używania konopi
Ostre (bezpośrednie) następstwa zdrowotne i psychologiczne

Bezpośrednia toksyczność konopi jest bardzo niska. W literaturze medycznej nie spotykamy potwierdzonych przypadków śmierci w wyniku zatrucia konopiami. Badania na zwierzętach wskazują, iż dawka THC powodująca 50-procentową umieralność u gryzoni jest nieporównywalnie wyższa niż w przypadku innych powszechnie używanych środków farmaceutycznych i używek. Ponadto dawka śmiertelna jest tym wyższa, im wyższy poziom rozwoju filogenetycznego, co przez ekstrapolację sugeruje, że w przypadku ludzi śmiertelną dawkę niełatwo byłoby przyjąć paląc konopie czy też zażywając je doustnie (Grinspoon i Bakalar, 1993; Rosencrantz, 1983).

Skutki dysforyczne
Najczęstszym nieprzyjemnym bezpośrednim skutkiem psychologicznym używania konopi jest lęk, powodujący niekiedy przykre stany depresyjne (Tart, 1970; Weil, 1970). O tego rodzaju efektach donoszą najczęściej niedoświadczeni użytkownicy, nie znający działania konopi, a także osoby, którym podano THC doustnie w celach leczniczych. U użytkowników bardziej doświadczonych efekt taki może niekiedy pojawiać się po przyjęciu dawki THC znacznie wyższej niż zamierzona. Skutkom tym można najczęściej zapobiegać odpowiednio informując użytkowników o rodzaju następstw, jakich mogą się spodziewać; można też radzić sobie z tymi skutkami oferując użytkownikom pokrzepienie i wsparcie (Weil, 1970).

Wypadki drogowe
Główne potencjalne zagrożenia zdrowotne bezpośrednio związane z używaniem konopi wynikają z wpływu tego środka na sprawność poznawczą i psychomotoryczną. Odurzenie powoduje zależne od przyjętej dawki upośledzenie wielu funkcji poznawczych i behawioralnych, od których zależy sprawne wykonywanie czynności takich, jak np. prowadzenie samochodu lub obsługa maszyn. Obejmuje to: wydłużony czas reakcji i przetwarzania informacji, upośledzenie koordynacji percepcyjno-ruchowej oraz sprawności motorycznej, osłabienie pamięci krótkoterminowej, odbioru sygnałów i zdolności podążania wytyczoną trasą, oraz wydłużenie czasu percepcji (Chait i Pierri, 1992).

Negatywny wpływ konopi na sprawność psychomotoryczną niemal zawsze zależy od przyjętej dawki (Chait i Pierri, 1992). Skutki użycia środka są zasadniczo mocniejsze, szersze i trwalsze w przypadku czynności wymagających dłuższego napięcia uwagi. Bezpośredni wpływ "rozrywkowych" dawek konopi na sprawność kierowcy, badany w laboratoryjnych symulatorach i na typowych trasach, przypomina wpływ alkoholu w dawkach prowadzących do zawartości tego środka we krwi na poziomie 0.07% - 0.10% (Hansteen, Miller, Lonero, Reid i Jones, 1976; Peck i in., 1986; Smiley, 1986).

Podczas gdy konopie osłabiają sprawność kierowców w warunkach laboratoryjnych i symulowanych, trudno jest odnieść rozmiary tego upośledzenia do zwiększonego ryzyka wypadku drogowego. Badacze wpływu konopi na sprawność kierowcy w warunkach naturalnych odkryli co najwyżej niewielki poziom upośledzenia (np. Sutton, 1983). Osoby odurzone konopiami jadą wolniej, lepiej bowiem zdają sobie sprawę z własnego upośledzenia psychomotorycznego niż osoby odurzone alkoholem, które zasadniczo skłonne są do szybszej jazdy (Smiley, 1986).

Żadne z kontrolowanych badań epidemiologicznych nie dowiodły większego zagrożenia wypadkami drogowymi u osób używających konopi. Szwedzkie badania umieralności, prowadzone przez 15 lat wśród poborowych, wykazały zwiększone ryzyko przedwczesnego zgonu u mężczyzn, którzy przed osiągnięciem 18 roku życia palili konopie co najmniej 50 razy. Główną przyczyną tego wzrostu było wyższe prawdopodobieństwo śmierci gwałtownej, w tym śmierci w wypadku drogowym (26%) oraz w wyniku innych wypadków jak utopienie czy upadek z wysokości (7%). Zwiększone ryzyko znikało jednakże po zastosowaniu wieloczynnikowej analizy statystycznej zmiennych zaciemniających, jak używanie alkoholu czy innych środków odurzających (Andreasson i Allebeck, 1990).

Wpływ konopi na wypadki drogowe pozostanie najpewniej niejasny z uwagi na trudności w prowadzeniu i interpretowaniu badań przypadków (patrz rozdział napisany przez Smileya w tym tomie). Zawartość kannabinoidów we krwi nie dowodzi jeszcze, że dany kierowca czy pieszy był odurzony konopiami w momencie wypadku, a ponadto wielu kierowców, u których stwierdza się kannabinoidy we krwi, jest w chwili wypadku także pod wpływem alkoholu (Smiley, 1986). Prowadzenie po użyciu środka jest niebezpieczne także z uwagi na czynniki inne niż sprawność psychomotoryczna. Na pierwsze miejsce wysuwa się tu gotowość do podejmowania ryzyka, która - jak sugerują dostępne dane - bywa mniejsza w przypadku odurzenia konopiami w przeciwieństwie do stanu odurzenia alkoholem, który znacznie zwiększa gotowość do ryzykowania (Smiley, 1986).
Następstwa zdrowotne chronicznego używania konopi

System odpornościowy
Istnieją dość spójne dowody na to, że THC może powodować zmiany komórkowe, np. zmieniać metabolizm komórkowy i syntezę DNA in vitro (Bloch, 1983). Jeszcze mocniejsze dowody wskazują na mutagenne działanie in vitro dymu z palonych konopi, co oznacza, że może on być rakotwórczy z tych samych powodów, co dym tytoniowy (Leuchtenberger, 1983).

