Naukowy.pl

Humanistyczne => Filozofia => Dyskusje => Wątek zaczęty przez: -=redas=- w Wrzesień 21, 2005, 01:49:05 pm

Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 21, 2005, 01:49:05 pm
Wedlug najbardziej popularnej teori, tym czym roznimy sie od zwierzat jest przedewszystkim dusza. Jako pewnego rodzaju nosnik swiadomosci. A czy pies albo jakis robak nie maja swiadomosci?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Agula w Wrzesień 22, 2005, 12:47:11 pm
Zwierze kieruje się instynktem więc gdzie tu świadomość??
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 22, 2005, 12:48:26 pm
Cytat: "Agula"
Zwierze kieruje się instynktem więc gdzie tu świadomość??



ale my tez sie kierujesmy instynktami, czyz nie?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Musahar w Wrzesień 22, 2005, 04:25:19 pm
ale my wiemy, że umrzemy a zwierz nie. :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 22, 2005, 04:27:48 pm
Cytat: "Musahar"
ale my wiemy, że umrzemy a zwierz nie.



hm, interesujace,sa na to jakies dowody?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Wrzesień 25, 2005, 07:58:26 pm
mój kot raczej nie miauczy poezji  :wink: , jak do mnie gada (miauczy, mruczy itp) to chce zawsze zaspokoić swoje potrzeby podstawowe, dla kota nie ma czegoś takiego jak np. idea, nie myśli abstrakcyjnie, to nie znaczy, ze kot jest "durny"...
kot nie wie, ze widzi siebie w lustrze

zwierzęta nie mają takiego potęcjału umysłu jak my

ludzie potrafią wyrazić swoje uczucia, emocje, informacje w formie sztuki...

chęc odkrywania, szukania, dociekania, (proces powiedzmy sam w sobie) to cecha swoiście ludzka

komunikacja, mowa charakterystyczna homo sapiens

podobno nasi kuzyni neadertalczycy nie byli tacy 'pomysłowi" jak człowiek rozumny, przypuszcza sie, ze homo sapiens wytępił neadertalczyka
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 26, 2005, 11:11:23 am
Cytat: "mighty_pirate"
dla kota nie ma czegoś takiego jak np. idea, nie myśli abstrakcyjnie,



skad ta pewnosc?


Cytat: "mighty_pirate"
komunikacja, mowa charakterystyczna homo sapiens


zgadzam sie, ze mamy genialne mozliwosci do porozumiewania sie i to pewnie dalo nam mozliwosc rozwoju, ale czy to jest kryterium do oceny kto ma dusze a kto nie?


Cytat: "mighty_pirate"
chęc odkrywania, szukania, dociekania, (proces powiedzmy sam w sobie) to cecha swoiście ludzka


zwierzeta potrafia byc bardzo dociekliwe, ale przezto, ze nierozwinely jezyka mysla w inny sposob, wydaje mi sie , ze one mysla obrazami i dzwiekami, ale dzwiekami o wiele ubozszym znaczeniu niz nasze slowa. Mysle, ze dopiero jezyk, pozwalajacy sie osobnikom komunikowac, pozwala rowniez na myslenie pojeciami. ALe nieznaczy to, ze zwierzeta czyms pozatym sie roznia, chetnie nauczylbym psa mowic. Ciekawe co by powiedzial ...
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 26, 2005, 01:01:37 pm
99% ludzi tez ma niewiele wspolnego z poezja :). To samo z innymi dziedzinami sztuki. I mowimy tylko o sztuce w sensie w jakim rozumieja to ludzie. A tance godowe zwierzat, czy nie sa pewna forma sztuki?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 26, 2005, 01:04:40 pm
Cytat: "kaczan"
A tance godowe zwierzat, czy nie sa pewna forma sztuki?



dobrze gada dac mu cebuli!

to jak mja zwierzeta dusze czy nie ? wiem jak jestes wierzcy to niemaja ale tak logicznie tak z filozoficznego punktu widzenia (bo z tego co wiem to oni tez duzo o duszy mowia niekoniecznie zwiazuja ja z kosciolem)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 26, 2005, 01:10:14 pm
Jezeli uwazam, ze my mamy dusze, to chyba zwierzeta maja tez dusze. Czy czlowiek wychowany przez zwierzeta bedzie mial swiadomosc smierci? Czy raczej bedzie bardziej zwierzeciem? Czy dusza to nie jest przypadkiem zbior norm cywilizacyjnych?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 26, 2005, 01:26:09 pm
Cytat: "kaczan"
Czy dusza to nie jest przypadkiem zbior norm cywilizacyjnych?



