Naukowy.pl

Ścisłe => Astronomia => Dyskusje => Wątek zaczęty przez: Alicja w Grudzień 02, 2004, 05:50:10 pm

Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Alicja w Grudzień 02, 2004, 05:50:10 pm
dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie?Wiem,ze jest to zwiazane z sila dosrodkowa i odsrodkowa,ale moj nauczyciel stwierdzil,ze nie tylko!Czy to ma cos wspolnego z polami grawitacyjnymi Ziemi, Ksiezyca I Słonca?????
Prosze o odp!
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Krzych w Styczeń 02, 2005, 09:41:45 pm
Ja nie wiem. Fajnie byloby gdyby tak ktos opdpisal. Mnie ten problem tez doskwiera a jestem zbyt leniwy zeby sobie fizyke przypominac.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Styczeń 03, 2005, 12:10:32 am
No tak !
Księżyc wykonuje pewien ruchu, a dokładnie wykonuje ruch po swojej orbicie.
Nasuwa się pytanie - dlaczego po orbicie, a nie leci sobie np. po linii prostej w przestworza? To po pierwsze. Gdyby stanął Księżyc w miejscu , to co by się stało i dlaczego ? To po drugie. Gdyby nabrał wiekszej prędkości to też co by się stało i dlaczego ? To po trzecie.
Następne pytania:
Dlaczego jak rzucisz przedmiotem w dal, to do pewnego momentu sobie leci i ani myśli spadać na ziemię, a od pewnego momentu zaczyna jednak spadać i nic już na to nie możesz pradzić ? Jak leci, to wektor siły wynikajacy z jego prędkość równoważy się z wektorem przyciągania ziemskiego, jak spada to niestety tej równowagi już nie ma. Prędkość przedmiotu dlaczego zmalała? A no dlatego, że w trakcie lotu przedmiot napotykał na ciągłą przeszkodę w postaci tarcia( musiał cały czas przedzierać się przez powietrze).

Prawa fizyki obowiązują również w kosmosie. Tylko tam w odróżnieniu od  warunków ziemskich jest prawie idealna próżnia( prawie !) i przeszkody w postaci tarcia praktycznie prawie (prawie !) nie ma. Czyli, jak już coś ma swoją prędkość, to sobie ją ma bardzo, bardzo długo !!! Jakie więc na Księżyc działają siły? Dla uproszczenia do wyjaśnienia tego zagadnienia wyjątowo Słońca mieszać nie będziemy - niech sobie spokojnie świeci. Ale to tylko dla uproszczenia !!!

Ruch księżyca po orbicie powoduje, że działa nań siła odśrodkowa, która jest równoważona przez przyciąganie ziemskie( to samo które powoduje, że przedmioty jak je podrzucimy spadają na ziemię.    
I tyle. Gdyby nie to przyciaganie, to nasz Księżyc poleciałby w przestworza. Jeśli natomiast prędość ruchu postępowego po orbnicie księżyca zmaleje, to niestety na naszą planetę spadnie. Kiedyś tak się stanie, bo mini, mini tarcie jednak go dotyka (takiej idealnej próżni w kosmosie nie ma), bo na niego działa również grawitacja innych ciał niebieskich, bo zderza on się ciagle z różnymi drobinami kosmicznymi  itd... Bez obawy. kiedy to się stanie  nas już w tym wymiarze nie będzie.

Doświadczenie: przygotuj przedmiot na sznurku i zakręć nim( ale nie w domu i z dala od innych osób). Przedmiot na sznurku kręci sią wokół ręki. Sznurek jest naprężony, a przedmiot wcale nie ucieka, lecz krąży po swojej orbicie - jest na uwięzi. Sznurek w naszym wypadku pełni rolę taką, jak przyciaganie ziemskie. Przedmiot nie spada, ale i nie ucieka w siną dal. Kiedy może się urwać z uwięzi? Gdy prędkość przedmiotu tak wzrośnie, że pokona wytrzyłałość sznurka . Kiedy przedniot spadnie? Gdy jego predkość odpowiednio zmaleje.

To by było na tyle. :lol:
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Styczeń 03, 2005, 11:27:34 am
Po tych uproszczeniach w poprzednim poscie dodajmy do tego wszystkiego jednak Słońce, żeby nie było zarzutu uproszczonego partactwa.

Ktoś może zadać pytanie dlaczego Księżyc krąży akurat wokół Ziemi skoro w naszym układzie Słońce ma przyciąganie o wiele większe ?

No właśnie dlaczego Księżyc krąży wokół Ziemi?  

Porównajmy siły przyciągania grawitacyjnego Księżyc-Ziemia oraz Księżyc-Słońce. Druga z nich jest przeszło dwa razy większa niż pierwsza :!:  Dlaczego więc Księżyc krąży jednak wokół Ziemi a nie wokół Słońca :?:

Prawo powszechnego ciążenia pewnie jest powszechnie znane :lol:

Każde dwa ciała przyciągają się siłą proporcjonalną do iloczynu ich mas i odwrotnie proporcjonalną do kwadratu ich odległości.

Wystarczy teraz obliczyć:
F=G*m1*m2/r^2
gdzie:
G=6,67*10^(-11)Nm^2/kg^2  -  stała powszechnego ciążenia,
m1 i m2 - masy oddziałujących ciał,
r - odległość pomiędzy ich środkami przy założeniu, że oba ciała są sferyczne.
 
Słońca (ms=1,98*10^30kg),
Ziemi (mz=6*10^24kg),
Księżyca (mk=7,4*10^22kg).
Odległość Księżyca i Ziemi to rz=384*10^6m,
Słońca i Księżyca rs=150*10^9m.

F1/F2=(ms/mz)*(rz/rs)^2

Po podstawieniu wartości liczbowych otrzymamy, że szukany stosunek wynosi około 2,17. I już jest wszystko jasne. Jak na razie Księżyc będzie krążył nadal jednak wokół naszej Ziemi :lol:  :!:

PS.
Wpisywanie wzorów i dokonywanie obliczeń na forum jest czynnością przynajmniej dla mnie straszną. :mrgreen:
Tak nawiasem - ten temat powinien być w dziale fizyka. Skoro jednak Księżyc, Ziemia, Słońce niech już tu zostanie. :shock:
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Krzych w Styczeń 04, 2005, 06:26:15 pm
Dzieki. Ta odpowiedz mnie w zupelnosci satysfakcjonuje :). Co do wzorow to ciekawe wyglada forum na
http://www.matematyka.org/forum/viewtopic.php?t=2925
chyba moga TeXa uzywac w postach.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Lipiec 14, 2005, 04:16:24 pm
Duzo naukowej gadki.
nie to zebym sie niezgadzal ;)

Ja to widze tak:

ksiezyc krazy po orbicie elipsoidalnej i do mnie zawsze przemowaialo wytlumaczenie, ze on wlasnie SPADA na zeimie, tylko ze jego ruch kolowy niepozwala mu jej nigdy trafic. za kazdym razem sie z nia mija.

:)
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Dethropo w Lipiec 17, 2005, 05:48:49 pm
ja miałem dokładnie to samo na my :roll: sli co moi przedmowcy:D
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Lipiec 17, 2005, 08:01:17 pm
Cytat: "-=redas=-"

ksiezyc krazy po orbicie elipsoidalnej i do mnie zawsze przemowaialo wytlumaczenie, ze on wlasnie SPADA na zeimie, tylko ze jego ruch kolowy niepozwala mu jej nigdy trafic. za kazdym razem sie z nia mija.
:)


No to musisz zmienić swoje poglądy, bo ten sposób rozumowania jest zły. Gdyby księżyc "SPADAŁ" na ziemię, to jego odległość do powierzchni naszego globu by sie zmieniała no nie? A Tak możemy przyjąć, że jest stała.