Mamy także dość spójne dowody na to, że kannabinoidy upośledzają funkcjonowanie systemu odpornościowego u gryzoni na poziomie tak komórkowym, jak i humoralnym (Munson i Fehr, 1983). Zmiany te obniżają odporność na zakażenia bakteryjne i wirusowe. Dowiedziono też, że nie-kannabinoidalne składniki dymu z palonych konopi upośledzają funkcjonowanie makrofagów komórkowych, czyli pierwszej linii obrony w płucach człowieka (Munson i Fehr, 1983). Znaczenie tych odkryć dla zdrowia nie jest jasne: dawki konieczne dla wywołania takich skutków są często bardzo wysokie, zaś problem ekstrapolacji skutków takich dawek na dawki używane przez ludzi dodatkowo komplikuje możliwość wytworzenia tolerancji na niekorzystne następstwa dla systemu odpornościowego (Hollister, 1992).

Co więcej, nieliczne doświadczalne i kliniczne dowody wpływu konopi na system odpornościowy człowieka nie są jednoznaczne: niewielka liczba wczesnych badań, które sugerowały istnienie niekorzystnych następstw, nie doczekała się potwierdzenia w badaniach późniejszych (Munson i Fehr, 1983; Hollister, 1992). Obecnie nie dysponujemy jednoznacznymi dowodami na to, że spożywanie kannabinoidów przyczynia się do dysfunkcji układu odpornościowego u człowieka, wyrażającej się zmniejszoną liczbą lub upośledzonym działaniem T-limfocytów, B-limfocytów lub makrofagów, albo też zmniejszonym poziomem immunoglobuliny.

Niepewne jest także kliniczne i biologiczne znaczenie takiego potencjalnego upośledzenia odporności u osób chronicznie używających konopi. Do chwili obecnej nie przedstawiono dowodów epidemiologicznych w postaci wyższej zachorowalności wśród osób chronicznie używających dużych ilości konopi. Jedne badania dużej grupy homoseksualistów - nosicieli wirusa HIV wskazują, iż regularne używanie konopi nie zwiększa ryzyka rozwinięcia się pełnoobjawowego AIDS (Kaslow i in., 1989). Biorąc pod uwagę długość okresu intensywnego używania konopi przez młode osoby dorosłe w społeczeństwach zachodnich, z braku epidemii chorób zakaźnych wynika niewielkie prawdopodobieństwo, by palenie konopi w poważniejszy sposób upośledzało system immunologiczny.

Trudniej jest wykluczyć ewentualność, że chroniczne używanie dużych dawek konopi powoduje niewielkie osłabienie odporności. Następstwa takie prowadziłyby do niewielkiego wzrostu zachorowalności na typowe choroby bakteryjne i wirusowe u osób chronicznie używających konopi, co miałoby znaczenie dla zdrowia publicznego z uwagi na wzrost wydatków na służbę zdrowia oraz mniejszą wydajność młodych osób dorosłych, którzy używają konopi w największych dawkach. Niedawne badania epidemiologiczne przeprowadzone przez Polena i innych (1993), gdzie porównywano zakres korzystania z usług medycznych przez osoby niepalące i regularnych palaczy konopi (lecz nie tytoniu), dostarczają pierwszych sugestii co do zwiększonego ryzyka zachorowania na choroby układu oddechowego u palaczy konopi. Pozostaje to jednak w dziedzinie sugestii, w badaniach nie wprowadzono bowiem rozróżnienia na zakaźne i niezakaźne choroby układu oddechowego.

Układ sercowo-naczyniowy
Nadal obowiązuje wniosek sformułowany przez Institute of Medicine w 1982 roku: że mianowicie palenie marihuany "powoduje typowe dla wysiłku zmiany w obrębie serca i krążenia ... [jednakże] nie ma dowodów na to ... że wywiera to trwały szkodliwy wpływ na zdrowy układ sercowo-naczyniowy ..." (str. 72). Wpływ konopi na układ sercowo-naczyniowy może być mniej łagodny u osób cierpiących na nadciśnienie, choroby mózgowo-naczyniowe oraz chorobę wieńcową, u których marihuana powoduje zagrożenie drogą intensyfikacji pracy serca (Aronow i Cassidy, 1974, 1975).

Układ oddechowy
Chroniczne palenie dużych ilości konopi upośledza funkcjonowanie dużych dróg oddechowych i prawdopodobnie wywołuje objawy chronicznego bronchitu w postaci kaszlu, odkrztuszania plwociny oraz krótkiego oddechu (Bloom i in., 1987; Huber i in., 1988; Tashkin i in., 1988a, 1990). Dobrze udokumentowane jest niekorzystne działanie dymu tytoniowego, którego skład jest bardzo podobny do dymu z palonych konopi pod względem jakościowym (Tashkin, 1993; Wu i in., 1988). Jak dotąd niewiele jest jeszcze dowodów bezpośrednich (Huber i in., 1988), mamy jednak pewne wskazówki, że chroniczne palenie konopi może powodować w tkance płucnej zmiany histopatologiczne w rodzaju zmian, które poprzedzają powstanie raka płuc (Fligiel i in., 1988).