co masz na mysli?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 26, 2005, 01:34:43 pm
Tak jak juz wczesniej napisalem - wszytsko to co nazywamy dusza, a wiec swiadomosc smierci, potencjal umyslu, sztuka - wszystko to sa wytwory cywilizacji, a nie czlowieka jako jednostki. Czlowiek zyjacy w odosobnieniu, wychowany w samotnosci nie bedzie przejawial tzadnej z powyzszych cech. Nie bedzie zastnawial sie nad sensem zycia. Nie bedzie myslal o Bogu itd.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 26, 2005, 01:36:09 pm
A skąd masz taką pewność?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 26, 2005, 01:37:14 pm
kaczan,  ale dlaczego tak uwarzasz?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 26, 2005, 01:43:24 pm
Eksperymentu takiego nie zrobimy, bo by bylo niehumanitarne. Ale popatrzcie na ludzi. Wiekszosc rzeczy ktore czlowiek robi wynika z relacji miedzyludzkich.  Wiedza, sztuka - nigdy nie powstaja w samotnosci, a jezeli nawet, to celem jest pokazanie dziela innym. Czlowiek zyjacy sam bedzie sie martwil tylko i wylacznie o potrzeby najnizszego rzedu.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 26, 2005, 02:00:02 pm
kaczan, zgodze sie z toba, ale ja uwarzam, ze to zdolnosc do artykuowanej mowy daje nam do tego wszystkiego dostep. Wierze, ze 1/1000 ludzi potrafia myslec (smutne ale prawdziwe ;))  i gdyby oni niepotrafili powiedziec innym co maja zrobic, to by sie ten talent zmarnowal, nie? a tak dzieki temu ze gadamy to juz na ksiezycu jestesmy
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 26, 2005, 02:08:40 pm
-=redas=-, masz racje. Ale nie do konca. Artykulowana mowa jest tez wytworem cywilizacyjnym. A raczej zrozumienie tej mowy i wzajemna komunikacja.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 26, 2005, 02:50:30 pm
Cytat: "kaczan"
-=redas=-, masz racje. Ale nie do konca. Artykulowana mowa jest tez wytworem cywilizacyjnym. A raczej zrozumienie tej mowy i wzajemna komunikacja.



ale gdyby nie konstrukcja naszych drog oddechowych to niemoglibysmy mowic.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 26, 2005, 02:59:07 pm
Cytat: "-=redas=-"
ale gdyby nie konstrukcja naszych drog oddechowych to niemoglibysmy mowic.



Ale sama mowa bez obecnosci innych ludzi nic by nie dala. POtrzebne byly oba czynniki.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Wrzesień 26, 2005, 03:14:19 pm
ja uwazam ze zwierzeta posiadaja dusze - takie np. psy posiadaja zdolnosc empatii. wiem ze to moze byc troche smieszny przyklad ale jak mialem pare lat temu psa (niestety umarl ze starosci :( ) to zawsze kiedy siedzialem i bylem czyms zmartwiony to on do mnie podchodzil i kladl glowe na kolanach. po prostu wiedzial kiedy mi jest zle. mysle ze byl bardziej rozwiniety uczuciowo niz wielu ludzi
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 26, 2005, 03:17:45 pm
Cytat: "kaczan"
Ale sama mowa bez obecnosci innych ludzi nic by nie dala. POtrzebne byly oba czynniki.



oczywiscie, ale naprzyklad co jakby nauczyc psa mowic, ciekawe co by mial do powiedzenia, nam i innym psom.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 26, 2005, 03:42:32 pm
Ok -=redas=-, bo zarza dojdzie do dyskusji co bylo pierwsze, jajko czy kura ;)


Bez mowy nic bysmy jako ludzie nie osiagneli, ale bez kontaktowz innymi tez nie.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 26, 2005, 03:55:50 pm
kaczan,  ja nie stawiam tezy przeciw jednemu ani drugiemu, uwarzam, ze obie te cechy byly potrzebane, ale poprostu, wedlug mnie to mowa jest naprawde tym co rozni nas od zwierzat
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Agula w Wrzesień 26, 2005, 10:01:02 pm
Nie mówcie mi, że gdyby nie inni to byście cały czas spali pod gołym niebem, i na nic byście nie wpadli, np. cały czas byście w nocy marźli.
Człowiek jest zdolny do myślenia bez osób pobocznych. (Z tego, co mi wiadomo większość genialnych umysłów było osamotnionych, nikt ich nie rozumiał).
Fakt człowiek musi się nauczyć podstawowych czynności od matki i bez jej opieki zginie, ale opieka nad potomstwem jest znana także w naturze.
Podstawowym pytaniem jest to-Co rozumiemy przez pojecie -Dusza??
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 27, 2005, 08:43:20 am
Cytat: "Agula"
(Z tego, co mi wiadomo większość genialnych umysłów było osamotnionych, nikt ich nie rozumiał).



