Naukowy.pl

Humanistyczne => Filozofia => Dyskusje => Wątek zaczęty przez: brasill w Maj 27, 2005, 11:14:26 pm

Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: brasill w Maj 27, 2005, 11:14:26 pm
Jaki jest najprostszy sposób żeby odebrać człowiekowi wolę życia?
Moim zdaniem wystarczy dawać mu wszystko czego zapragnie, a nawet gdyby bylo możliwe - nieśmiertelność, życie stanie się mdłe , nieznośne tak samo jak myśl o nim.
Takie jest moje zdanie a Wy co myślicie ?
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Maj 28, 2005, 08:00:59 pm
Najlepiej dać mu parę razy przypalić cracka, a dalej to już samo pójdzie ;)
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: *^marta^* w Maj 29, 2005, 10:03:08 am
dobic kgos i to mocno...sam sie zabije jak bedzie slaby
albo dac mu wszystko co chce i odebrac cos innego np. zdrowie
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cactus w Maj 29, 2005, 11:26:09 am
jesli jest zbyt lakomy, dac mu jedzenia ile tylko wlezie :P
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: KaRaluch w Maj 29, 2005, 01:38:23 pm
Wcisnąć w niego że jest bezsilny i nic nie może, że jest tylko pionkiem.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Tensai w Sierpień 31, 2005, 04:01:00 pm
Jak "zabic"? Skazując na samotnosc. Bo kto przeżyłby samotnie w sterylnym, pustym pomieszczeniu?
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cactus w Sierpień 31, 2005, 08:19:29 pm
Robinson Crusoe :D
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Dethropo w Sierpień 31, 2005, 09:45:31 pm
Crusoe mial cała wyspe dla siebie a pozniej nawet czarnego przyjaciela :)

Zabić czlowieka można słowami
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Sierpień 31, 2005, 09:56:54 pm
Cytat: "Dethropo"
Zabić czlowieka można słowami



W jaki sposób?
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Dethropo w Sierpień 31, 2005, 10:02:07 pm
A tak że można człowieka maltretowac psychicznie poprzez odpowiednie mowienie do niego. A taki człowiek po jakims czasi nie wie co ma zrobic więc sam sie zabija.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Sierpień 31, 2005, 10:34:29 pm
Jednym słowem Gąbrowicz`owski gwałt "przez ucho"? ;)
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Tensai w Wrzesień 01, 2005, 09:15:12 am
Człowieka można "zabic" zamieniając go w zwierzę, pozbawiając człowieczeństwa. Bo w końcu co sprawia, że jestesmy ludźmi?
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cactus w Wrzesień 01, 2005, 09:19:58 am
Cytat: "Tensai"
Bo w końcu co sprawia, że jestesmy ludźmi?

oprocz tego ze jestesmy bardziej rozumni od reszty zwierzat to przy okazji czlowieka cechuje sadyzm.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 01, 2005, 12:18:12 pm
Cytat: "hWnd"
Najlepiej dać mu parę razy przypalić cracka, a dalej to już samo pójdzie


sad but true

mysle, ze totalne przeswiadczenie o samotnosci.
Mozna przezyc wszystko dopuki sie to z kims dzieli, a jak jestes pewnie ze jestes sam to koniec
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: virarmus w Październik 26, 2005, 09:58:30 pm
Chyba na każdego jest inny sposób- jednego zabije samotność innego towarzystwo. Trzeba dobrze poznać taką osobę, znaleźć słaby punkt i bez wahania uderzyć...
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Październik 26, 2005, 10:05:53 pm
Cytat: "virarmus"
Trzeba dobrze poznać taką osobę, znaleźć słaby punkt i bez wahania uderzyć...



Rozumiem, że jesteś w tym doświadczony? ;)
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: virarmus w Październik 27, 2005, 05:09:16 pm
Virarmus jest doświadczony we wszystkim ;)
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Mery w Listopad 02, 2005, 12:37:57 am
Sprawić żeby zdał sobie sprawę z tego, że jest sam na świecie...
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Bacik w Listopad 05, 2005, 09:54:36 pm
Cytat: "Mery"
Sprawić żeby zdał sobie sprawę z tego, że jest sam na świecie...