W mniej odległych czasach obawy dotyczące raka płuc wzrosły pod wpływem serii doniesień o przypadkach nowotworów dróg oddechowo-pokarmowych u młodych osób dorosłych z historią intensywnego używania konopi (np. Caplan i Brigham, 1989; Donald, 1991; Taylor, 1988). Choć doniesienia te nie dostarczają przekonywujących dowodów - nie były kontrolowane, zaś wielu pacjentów równolegle używało alkoholu i tytoniu - niewątpliwie dają jednakże podstawy do obaw, gdyż tego rodzaju nowotwory rzadko występują u osób poniżej 60 roku życia, choćby nawet osoby te paliły tytoń i piły alkohol (Tashkin, 1993). Palenie konopi może wiązać się z bezpośrednim ryzykiem dla osób cierpiących na choroby układu oddechowego, na przykład na astmę. Coraz więcej dowodów wskazuje na powiązanie palenia tytoniu i astmy oraz objawów astmatycznych.

Potencjalny niekorzystny wpływ konopi na układ oddechowy ogranicza się do palenia jako sposobu przyjmowania tego środka; wpływ taki jest niemożliwy w przypadku zażywania konopi doustnie.

Wpływ na układ rozrodczy
Chroniczne używanie konopi prawdopodobnie zaburza funkcjonowanie męskiego i żeńskiego układu rozrodczego u zwierząt, ograniczając wydzielanie testosteronu, produkcję nasienia oraz ruchliwość i żywotność plemników u samców, jak również zaburzając cykl owulacyjny u samic (Bloch, 1983; Institute of Medicine, 1982). Nie jest pewne, czy konopie powodują te same skutki u ludzi: literatura dotycząca mężczyzn jest skąpa i dostarcza niespójnych danych (Mendelson i Mello, 1984), zaś wpływu konopi na kobiety nie badano (Hollister, 1986). Niepewne jest także kliniczne znaczenie takich skutków u normalnych, zdrowych młodych mężczyzn. Niekorzystne następstwa mogą okazać się poważniejsze u dorastających chłopców oraz u dorosłych mężczyzn o płodności osłabionej z innych powodów.

Palenie konopi w czasie ciąży prawdopodobnie upośledza rozwój płodu (Gibson i in., 1983; Hatch and Bracken, 1986; Tennes i in., 1985; Zuckerman i in., 1989), prowadząc do zmniejszenia wagi urodzeniowej (Abel, 1985). Może to być wynikiem krócej trwającej ciąży, a powodujący to mechanizm jest prawdopodobnie identyczny jak w przypadku palenia papierosów - niedotlenienie płodu. Nie jest pewne, czy używanie konopi podczas ciąży powoduje niewielki wzrost ryzyka uszkodzeń płodu spowodowanych jego narażeniem na działanie tego środka w życiu płodowym. Pewne dowody takiego działania uzyskano w badaniach na zwierzętach, choć dotyczyły one na ogół bardzo dużych dawek podawanych do przewodu pokarmowego (Abel, 1985). Nieliczne badania na ludziach dały w większości wyniki zerowe (Gibson i in., 1983; Hatch i Bracken, 1986; Hingson i in., 1982; Zuckerman i in., 1989).

Niewiele mamy dowodów na to, że używanie konopi może powodować u któregokolwiek z rodziców anomalie chromosomalne lub genetyczne, jakie mogłyby zostać przekazane potomstwu. Istniejące dane z badań na zwierzętach oraz in vitro sugerują, iż dym z palonych konopi ma silniejsze właściwości mutagenne niż THC, przy czym właściwości te mogą najpewniej prowadzić raczej do wzrostu ryzyka zachorowania na raka, niż do przekazywania wad genetycznych dziecku (Bloch, 1983; Hollister, 1986).

Sugestywne dowody wskazują, że noworodki narażone w życiu płodowych na działanie konopi mogą doświadczać następstw tego faktu w zakresie zachowania i rozwoju w ciągu pierwszych kilku miesięcy po urodzeniu (np. Fried 1985, 1989). Kilka kontrolowanych badań przypadków sugeruje istnienie zwiększonego ryzyka zachorowania na pewne nowotwory dziecięce (a mianowicie astrocytomas i białaczka) u dzieci kobiet, które używały konopi podczas ciąży (Kuitjen i in., 1990; Robison i in., 1989).

Możliwe następstwa zdrowotne zanieczyszczeń konopi
Z uwagi na nielegalność konopi, ich uprawa, zbiory i rozprowadzanie nie podlegają mechanizmom kontroli jakości, co zapewniłoby konsumentom wiarygodny i bezpieczny produkt. W krajach rozwijających się - jak np. w Kenii - dobrze rozumie się fakt, że nielegalna produkcja alkoholu może prowadzić do jego zanieczyszczenia toksycznymi produktami ubocznymi lub podróbkami, które mogą prowadzić do śmierci lub poważnego uszczerbku na zdrowiu konsumentów. To samo jest być może prawdą w odniesieniu do nielegalnych narkotyków w rodzaju opiatów, kokainy i amfetaminy w społeczeństwach rozwiniętych. Nie ma dowodów podobnych następstw zdrowotnych w przypadku konopi, choć wyraża się obawy co do możliwych niekorzystnych skutków używania konopi zanieczyszczonych środkami chwastobójczymi (jak paraquat), stosowanymi do walki z nielegalnymi plantacjami konopi w USA w latach siedemdziesiątych. Obawy te okazały się bezpodstawne (Hollister, 1986). Obawiano się także mikrobiologicznych zanieczyszczeń liści konopi, lecz - poza niewielką liczbą opisów przypadków - nie przedstawiono poważniejszych dowodów niekorzystnego wpływu takich zanieczyszczeń na zdrowie osób biorących konopie (Hollister, 1986).