Ale ktos ich karmil. A gdyby byli samotni nie mogliby  tyle czasu poswiecac na zajmowanie sie takimi nic nie dajacymi rzeczami jak rozwazanie nad sensem zycia, tylko co tu zjesc. Nastepna sprawa warta poruszenia jest to, ze w tej chwili nikt nic nie odkrywa od poczatku. Dysponuje juz pewna wiedza, na bazie ktorej moze budowac nowe teorie. System oswiaty jest zas osiagnieciem cywilizacyjnym.


A dusza - polaczenie rozumu i osiagniec cywilizacyjnych.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 27, 2005, 11:52:19 am
Cytat: "Agula"
Nie mówcie mi, że gdyby nie inni to byście cały czas spali pod gołym niebem, i na nic byście nie wpadli, np. cały czas byście w nocy marźli.
Człowiek jest zdolny do myślenia bez osób pobocznych.



zastanow sie ile z tego co wiesz osiagnelas sama, teraz odejmij od wszystkich osiagniec to co sie nauczylas w szkole, odejmij to co uslyszalas od znajomych, odejmij wszystkich znajomych czy inne osoby poza rodzina, ktore jakos na ciebue wplynely, niekoniecznie chodzi o aktywny wplyw, ale tagze o ludzi z ktorych bralas przyklad. I powiedz ile ci zostalo Ciebie z Siebie?

a jak zastanowisz sie nad tym ze jeszcze do tego mozesz sie porozumiewac z innymi tylko w ograniczony sposob(warczac jak jestes zla, usmiechajac sie jak zadowolona itd.) powiedz kim jestes wtedy ? soba? niesadze :)



Cytat: "Agula"
(Z tego, co mi wiadomo większość genialnych umysłów było osamotnionych, nikt ich nie rozumiał).


Nikt ich nierozumial, ale niebyli osamotnieni, zaden z nich nie byl  :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Agula w Wrzesień 27, 2005, 09:15:38 pm
To powiedz mi kto nauczył ludzi pierwotnych tego wszystkiego, musieli sami to odkryć.
Nie mówię, że większości nie przekazali mi rodzice, że nie mieli na mnie wpływu znajomi bo bym skłamała. Ale nie oszukujmy się potrzeba matką wynalazku.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 27, 2005, 11:29:45 pm
Cytat: "Agula"
Ale nie oszukujmy się potrzeba matką wynalazku.



Tylko dzis nikt na nowo nie musi odkrywac np kola.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 28, 2005, 01:29:26 pm
Cytat: "kaczan"
Tylko dzis nikt na nowo nie musi odkrywac np kola.



to jedno a po drugie, sopleczenstwo potrafi zaspokoic podstawowe potrzeby jednostek czyli wybini maja czas na myslenie :) a ze maja z kim i jak sie podzielic to kazdy kozysta
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: cactus w Wrzesień 28, 2005, 10:56:27 pm
Cytat: "kaczan"
Tylko dzis nikt na nowo nie musi odkrywac np kola.

ale odkrywa rzeczy bardziej zlozone
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 29, 2005, 07:27:01 am
Cytuj
ale odkrywa rzeczy bardziej zlozone



Bo dzieki cywilizacji ma pojecie o wczesniejszych wynalazkach ludzkosci.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 29, 2005, 10:27:22 am
SPojzmy prawdze w oczy, kazdy z nas powylondowaniiu jako noworodek na jakiejs bezludnej wyspie, jesli udalo by mu sie przezyc (ludzie to gatunek, ktory wymaga najwiekszej opieki w dziecinstwie) to mialby farta jeli by odkryl,  jak urzywac kija do stracania bananow :P
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Wrzesień 29, 2005, 01:04:30 pm
Mam swoje zdanie choć pewnie dla wielu kontrowersyjne.
Duszy nie ma, nie mamy jej my ani żadne inne stworzenie mamy tylko większe możliwości mózgowe ot i wszystko.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Wrzesień 29, 2005, 01:21:01 pm
nie zaprzeczam, ze ludzie wolą na ogół zaspokajać jedynie swoje prymitywne potrzeby, zwierzęta tez to muszą robić, zwierze nie ma potrzeb wyzszego rzędu...