Tutaj masz całą błędną teorię, na którą kiedyś natknąłem się w sieci.....
http://forum.servis.pl/viewtopic.php?t=958
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Lipiec 21, 2005, 03:59:21 am
Cytat: "hWnd"
No to musisz zmienić swoje poglądy, bo ten sposób rozumowania jest zły.



Jestes pewien? :->



Cytat: "hWnd"
Gdyby księżyc "SPADAŁ" na ziemię, to jego odległość do powierzchni naszego globu by sie zmieniała no nie? A Tak możemy przyjąć, że jest stała.


nie :)

[ Dodano: 21 Lipiec 2005, 03:00 ]
niejest stala, bo zadna orbita nie jest okregiem :) tylko elipsoida.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Lipiec 23, 2005, 08:19:29 pm
Witam.
No cóż,
mogę jedynie potwierdzić -=redas=- , że dotychczas tkwiłeś w błędnym przekonaniu na ten 'księżycowego problemu'.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Lipiec 24, 2005, 05:25:50 pm
udowodnij :P
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Dethropo w Lipiec 24, 2005, 07:53:00 pm
zobacz pierwszy i drugi post Kontry
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Lipiec 24, 2005, 08:30:43 pm
rzeczywiscie, przekonywujacy dowow szczegolnie ten drugi post ;)
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Dethropo w Lipiec 24, 2005, 09:07:48 pm
kurde moge powiedziec ze uczyc sie to czasami sie opłac przynajmniej ludziom mozna odczasu do czasu pomoc hehe :) tylko jeszcze musze poszezyc sfoje horyzonty  :P
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Kontra w Lipiec 24, 2005, 10:54:56 pm
Cytat: "-=redas=-"
rzeczywiscie, przekonywujacy dowow szczegolnie ten drugi post ;)

Odpowiem Ci tak.
Po pierwsze - nie post pierwszy i nie drugi, lecz obydwa stanowią  całość dowodu.
Po drugie - dowód uważam za przeprowadzony prawidłowo.
Po trzecie -  mam zasadę, że dyskutuję z kimś, kto ma chociaż dostateczne (mgliste) pojęcie o dyskutowanym problemie. :mrgreen:
Z mojej strony EOT.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Lipiec 25, 2005, 11:43:28 am
lisyn Kontra,

Ja niemowie, ze nie masz racji. Nie staram sie negowac podstawowych praw fizyki, choc niektorzy adleko na tym zaszli, to ja jednak nie aspiruje do ich pozomu. Jedyne co staralem sie przedstawic, to najprostrze wyobrazenie sobie tego.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Lipiec 25, 2005, 07:54:20 pm
A kto tak daleko zaszedł na negowaniu praw fizyki..... masz na myśli pana Łągiewkę i jego cudowne wynalazki? :D
A co do wyobrażenia ruchu satelit w okół ziemi to jest ono jak najbardziej błędne, nawet jeżeli ma być tylko wyobrażeniem.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Lipiec 26, 2005, 11:43:24 am
mam namysli chociazby tego pana co go cytuje w opisie :)
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: arturwica w Listopad 11, 2005, 08:13:47 pm
and if I could trade I would and it
feels and it feels like heaven's so far away and it stings yeah it stings now ...
Tytuł: dlaczego Ksi??yc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Devon w Grudzień 20, 2007, 10:40:35 am
Dlaczego ksi?zyc nie spada na ziemi.   najprostsze wyt?umaczenie we wszech?wiecie jest takie;]

   kiedy ?ucasz pi??k? po pewnym czasie spada ona na ziemie. jej lot to ?uk. najpierw w gure potem w du?. ?uk to kawa?ek ko?a. obr?czy..orbity.

 jesli ?ucisz pi?ke dostatecznie szybko ( 11 km na sekund? ;]  taka jest mniej wi?cej  pr?dko?c ucieczki z ziemi )  ?uk lotu tej pi?ki obiegnie ziemie.  i prosze taka pi?a lata ;]

   orbita to punkt w którym cialo kra??ce w okó? znacznie ci?zszego obiektu chce spa?c na jego powierzchnie lecz niepozwala mu na to si?a od?rodkowa swojej w?asnej pr?dko?ci ;] która dok?adnie przeciwwa?y grawitacje cia?a w okó? którego orbituje. Nieustannie spada.

  mówi sie ?e astronauci na stacjach kosmicznych do?wiadczaj? braku ci??enia..B??d ;];];] Eror 404....forbiden ;]  ja gug auto cwaj cylinder ( fon.) prosimy zauktual;izowac program antywirusowy ;]

   cia?o astronauty doznaje idealnej równowagi pomi?dzy grawitacj? a si?a od?rodkow?.  gdyby nagle astronaute z jego stacj? kosmiczn? zatrzymac,,nieby?o by sie?y od?rodkowej i sam ze stacj? spadl by na ziemie MOMENTALNIE ;];];]  

  z prawdziwym stanem braku ci??enia mamy doczynienia jedynie pomi?dzy gwiazdami lub w gigantycznych pustkach mi?dzy galaktycznych. Wszystko inne co wydaje sie byc niewa?kie wynika albo z idealnego anichilowania sie si? grawitacji na ciele b?d?ce w samym centrum osi roz?o?enia si? ci?zko?ci albo na orbitach ;];];]

 k?aniam sie nisko ca?uje w pi?....sko  ;]

 pozdrawia Astre Occlu
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: diglet w Styczeń 25, 2008, 01:03:45 pm
Księżyc posiada zbyt dużą siłę odśrodkową by spaść na ziemie a dokładne badania naukowców wykazały ze srebrna tarcza z roku na rok oddala się od ziemi. Jednak jej ucieczka jest wyjątkowo powolna i wątpię by nasz układ słoneczny doczekał czasów gdy trzecia planeta od słońca pozostanie bez swojego towarzysza. Prędkość oddalania się księżyca od ziemi to ok. 1 cm rocznie.
Tytuł: Skąd ta siła odśrodkowa księżyca?
Wiadomość wysłana przez: filemon w Czerwiec 13, 2009, 06:43:45 pm
Mam pytanie: Co wprowadziło księżyc na orbitę Ziemi. Oraz,drugie:  "Sznurek" jest, piłka -  księżyc, jest. Ale gdzie jest ta "ręka" która trzyma sznurek. Rozumiem, że prędkość piłki - ziemi, to skutek Wielkiego Wybuchu.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: waruna w Czerwiec 13, 2009, 07:05:01 pm
Są różne teorie na temat powstania Księżyca, ale chyba najbardziej obecnie uznawana mówi, że Księżyc powstał przy uderzeniu w "Protoziemię" ciała wielkości bodajże Marsa, a po zderzeniu powstały dwa ciała - Ziemia i Księżyc (dokładniej wokół Ziemi krążyło wiele mniejszych "odłamków", które połączyły się w Księżyc).
Cytat: filemon
Oraz,drugie:  "Sznurek" jest, piłka -  księżyc, jest. Ale gdzie jest ta "ręka" która trzyma sznurek. Rozumiem, że prędkość piłki - ziemi, to skutek Wielkiego Wybuchu.