Psychologiczne następstwa chronicznego używania konopi

Motywacja u dorosłych
Jedna z głównych obaw co do psychologicznych następstw chronicznego używania dużych dawek konopi dotyczy ich niekorzystnego wpływu na motywację u dorosłych. Dowody na istnienie "zespołu amotywacyjnego" u dorosłych to przede wszystkim opisy przypadków i doniesienia z obserwacji (np. Kolansky i Moore, 1971; Millman i Sbriglio, 1986). Nieliczne terenowe i laboratoryjne badania kontrolowane nie dostarczyły przekonywających dowodów istnienia takiego zespołu (Dornbush, 1974; Negrete, 1983; Hollister, 1986). Wartość dowodowa badań terenowych jest ograniczona z uwagi na niewielkie rozmiary badanych prób oraz ich skąpą charakterystykę socjodemograficzną; co się tyczy badań laboratoryjnych, wartość ich umniejsza krótki okres zażywania środka, młody wiek i doskonały stan zdrowia ochotników, oraz niewysokie wymagania stawiane im w warunkach laboratoryjnych (Cohen, 1982). Niektóre spośród osób regularnie używających konopi wspominają utratę ambicji i niższą wydajność w nauce i pracy jako niekorzystne skutki zażywania środka (np. Hendin i in., 1987), zaś osoby, które zaprzestały używania konopi podają niekiedy zmniejszenie wydajności w pracy jako powód rzucenia nałogu (Jones, 1984). Tym niemniej wątpliwe jest, by używanie konopi powodowało charakterystyczny zespół amotywacyjny. Rozsądniej byłoby zapewne traktować objawy osłabionej motywacji jako skutek chronicznego odurzenia konopiami, niż tworzyć tu zupełnie nowy zespół chorobowy.

Okres dojrzewania
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych w Stanach Zjednoczonych używanie konopi zdawało się prowadzić do wzrostu ryzyka przerwania nauki szkolnej oraz braku stabilności zawodowej w pierwszych latach dorosłości (Newcombe i Bentler, 1988). Pozorna siła tego związku w badaniach przekrojowych (np. Kandel, 1984) została przeceniona, gdyż dorastająca młodzież o największych skłonnościach do używania konopi ma jeszcze przed pierwszym kontaktem z tym środkiem niższe aspiracje edukacyjne i gorsze wyniki szkolne od swych nie używających konopi kolegów (Newcombe i Bentler, 1988). Możliwe jest, że za takie pozorne związki przyczynowe odpowiadają czynniki inne niż używanie marihuany. Nie licząc występującego już wcześniej nonkonformizmu, tego rodzaju niekorzystny wpływ zażywania konopi oraz innych środków na dojrzewanie - jeśli w ogóle istnieje - może narastać kaskadowo przez pierwsze lata dorosłości, określając wybór zawodu, wysokość zarobków, wybór partnera życiowego oraz jakość życia osoby używającej takich środków oraz jej dzieci.

Głównym wynikiem badań konsekwencji młodzieńczego używania konopi dla życia dorosłego było dostarczenie mocnych dowodów na istnienie pewnych wzorców inicjacji wśród amerykańskich nastolatków lat siedemdziesiątych, gdzie używanie konopi poprzedzało kontakt z "twardszymi" narkotykami w postaci środków pobudzających czy pochodnych opium (Kandel i in., 1984; Donovan i Jessor, 1983; Yamaguchi i Kandel, 1984 a, b). Znaczenie przyczynowe takiego wzorca inicjacji jest kontrowersyjne. Hipoteza mówiąca, iż przejście do kolejnych narkotyków jest bezpośrednim efektem używania konopi, jest najmniej przekonywująca. Więcej przemawia za dwiema innymi hipotezami, które zresztą nie wykluczają się wzajemnie. Pierwsza z nich mówi, że mamy tu do czynienia z selektywnym doborem do grona używających konopi wśród nonkonformistycznie nastawionej dojrzewającej młodzieży o skłonnościach do zażywania także i innych środków nielegalnych. Zgodnie z drugą hipotezą, z chwilą dołączenia do grupy używających konopi społeczne interakcje z innymi biorącymi rówieśnikami oraz kontakt z innymi narkotykami podczas zakupu konopi na czarnym rynku zwiększają sposobność spróbowania także i tego rodzaju innych środków (Baumrind, 1983; Goode, 1974; Kandel, 1988).