racja, do tego można dorzucić jeszcze przświadczenie że to co widzi to nie jest rzeczywistość
  :twisted:  sam sie zabije bo będzie myślał że jest inny
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Feler404 w Listopad 05, 2005, 10:15:43 pm
Dziwne pytanie jak na filozofie : /. Ja bym się najpierw zapytał jaki jest sens i cel życia takiego człowieka. Odpowiedz podejrzewam odpowiedziała by mi na pytanie zawarte w temacie.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Listopad 07, 2005, 03:12:20 am
Czytalem kiedys ksiazke W ktorej zamkneli kolesia w pokoju. mial tam wszystko, jedzenie spanie jakis kibel i jeden czerwony guzik. Chodzilo o to, ze jak bedzie chcial wyjsc to ma tylko nacisnac guzik i otworza drzwi i to bedzie koniec. Celem experymentu bylo zeby sprawdzic jak dlugo on moze wytrzymac w zamknieciu, sam na sam ze soba. To chyba bylo przygotowanie do misji kosmicznej. Niesamowity byl opis co sie dzieje w glowie takiego osamotnionego czlowieka. Stanowczo mozna by kogos zniszczyc, zamykajac w celi samego na wiele lat.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: McLucifer w Styczeń 28, 2006, 12:21:19 am
Sądzę że powinniśmy zacząć od zabicia duszy takiej osobie (hehehe...) :twisted:  :twisted:  :twisted:

Odebrać to co kocha, Zabrać to co stworzy, zapomnieć o tym co dokonał....

A czas wykona za nas robote....
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: studentka w Luty 17, 2006, 10:00:31 pm
Cytat: "virarmus"
Chyba na każdego jest inny sposób- jednego zabije samotność innego towarzystwo. Trzeba dobrze poznać taką osobę, znaleźć słaby punkt i bez wahania uderzyć...

Co jest najgorsza rzecza dla czlowieka?Co moze sprawic ze najsilniejsza istota ludzka stanie sie tak slaba jak piorko?Czy kazdy z nas jest zdolny do morderstwa?Niejednokrotnie takie pytania przechodza mi przez mysl.Byc moze przyczyna jest fakt ze w ostatnich czasach nastapila eskalacja brutalnosci, ludzie przestali byc zdolni do empatii,pierwszenstwo przyjely pieniadze a uczucia zeszly na bok...Czlowiek staje sie coraz bardziej bezsilny, zatraca siebie to co ludzkie staje mu sie obce -reasumujac przechodzi proces dehumanizacjii.Kazdy z nas w jakims stopniu chociazby minimalnym jest zdolny do morderstwa,czlowiek nie rodzi sie jako tabula rasa, zgodnie z prawami genetycznymi posiadamy cechy a wlasciwie zalazki cech  naszych rodzicow a zgodnie z lancuszkiem genetycznym takze dalszych przodkow, nalezaloby rowniez zwrocic uwage na fakt iz odziedzilismy jakies cechy niekoniecznie pozytywnie nie zmusza nas odrazu w przyszlosci do czynienia zla- fizycznego jak i psychicznego.Bardzo duzy wplyw na nasz rozwoj psychiczny ma najblizsze srodowisko zwlaszcza rodzice , ktorych zazwyczaj traktujemy jak autorytety i przejmujemy od nich ideologie, filozofie zycia...Oczywiscie z czasem kiedy dorastamy, dojrzewamy obserwujac swiat wlasnymi oczami samodzielnie kalkujemy, odrózniamy dobro od zla ale nigdy do konca nie wymazemy tego co zostalo zaszczepione w dziecinstwie... Czesto zastanawiamy sie "dlaczego on to zrobil przeciez byl takim spokojnym czlowiekiem?"Smutna prawda jest to ze nasza podswiadomosc jest silniejsza od umyslu,kiedy dotrze do nas odpowiedni bodziec moze okazac sie ze wbrew wszelkim pozorom jestesmy zdolni do najgorszych czynow. W kazdym z nas drzemie  zlo, kiedy sa odpowiednie warunki niczym nasienie rozwija sie, kielkuje, rozkwita jednym slowem budzi sie do zycia. Na szczescie czlowiek jest inteligentna istota, ma zdolnosc logicznego myslenia i w odpowiednim momencie moze przerwac bledne dzialanie, zapobiec destrukcji...Co Wy sadzicie na ten temat czy w kazdym z nas drzemie morderca, czy ta teoria jest sluszna???