Nie rozumiem co masz na myśli.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: filemon w Lipiec 18, 2009, 08:37:17 pm
Co z tym Księżycem
„Sznurek” , to siła odśrodkowa, „piłka”, to księżyc który jest na tym sznurku „uwiązany”. Pytając o „rękę”, która trzyma na uwięzi tę piłkę- księżyc, pytam o siłę która nie pozwala odlecieć tej piłce – księżycowi wraz ze sznurkiem – siłą odśrodkową. Mówi się że jest to siła grawitacji, czyli przyciągania obu ciał kosmicznych, która jest wielkością wprost proporcjonalną do ich masy
i odwrotnie proporcjonalną do odległości między nimi.
Moje wątpliwości budzi to, że grawitację uznaje się za oddziaływanie słabe, a siła odśrodkowa, jak sama nazwa wskazuje, to oddziaływanie silne. Siła = oddziaływanie silne.
W związku z tym mam pytanie do Fizyków. Jak oddziaływanie słabe Ziemi, nawet wzmocnione jeszcze słabszym oddziaływaniem grawitacyjnym Księżyca, jest w stanie zrównoważyć oddziaływanie silne, którym jest siła odśrodkowa nie pozwalająca Księżycowi zejść z orbity wokół ziemskiej. Jest tu pewna nieścisłość:   Albo grawitacja nie jest oddziaływaniem słabym, skoro równoważy siłę, czyli oddziaływanie silne; albo siła odśrodkowa nie jest oddziaływaniem silnym, skoro potrafi jej się przeciwstawić grawitacyjne oddziaływanie słabe; Albo teoria o równowadze słabej grawitacji i silnej siły odśrodkowej jest bajką stworzoną na użytek wyjaśnienia niezrozumiałych zachowań Ziemi i jej Księżyca.

Jak powstał Księżyc
Księżyc nie mógł powstać „przy uderzeniu Księżyca” w cokolwiek, zgodnie z teorią na którą powołuje się waruna i rozłupać się na dwie części: Ziemię i resztę, w postaci wielu, rozumiem że różnej wielkości zatem i masy  odłamków: Jest na to zbyt małe prawdopodobieństwo. Jeśli nawet takie zdarzenie miałoby miejsce, to stawiam pytanie: Dlaczego te odłamki zaczęły się przyciągać między sobą i utworzyły jeden Księżyc, a nie zostały przyciągnięte przez jedną wielką Ziemię, której siła przyciągania musiałaby  być znacznie większa niż wszystkich odłamków razem, tym bardziej osobno?
Moim zdaniem, i to jest nowa, moja teoria, Ziemia i jej Księżyc to identyczne jak nasze Słońce, tylko w innym stadium rozwoju, w innym miejscu na drodze Ewolucji Wszechświata, gwiazdy.
Ziemia i Księżyc, to gwiazdy częściowo ostygłe, które czerpią swą energię z innej, młodszej gwiazdy którą jest Słońce. Gwiazdy posiadają, moim zdaniem co najmniej dwa źródła z których pochodzą. Pierwszym, jest Wielki Wybuch osobliwości. Drugim, to ich naradzanie się w warunkach już istniejącego Wszechświata. Do tych drugich na pewno należy Słońce. Ziemia i Księżyc? Może tak samo, lecz wcześniej narodzone? A może później, lecz o mniejszej energii dlatego wcześniej gasnące niż Słońce? Co o tym sądzicie?
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Kris w Lipiec 19, 2009, 10:56:31 am
Cytat: filemon
W związku z tym mam pytanie do Fizyków. Jak oddziaływanie słabe Ziemi, nawet wzmocnione jeszcze słabszym oddziaływaniem grawitacyjnym Księżyca, jest w stanie zrównoważyć oddziaływanie silne, którym jest siła odśrodkowa nie pozwalająca Księżycowi zejść z orbity wokół ziemskiej. Jest tu pewna nieścisłość: Albo grawitacja nie jest oddziaływaniem słabym, skoro równoważy siłę, czyli oddziaływanie silne; albo siła odśrodkowa nie jest oddziaływaniem silnym, skoro potrafi jej się przeciwstawić grawitacyjne oddziaływanie słabe; Albo teoria o równowadze słabej grawitacji i silnej siły odśrodkowej jest bajką stworzoną na użytek wyjaśnienia niezrozumiałych zachowań Ziemi i jej Księżyca.


Przede wszystkim nie używaj określeń "oddziaływania silne (słabe)" bo to dwa odmienne oddziaływania.
W przyrodzie istnieją 4 rodzaje oddziaływań:
- grawitacyjne
- elektromagnetyczne
- słabe
- silne.
          Każda siła powodująca ruch po okręgu jest nazywana siłą dośrodkową, ale ta siła nie istnieje, bo nie pochodzi ona od żadnego innego ciała. Zatem siła dośrodkowa jest tylko nazwą, siły powodującej ruch po okręgu (tutaj: siły grawitacji).

          Owszem, rozpatrując układ nieinercjalny wprowadza się wiele sił, które w rzeczywistości nie istnieją: siła odśrodkowa, siła Coriolisa, siła Eulera, ale żadna z tych sił nie istnieje. Odpowiednie twory (wyrazy) matematyczne wynikające z transformacji przyspieszenia w nieinercjalnych układach odniesienia zostały dla ułatwienia nazwane siłami. te ułatwienia pozwalają wyjaśnić wiele zjawisk fizycznych, takich jak ruch obrotowy Ziemi, zjawisko występowania wiatrów, pływy morskie i wiele innych.

          Siła odśrodkowa jest zatem pojęciem abstrakcyjnym, za pomocą którego w sposób łatwy można wyjaśnić zjawiska fizyczne, które w układach inercjalnych byłyby trudniejsze do zrozumienia.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: filemon w Lipiec 21, 2009, 01:34:52 am
21.07.2009

Oddziaływania fizyczne
Oddziaływać, to wg słownika, to „powodować skutek”; wpływać na coś, kogoś. Oddziaływanie nierozerwalnie związane jest z siłą, jak byt z naturą.
Związek siły i oddziaływania jest taki, że im większa siła, tym większe oddziaływanie i, im mniejsza siła tym mniejsze oddziaływanie.
Taka sama zależność jest między bytem a jego naturą. Im większy byt, tym większa jego natura, i im mniejszy byt, tym mniejsza jego natura.
Między siłą a jej oddziaływaniem, tak jak i między bytem i jego naturą można w gruncie rzeczy postawić znak równości i stwierdzić: jaki byt, taka jego natura i jaka siła, takie jej oddziaływanie.
 
Z powyższego wynikają twierdzenia:
Każde oddziaływanie, to siła, a każda siła, to oddziaływanie.
We Wszechświecie, i poza nim, nie ma sił, które nie oddziałują.
Siła, która nie oddziałuje, nie jest siłą realną, lecz potencjalną.
Wszystko co oddziałuje, realnie lub potencjalnie jest siłą.
Wszystko oddziałuje, bo Wszystko jest siłą.

W tej sytuacji mamy cztery siły i ich  oddziaływania:

1.siła bardzo słaba – oddziaływanie grawitacyjne
2.siła słaba – oddziaływanie elektromagnetyczne
3.siła silna – oddziaływanie dynamiczne
4.siła bardzo silna – oddziaływanie termiczne.