Zespół uzależnienia
Zespół uzależnienia od konopi opisany w DSM-IV (American Psychiatric Association, 1994) może wystąpić u osób chronicznie biorących duże dawki tego środka. Mocne dowody doświadczalne wskazują, że u osób takich może wytworzyć się tolerancja na subiektywne oraz sercowo-naczyniowe skutki zażywania. Sugestywne dane dowodzą też, że niekiedy może wystąpić zespół odstawienia jako reakcja na nagłe zaprzestanie używania konopi, choć zespół ma przebieg znacznie łagodniejszy i mnie wyraźny, niż w przypadku odstawienia alkoholu bądź opiatów (Compton, Dewey i Martin, 1990; Jones i Benowitz, 1976). DSM-IV stwierdza, że "objawy ewentualnego zespołu odstawienia konopi (np. drażliwość lub stany lękowe, którym towarzyszą zmiany fizyczne w rodzaju drżenia kończyn, wzmożonej potliwości, nudności i zaburzeń snu) opisywano w powiązaniu z używaniem bardzo dużych dawek, lecz ich znaczenie kliniczne jest niepewne." (American Psychiatric Association, 1994:215).

Istnieją kliniczne i epidemiologiczne dowody na to, że u osób biorących duże dawki konopi mogą pojawić się problemy z kontrolowaniem ilości zażywanego środka; osoby takie mogą też trwać przy swym nałogu pomimo niekorzystnych osobistych konsekwencji jego używania (Jones, 1984; Roffman i in., 1988; Weller i in., 1984). Ograniczone dane kliniczne sugerują podobieństwo zespołu uzależnienia od konopi do nałogu alkoholowego (Kosten i in., 1987). Jak dowodzą epidemiologiczne badania nad rozpowszechnieniem uzależnienia od narkotyków w całej populacji (np. Anthony i Helzer, 1991), uzależnienie od konopi - w postaci zgodnej z definicjami zawartymi w podręcznikach diagnostyki - jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych form uzależnienia od narkotyków w społeczeństwach zachodnich, a to z uwagi na ogromną popularność tego środka. Z drugiej strony stosunkowo niewiele osób biorących podejmuje leczenie dla uwolnienia się od tego nałogu (American Psychiatric Association, 1994: 220-221).

Skutki poznawcze
Waga zgromadzonych dowodów sugeruje, że nawet długotrwałe używanie dużych dawek konopi nie powoduje poważnego czy też silnego upośledzenia funkcji poznawczych (Carter i in., 1980; Fehr i Kalant, 1983b, Rubin i Comitas, 1975; Wert i Raulin, 1986). Gdyby tak było, fakt ten zdołano by już wykryć w badaniach. Istnieją jednak pewne dowody kliniczne i eksperymentalne na to, że długotrwałe używanie konopi może prowadzić do bardziej subtelnego upośledzenia wyższych funkcji poznawczych - pamięci, uwagi i organizacji, jak również integracji złożonych informacji (Page i in., 1988; Solowij i in., 1991, 1992, 1993, patrz też rozdział Solowija w tej pracy). Choć ledwo uchwytne, upośledzenie to może mieć niekorzystny wpływ na codzienne funkcjonowanie, zwłaszcza w przypadku osób, których praca zawodowa wymaga dużej sprawności poznawczej. Dowody sugerują, że im dłuższy okres używania konopi, tym lepiej zaznacza się upośledzenie poznawcze (Solowij i in., 1992, 1993). Nie wiadomo jeszcze, czy upośledzenie to może cofnąć się po dłuższym okresie abstynencji.

Uszkodzenia mózgu
Podejrzenie, iż chroniczne używanie dużych dawek konopi może powodować poważne uszkodzenia strukturalne mózgu, wywołane zostało jednymi słabo kontrolowanymi badaniami, które przeprowadzono przy użyciu przestarzałej metody badawczej. Autorzy donosili o występowaniu powiększenia komór mózgowych u osób używających konopi (Campbell i in., 1971). Wynikowi temu nadano szeroki i bezkrytyczny rozgłos. Od tamtej pory żadne z wielu lepiej kontrolowanych badań prowadzonych przy użyciu nowocześniejszych metod nie potwierdziły występowania strukturalnych zmian w mózgu u osób od dawna biorących duże dawki konopi (np. Co i in., 1977; Kuehnle i in., 1977). Te negatywne wyniki zgadzają się z dowodami na to, że jakikolwiek wpływ chronicznego używania konopi na sferę poznawczą może być wyłącznie subtelny, jest zatem mało prawdopodobne, by prowadził do poważnych zmian strukturalnych w mózgu.

Poważne zaburzenia psychiczne
Sugestywne dowody wskazują, iż duże dawki THC mogą wywołać ostrą psychozę z przewagą objawów takich, jak splątanie, amnezja, złudzenia, halucynacje, lęki, pobudzenie i hipomania. Dane te uzyskano w laboratoryjnych badaniach nad działaniem THC na normalnych ochotników, oraz w trakcie klinicznej obserwacji objawów psychotycznych u osób biorących duże dawki konopi, przy czym objawy te ustępują natychmiast po zaprzestaniu przyjmowania środka (Bernardson i Gunne, 1972; Chopra i Smith, 1974; Edwards, 1976).
Mniej danych znaleźć można na poparcie hipotezy, iż używanie konopi może wywołać ostrą czy też chroniczną psychozę funkcjonalną (Thornicroft, 1990). Tego rodzaju ewentualności trudno jest badać z uwagi na rzadkość występowania takich psychoz oraz praktyczną niemożność ich odróżnienia od schizofrenii i psychoz maniakalno-depresyjnych występujących u osób, które skądinąd używają konopi (Ghodse, 1986). Więcej dowodów wskazuje, iż używanie konopi może mieć niekorzystny wpływ na rozwój schizofrenii u osób cierpiących na tą chorobę, które nie zaprzestaną używania tego środka (Cleghorn i in., 1991; Jablensky i in., 1991; Martinez-Arevalo i in., 1994).