Pozdrawiam
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Luty 20, 2006, 11:25:21 am
Cytat: "studentka"
Co Wy sadzicie na ten temat czy w kazdym z nas drzemie morderca, czy ta teoria jest sluszna???


jestem pewen ze masz racje, dlatego powinny byc jakeis egzaminy zeby zostac rodzicem :)
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cactus w Luty 20, 2006, 05:45:00 pm
Cytuj
latego powinny byc jakeis egzaminy zeby zostac rodzicem Smile

a kazdy ktory oblał powinien zostawic organy rozrodcze w recepcji ;-)
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Luty 21, 2006, 11:45:28 am
Cytat: "cactus"
a kazdy ktory oblał powinien zostawic organy rozrodcze w recepcji



buahahah :D

ale tak na serio, to czasami lepiej gdyby dziecko odebrane rodzicom z powodu braku zdanego egzaminu byly oddawane do adopci tym ktorzy ten egzamin zadali. w takim wypadku dzeci byly by oddawane do adopcji wczesniej(wiadomo wiekszy popyt) a pozatym lepiej zeby zabrac to dziecko od rodzicow, ktorzy niedadza sobie rady z jego wychowaniem.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: qotecek w Luty 24, 2006, 01:00:03 pm
"noz wbity w plecy" przez najlepszego przyjaciela lub nasza wilelka milosc moze byc powodem do samobojstwa. bo przeciez jezeli osoba ktora wydaje nam sie znalismy, moglismy o wszytskim powiedziec. dzielismy sie radoscia i smutkiem- kochalismy ja. mogla nam zrobic krzywde to po co zyc?
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: niegazowany w Marzec 24, 2006, 09:31:24 pm
Zabić czyjąś wolę życia można tylko w Jeden sposób: Powiedzieć Prawdę Wprost. Jeśli to będzie Prawda przez DUŻE "P" zabije wolę napewno a napewno osłabi na wiele dni. Chcesz mieć przyjaciół z mocną wola życia? Kłam.

Pozdrawiam :-)
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: NeUroN w Marzec 31, 2006, 01:38:31 am
Wystarczy pozbawić go marzeń... Cała reszta jest już tylko kwestią czasu.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cpt. Iron-66i6 w Kwiecień 14, 2007, 11:16:37 pm
Mówicie o zabijaniu słowami, lub osamotnieniem człowieka, ale mimo, że macie czyste ręce, kiedy taka osoba sama sie zabije, to jednak, takie rozwiązania są czasochłonne. Najlepszym, najprostrzym, i "najczystszym" sposobem jest skręcenie karku, jeśli jednak jesteście cherlawi w porównaniu do przeciwnika, wówczas możecie spróbować wbić mu cienki pręt mniej-więcej w splot słoneczny, skazując go, na dość długie wykrwawianie się... Jak kiedyś będziecie mieli okazję zostać komandosami, to poznacie setki, szybkich, prostych i co najważniejsze skutecznych sposobów na zabicie człowieka.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Joey w Kwiecień 14, 2007, 11:39:44 pm
Tak. I to jest dopiero "filozofia".
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cpt. Iron-66i6 w Kwiecień 22, 2007, 07:04:52 pm
Ano, to jest filozofia, bo nie każdy potrafi zabić człowieka w taki sposób. Większosć ludzi obawia sie konsekwencji, (nie tylko prawnych, ale także psychicznych - wyżutów sumienia). Mało kto jest zdolny do uśmiercenia drugiego człowieka bezpośrednio. Znacznie łatwiej, gnębić kogoś psychicznie, niż zabić go "ręcznie", i tu pojawia sie filozofia - Jak zabić człowieka, z zimną krwią, a jednocześnie nie będąc recydywistą, a co więcej, nie mając później wyżutów sumienia? Cała filozofia polega na tym, że mimo swoich oporów, spowodowanych wychowaniem, nakumi jakie wpoili w ciebie przez całe życie rodzice, nauczyciele i całe otoczenie, musisz zabić człowieka w najtrudniejszy ze wszystkich sposobów. Najtrudniejszy, bo możesz spodziewać się wszystkiego, nawet starcia bezpośredniego, a jak wiadomo, człowiek walczący o życie, ma niemal super-zdolności, i może zrobić coś, czego w warunkach normalnych niebyłby w stanie dokonać...
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Kwiecień 22, 2007, 07:25:00 pm
A ja wiele razy myślałem czy potrafiłbym zabić człowieka. I chyba nie miałbym wyrzutów sumienia. Bycie np. takim płatnym mordercą daje dużo pieniędzy.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Feler404 w Kwiecień 23, 2007, 08:00:13 pm
>cpt. Iron-66i6
metoda skręcenia karku czy wbijania drutów to i tak skomplikowana metoda zabijania ludzi. Najprościej jest zabić człowieka połykając pigułkę poronną, i wystarczy tylko wysuszone sumienie, by przy tym nie mięć wyrzutów sumienia i nie być recydywistom, a przy tym nie trzeba być komandosem albo czymś podobnym.