Powyższe twierdzenia są oddziaływaniami polowymi. To znaczy, że pole oddziałuje na pole: polem, poprzez pole, w pole.
Każdy byt i każda siła, to pole. Każda natura, każde oddziaływanie, to także, to samo pole. Różnica polega na tym, że byt i siła to pole widziane z zewnątrz, czyli jeden obwód w całości w postaci linii ciągłej , a natura i oddziaływanie, to to samo pole widziane od wewnątrz, czyli w postaci jego cząsteczek składowych, które można sobie wyobrazić w postaci kropeczek mieszczących się w tym obwodzie(wraz z tym obwodem).
Tam, gdzie pole, tam obwód i wnętrze. Obwód i wnętrze, to przestrzeń. Przestrzenny  obwód i wnętrze, to ciało. Ciało, to siła i jej oddziaływanie, to byt i jego natura. To znaczy, że między polem(p) a ciałem(c) stoi znak równości (p = c) To znaczy, że:
nie ma ciał bezsilnych i nieoddziałujących
każdy byt i jego natura jest siłą i oddziałuje
nie ma innych sił i ich oddziaływań, jak między ciałami, które są jednocześnie bytami i polami.  
W świetle powyższego, nie użyłem określenia „oddziaływanie silne (słabe)”.
Użyłem określenia oddziaływanie  „grawitacyjne”( słabe) i przeciwstawiłem mu oddziaływanie „dynamiczne”(silne) siły odśrodkowej.


Kris napisał:
„Każda siła powodująca ruch po okręgu jest nazywana siłą dośrodkową, ale ta siła nie istnieje, bo nie pochodzi ona od żadnego innego ciała. Zatem siła dośrodkowa jest tylko nazwą, siły powodującej ruch po okręgu (tutaj: siły grawitacji).”

Moim zdaniem , po okręgu może powodować ruch ciała siła zarówno dośrodkowa, jak i odśrodkowa, a także środkowa, czyli zrównoważone, posiadające ten sam kierunek dośrodkowa i odśrodkowa jednocześnie, oparta na okrągłym polu torowym. Wszystko zależy od oddziaływania tych sił, czyli wartości i kierunku pola tych sił, oraz toru po którym to oddziaływanie (pola) na ciało (czyli pole) będzie następowało.
Natomiast twierdzenie że „siła powodująca ruch po okręgu”, czyli zmianę położenia ciała, która się nazywa „ dośrodkową” „nie istnieje, bo nie pochodzi ona od żadnego innego ciała”, nawet jeśli wymyślił to naukowiec wielkości Einsteina, jest bzdurą. Każda siła i jej oddziaływanie pochodzi, powtarzam jeszcze raz: Pochodzi od ciała – bytu – pola. Pochodzi, to znaczy bierze swój początek i jest. Skoro pochodzi i jest, to znaczy że jest ciałem - bytem – polem.
To jedna sprawa. Druga sprawa jest taka, że umówmy się, w fizyce cudów nie ma. Jeżeli „coś” spowodowało ruch po okręgu ciała, to nie możemy na gruncie fizyki mówić, że to „coś” nie istnieje, że tego „coś” fizycznie, zatem i realnie nie ma.
Twierdzenie, że „siła dośrodkowa jest tylko nazwą siły powodującej.....” jest jakimś niezrozumiałym bełkotem pseudo fizycznym: Skoro siłę powodującą ... nazywa się siłą dośrodkową, to po co to całe zaprzeczenie , że jej nie ma? Jest siła (powodująca); jest jej nazwa( dośrodkowa), jest jej efekt( ruch ciała po obwodzie), to po co to całe zamieszanie! Nie ma co prawda określonego, nazwanego ciała od którego ona pochodzi, lecz to nie znaczy, że tego ciała nie ma. Ono jest, lecz prawdopodobnie, jeszcze nie zidentyfikowane przez człowieka. Takich ciał jest jeszcze wiele, czego przykładem jest Makro- Atom, o którym pisałem wczoraj na Forum dotyczącym nowego spojrzenia na materię.

Podobny sens ma zdanie „ wprowadza się wiele sił, które w rzeczywistości nie istnieją”. Otóż, każdy fizyk z osobna i wszyscy razem, aby zrozumieć Wszechświat i prawa nim rządzące muszą przyjąć zasadę: Istnieje we Wszechświecie wszystko to, co oddziałuje, działa, pracuje, pomaga, przynosi efekt, daje korzyść lub zysk, niezależnie od nazwy, postaci, istoty, natury, bytu. To wszystko jest fizyczne, bo Wszechświat jest fizyczny (także).
Istnieją zatem na pewno: siła odśrodkowa, siła Coriolisa, siła Eulera. Istnieją wszystkie odpowiednie twory (wyrazy) matematyczne, istnieje wszystko co ma nazwę i oddziałuje, jest polem.
Istnieje fizycznie nawet myśl o kocie Schródingera. Ta myśl, także oddziałuje, jest siłą, zajmuje pewną przestrzeń w świecie ludzkości, który jest fizyczny.
 I na koniec: Istnieje jeden uniwersalny inercjalny i nieinercjalny jednocześnie układ odniesienia, do którego ja się odnoszę nieustannie, odkąd zająłem się fizyką. Ten układ, to Wszechświat. Tylko w oparciu o ten układ, Układ Współrzędny Wszechświata można wyjaśnić jego fizykę. W żaden inny sposób.
 Dlatego w dalszym ciągu ponawiam pytanie: Jak najsłabsze z najsłabszych oddziaływań, oddziaływanie grawitacyjne Ziemi i Księżyca(przyciąganie ) jest w stanie zrównoważyć dynamiczne, silne oddziaływanie w postaci siły odśrodkowej Księżyca.  Dlaczego Księżyc , dzięki sile odśrodkowej „nie zrywa się” z wokółziemskiej, orbitalnej „uwięzi”?
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Kris w Lipiec 21, 2009, 11:58:33 am
Cytat: filemon
Istnieje jeden uniwersalny inercjalny i nieinercjalny jednocześnie układ odniesienia, do którego ja się odnoszę nieustannie, odkąd zająłem się fizyką


I tak nie czytasz ze zrozumieniem, więc po co mam pisać. Wymyślasz w dodatku własne oddziaływania. To, że dochodzi do dyfuzji nie znaczy, że trzeba wymyślać jakieś oddziaływania termiczne, można zaglądnąć głębiej i przekonać się, że chodzi o ruch po wpływem zderzenia na poziomie atomowym - oddziaływanie elektrostatyczne.
Powiem więcej. jeśli Walniesz pałką bejsbolową w piłkę, to odbije się ona dzięki oddziaływaniu elektromagnetycznym, a nie dzięki temu, ze dwa byty się spotkały.
Odnoście cytatu, to poczytaj o doświadczeniach panów Michelsona i Morleya, bo na razie widzę, że jak grochem o ścianę.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: AdMoS w Lipiec 21, 2009, 06:14:40 pm
Cytat: filemon
Moim zdaniem , po okręgu może powodować ruch ciała siła zarówno dośrodkowa, jak i odśrodkowa, a także środkowa, czyli zrównoważone, posiadające ten sam kierunek dośrodkowa i odśrodkowa jednocześnie, oparta na okrągłym polu torowym. Wszystko zależy od oddziaływania tych sił, czyli wartości i kierunku pola tych sił, oraz toru po którym to oddziaływanie (pola) na ciało (czyli pole) będzie następowało.


O ludzie! Czy ty w ogóle chodziłeś kiedykolwiek na fizykę w szkole? I nie każda siłą ma swoje źródło.
Cytuj

Twierdzenie, że „siła dośrodkowa jest tylko nazwą siły powodującej.....” jest jakimś niezrozumiałym bełkotem pseudo fizycznym:


Bełkotem pseudofizycznym można nazwać tylko twoje wynurzenia. Nie istnieje siła dośrodkowa sama w sobie. Siłą dośrodkową nazywa się każdą siłę, która powoduje ruch krzywoliniowy, siłą dośrodkową może być np. siła grawitacji.