Bardzo sugestywne dane badawcze wskazują, że używanie dużych dawek konopi może przyspieszać wystąpienie schizofrenii u osób podatnych na zapadnięcie na tą chorobę (Andreasson i in., 1987; Schneier i Siris, 1987; Thornicroft, 1990). Związek ten nadal jednak pozostaje w sferze sugestii. W jedynych bowiem przeprowadzonych dotąd badaniach (Andreasson i in., 1987) faktu używania konopi nie udokumentowano w chwili stawiania diagnozy; istnieje możliwość, iż używanie konopi łączyło się z braniem amfetaminy; i wreszcie pozostaje niejasne, czy badacze w sposób wiarygodny odróżniali schizofrenię od ostrych psychoz wywołanych konopiami lub innymi środkami (Negrete, 1989; Thornicroft, 1990).
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: GIERTYCHSTEIN w Czerwiec 25, 2006, 03:51:09 pm
Narkotyków lepiej nie legalizować.Taka legalizacja jest zgubna.Dobrze,że R.Giertych pragnie zreformować polską szkołę.Podpisałem się pod inicjatywą na rzecz dobrej szkoły bo jestem przeciwny narkomanii w szkołach i w internecie.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: OGRAD JAHAD w Czerwiec 25, 2006, 08:58:42 pm
Cytat: "GIERTYCHSTEIN"
Dobrze,że R.Giertych pragnie zreformować polską szkołę.

a ja się tego właśnie obawiam
 :|
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: idgi w Czerwiec 26, 2006, 07:08:12 am
Cytat: "OGRAD JAHAD"
GIERTYCHSTEIN napisał/a:
Dobrze,że R.Giertych pragnie zreformować polską szkołę.

a ja się tego właśnie obawiam

no ja niestety też...
o tym że Giertych zostanie ministrem dowiedzieliśmy się przed maturą z angielskiego... skutki mogly byc tragiczne... cale szczęście zachowałam zimną krew i powiedziałam sobie "to tylko taki żart ;P"... matue napisałam (chyba nieźle) ale jak wróciłam do domu i dowiedziałam się, że to jednak nie był żart to myślałam że padne na zawał... teraz jako przyszła (mam nadzieje) studentka może nie odczuje "władzy Giertycha" ale szczerze współczuje dzieciakom z podstawówek, gim, LO i wszystkim innym uczącym się...

a co legalizacji lekkich narkotyków moje zdanie brzmi: "chyba nie..."
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: OGRAD JAHAD w Czerwiec 26, 2006, 07:44:57 am
lekcje patryjotyzmu
zmiana lekcji  w-f na lekcję historii
i inne nie potrzebne zmiany nikomu nie wyjdą na dobre
zdaje się ,żę minister Giertych po prostu nie ma pomysłu na rozwiązanie wazniejszych problemów i zajął się uzdrawainiem zdrowej tkanki

ciekawe czego mamy uczyć się na tej lekcji patryjotyzmu - hymnu (u mnie w kalsie każdy zna) co to godło, flaga (ale czy pomoże to nam być w jakis sposób patryjotami?)
niech Pan Giertych zajmie się najpierw naszym krajem i warunkami dalszej edukacji tak aby młodzi ludzie chcieli być patryjotami a nie uciekali do innych państw prosto po studiach - z czego nie wiedzieć dla czego cieszy się i uważa za  ich sukces polski rząd.

co do lekcji w-f to jestem kategorycznie przeciw
Pan minister twierdzi ,że jest to godzina stracona i lepiej by było gdyby uczniowie w tym czasie sie pouczyli. Moim zdaniem ta lekcja w-f to jedna z nielicznych chwil gdzie uczniowie mogą sie rozciagnąć i powalczyc z garbem na plecach  :mrgreen: .
Nawet w czasie wakacji trudno bez ćwiczeń wytrzymać aktywnie wypoczywając. Co dopiero w czasie roku szkolnego gdzie na aktywny wypoczynek nie ma za bardzo czasu.
Poza tym jaka 4 godzina wf? Jest ona nazywana "godziną dodatkową" odbywa się poza lekcjami i to nie zawsze
i jest najczęściej wykorzystywana na pójście na basen z całą klasą, więc nie wiem dlaczego ministrowi oświaty tak ona przeszkadza.

Zamiast lekcii patryjutyzmu proponuje lekcje WOS aby lepiej zrozumieć nasze społeczeństwo. A lekcje w-f proponuje zostawić żeby nie mieć wtakich problemów z kręgosłupem na jakie wygląda ,że minister oświaty  ma  :wink:
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: paulinaa w Marzec 04, 2007, 01:12:49 pm
Cytat: "Musahar"
gdzies czytalem ze konopie indyjskie przynoszą ok 25 000 korzysci ....

i ze papier z konopii byl lepszy i twardszy - nawet jedno wydanie Biblii z XVII w. bylo wykonane z włokien konopii - info dla Bianki ;) ;)

mysle ze blokada trawki nie wplywa na sieganie po coraz twardsze narkotyki typu amfa, heroina itp.
kto bedzie chcial kokainy zdobedzie ja z zakazem na trawke czy bez.....

marijuana jest dobra dla sklerotyków.... :)

w Holadnii marijuana jest zalegalizowana, a chyba raczej nie zwiekszylo sie zjawisko narkomanii

Cytuj
ps. Ja osobiście uważam, że powinno się karać osoby handlujące tym świnstwem. Narkomani już wystarczająco dużo tracą z życia, trzeba im pomóc z tego wyjść a nie głębiej zrzucać na margines


ale trawka nie wprowadza w narkomanie...
wiecej jest pijaków niszczących mózg od wódy niz ludzi przypalajacych sobie trawke.... jesli ktos moze sobie budować papierosami raka to nie rozumiem czemu nie mozna sobie zapalic trawki ktora ma tyle samo zalet co wad jak fajki (chociaz te nie mają wogole zalet :O ) czy alkohol...



