Naukowy.pl

Społeczne => Prawo => Dyskusje => Wątek zaczęty przez: Kontra w Styczeń 16, 2005, 08:53:11 am

Tytuł: Niesforny młodzieniec - czy coś więcej ?
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Styczeń 16, 2005, 08:53:11 am
Piszę w dziale prawniczym, albowiem zaistniałe wydarzenie powinno moim zdaniem mieć finał sądowy, aby 'utrzeć nosa' niesformenu młodzieńcowi.                
 
Jak doniosły media 14 stycznia 2005 brytyjski następca tronu polecił swemu synowi, księciu Harry'emu, by tam na własne oczy zobaczył przerażające pozostałości po czasach zagłady w Auschwitz - pisze dziennik "The Sun".
Według dziennika, książę Karol "wpadł w skrajną wściekłość" kiedy dowiedział się, że Harry w ubiegłą sobotę wystąpił w mundurze faszystowskiego żołnierza na balu kostiumowym u jednego ze swoich przyjaciół. W tej poglądowej lekcji ma mu towarzyszyć jego starszy brat książę William, który wziął na siebie część winy za wybryk brata. Jak twierdzi nie zapobiegł temu, chociaż był obecny przy tym, jak Harry wybrał pechowy kostium w wypożyczalni.
"Ich ojciec uważa, że lepsze zrozumienie przerażającej prawdy o czasach nazizmu przyniesie korzyść Harry'emu i Williamowi" - cytuje dziennik wypowiedź anonimowego pracownika pałacu Buckingham.
Rzecznik pałacu Buckingham odmówił wszelkich komentarzy w tej sprawie.
Sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik powiedział, że na razie nie ma informacji, iż w delegacji brytyjskiej, która przybędzie na obchody 60. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auchwitz 27 stycznia, znajdzie się książę Harry. Uważa on, że wizyta księcia Harry'ego w Auschwitz wiele by mu dała i pomogłaby mu zrozumieć, czym być nazizm.

"Jednak z różnych względów właściwsze by było, żeby książę, który zdecyduje się przyjechać do Auschwitz i odwiedzić to miejsce, zrobił to w ciszy, w spokoju i skupieniu, niż w świetle reflektorów, bo to pozwoliłoby mu wynieść znacznie głębsze wrażenia i przemyślenia" - uważa Przewoźnik.

Dodał, że w czasie obchodów rocznicy wyzwolenia Auschwitz zapewne na taką refleksję nie będzie czasu ani możliwości.

"Być może byłoby rzeczą interesującą, gdyby książę w ramach ekspiacji popracował kilka dni jako wolontariusz z grupami, które przyjeżdżają do tego miejsca, bo to dopiero pokazuje, czym było to miejsce. Daje też wiedzę oraz stwarza bariery przestrzegające przed tego rodzaju historiami jak ta, która miała miejsce w związku z przebraniem się księcia za nazistę" - podkreślił Przewoźnik.

W świetle ostatnich badań historyków związanych z oświęcimskim muzeum, w obozie Auschwitz-Birkenau hitlerowcy więzili ponad 1,3 miliona osób. Życie straciło tam ponad 1,1 miliona ludzi, głównie polskich i europejskich Żydów, Polaków, Romów i jeńców sowieckich.
Co Wy o tym wszystkim sądzicie ?
Tytuł: Niesforny młodzieniec - czy coś więcej ?
Wiadomość wysłana przez: Krzych w Styczeń 16, 2005, 07:11:46 pm
Harry to straszny imbecyl. Dowod na to, ze chow wsobny prowadzi do degeneracji gatunku. W tym wieku mozna juz laczyc pewne fakty i wiedziec co jest OK a co nie. Jako czlonenk rodziny krolewskiej powinien wiedziec odrobine wiecej niz przecietny brytyjski 20-latek.
Z drugiej strony nie powinno to miec finalu w sadzie. Chyba, ze wypozyczalnia dzialala nielegalnie. To raczej skandal niz przestepstwo.

Mnie zastanawia wydzwiek wydarzenia. Wiadomo, ze podczas II wojny ogolem zginęło lub zaginęło ponad 55 mln ludzi, 35 mln zostało rannych. Wiele miast zniknelo z powierzchni ziemi. Na kilka lat na calym swiecie praktycznie wstrzymano produkcje niewojskowa -- wszystkie mocarstwa byly w pelni zaangazowane w wojne. Miliony stracily dach nad glowa (bombardowania) albo zostaly wygnane.

W tym kontekscie zawezanie II wojny do Auschwitz-Birkenau wydaje sie jakims totalnym absurdem. Auschwitz jako symbol zla -- w porzadku. Sluchajac wiadomosci mam jednak wrazenie, ze w powszechnej swiadomosci historycznej zaczyna sie stawac synonimem drugiej wojny. Za 100 lat ktos przeczyta o "polskich obozach", porowna mapy z 1939 i 1945 i dojdzie do wniosku, ze Polacy napadli Niemcow, porwali ich Zydow a potem zagazowali w swoich komorach.