Pisząc że techniki zabijania to filozofia, obrażasz mnie i tą piękną naukę. Pisząc o zabiciu człowieka jako o czymś wielkim i trudnym, abstrahując od podejrzeń jakie się w tym momencie budzą, oszukujesz sam siebie. Zabicie człowieka do żadne wyzwanie, człowiek jest istotą tak kruchą, ułomną, wrażliwą i ulotną że wystarczy podmuch wiatru i kropla wody by człowiek odszedł z tego świata. A zagłuszyć wyrzuty sumienia i zabić z zimną krwią można tylko gdy najpierw zabije się człowieczeństwo w sobie.

>Rogaty
jeśli piszesz to bez ironii, to znaczy że nie wiesz co to jest życie, co to jest śmieć.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Rogaty w Kwiecień 23, 2007, 08:13:00 pm
Cytat: "Feler404"
to znaczy że nie wiesz co to jest życie, co to jest śmieć.

Być może...
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cpt. Iron-66i6 w Kwiecień 23, 2007, 09:34:39 pm
Ale ja nie mówię o skrobance, tylko o... a zresztą... Ja nie wątpię że filozofia jest piękną nauką, ale zakłada także spojrzenie na problem z różnych stron, nie tylko od tej "pięknej". Patrząc na problem ze strony nurtu np. Sokratejskiego, czy wogóle antycznego, uśmiercenie człowieka słowami jest możliwe, ale pamiętaj, że ta filozofia, jak wogóle filozofia tworzona do stosunkowo dość niedawna, została znegowana i całkowicie odrzucona przez XIX-sto wiecznych filozofów racjonalistycznych, a z racjonalnego punktu widzenia, zabicie człowieka słowami, jest bardzo trudne, i może się udać, lub nie, bo zakładając że trafimy na kogoś tępego, np dresiarza, lub kogoś naprawdę twardego psychicznie, np znajomy komandos (mimo, że były), którego widok trupów i porozrzucanych flaków wogóle nie rusza, nie będziemy wstanie go "zagnębić na śmierć" używając jedynie słów, i takich czynów jak np osamotnienie, a jak powiedział sam Wolter - "Bardzo roztropnie jest wątpić" - powinniśmy wątpić więc w to, że kiedykolwiek uda nam sie osiągnąć cel w postaci zabicia człowieka słowami. Natomiast, zabijając człowieka właśnie czynami, możemy być dość mocno przekonani, że nam się uda, ponieważ, możemy osobiście "dopilnować", że ofiara umrze, musimy jednak liczyć się z tym, że to my zostaniemy zabici, przez broniącą się ofiarę, lub ofiara, bądź my uciekniemy, i nikt nie zginie, jednak taka metoda, daje większe szanse na "sukces", niż sposoby omawiane wcześniej. Zakładając jednak, że dojdzie do starcia, i to my będziemy "górą" (w sensie, że to my zabijemy, a nie zostaniemy zabici), wówczas pojawia sie problem czysto etyczny, a mianowicie wyrzuty sumienia, a jak wszyscy wiemy, etyka jest częścią filozofii, więc może warto by było podejść do tego zagadnienia poważnie, i podyskutować nad nim, bo, moim zdaniem, jest to dość ciekawy temat. Rozumiem Felerze404, że możesz się ze mną nie zgadzać, i szanuję Twoje zdanie, ale to nie jest powód, żeby odrazu wyskakiwać z atakami, i negacją mojego zdania... Tym bardziej, że chyba nie czytasz ze zrozumieniem moich wypowiedzi, ponieważ:

1) Człowiek wcale nie jest istotą tak do końca "kruchą" i słabą, bo gdyby tak było, to już dawno wszyscy ludzie by wyginęli.
2) A skręcenie karku wcale nie jest skomplikowane, bo kark, ma to do siebie, że łatwo można go skręcić nawet niechcący...
3) A już napewno nie wątpię, że człowieka można zabic dopiero w tedy gdy zabije się w sobie człowieczeństwo, bo właśnie to staram sie wyjaśnić.
4) A na koniec, pozwolę sobie jeszcze dodac, że samo zabicie człowieka jest proste (chodzi o czyn), natomiast trudne jest to, żeby przełamać barierę psychiczną przed zabiciem człowieka, bo przeciez wpaja nam się od dziecka co jest dobre, a co złe, a to przecież nasze wychowanie, i wartości, które wpoili nam, przedewszystkim, nasi rodzice odgrywają główną rolę w podjęciu decyzji, o dokonaniu danego czynu (w tym przypadku zabiciu człowieka).
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Feler404 w Kwiecień 28, 2007, 09:39:56 am
>cpt. Iron-66i6
krótko, wybacz, ale z tego na ile cię poznałem na jotę nie 'szanuje' twoich poglądów(a przyczynę postaram się wyjaśnić), co nie jest równoznaczne że nie szanuje ciebie jako osoby.

Jeśli chodzi o filozofie to nie mogę się też zgodzić że jakakolwiek filozofia została w całości odrzucona, przez nurty racjonalistyczne. Racjonalizm przebijał od początku wszelkich doktryn filozoficznych, i żadna racjonalna koncepcja filozofii nie podważa dorobku umysłowego starożytności, tym bardziej w 100%.

Odnośnie komandosów i innych tego typu grupach.
Przyznam że nie znam zbyt wiele faktów odnośnie tej dziedziny, jednak szkolenie komandosów w 'rosji radzieckiej', polegało głównie na zamianie myślenia w bezmyślne odruchy. Szkolenie polegało na stępieniu inteligencji do tego stopnia by człowiek posługiwał się tylko wpojonymi schematami myślowymi i zwierzęcym instynktem. Zadną miarą taki 'komandos' nie nadaje się do życia w normalnym społeczeństwie, a tym bardziej ludzie inicjujący jego szkolenie. Patologiczne mechanizmy może nieco zmieniły charakter, jednak dzisiejsza cywilizacja jest tylko nie wiele lepsza od tamtego wypaczonego świata.  

Odnośnie mojej krytyki(nie krytykuje ciebie, jednak z całą mocą krytykuje twoje poglądy!).
Nie mogę 'szanować' a tym bardziej zgadzać się czy popierać poglądów które z jednej strony, godzą w wiedzę i doświadczenie które aktualnie posiadam. A co najgorsze godzą w fundament obiektywnych zasad stanowiący podstawę życia społecznego.

>'1) Człowiek wcale nie jest istotą tak do końca "kruchą" i słabą, bo gdyby tak było, to już dawno wszyscy ludzie by wyginęli.'

uwaga bardzo prosta ale słuszna, jednak można ją odeprzeć podobnym stwierdzeniem. Mrówka(Formicidae) co do której słabości już nie mamy chyba obiekcji, jest bardzo mizerna, a mimo to żyje bardzo dobrze się miewa na tym świecie.

'2) A skręcenie karku wcale nie jest skomplikowane, bo kark, ma to do siebie, że łatwo można go skręcić nawet niechcący... '

porównując wysiłek i złożoność czynności skręcenie karku jest daleko bardziej skomplikowane od połknięcia specyfiku.

'3)...4)...'
Jeśli chodzi o barierę psychiczną to muszę się z tobą zgodzić, że to mógł by być bardzo ciekawy problem, jednak boję się dyskutować ze względu, że odkąd cię znam przejawiasz bardzo niepokojące tendencję. I nie mogę skończyć z tobą tego tematu póki nie wykażesz się wrażliwości na wartości w innego rodzaju dyskusji.

Jeśli chodzi o brak 'szacunku' z mojej strony ku twoim poglądom to między innymi bierze się z twojej sygnatury, który w sposób niesłychanie ordynarny uderza w obiektywną wartość.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cpt. Iron-66i6 w Maj 02, 2007, 08:56:52 am
1) Masz rację, nie został podwarzony dorobek umysłowy, poprzednich filozofów, natomiast filozofia jako taka została odrzucona po roku 1830. Jak pisze W. Tatarkiewicz: "Co było przed tą datą, należy już wyraźnie do przeszłości, jest nam, jeśli nie obce, to w każdym razie dalekie; jeśli jest związane z naszą myślą, to tylko pośrednio." Poza tym, filozofia zdrowego rozsądku (która powstała w Anglii już w XVIII w.) odrzucała wszelkie spekulacje myślowe, które są przecież dość charakterystyczną cechą filozofii starożytnej, i późniejszych.