w zasadzie mamy dwa tematy: co nazywamy duszą? czym człowiek zasługuje na lepsze miano od zwierzęcia?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 29, 2005, 01:37:36 pm
bzdurka, ttakie jest i moje zdanie :)

generalnie, to juz powinnismy wyjsc ze sredniowiecza, przyznanie ze duszy niema nieubliza nam :) a wrecz jesli bedziemy gotowi to przyznac to znaczy ze doroslismy :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Wrzesień 29, 2005, 02:12:24 pm
Redas, cieszę się że nie jestem osamotniona w swoich poglądach.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Wrzesień 29, 2005, 02:16:22 pm
oj redas- zestaw sobie kulture i sztuke średniowiecza i dzisiejszy stan tych 'rzeczy', wynik nie mamy rewelacyjny...
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Wrzesień 29, 2005, 02:25:56 pm
bzdurka,

jesli czytalas moja definicje duszy, to mozesz sie dowiedziec, ze mam zdanie zblizone do Twego i redasa :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 29, 2005, 02:37:43 pm
czy dobrze rozumiem wasze stanowisko: że dusza jest to tylko, określenie które tak naprawdę nic za sobą nie niesie? Wymysł człowieka, aby raźniej żyło się na świecie  :?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 29, 2005, 02:39:58 pm
rww, pewnien sposob wytlumaczenia a jednoczesnie taka megalomania troche ;)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Wrzesień 29, 2005, 02:57:19 pm
Kaczan, nie widzę związku między świadomością śmierci (np.) a normami cywilizacyjnymi jak wspominałeś wcześniej. Jeśli już widzę tu rolę wyobraźni, myślenia abstrakcyjnego i wyciągania wniosków.

Co do koła wzajemnej adoracji (bardzo mi miło, że zostałam wyróżniona możliwością kandydowania, jakie to na czasie  :D ), ale generalnie jestem wrogiem stowarzyszeń  :lol: i przynależności.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 29, 2005, 02:59:59 pm
co do tematu to ja jestem przekonany, ze gdyby nauczyc mowic wszystkie gatunki na ziemi, to wiekszosc okazalaby sie bardziej inteligenta niz ludzie :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 29, 2005, 03:02:57 pm
Cytat: "-=redas=-"
A co do tematu to ja jestem przekonany, ze gdyby nauczyc mowic wszystkie gatunki na ziemi, to wiekszosc okazalaby sie bardziej inteligenta niz ludzie :)


A przepraszam: Jak umiejętnośc mowy ma się do duszy :?:

Jaka jest zależność pomiędzy inteligencją a duszą  :?:
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Wrzesień 29, 2005, 03:03:00 pm
Ot właśnie za mało wiemy o świecie i innych gatunkach aby stawiać się przed nimi.

No faktycznie klub jakiś się zrobił czy coooooooo??
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 29, 2005, 03:32:21 pm
Cytat: "-=redas=-"
to wiekszosc okazalaby sie bardziej inteligenta niz ludzie


soryy idiotyzm napisalem mialem na mysli ze kilka z nich bylo by inteligentnieszych, nie wiekszosc sorki :P

[ Dodano: Czw Wrz 29, 05 14:37 ]
Cytat: "rww"
Jak umiejętnośc mowy ma się do duszy


wedlug mnie:

Pies niemysli abstarakcyjnie( a przynajmniej nie w takim stopniu jak czlowiek), czyli nie mysli o bogu, anie niem mysli filozoficznych, ale tylko dlatego, ze brak mu pojec aby nad nimi rozmyslac. One chyba raczej mysla obrazami.

a abstrakcyjne myslenie u czlowieka chyab jest ogolnie rozumiane jako dusza, nie ?


Cytat: "rww"
Jaka jest zależność pomiędzy inteligencją a duszą


bo dzieki inteligencji mozesz lepiej myslec abstrakcyjnie :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Wrzesień 29, 2005, 03:41:40 pm
Cytat: "-=redas=-"

a abstrakcyjne myslenie u czlowieka chyab jest ogolnie rozumiane jako dusza, nie ?