Cytuj
Podobny sens ma zdanie „ wprowadza się wiele sił, które w rzeczywistości nie istnieją”.


Ale taka jest prawda. O tym się mówi już w szkole średniej. Trzeba było uważać.

Cytuj
I na koniec: Istnieje jeden uniwersalny inercjalny i nieinercjalny jednocześnie układ odniesienia


Pogrążyłeś się teraz totalnie.

Cytuj
Dlatego w dalszym ciągu ponawiam pytanie: Jak najsłabsze z najsłabszych oddziaływań, oddziaływanie grawitacyjne Ziemi i Księżyca(przyciąganie ) jest w stanie zrównoważyć dynamiczne, silne oddziaływanie w postaci siły odśrodkowej Księżyca.


Siła odśrodkowa pojawia się tylko w układzie nieinercjalnym związanym z Księżycem. Takie są fakty. Siła grawitacyjna nie jest najsłabszym z najsłabszych oddziaływań. To też jest fakt.

Podsumowując: zachęcam do powrotu do szkoły i nie tworzenia swojego własnego świata.
Tytuł: Oddziaływania.
Wiadomość wysłana przez: filemon w Lipiec 22, 2009, 07:04:52 pm
Krisie, czytam dokładnie z takim zrozumieniem, jak Ty.
Zachowujemy się jak dwa konie z których jeden prowadzi starą utartą drogą, do starej stajni, a drugi prubuje ciągnąć nową drogą, do nowej stajni.
Faktycznie, to ja nie wymyślam własnych odziaływań, lecz odkrywwam przed społecznością istniejące oddziaływania, o których dotąd ludzie nie mają pojęcia.
Bezwładność umysłu ludzkiego jest tak wielka, że raz informacja wbita w ten umysł mocno się tam osadza i decyduje, determinuje światopgląd, także fizyczny..
Przykład pierwszy z brzegu. Einstein uznał, że przestzreń ma czwarty wymiar, którym jest czas.
Przecież, każde dziecko intuicyjnie wie, że przestzreń, oprócz wysokości, szerokości i długości ma wymiar czwarty - głębokosć.
Natomiast zbitka czasoprzestzreń, owszem, ma sens, choć nie w układzie: trzy wymiary przestrzeni i jeden wymiar -  czas. Czasoprzestzreń, to cztery wymiary przestzreni, o których było wyżej i cztery wymiary czasu:wymiar trwonienia czasu, wymiar przybywania czasu, wymiar trwania czasu i czwarty - wymiar zanikania czasu. Razem tych osiem wymiarów, to czasoprzestzreń.
Ale to nie wszystko. Istnieje energio - czaso - przestzreń!
Energia też ppsiada cztery wymiary:: potencjał, siła, potęga i moc.
Enrgio - czaso- przestzreń, to razem dwanaście wymiarów. Wymiarów oczywiście Wszechświata fizycznego.
Niestety, to jeszcze nie wszystko. istnieje maso- energio- czaso- przestrzeń.
Masa posiada także swoje cztery wymiary: gęstość, ilość, ciężar, jakość.
Maso-energio- czaso- przestrzeń posiada razem szesnaście wymiarów. I tyle podstawowych wymiarów fizycznych posiada Wszechświat.
A wszystko się bierze stąd, że fizyczna cząstka elementarna Wszechświata jest jednością masy, pola(przestrzeni), czasu i energii. Komu dasz wiarę? Nielogicznemu, lecz uznanemu Eisteinowi,czy logicznemu, lecz nieznanemu, nieuznanemu filozofowi?
pozdrawiam.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Kris w Lipiec 22, 2009, 08:29:10 pm
Logika to piękna nauka matematyczna, za pomocą której formułujesz twierdzenia. Na szczęście każde twierdzenie trzeba udowodnić: matematyczne na podstawie aksjomatów, fizyczne musi mieć potwierdzenie w rzeczywistości, a u ciebie brak tegoż potwierdzenia.
Nielogiczne twierdzenia Einsteina znalazły swoje potwierdzenie zatem nie wiem czemu nazywasz je nielogicznymi.
Jeśli chcesz odkryć coś fizycznego przed ludzkością, to musisz dowieść istnienia tego. Teoretyczne uzasadnienie jest tylko połową sukcesu. Czyli w najlepszym przypadku jesteś w połowie drogi.

Jeśli nie przedstawisz wyraźnych dowodów - temat zamknę.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: AdMoS w Lipiec 22, 2009, 08:37:51 pm
Mam wrażenie, że filemon to zwykły prowokator. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś tak od ręki na poważnie może zaprzeczyć połowie udowodnionej empirycznie nauce i tworzyć w zamian za to coś kompletnie bez sensu...
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: filemon w Lipiec 24, 2009, 10:57:46 pm
Grawitacja i ekspansja
Ad MoS napisał:
„I nie każda siła ma swoje źródło”.
Oczywiście, nie każda siła ma swoje „źródło” - zewnętrzne zasilanie. Tu się z Tobą zgadzam.
Wyjaśniam: Każde pole jest jednocześnie czasem, masą i energią.
Będąc masą, czasem i energią, każde pole jest siłą. Siłą samą w sobie. Samą w sobie, zatem jest bytem, masowym, czasowym, polowym, energicznym bez zewnętrznego „źródła” zasilania. Możemy stwierdzić eufemistycznie, że Wszystko jest siłą, że Wszechświat jest siłą i każda jego cząstka jest siłą.
Takie jedno pole, jest wtedy zasilane przez „źródło” zewnętrzne, gdy do tego pola dołączy inne, lub, gdy to pole zostanie „uderzone”, „pchnięte”, „przesunięte”,przez inne pole. To jest właśnie „oddziaływanie” pól – sił względem siebie. Oczywiście oddziaływania „dzieją się” nie tylko na poziomie mikro, jak uczą w szkole, ale także na wyższych poziomach uporządkowania materii: mini, realnym i kosmicznym. Oddziaływanie, jednego pola na drugie, jednej siły na drugą, to nic innego jak łączenie lub rozłączanie pola masy, energii czasu czyli jednej siły do(od) drugiej, innej siły. Siły – pola się dodają(łączą), odejmują(redukują), mnożą(rodzą) i dzielą (rozdrabniają). We wszechświecie ta energia nie ginie, lecz zmienia się w zależności od sytuacji. Stąd i Wszechświat nie ginie, nie zanika, lecz dzięki tym siłom, rozszerza się.

 Ad MoS napisał:
 „Nie istnieje siła dośrodkowa sama w sobie”
Siła dośrodkowa, to takie pole – energiczne, czasowe, masowe, które wywiera presję, oddziałuje na inne pole – siłę w kierunku centrum innego pola – siły. Można  sobie wyobrazić taki układ: jest Kula np. Ziemia( okrągłe pole – siła), która stanowi centrum układu  i kamień (pole siła). Jest też pole siła (nie będę wnikał w szczegóły), która powoduje, że ten kamień, poprzez oddziaływanie na niego  siły dośrodkowej dąży do tego centrum(Ziemi). Siła, która powoduje, że kamień dąży do centrum układu jest siłą dośrodkową.
Oczywiście, pole, które jest powodowane siłą dośrodkową może ulegać i innym polom – siłom, lub  stawiać własny opór i „uchylać się” od nacisku i poruszania się w kierunku centrum, a nawet się z tego kierunku „wywinąć”.
W ten czas pole – siła „naciskane” siłą dośrodkową poruszać się będzie po torze krzywoliniowym.
Zatem siła dośrodkowa jest, tylko jej efektywne, widoczne działanie nie zawsze musi odbywać się i odbywa, po linii prostej w kierunku centrum, lecz  przynosi skutek krzywoliniowy. Powiem wręcz, że pole powodowane siłą dośrodkową zawsze porusza się po torze krzywoliniowym, ze względu na to, że nigdy siła dośrodkowa nie jest jedyną siłą, która oddziałuje na dane pole, inną siłę. Zawsze jest to układ sił.  