Chciałabym powiedziec Ci bo chyba niewiesz co mowisz ze popierwsze w HOladni gdzie zalegalizowane zostaly lekkie narkotyki owszem zmniejsyzlo sie branie tych oto narkotykowa ,ale w efekcie zwiekszylo sie branie narkotyków ciezkich i nie wyssałam sobię tego z palca ... zresztą to logiczne skoro zakazany owoc zostal zalegalizowany t trzeba znalesc sobie inny zakazany owoc ... wiec uwazam ze nasz kraj spadnie na jeszce wieksze psy niz jest jesli zalegalizują narkotyki lekkie , alkohol owszem tez jest bardzo szkodliwy, moim zdaniem branie narkotykow jest uleganiem takiej zaje**** modzie która panuje .A pomysl co bedzie ze swiatem jesli wszyscy ludzie zaczną ulegac modzie ? a np w mode wejdzie zabijanie innych ludzi ? MOim zdaniem sieganie narkotyki jest wyrazem ze czlowiek nie umie sie juz bez tego dobrze bawic i jest bezuzyteczny skoro nie umie sobie poradzic z problemami inaczej niz przez branie narkotykow.Nie mam nic przeciwko punkom ,tym dredziarzom itp , naprawde.Ale mam wstret do ludzi ktorzy robia z siebie gowno siegajac po narkotyki :/ i taka mala rada dla biorących jesli wam cos nie wychodzi  to najlepiej "idzcie sie powiesic" ....... zartuje oczywiscie z tym wieszaniem ;) POZDRAWIAM all

[ Dodano: 4 Marzec 2007, 12:16 ]
Cytat: "Denny"
[glow=darkblue][/glow]Chciałbym się tylko dowiedziec dlaczego jest tak wiele osób które trawke kojarzą z przestępstwem. Dlaczego w moim mieście marihuana przez policje jest ścigana jak poważne morderstwo czy cóś. Czemu nie widzicie że heroina kokaina, amfetamina czy maże psychotropy zabijają. Tak oczywiście zabijają. Ale nie trawka. Czy ktoś kiedykolwiek widział w gazecie że uzależniny od marihuany ktoś, kradł by mieć na grass. NIE> Bo to nie jest uzależnienie. To jest przyjemność a na świecie trzeba korzystać z przyjemności póki się zyje. Raz czytałem ulotke o marihuanie z Towarzystwa zapobieganiu narkomanni. pISAŁO że powoduje ona wyniszczenie organizmu, halucynacje a nawet śmierć . To ja się tylko pytam kto tych kretynów dopuścił do głosu. Już wiem dlaczego niektóży myś o trawce tak jak myślą.


PS>ŁAPCIE POLITYKÓW BO TO ONI KRADNĄ MILIONY  A NIE JAK CHŁOPACZYNA KRADNIE CHLEB ZE SKLEPU TO GO ZAMYKAJĄ





zycze powodzenia w zyciu z taka madroscia jaka posiadasz !!przyda ci sie !! wiekszej glupoty niz to co napisales nieslyszalam ,poprostu smiech na sali
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: loko w Maj 26, 2007, 11:00:07 pm
Ja jestem za( wiem straszny skrót myślowy). Zdanie zmienić mogę, pod odpowiednimi argumentami:) poza tym trzeba byłoby się zastanowić jak wprowadzic lekkie narkotyki "do życia". Poza tym nie oszukujmy się wszystko ma swoje wady i zalety, tak samo jak wszystko jest dla ludzi.
 Ciekawostką jest to, ze w latach dwudziestych XX wieku przemysł(liny do statków, papier, ciuchy) Stanów Zjednoczonych był oparty na produktach wyrabianych właśnie z marihuany.
Nie kojarzę faktów ale z tego co wiem marihuana w Stanach nie została zakazana z powodów zdrowotnych tylkko...? FINANSOWYCH, to był typowy lobbing.
 Ot tyle na początek:). Pozdrawiam.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Maj 27, 2007, 10:20:48 am
Jak tak sobie analizowałem zarówno miękkie jak i lekkie narkotyki, doszedłem do wniosku, że lekkie śmiało mogłyby być zalegalizowane. Chociażby z tego powodu, że dajmy na przykład konopie. Marihuana w minimalnym stopniu powoduje uzależnienie, w dodatku nie działa negatywnie na organizm (no, poza dymem, gdy ją palimy co ma podobny skutek do palenia tytoniu). Zaś pozwala nam na ciekawe doznania. Czasem nas uspokaja, czasem pobudza i wyostrza zmysły :twisted:  (Dlatego w armii często biorą, ale oni to już biorą twarde)

Konopie są relatywnie bezpieczne w stosunku do innych substancji psychoaktywnych, gdyż:

* bezpośrednia toksyczność marihuany jest bardzo niska
* nie prowadzą do uzależnienia fizycznego
* dawka śmiertelna jest szacowana na 20 000 do 40 000 pojedynczych dawek i jak na razie nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego z powodu przedawkowania
* nie stwierdzono by przyjmowanie marihuany powodowało wzrost agresji lub skłonności do łamania prawa, choć istnieją na ten temat rozbieżne opinie.