Czy małe dzieci które jeszcze nie potrafią myśleć abstrakcyjnie posiadają dusze?

Czy dorosłe osoby chore które straciły możliwość/umiejętność abstrakcynego myślenia, straciły również duszę?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Wrzesień 29, 2005, 03:43:13 pm
rww, zwroc uwage, ze wedlug mnie nie ma czegos takiego jak dusza.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: mighty_pirate w Wrzesień 29, 2005, 05:21:43 pm
rww- jak wcześniej pisałam, mamy 2 in 1, czyli ciągną sie teraz dwa tematy...........

redas- nie jesteś przypadkiem uzależniony od neta? nawet Pan rww zauważył, ze chrzanisz dwie różne sprawy, zrób sobie przerwe, pij duzo wody, Twoje komorki potrzebują tlenu....
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Agula w Wrzesień 29, 2005, 09:47:04 pm
Nie wiem, dlaczego mylone jest tu pojecie duszy z możliwością mówienia i inteligencją?? Te dwie rzeczy trzeba od siebie zdecydowanie oddzielić, choć by z tego względu, że człowiek rzeczywiście jest istotą rozumną a nikt nie jest w stanie udowodnić istnienia duszy.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Wrzesień 30, 2005, 09:49:20 am
Nie do końca chyba można oddzielić pojęcie dusza od pojęcia inteligencja.  Skoro niektórzy twierdzą, że zwierzęta nie mają duszy z powodu braku inteligencji to jednak istnieje jakaś zależność.
Jeśli założymy, że duszy nie ma to dykusja jest praktycznie zakończona.

Śmiem natomiast podejrzewać, że za duszę uważa się wrażliwość.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Agula w Wrzesień 30, 2005, 05:38:43 pm
Moim zdaniem trzeba te dwie rzeczy oddzielić, możliwości, jakie stoją przed człowiekiem są spowodowane budową mózgu a nie faktem posiadania duszy.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Dethropo w Październik 01, 2005, 12:31:36 pm
Faktycznie to dzieki takiemu duzemu mozgowi człowiek jest w stanie poznawac, zapamiętywać, analizowac otaczajacy go świat. Proste jak człowiekowi pierwotnemu było np zimno i pamiętał, że ogien,-ktorego zrodlem byly pozary był goracy to analizujac te dwie wiadomosci mogl sie nauczyc jak sie ogrzewac.

Dusza
1)ogół właściwości, dyspozycji psychicznych człowieka, władze duchowe człowieka; psychika, świadomość
2)według większości wierzeń religijnych i kierunków filozofii idealistycznej: niematerialny i nieśmiertelny pierwiastek w człowieku, ożywiający ciało i opuszczający je w chwili śmierci
źródło Słownik języka polskiego pwn

Ja bym sie przychlił do drugiej definicji, poniważ cos takiego jak dusza zostało stoworzone poto by stworzyć jakąś łacznosc pomiędzy człowiekiem a Bogiem, aby cała religia miała sens.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Październik 03, 2005, 08:45:50 am
Dethropo,  

TEn temat wsadzilem do dzialu filozofia, nie religia, wiec (mimo silnego zwiazku religi z filozofia) wszystkie dogmaty religijne odrzucam. Filozofia i tak bez boga wierz w istnienie duszy. A ja nie :)

Mowicie, ze ludzie potrafili kojazyc fakty i wykorzystac je (ogien) dla wlasnych celow. A mi sie wydaje, ze tak napraswde to jeden/a z nas na 100000 mogla by to skojazyc. I jesli nie bylo by jezyka, zeby to innym wytlumaczyc to cally wynalazek by zagina wraz ze smiercia wybitnej jednostki. Szczerze mowiac to niejestem nawet pewnien, czy jezyk i bogactwo okreslen jezykowych nie tworzy myslenia abstarakcyjnego. (jesli wyrazam sie jasno :P)

Tak jak juz wczesniej napisalem, pies moze i ma mozliwosci do abstarkcyjnego myslenia, ale przezto, ze niezna okreslen na wiele, rzeczy jego mysli nie ida torem slow (tworow abstrakcyjnych), pies mysli uczuciami i doznaniami, tym co widzi, tym co slyszy. A czlowiek mysli slowami. I wydaje mi sei, ze to jest zasadnicza roznica.

Sorry, moze to jest nie jasne :P czasmi ciezko mi wyrazic to co chce powiedziec :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Październik 03, 2005, 11:19:08 am
Cytat: "Dethropo"
poniważ cos takiego jak dusza zostało stoworzone poto by stworzyć jakąś łacznosc pomiędzy człowiekiem a Bogiem, aby cała religia miała sens.