Ad MoS napisał:
Siłą dośrodkową może być np. siła grawitacji”

Także się z Tobą zgadzam: Siła grawitacji w postaci pola grawitacji, nie to że „może być”, ale jest, tylko i wyłącznie jest siłą dośrodkową, w przeciwieństwie do siły ekspansji, która jest zawsze i wszędzie siłą odśrodkową. Gra tych sił: grawitacji i ekspansji, dośrodkowej i odśrodkowej  ma zasadnicze znaczenie w fizyce Wszechświata.
Ad MoS napisał:
„wprowadza się wiele sił, które nie istnieją w rzeczywistości”
Zgoda także co do tego, że „wprowadza się wiele sił,  które nie istnieją w rzeczywistości”.
Tylko że to nie są siły fizyczne. Siły fizycznej nie da się usunąć, lub wprowadzić do fizyki. Siły są składowymi energii, a ta jest Wszechświatem, w układzie współrzędnym z czasem, przestrzenią i masą. Energia , jak wiadomo jest niezniszczalna(dokąd niezniszczalny jest Wszechświat) i może być jedynie i jest zamieniana jedna w drugą. To z punktu widzenia globalnego. Z punktu widzenia elementarnego wiadomo, że fizyka, to materia zbudowana z cząstek elementarnych, które są jednocześnie przestrzenią, czasem, polem i masą. Ona jest fizycznym Wszechświatem, którego cząstki, elementy, zamieniają  się jedna w drugą i nigdy nie giną. Nie da się tych cząstek – sił fizycznych fizycznego wszechświata wprowadzić, lub wyprowadzić, bo gdzie? poza Wszechświat? One są rzeczywiste, a ich oddziaływania widoczne, odczuwalne, doświadczalne, skuteczne. Siły, które się „wprowadza”  to są siły matematyczne, czyli występujące w modelach matematycznych. Takie siły, w modelach matematycznych to fizyczne protezy. Służą one do tworzenia teorii fizycznych , które fizyką nie są, a przynajmniej nie muszą być. (Fizyką są wtedy, gdy się swą fizycznością okażą. Wtedy teoria – model staje się rzeczywistością. Bo fizyka, to nie model, to rzeczywistość.)
Fizycy tak daleko  odeszli od fizyki, tak mocno podpierają się protezami matematycznymi, że już między sobą nie mogą się dogadać.
Wprowadzenie „wielu sił”( w sensie mówienia i pisania o nich),  które nie istnieją, to mówienie i pisanie teorii. Teorii, jeśli protezy się sprawdzą. Lub fikcji, konfabulacji, teatru, jeśli się modele, oparte na protezach, nie sprawdzą.
Problem w tym, że wielu ludzi zajmujących się nauką tworzy fikcje, konfabulacje, fantazje i podciąga je pod fizyczną rzeczywistość. Do takich ludzi, niestety, należał także Einstein, który wymyślił czasoprzestrzeń czterowymiarową.
Zatem mówienie i pisanie o siłach, które nie posiadają swych fizycznych  właściwości, wprowadzanie takich „sił” do obiegu fizycznego jest bez sensu. Ono powoduje, że buduje się gmach  Fizyki z istotnymi ubytkami, gdzie zamiast cegieł, wstawia się kartki papieru udające cegły. Po to, aby wykonać założony plan, mimo braku budulca. Taki gmach runie. Niestety, moja rozmowa dotąd, to rozmowa z budowniczymi takiego ułomnego gmachu. Tak się w szkole nauczyli budować i tak budują.  Nauczeni, zatracili instynkt kontrolny, intuicję, wyobraźnię, wyparto z nich logikę, ciekawość, samodzielność myślenia.
Wprowadzanie sił teoretycznych do obiegu  matematycznego, jako modelu, jest potrzebne i ma sens.
Jednak należy wyraźnie oddzielić model matematyczny, od rzeczywistości fizycznej, matematykę od fizyki.  Gmach fizyki oparty na zasadach i prawach fizycznych, zawsze będzie miał się doskonale. Nie będzie w nim miejsca na czarodziei, oszustów, szamanów naciągaczy (rzeczywistości).
Niestety, naukowcy w dotychczasowej rzeczywistości nie oddzielają wyraźnie modelu matematycznego, od fizycznej rzeczywistości. I nic dziwnego, że fizycy uważają, że do fizyki „wprowadza się wiele sił, które nie istnieją”.
Fizycy, którzy „wprowadzają nieistniejące siły” do fizyki,  wprowadzają innych fizyków, całe narody i ludzkość w błąd.
Niestety, zdarzało się to także takim wybitnym postaciom, jak Einstein.


Ad MoS napisał:

„Siła odśrodkowa pojawia się tylko w układzie nieinercyjnym” „związanym z księżycem”.

