Naukowy.pl

Ścisłe => Astronomia => Dyskusje => Wątek zaczęty przez: neurasthenik w Sierpień 04, 2007, 04:21:21 pm

Tytuł: Podróże międzygwiezdne
Wiadomość wysłana przez: neurasthenik w Sierpień 04, 2007, 04:21:21 pm
Witam wszystkich. Chciałbym poruszyć, który od jakiegoś czasu mnie nurtuje. Kiedyś czytałem książkę pewnego polskiego astronoma o możliwości podróży międzygwiezdnych, na samo zakończenie subiektywnie stwierdził on, że takie loty, przynajmniej z udziałem ludzi są definitywnie niemożliwe.
Przede wszystkim interesuje mnie możliwość podrózy w ciagu przynajmniej jednego ziemskiego pokolenia.
Co za tym idzie? Ano trzeba by rozpędzić statek do prędkości bliskiej prędkości światła. Jaki napęd powinien miec statek, by osiągnąc taką prędkość?
Jest parę możliwości, oto najlepsze z nich:
- wyrzucanie przez statek co określony czas ładunku jadrowego o małej sile, ładunek wybuchałby w określonej odległości od statku, fala uderzeniowa napędzałaby statek poprzez specjalne "dysze", które jednocześnie stabilizowałyby kierunek lotu; wadą tego może być niestałe przyspieszenie pojazdu
- tzw. żagiel słoneczny, który byłby napędzany przez wywierane na niego ciśnienie światła, w tym wypadku żródłem tego ciśnienia byłby laser umieszczony być może na orbicie Słońca, jak mniemam. Napęd bardzo elegancki trzeba przyznać, gdyż nie potrzeba zabierać ze sobą dużej ilości paliwa (właściwie żadnego paliwa, oprócz tego, co może być pomocne w zrealizowaniu pośrednich wariantów misji); jest jednak  jedna zasadnicza wada tego napędu - otóż rozpędzony do prędkości kilkudziesięciu, czy nawet kilkuset tysięcy kilometrów na sekundę statek trzeba by w koncu wyhamować, gdy będzie zbliżać się do celu misji,a przecież nikt nie ustawi z drugiej strony lasera...
- słyszałem jeszcze o silniku fotonowym, który jak mi się wydaje wykorzystuje promienie silnego światła jako napęd odrzutu (to nie jest bajka, otóż jeżeli w stanie nieważkości włączymy latarkę, to będzie ona przyspieszać, fakt, że minimalnie...)

Oczywiście są inne istotne problemy związane z podrózami międzygwiezdnymi, nie tylko związane z napędem i czasem podróży:
- wiadomo, że przestrzeń kosmiczną stanowi próżnia, jednak nie jest to idealna próżnia, w kosmosie również fruwają sobie cząstki, lecz są one w znacznie mniejszym zagęszczeniu niż np. w atmosferze ziemskiej; co jeśli rozpędzimy statek do ogromnej prędkości bliskiej c, niech to nawet będzie połowa tej prędkości? Sądzę, że na powierzchni statku zajdzie to samo zjawisko, co na kapsułach, czy samolotach kosmicznych Space Shuttle podczas wchodzenia w atmosferę - wskutek tarcia cząstek powłoka statku będzie się rozgrzewać do czerwoności i niestety tarcie będzie stawiać opór... Może się to wiązać z specjalnymi materiałami, jeszcze nawet nieznanymi w dzisiejszych czasach do ochrony pojazdu przed ultrawysokimi temperaturami przez długi czas... Może to mieć największe znaczenie podczas hamowania statku, gdyż musiałby się obrócić o 180 stopni napędem do przodu (zakładając, ze jest to napęd działający na zasadzie odrzutu, inny nie przychodzi mi do glowy) Inżynierowie przyszłości staną przed nie lada wyzwaniem...
- teoria względności może być przeszkodą... O ile wygodna z perpektywy astronauty jest możliwość skrócenia czasu podrózy wskutek olbrzymiej prędkości, to niewygodna może być jego zwiększona masa. Wiadomo bowiem, że wraz ze wzrostem prędkości ciała rośnie jego masa, w chwili gdy osiąga ono prędkośc c, jego masa jest nieskończona, dlatego niemożliwe jest osiągnięcie prędkości światła... Ale do rzeczy - zwiększona masa statku będzie powodować to, że napęd będzie musiał napędzać coraz cięższy statek w miarę wzrostu prędkości, czyli będzie potrzebować więcej energii...
- wspaniały byłby napęd, który w krótkim czasie rozpędził by statek do potrzebnej megawartości prędkości, ale niestety dla człowieka przebywającego we wnętrzu gwiezdnego krążownika występujące podczas przyspieszania przeciążenia mogą mieć zgubny wpływ - tak jak brak grawitacji. Zapewne podczas biernego okresu lotu, kiedy statek wyłączyłby silnik, zostałby uruchomiony na statku system sztucznej grawitacji, działający na zasadzie siły odśrodkowej (np. ośrodek mieszkalny astronanutów obracał by się wokół własnej osi wytwarzając przeciążenie 1g).

Ogólnie zakładając, że nasz pojazd leciałby na spotkanie z najbliższą gwiazdą Ziemi (wykluczając Słońce oczywiście) Proxima Centauri, odległej od nas o ok. 4 lata świetlne, gdyby rozpędził się do prędkości 1/2 c, według moich wstępnych oszacowań podróż zajęła by ok 10-12 lat, oczywiście dla mieszkańców Ziemi, nie dla astronautów.

Co wy sądzicie o tym całym zagadnieniu? Będę wdzięczny za udział w dyskusji.
Tytuł: Podró?e mi?dzygwiezdne
Wiadomość wysłana przez: Astre Occlu w Grudzień 16, 2007, 04:59:47 pm
wielu teoretyków ju? wie ?e pojady przysz?o?ci b?d? mia?y silniki "przestrzenne" mo?na powiedziec ?e taki statek sta? by w miejscu a silniki z jednej strony zasysa?y by przestrze? a z drugiej wypycha?y....na poziomie kwantowym cos takiego jest ju? mo?liw?... wtedy pr?dko?c ?wiat?aa i przeci??enia niemia?y by zbyt du?o do gadania;]

W podru?ach miedzygwiezdnych trzeb a sie liczyc najbardziej z czasem...im szybciej tym lepiej??    in?ynierja genetyczna powinna sobie z tym poradzic....do tego czasu mo?na by wysy?ac roboty.