Hmmm. A moze zostalo wymyslone aby religia miala sens?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Październik 03, 2005, 12:22:35 pm
Cytat: "-=redas=-"
rww, zwroc uwage, ze wedlug mnie nie ma czegos takiego jak dusza.


Czy miałeś okazję przeczytać "Życie po życiu" R. Moody.

Jak wytłumaczysz opowieści ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Październik 03, 2005, 01:42:34 pm
rww,

Ja wierze, ze w ludziach sa nie przebrane poklady mozliwosci, ale w malpach i mrowkach tez :)

Ktos widzial samego siebie na lozku w spiaczce?  
Wierze, ale moge uwierzyc tez ze pies tez tk potrafi robic i to bez zapadania w spiaczke.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Październik 03, 2005, 02:00:43 pm
Cytat: "-=redas=-"


TEn temat wsadzilem do dzialu filozofia, nie religia, wiec (mimo silnego zwiazku religi z filozofia) wszystkie dogmaty religijne odrzucam. Filozofia i tak bez boga wierz w istnienie duszy. A ja nie :)


Cytat: "-=redas=-"

Ja wierze, ze w ludziach sa nie przebrane poklady mozliwosci, ale w malpach i mrowkach tez


Zdecyduj się, redas. Czy interesuje cię podejście filozoficzne i logiczne, czy też wiara w nieprzebrane możliwości małp i mrówek.
Można tylko wierzyć w takie rzeczy ponieważ nie ma żadnych dowodów.  :lol:
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: bzdurka w Październik 03, 2005, 05:06:33 pm
Co do śmierci klinicznej, dla mnie jest to proste wyobraźnia nie zna granic......
Co do ulatywania duszy niestety ostatnio całkiem jasno do mnie dotarło, że nie istnieje coś takiego jak dusza i sama sobie to udowodniłam, a cooooo?? nie wolno ?? :D
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Październik 04, 2005, 10:29:19 am
Cytat: "rww"
Można tylko wierzyć w takie rzeczy ponieważ nie ma żadnych dowodów



to ze my ich nieznamy, nieznaczy ze ich niema towarzyszu :P


Cytat: "rww"
Czy interesuje cię podejście filozoficzne i logiczne, czy też wiara w nieprzebrane możliwości małp i mrówek.


a co jedno drugiemu przeszkadza ?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Październik 04, 2005, 11:35:11 am
Cytuj
to ze my ich nieznamy, nieznaczy ze ich niema towarzyszu Razz



Jezeli nie ma dowodu, to nie powinnismy uzywac czegos na wiare. Taka moja mala sugestia :)

[ Dodano: Wto 04 Paź, 2005 ]
Cytat: "rww"
Jak wytłumaczysz opowieści ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną?



A czy te badania mialy wymiar kompleksowy? Czy do ksiazki podano opowiesci, ktore przystawaly do z gory zalozonej tezy?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Październik 04, 2005, 12:47:10 pm
Cytat: "-=redas=-"
to ze my ich nieznamy, nieznaczy ze ich niema towarzyszu :P



Masz na myśli dusze ludzką  :lol:
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Veelraz w Listopad 07, 2005, 10:54:52 pm
dusza, mam ją, ty ją masz, pies ją ma, kot ją ma, drzewo ją ma, trawa ją ma.

Dlaczego? skąd wywodzą się te brednie?

ludzie mowa tu o życiu w czasie kturego omawiany pierwniastek dorasta wraz z nami.
Powiadacie że niema duszy tylko mechanizm społeczny o zaawansowany poziomie składający się na sumienie czy też wyodrębienie dobra od zła.
Niema poprostu duszy bez Boga, niema metafizyki bez Boga.
Teraz, kiedy Bóg istnieje zaówarzasz głębie kturą sam znalazłeś w sobie, jednak ktoś inny musiał ci pokazać gdzie zacząć szukać i czy żeczywiście jest coś takiego.

Tak dusze tżeba odnaleść, człowiek ma ją od poczęcia jednak ukrytą, nierozwiniętą niczym nasiono kture potrzebuje warunków gwarantujących rozwój.

Tak więc ma ją karzde żywe stworzenie, nawet nie myślące jednak porzeba rozumu by ową dusze wykształcić.