W uproszczeniu, wg literatury:
 siła inercji, to siła bezwładności – siła pozorna.
Jakie siły, taki układ. Jeśli siła pozorna, to i układ pozorny;  jeśli siła bezwładności, to i układ bezwładny.
Dlatego, układ inercyjny, to  układ bezwładny, niezmienny, pozorny, stały, nie tylko względem umownego obserwatora, jak podają podręczniki, ale stale.
Siła inercji, bezwładności, pozorna,to, moim zdaniem grawitacja.
Dotąd mówiło się, jest przyjęte powszechnie, że ciało spada na Ziemię siłą swej bezwładności.
Jednocześnie wiadomo powszechnie, że to grawitacja, czyli przyciąganie, w tym przypadku ziemskie, powoduje spadanie ciała. Siła inercji, bezwładności, siła ciążenia, potencjalna, siła grawitacji, to w gruncie rzeczy, jedna i ta sama siła złożona z dążących do centralizacji, zjednoczenia pól grawitacyjnych – cząstek elementarnych w jedno, całkowite pole  - grawitację. Grawitacja jest powszechną siłą, siłą powszechnego ciążenia, czyli uniwersalną powszechnie. Siłą powszechnego ciążenia, ku centrum. Dlatego grawitacja, jest siłą dośrodkową.
AdMoS, twierdząc, powyżej, że „wprowadza się wiele sił, które nie istnieją w rzeczywistości” w dużej mierze miał na uwadze właśnie grawitację w różnych postaciach. Bo czyż można myśleć o sile potencjalnej, pozornej, bezwładnej, skupiającej, dośrodkowej, inercyjnej, najsłabszej z możliwych,  jako o sile istniejącej, realnej oddziałującej? Oczywiście nie. Jednak, ta siła, grawitacja, o najsłabszej elementarnej cząstce, pozorna, a wręcz niepozorna, potencjalna, inercyjna oddziałuje i to tak mocno, że stawia czynny i odpowiedni opór sile ekspansji Ziemi, która chętnie, ekspandując, wypchnęła by Księżyc w „siną dal”.  Jak to się dzieje, że słaba grawitacja nabiera takiej mocy, to inna kwestia, o której innym razem.
Przeciwieństwem  grawitacji, siły dośrodkowej, jest siła odśrodkowa – siła ekspansji. Ekspansja  jest siłą dynamiczną, silną. Stara się dotrzeć jak najdalej od swego centrum, pokonać jak największą  odległość, posiąść jak najwięcej powierzchni, zagarnąć jak najwięcej przestrzeni, przezwyciężyć  grawitację. W dużej mierze jej się to udaje. Siła odśrodkowa, jako przeciwieństwo powszechnie występującej grawitacji także jest, w pewnym zakresie, powszechna. Siła ekspansji -  ekspansja, siła odśrodkowa, pojawia się, występuje, działa, tylko w układzie nieinercyjnym, i tu się także zgadzamy z AdMoS. Moim zdaniem, siła odśrodkowa działa nie tylko w układzie nieinercyjnym, lecz wręcz w układzie anty inercyjnym. W układzie anty inercyjnym, czyli przeciwnie skierowanym do układu inercyjnego grawitacji. Aby pokazać siłę ekspansji graficznie, to należy narysować kulę,( która jest polem, a ściślej zbiorem pół czyli siłą), oraz jej środek. Z tej kuli z każdego jej miejsca ekspandują jej mniejsze pola - siły odśrodkowe. Gdyby chcieć podać przykład fizyczny( widoczny, rzeczywisty) sił odśrodkowych, siły ekspansji, to  należy pokazać Słońce. Promienie słoneczne, to pojedyncze siły odśrodkowe ekspandujące z masy  sił odśrodkowych. Siła odśrodkowa zatem, to nie „coś” co powoduje ruch po okręgu. Siła odśrodkowa przede wszystkim działa po linii prostej, bo po linii prostej następuje najszybsza ekspansja, najdalej można oddalić się od centrum. Lecz napotykając na opór innych sił, siły odśrodkowe również, nie raz, załamują się (załamywanie się się promieni świetlnych wokół obiektów kosmicznych), a nawet tworzą pętle. I to właśnie te dwie siły ekspansji i grawitacji działając na obiekt kosmiczny – planetę (warto zwrócić uwagę na bliskie powiązanie pola i plan(ety) – pola i planu powodują jego zarówno obrót wokół własnej osi, ale także ruch planety  po orbicie dokoła siły ekspansji, którą jest np. Słońce. Słońce, które jest siłą ekspansji samą w sobie, nie ulega jej. Inne są relacje między siłą ekspansji, a grawitacji, a inne, między ciałami kosmicznymi, np. planetami, które siłom ekspansji i grawitacji ulegają np. Ziemia. Dlatego, Słońce, nie ulegając ekspansji (bo jest ekspansją) i nie poddając się grawitacji, nie obraca się.
Siła dośrodkowa i odśrodkowa, to przeciwieństwa, oraz ich układy inercyjny i anty inercyjny, to także przeciwieństwa. Dopiero relacje między tymi siłami, między ich układami inercyjnym i anty inercyjnym powodują, że ciało fizyczne wykonuje ruch po okręgu, po konkretnej orbicie, nie ucieka zbyt daleko, nie spada, lecz trzyma się swojego toru.  Grawitacja i ekspansja, to dwie siły, których relacje nie tylko utrzymują Księżyc  na stałej, przewidywalnej orbicie wokół Ziemi, ale tworzą cały fizyczny wszechświat.
Dlaczego siła odśrodkowa, czyli ekspansja pojawia się tylko w układzie nieinercyjnym, czyli zmiennym to  jasne. Ponieważ sama jest siłą dynamiczną i zmienną, przeciwną inercji. Ale dlaczego tylko w układzie z Księżycem? Przecież siła odśrodkowa, ekspansji pojawia się wszędzie tam, gdzie występuje grawitacja, a gra tych sił widoczna jest wszędzie tam, gdzie odbywa się, jest widoczny, odczuwalny, doświadczalny ruch obrotowy lub jego cząstkowe formy – ruch krzywoliniowy, czyli, także,  np. w przypadku Ziemi obracającej się wokół Słońca.

Ad MoS napisał: „Siła grawitacji nie jest najsłabszym z najsłabszych oddziaływań”.

Wszechświat, to materia, materiał, białko, ciało. Ani one, ani ich siły nie są pozorne. Nigdy. Zawsze są rzeczywiste. Jednak we Wszechświecie występują siły tak słabe, o tak słabym elementarnym oddziaływaniu, że nam, ludziom wydają się pozorne, inercyjne, nieistniejące w rzeczywistości , że nie potrafimy ich zakwalifikować i nazwać. To te siły, które „pasują” nam często w modelu matematycznym, pozwalają nam „iść dalej” przez fizykę, wyjaśniają jej kolejne zjawiska, posługujemy się często ich modelami matematycznymi, zamiast nimi samymi, lecz nie możemy ich doświadczyć, odczuć, nazwać, zrozumieć, nawet w laboratorium. Nazywamy je pozorne,  inercyjne, „sztucznie wprowadzane”, jak zauważył AdMoS.
Pozorna siła, to pozorne oddziaływanie. Oddziaływanie pozorne, to jednak, oddziaływanie. Tak jak pozorny obraz, to jednak obraz, który oddziałuje, poprzez nasz rozum  na nasze fizyczne otoczenie. Zatem „obraz pozorny” który zmienia nasze fizyczne otoczenie (wpływa na myślenie i realizację), jest zawsze rzeczywisty, istniejący, fizyczny.
I właśnie z takich „pozornych obrazów, oddziaływań pozornych , sił pozornych ich układów inercyjnych składa się grawitacja.
    Jeśli porównamy elementarne pole siły ekspansji i elementarne pole grawitacji, oraz obszar w którym działają, to, tak jest: Grawitacja i ekspansja, to przeciwieństwa. Przeciwieństwo grawitacji i ekspansji bierze swój początek w różnicy ich cząstek (pól ) elementarnych.
Pole ekspansji jest minimalne, bardzo skupione i bardzo energiczne, natomiast pole grawitacji jest maksymalnie rozwlekłe, powierzchniowo ogromne, energicznie inercyjne.
Siła ekspansji, to zakres  liczb rzeczywistych (od jeden, do plus nieskończoności) bez potęgi(mikro), w pierwszej potędze(mini), drugiej potędze (real) i trzeciej potędze(kosmos), .
Siła grawitacji, to zakres liczb ujemnych,  od minus nieskończoności do minus jeden, oraz zero. Zero, to maksimum, maksymalne pole siły grawitacji.
Siła grawitacji właśnie dlatego jest siłą potencjalną, ponieważ jej najwyższa elementarna wartość wynosi zero(0). [I tu niezbędny byłby wykład na temat : „Zero” (0). Zero, to wartość, czy brak wartości. Oczywiście wartość, choć potencjalna. Zero posiada obwód, wnętrze i zewnętrze, zatem jest bytem. Bytem, który ma ogromne znaczenie we Wszechświecie i dla Wszechświata. Ogromna ilość nagromadzenia tych bytów tworzy z nich ogromną siłę, zdolną konkurować z ekspansją.]
Dlatego nazywanie grawitacji  „siłą”, jest pewnego rodzaju nadużyciem. Grawitacja, owszem, jest siłą, ale potencjalną, kapitałem, którym, jeśli się nie obraca, to on bezczynnie, bezładnie zalega.  Jest bezwartościowy. Grawitacja staje siłą realną, wówczas, gdy się ją wciągnie w ruch, w obrót, wir. Grawitację można porównać do leni. Są, żyją, nikomu nie przeszkadzają, ale i nie pomagają. Jednak, ci sami lenie, odpowiednio zagospodarowani, np. przez wojsko, zjednoczeni, wyszkoleni, wyposażeni, mogą zagrozić najsilniejszym.
W tym, zbiorowym sensie elementarnych pól grawitacji, które tworzą wielkie Grawitacje, mogą one  dorównać wielu układom ekspansji, a nawet je przewyższać. Wtedy grawitacja nie jest najsłabsza.
   Jeśli idzie o szkołę, to uczyli w niej kiedyś, że Ziemia jest pępkiem świata. Gdyby nie ludzie myślący inaczej, nadal uczono by tego w szkole. Ja należę do ludzi myślących indywidualnie. Zachęcam do tego samego.
Nie jestem „zwykłym prowokatorem”  który robi zamieszanie dla samego zamieszania.
Zaprzeczam wielu „protezom” i nadużyciom funkcjonującym w fizyce, to prawda. Ktoś musiał być pierwszy. Fizyka takich zwrotnych momentów już kilka przeżyła. Takim momentem zwrotnym w fizyce kosmosu był Przewrót Kopernikański. Kopernik, jak wiadomo z obawy przed inkwizycją wydał swe dzieło pośmiertnie. Ja swoje odkrycie cząstek elementarnych materii i sił nimi rządzących, oraz istnienie Makro- atomu ogłaszam za życia.
Baczcie, abyście nie stanęli po stronie inkwizycji.  