2) Zapewniam cię, że takie praktyki były stosowane nie tylko w Rosji Radzieckiej, ale równierz w dzisiejszym Specnazie (Rosyjskie siły specjalne). Dostają nieograniczoną liczbę skazanych na śmierć, i uczą się na nich zabijać, przy użyciu np. saperki. Nie chodzi o wykształcenie bezmyślnych odruchów, bo tak samo możesz powiedzieć, że szkoła uczy cię bezmyślnego schematu działania: Pobódka-szkoła-nauka-porót do domu- odrabianie lekcji-spać. Natomiast w wojsku chodzi o to, żeby żołnierze świeżo po szkoleniu, ruszając na pole walki, mieli już krew na rękach, żeby znali już zapach śmierci, i to jest właśnie to przełamywanie bariery psychicznej. Jak już raz kogoś zabijesz (np. na sali treningowej rosyjskich komandosów), po następne zabójstwa wyjdą już tak same z siebie... Zgadzam się z tobą, że ludzie wyszkoleni w taki sposób, po wyjściu do cywila nie nadają się do życia w śród normalnych ludzi, natomiast jeśli bysmy potraktowali żołnierza jak maszynę do zabijania którą trzeba jakoś zaprogramować, to moim zdaniem takie zaprogramowanie jest najskuteczniejsze, niestety, żołnierza jako człowieka, nie jesteśmy w stanie wyłączyć i odstawic do magazynu, aż nie przyjdzie pora, żeby się znów do czegoś przydał.

3) Z przykrością muszę stwierdzić, że nadal nie rozumiesz co chciałem przekazać. Od początku staram się wyjaśnić, że zabicie człowieka jest trudne, ale tylko dopuki, jeszcze mamy w sobie choć trochę człowieczeństawa, natomiast człowieczeństwo łatwo jest "uśpić" (np. na szkoleniu w Specnazie, o którym pisałem w poprzednim punkcie), bo człowieczeństwo zostaje stłumione automatycznie po przełamaniu bariery psychicznej przed zabiciem człowieka (co jest najtrudniejsze), a kiedy uśpimy w sobie człowieczeństwo, wówczas, zabicie człowieka staje się czymś prostym, jak wytarcie nosa chusteczką.

4) Owszem, skręcenie karku jest techniką trudniejszą od połknięcia tabletki poronnej, czy podania komuś trucizny, ale napewno jest prostsze niż sposoby opisywane na poprzednich stronach tego tematu.