A jedyny problem można łatwo usunąć za pomocą tzw. vaporizera – urządzenia pozwalającego odparować THC i inne psychoaktywne składniki bez spalania materii roślinnej, znacznie zmniejszając w ten sposób zawartość szkodliwych substancji przedostających się do organizmu.
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Rochelle w Maj 27, 2007, 02:30:23 pm
nie czytałam całości tematu, jednak coś naskrobię.
Otóż legalizacja narkotyków nie wyszłaby na złe. Spójrzmy na taką Holandię, gdzie mimo legalizacji środków powszechnie uznanych za odurzające, narkomia nie rozszerzyła się. Wręcz przeciwnie - obserwuje się spadek użycia narkotyków. Zakazany owoc smakuje najlepiej, a dobry diler ma tysiące złotych zysków. Narkotyki są przecież w medycynie bardzo często używane. W końcu zostały wynalezione po to, by pomagać, a nie szkodzić. Wszystko dla ludzi, więc nie widzę powodu, aby trzymać 'zielsko' pod kłódką. Liberalne poglądy, jednak po wizycie w Holandii, śmiało mogę pisać, że narkotyki zalegalizowane krzywdy nie robią. Człowiek ma to do siebie, że jak skrępuje się go zakazami, to zacznie je podświadomie łamać. Oczywiście, legalizacja to na razie utopijna wizja. Szczególnie kiedy Wesoły Roman robi 'mały burdel' w oświacie *skoro geje w szkołach są skazą, to co dopiero legalizacja narkotyków*
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Maj 27, 2007, 03:35:08 pm
-Co jest legalne, ale nie jest uczciwe?
-Legalna w Holandii jest marihuana, a nieuczciwe, że w innych państwach nie.  :D
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: movax w Maj 28, 2007, 10:09:45 pm
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już dawno postawiła marihuanę na tej samej półce co alkohol. Nie potrafię więc zrozumieć, dlaczego jedno jest legalne, a drugie nie. Ktoś powie, że przez marihuanę można wpaść w uzależnienie - racja. A jak jest z alkoholem? W samej Polsce wg statystyk jest ich ok. 800 000. Nie mówiąc już o wypadkach śmiertelnych spowodowanych właśnie przez alkohol - nie tylko wobec samych pijących, ale i osób trzecich.
Jestem wręcz zdziwiony, gdy ktoś jest zwolennikiem alkoholu i zagorzałym przeciwnikiem marihuany, ślepo argumentując to tym, jak bardzo marihuana jest szkodliwa. Skoro tak bardzo powinniśmy ustrzegać się wszelkich używek (bo to by było w końcu optymalne rozwiązanie), na zdrowy rozum paradoksem jest legalność alkoholu - ale któraż to grupa potrafiłaby jednogłośnie odrzucić go na zawsze, nagle postanowić o abstynencji do końca życia? - żadna. Alkohol jest u nas na tyle długo, że mało kogo interesują problemy z tym związane, wszyscy są dosyć powiązani z etanolem. I tak też pewnie będzie z marihuaną i wszystkimi innymi rzeczami, na których myśl o aprobacie społecznej graniczy z absurdem.
Generalnie rzecz biorąc jestem za legalizacją, oczywiście na ścisłych (ale racjonalnych i realistycznych) regulacjach prawnych, których egzekwowanie musiałoby w pełni poprawnie funckjonować. Jakoś się tylko boję, że za marihuaną proces walki o legalizację będzie dotyczyć innych substancji... Wiadomo, zwiększyłaby się też ilość ludzi mających z tym problemy psychiczne. Dziwnie się też oceniam, że społeczeństwo, a przynajmniej wiele grup społecznych, nie dojrzało do jakichkolwiek środków psychoaktywnych.
Nie liczyłbym więc na prędką legalizację. A nawet jeśli ktoś przejrzałby na oczy, że walczy przeciwko czemuś, co sam preferuje, to przy takiej kompetencji co niektórych, problemach wewnętrznych i innych problemów rządu, byłoby to na koszmarnych, nieprecyzyjnych i absurdalnych przepisach - jak to zawsze bywa.


Pozdrawiam
Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Rochelle w Maj 31, 2007, 09:47:37 pm
Cytat: "movax"
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już dawno postawiła marihuanę na tej samej półce co alkohol. Nie potrafię więc zrozumieć, dlaczego jedno jest legalne, a drugie nie

bo ludzie czerpią niezbywalną satysfakcję z czegoś, zwanego zamroczeniem i 'stereotypem rzeczowym'.
Cytat: "movax"
co niektórych, problemach wewnętrznych i innych problemów rządu, byłoby to na koszmarnych, nieprecyzyjnych i absurdalnych przepisach - jak to zawsze bywa.

trzeba poczekac jeszcze z dobrych 40 lat na takie 'odważne' kroki.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Grig w Czerwiec 01, 2018, 11:02:17 am
Marihuana to nie tylko 'skęty'. Polecam zainteresować się produktami medycznymi/spożywczymy z konopi - http://konopnafarmacjakrakow.pl/ (http://konopnafarmacjakrakow.pl/)