(sory,że tak od religijnego punktu widzenia, ale nieda się inaczej)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Listopad 08, 2005, 12:12:34 pm
Veelraz,

jakos nie czuje sie przekonany. A jesli to sprawa tylko wiary to nie wierze.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Listopad 09, 2005, 09:54:40 am
Cytat: "Veelraz"
dusza, mam ją, ty ją masz, pies ją ma, kot ją ma, drzewo ją ma, trawa ją ma.
(...)
Tak więc ma ją karzde żywe stworzenie, nawet nie myślące jednak porzeba rozumu by ową dusze wykształcić.


Czy dobrze rozumiem, że pies kot czy mają taką niewykształconą duszę? A jaką dusze mają drzewa lub trawa, jak mogą ją wykształcić? A może drzewa, trawy posiadają również rozum pozwalający im wykształcić duszę?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Veelraz w Listopad 11, 2005, 01:56:53 pm
eee rww niewiem czy wiesz ale drzewa jednak nie mają rozumu nie mają takiego organu, powiedz o co ci chodzi i co ci nie pasuje,a nie wymślasz jakieś bzdury.
Karzde życie ma w sobie ZIARNO niematerialnego jestestwa , ponieważ życie objawia się przez akt stworzenia...
Ty no niewidzisz magi tego wszystkiego?
nie czujesz nic więcej oprucz chemi?
uwarzasz że iluzja jest zła? nawet wiara?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Feler404 w Listopad 15, 2005, 12:48:39 am
Ciekawy i bardzo gorący temat został poruszony. Zaskoczyła mnie tylko spora ilość błędów formalnych i materialnych, niekonsekwencji, i nie uprawnienie wyciąganych wniosków które pojawiają się w sporej ilości postów. Na początek spróbuje się odnieść do tych ostatnich.

Gdzieś tam była przytoczona ładna definicja duszy szkoda że nie wszyscy z konsekwencją się do niej odnosili. Spróbuje naświetlić genezę powstania tego pojęcia żeby jakoś ubogacić tą dyskusje. I choć pojęcie jest juz bardzo stare to nawet w świetle najnowszych odkryć nauki nie straciło na wartości. Psyche(dusza, duch) jako pierwiastek życia a materii precyzyjnie sformułował pierwszy Arystoteles. I Veelraz wraz za Arystotelesem głosi istnienia różnych funkcji duszy jako addytywne funkcje(możliwości) istoty żywej. Podstawowa forma duszy zawiera w sobie funkcje wegetatywne(asymilacja energi, wzrost i roznmażanie) (i taką dusze zawierają rośliny), kolejną formą dyszy jest taka dusza która zawiera dodatkowa funkcje receptywne(odczuwanie bodźców, półświadoma reakcja na nie, receptywny odbiór rzeczywistości) (i taką dusze mają zwierzęta) i ostatnią nam dostępna formą duszy jest dusza refleksyjna(aktywny odbiór rzeczywiści, umiejętność wpływania na nią, refleksje wyższe Ja, Bóg, Wszechświat) (i taką dusze posiadają lub jak niektórzy sądzś nie posiadają ludzie) bardzo dociekliwym jestem w stanie udowodnić (mocne słowa)różnicę miedzy poszczególnym duszami. W świetle wykładni Arystotelesa nasz młody kolega Veelraz ma jak najbardziej słuszne prawo głoszenia swoich wypowiedzi z taką stanowczością. Oczywiście nie wszystkich jest ona w stanie usatysfakcjonować z przyczyn oczywistych.

Nieodnosząc jeszcze swojego stosunku do poruszanego problemu chce jeszcze zdemaskować kilka postów będących wyrazem ignorancji i krótkowzroczności w tej kwestii. Bez zamiaru ich obrażania lecz tylko pobudzić ich do głębszych ref leski i poprawniejszej analizy. Chyba że ich epistemologiczne poglądy zakorzenione są w postmodernistycznych nurtach co całkowicie dyskwalifikuje w moich oczach takie osoby jako partnerzy rzeczowych dyskusji.

i na przykład pewna wypowiedz:
99% ludzi tez ma niewiele wspólnego z poezja. To samo z innymi dziedzinami sztuki. I mówimy tylko o sztuce w sensie w jakim rozumieją to ludzie. A tance godowe zwierząt, czy nie są pewna forma sztuki?