5) Jeśli możesz, to rozwiń temat moich "niepokojących tendencji", bo jeszcze nikt mi nie powiedział, że mogę być niebezpieczny.... :wink:
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Joey w Maj 04, 2007, 10:54:44 am
Niepokojące tendencje to rozumienie zabójstwa jako aktu porównywalnego z grą w piłkę nożną, względnie w ping-ponga. Owszem ciekawe jest zagadnienie morderstwa, ale życie człowieka winno być respektowane przez drugiego człowieka, a Tobie chyba nie wydaje sie to takie oczywiste, nie uznajesz tego za wartość bezwględną, nierelatywną, a tak musi być w każdym społeczeństwie. Nikt nie mówi o Tobie, jak o jednostce niebezpiecznej. Po prostu Twoje myślenie jest krzywe, nieludzkie i ja również chciałbym, żebyś wyraził się konkretnie, czy potrafisz szanować człowieka, nawet tego, który ma być rzekomo Twoim wrogiem na wojnie. A właśnie! Wojna, może często jest nieunikniona, bo ludzie nie potrafią szukać kompromisu, od razu sięgają po ostateczne środki, lecz nigdy nie powinna być zrozumiana, zaakceptowana. To nie hobby! Znam wielu, którzy interesują sie militariami, sam też się tym w pewnym stopniu zajmuję, ale nigdy nie powiem Ci, że wojna jest czymś pozytywnym i moi znajomi także, a z Twoich wypowiedzi wygląda na to, że wszelkie działania z użyciem broni, określane, jako działania wojenne, uważasz za gratkę. Nie wiem, czy to jakiś "szpan", czy co.
Nie odbieraj tego, co napisałem za jakiś atak, wszystko ujmuję  w ramy przypuszczenia opartego na tych Twoich czterech postach. Proszę tylko o wyjaśnienie, o co Ci chodzi?! Czy rajcuje Cię smierć? Generalnie, nie wiem, czy wyczułeś, ale autorce/ autorowi tematu chodziło bardziej o metaforyczne "morderstwo". Temat potraktowałes troszkę zbyt dosłownie, toteż się martwimy.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Maj 04, 2007, 05:28:06 pm
no własnie, nikt nie wie o co dokładnie chodziło autorowi;) Temat jest wziety w cudzysłow, wiec raczej nie chodzi o smierc biologiczną. Człowieka można zabić jesli zrobi sie z człowieka NIC. :) Z człowieka rodzi sie nic, kiedy nie ma on wiary w siebie. A sposobow odebrania takiej wiary jest całe mnostwo. i wcale nie musi tego robic jakas druga osoba.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: cpt. Iron-66i6 w Maj 05, 2007, 10:11:06 pm
Joey, nie uważam działań wojennych za gratkę, ale staram się zrozumieć, co czują żołnierze, którzy, muszą zabić wroga. W żaden sposób nie staram sie negować Hobbes'owego prawa do życia (które, zgodnie z jego filozofią jest prawem naturalnym), ale sam chyba przyznasz, że morderstwo, jako sam czyn, akt, jest proste. Jeśli "wyłączysz" myślenie, emocje, uczucia, wówczas zabójstwo staje sie czymś prostym, bo przecież co to za wysiłek wycelować, i strzelić, czy zamachnąć się i wbić w kogoś nóż. Problem pojawia się, gdy myślenie, uczucia i emocje, są "włączone", a wtedy zabójstwo już nie jest czymś prostym. Potrafię szanować człowieka, nawet jeśli jest moim wrogiem, ale nie skupiajmy sie na tym, bo to jest narazie bez znaczenia. Szacunek do kogoś, a przymus zabicia tej osoby (a taki najcześciej występuje na polu walki), to dwie różne, i nezwiązane ze sobą sprawy. Boję się do tego przyznać, ponieważ teoretyzujemy, i nikt z was pewnie nie przyznałby się, ale prawda jest taka, że mogę szanować człowieka, ale jeśli ten sam człowiek stanie przedemną na wojnie z zamiarem zabicia mnie, to ja wolę go zabić, niż samemu zostać zabitym, i każdy z was pewnie, gdzieś w głębi serca myśli tak samo... To nie jest myslenie nieludzkie, to jest właśnie bardzo ludzkie, bo ujawniam swoją słabość, w postaci ogromnej chęci do życia. A dopuki na świecie będą pieniądze, tak długo będą toczyć się wojny, bo chodzi o władzę (II wojna światowa), pieniądze (obecna okupacja Iraku), albo kobietę (Wojna trojańska)...

Majko0503, pamiętej tylko, że człowieka można złamać, ale nie można go pokonać (E. Hamingway)
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: majka0503 w Maj 05, 2007, 11:03:04 pm
cpt. Iron-66i6 napisał:
Cytuj
Majko0503, pamiętej tylko, że człowieka można złamać, ale nie można go pokonać (E. Hamingway)

alez pamietam;) ale odebrac wiare mozna. I to go złamie.
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Joey w Maj 06, 2007, 09:14:11 am
Cytat: "cpt. Iron-66i6"
Joey, nie uważam działań wojennych za gratkę

Cieszę się! :)

Cytat: "cpt. Iron-66i6"
nikt z was pewnie nie przyznałby się, ale prawda jest taka, że mogę szanować człowieka, ale jeśli ten sam człowiek stanie przedemną na wojnie z zamiarem zabicia mnie, to ja wolę go zabić, niż samemu zostać zabitym, i każdy z was pewnie, gdzieś w głębi serca myśli tak samo... To nie jest myslenie nieludzkie, to jest właśnie bardzo ludzkie, bo ujawniam swoją słabość, w postaci ogromnej chęci do życia.