P. S. AdMoS był pierwszy. Dowody dla Krisa będą w przyszłym tygodniu.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: niutek w Sierpień 02, 2009, 04:14:01 pm
z filemonem nie można dyskutować, sam niepotrzebnie wziąłem udział w jednej i teraz po przyjrzeniu się całej jego "tfurczości" widzę, że chłopak się trochę zapędził. jeżeli naprawdę spędził aż 4 lata na wymyślenie czegoś, co się zupełnie nie trzyma niczego, należy mu tylko współczuć. aby odkryć coś nowego w takiej dziedzinie jak fizyka, należy ją najpierw dogłębnie poznać. pierdoły które wygadujesz o świecie makro i mikro, nie są już nawet śmieszne tylko smutne. zanim zanegujesz całą współczesną fizykę, byłoby dobrze najpierw ją poznać.

a jeżeli chodzi o teorię względności to została ona udowodniona doświadczalnie! więc nie wiem co tu jest do podważania.

już się nie wypowiem wiecej w temacie z filomonem, chłopak padł ofiarą własnej megalomanii.
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Odźwierny w Sierpień 05, 2009, 04:39:56 pm
Księżyc leci prosto.

Ziemia zagina czasoprzestrzeń tak, że powstaje w układzie SI siła działająca prostopadle do kierunku ruchu, co w naszym świecie daje zgrubsza okrąg, czyli elipsoidę.

Proponuję złapać w dwie osoby koc, trzecia łapie od spodu na środku i lekko ciągnie w dół, a czwarta puszcza prosto kulkę, która UWAGA ZACZNIE SKRĘCAĆ
Tytuł: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: x w Styczeń 24, 2010, 11:36:30 pm
http://www.ufoinfo.pl/index.php?id=420

POCHODZENIE KSIĘŻYCA

Jest niezaprzeczalnym faktem, że Księżyc krąży wokół Ziemi. Jest tam w górze i świeci, ale zgodnie ze wszystkim, co wie nauka, nie powinno go być.
Do połowy lat 70 XX wieku wszystkie dotąd sformułowane teorie powstania księżyca zostały z takiego czy innego powodu zdyskredytowane, w wyniku czego zaistniała trudna do wyobrażenia sytuacja, w której wybitni eksperci musieli publicznie przyznać, że po prostu nie wiedza, w jaki sposób i kiedy powstał Księżyc.

W tej kłopotliwej sytuacji wysunięto nowa teorię, która jako jedyna jest obecnie szeroko uznana, pomimo że również nie jest wolna od fundamentalnych problemów. Nosi ona nazwę teorii wielkiego zderzenia (big whack theory).

Hipoteza wydaje się mieć wiele zalet. Przede wszystkim daje rozwiązanie największej zagadki, która pojawiła się po pobraniu próbek skał z Księżyca: dlaczego skład skał księżycowych jest tak podobny do skał ziemskich, ale tylko częściowo?

Dokładna analiza skał księżycowych wykazała, że są one bardzo  podobne do skał, które powstają w płaszczu Ziemi, jednak gęstość Księżyca jest znacznie mniejsza od gęstości Ziemi.

Jednakże: ... najnowsze badania dowiodły, że materiał wyrzucony wskutek kolizji musiałby spaść z powrotem na Ziemię.

Słowa te wskazują, jak beznadziejnie naciągana jest cała teoria wielkiego zderzenia.
Po szczegółowych badaniach (uczeni – przypisek mój) doszli do następującego wniosku: „Dane geochemiczne nie wspierają wyraźnie ani teorii wielkiego zderzenia, ani teorii rozszczepienia wywołanego zderzeniem”.

Teoria ta powstała nie tyle z powodu jej zalet, ile raczej ze względu na ewidentne – z punktu widzenia dynamiki lub geochemii – wady innych teorii.
Inaczej mówiąc, uczeni trzymają się teorii wielkiego zderzenia, pomimo że ma ona więcej dziur niż zardzewiały durszlak, po prostu dlatego że nie znaleziono żadnego innego sensownego wyjaśnienia. Jest to po prostu najmniej nieprawdopodobne wyjaśnienie istnienia ciała niebieskiego, które nie ma prawa istnieć.
Tytuł: Odp: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: bakQ w Listopad 28, 2014, 02:27:27 pm
Ciekawe zagadnienie. Znacie może artykuły na ten temat? :)
Tytuł: Odp: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: sara90 w Styczeń 14, 2017, 03:34:59 pm
Ostatnio słyszałam takie samo stwierdzenie i zastanawiałam się jak to w rzeczywistości jest. Kontra bardzo fajnie to opisał, dziękuję!
Tytuł: Odp: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: Miśkoala w Wrzesień 14, 2017, 08:29:37 pm
Z tego co zrozumiałem z definicji grawitacji to każde ciało przyciąga inne ciało w jego pobliżu a to drugie ciało również przyciąga to pierwsze.  Oraz że siła grawitacji maleje wraz z odległościa.  Więc jeśli kiedyś księżyc lecąc napotkał ziemię to jego grawitacją która jest mniejsza zrownala się z grawitacją ziemi w pewnej odległości.  Tak jak by obydwoje ludzi ciągło liną jeden drugiego z taką samą siłą,  wówczas stali by w miejscu i żaden by nie przyciągnął drugiego.trzeba pamiętać także w,  że inne planety również działają na ziemię i dlatego orbity są eliptyczne
Tytuł: Odp: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: portek w Styczeń 10, 2018, 02:31:41 pm
Księżyc nie spada na ziemie bo oddziałuje na niego grawitacja :D
Tytuł: Odp: dlaczego Księżyc nie spada na Ziemie????????
Wiadomość wysłana przez: ziaja w Kwiecień 10, 2018, 10:40:18 am
No dobra... a niby Kopernik "wstrzymał słońce, ruszył Ziemie " ...a w szkołach dalej uczą , że to Ziemia stoi w miejscu a na około niej krąży Słońce i Księżyc :P