Przyznaję się, że w głębi serca to ja czuję, że wolałbym sam zginąć, ale jestem zwierzęciem, więc instynkt popchnąłby mnie do czynu obrzydliwego - zabójstwa, prawdopodobnie(!). Określiłbym to jako zachowanie nie ludzkie, lecz zwierzęce, a że każdy człowiek to również zwierzę, można człowieka obarczyć takimi skłonnościami. Nigdy nie zgodzę się, że to ludzkie, bo za człowieka uważam istotę zdolną do uczuć wyższych(miłość, szacunek, ale też smutek, żądza zemsty) i używającą rozumu do powstrzymywania uczuć, zachowań aspołecznych, nieetycznych(odrzucamy skrajne społeczności, gdzie nie respektuje się wartości bezwarunkowych, gdzie są te zachowania akceptowane), toteż skoro jesteśmy ludźmi, nie szukajmy odpowiednich sposobów zabijania, jeżeli uważamy je za złe. I tego, co napisałeś, ja nie nazwałbym do końca filozofią, bardziej psychologią jednostki w sytuacji skrajnej, mimo że te dziedziny się przenikają, prosiłbym o takie rozróżnienie. Mówi się, że filozofia to wszystko, ja jednak ograniczałbym się z rzucaniem takich sentencji. Nie widzę tu metodologii, charakterystycznej dla owej pięknej nauki.
Tytuł: .::killer::. motherfucker !!!
Wiadomość wysłana przez: skateGirl_92 w Październik 01, 2008, 08:35:41 pm
ja bym mogla zabic kogos nie tylko dla kasy ale i dla przyjemnosci  :twisted:
Tytuł: Jak "zabić człowieka"
Wiadomość wysłana przez: Gwahyr w Październik 03, 2008, 07:18:49 pm
Cytuj
człowieka można złamać, ale nie można go pokonać (E. Hamingway)

Bez sugerowania się takimi przysłowiami, traci to absolutnie znaczenie.  Człowieka mozna i złamac i pokonać i zniszczyć i zabić, to tylko człowiek. Trudniej zwierzę złamać niz człowieka.

Kiedys ludzkie zycie nie miało takiej wartosci jak dziś. Chociażby w Chinach ludzkie zycie nie ma takiego znaczenia jak w Europie, a wiec zmieniło sie jedynie podejście do zycia, dziś ma wielka wartość, temu to jest takie złe. Gdyby tak nastapilo przeludnienie znów wartośc życia straciłaby taki wysoki "kurs".
Monty Python mówił "U siebie za zabicie cżłowieka poszedłbym do więzienia, a na wojnie dostaje za to medal" lecz czy podejscie jest takie same czy inne zdaje się kwestią sporną i zasad moralnych panujacych w danym czasie.
Tytuł: Jak "zabi? cz?owieka"
Wiadomość wysłana przez: vampire_girl w Październik 29, 2008, 07:46:16 pm
Hej. Wiem ?e pisz? nie na temat ale mam problem. No, mo?e nie problem, ale pewno nie raz si? wam zdarzy?o ?e co? pami?tacie, a nie mo?ecie sobie przypomnie? autora... :/
Gdzie? natkn??am si? na pogl?d filozofa (99% o?wieceniowego) , i szuka?am wsz?dzie, a nazwiska znale?? nie mog?. Podejrzewam, ?e b?dzie to filozof który mia? zupe?nie inne koncepcje ni? John Locke ( te uwa?a?, ?e w momencie urodzenia rozum ludzki to pusta karta) a 'mój' filozof twierdzi, ?e my?l ludzka by?a w cz?owieku od zawsze. By? podany taki przyk?ad : Ze je?eli stoi cz?owiek i leci stado kaczek, to cz?owiek mo?e w przybli?eniu okre?li?, ile tych kaczek tam jest, czyli ma ju? o tym jakie? wyobra?enie, czyli ta my?l, koncepcja ju? w nim by?a od pocz?tku.... który to mo?e by? filozof? My?la?am, ze mo?e Hume, ale chyba nie....
Tytuł: Jak "zabi? cz?owieka"
Wiadomość wysłana przez: przem_as w Październik 30, 2008, 09:39:07 am
vampire_girl, za?ó? swój temat.
Tytuł: Jak "zabi? cz?owieka"
Wiadomość wysłana przez: madziulalala w Listopad 22, 2008, 09:20:59 pm
to co odró?nia  nas od zwierz?t nie tylko ró?nice anatomiczne, fizjologiczne. Przede wszystkim sk?ada sie na? nasza odr?bno?? i oryginalno??. zabijaj?c cz?owieka odcinamy go od mo?liwo?ci "pokazania" swojej duszy.