Co najmniej podejrzane założenie ze tylko 1% ludzi jest związane z poezją czy innymi dziedzinami sztuki. Statystycznie rzecz ujmując(w gronie ludzi z którymi mam styczność) to około 60% ludzi AKTYWNIE bierze udział w twórczości pisanej. Pisząc pamiętniki, wypracowania, opowiadania, wiersze czy notując po prostu swoje przemyślenia, niemówiąc juz ile procent biernie przyjmuje słowo pisane zachwyca się nim i przyjmuje z niekrytą dumą. Niechcąc tutaj mówić już u przejawach innej twórczej działalności takich jak muzyka, grafika, technika czy matematyka(zakładając że też jest sztuką).  I pytanie czy tańce godowe  zwierząt też są sztuka. To tylko przez to że jest ta teza sformułowana w formie pytania broni jego autora od podejrzenia o bardzo płytką definicje sztuki. Nie chce tu przytaczać całej swojej(mam jednak poważne powody by  sądzi ze nie tylko mojej)  definicji sztuki i przytoczę tylko ważniejszy fragment. 'Sztuka to ekspresja siebie, uzewnętrznienie swoich emocji, przeżyć i przemyśleń w kierunku niematerialnych ideałów, a w wymiarze materialnym sztuka to spłata odwiecznego długu wobec społeczeństwa' Jakkolwiek pięknie wyglądają afrykańskie ptaki egzotyczne w czasie godów nie mogę tego nazwać sztuką. A mając nawet mniej wyszukane podejście do sztuki nie sądzę żeby można było je porównać jakimikolwiek zwierzęcymi zachowaniami.

i kolejna wypowiedz:
Tak jak juz wcześniej napisałem - wszystko to co nazywamy dusza, a wiec świadomość śmierci, potencjał umysłu, sztuka - wszystko to są wytwory cywilizacji, a nie człowieka jako jednostki. Człowiek żyjący w odosobnieniu, wychowany w samotności nie będzie przejawiał żadnej z powyższych cech. Nie będzie zastanawiał się nad sensem życia. Nie będzie myślał o Bogu itd.

Wyrażę tylko kilka zastrzeżeń bo czas mi się kończy
czy zasadne jest zawężanie duszy do świadomości śmierci, potencjału umysłu(choć ciężko to i tak uznać za jakiś przejaw duszy) czy możliwości tworzenia ? A kolejne twierdzenie to odczytując dosłownie jest kompletną bzdurą. Bo czy Mosa Lisa-e namalowała cywilizacja ? A jeśli próbując odczytywać to stwierdzenie na korzyść autora (metaforycznie) to też niewiele mądrzej to wygląda. (lekko trywializując) Człowiek musi dokonać rozumnej recepcji świata, poglądów i wytworów tej szumnie tutaj wypowiadanej cywilizacji. Bez intelektualnego zaangażowania nie jest w stanie nic odebrać z bogactwa świata. Pies na podwórku też ma do dyspozycji wszelkie możliwe wartości tego świata, a nie jest w stanie zainspirować go do choćby przyjrzenia się z bliska tak ciekawemu zjawisku jakim jest ogień. Kolejna teza mówiąca o człowieku wychowywanym w odosobnieniu (choć jak można mówić w takim przypadku o wychowaniu ?) który nie będzie myślał o wartościach wyższych. Jest to oczywiste nadużycie. I można porównać to do osoby która nie mówi od urodzenia i nie słyszy to znaczy nie zna języka (istoty duszy jak niefortunnie uważają niektórzy). To czy taka osoba nie będzie myślała ? Absurd oczywiście że będzie myślała, może odmiennymi kategoriami  jednak wypływający intelekt w takiej osobie nie będzie do nie zauważenia. Patrząc bardziej rygorystycznie na człowieka niemającego styczności z innymi zostawiony gdzieś na wyspie to albo niema szans przeżycia bo jest niezdolny do przeżycia(za szybko opuścił matkę) albo skoro jest porzucony w momencie gdy jest już  zdolny do samodzielnego życia to znaczy że myśli juz bardzo złożonymi strukturami i nawet pozostawiony sam sobie jest inteligentny, a jego inteligencja będzie się afirmowała w najróżniejszych przejawach życia.  Jeszcze większy rygoryzm zaprowadzi nas w spekulacji którym można się oddać jednak teraz nie mam czasu tego robić.

Jest jeszcze spora ilość różnych dziwnych i mało jasnych tez sformułowanych czy to w formie pytającej czy twierdzącej którym należy się bezlitosna krytyka jednak dzisiaj musze zakończyć w tym momencie.

Jeszcze raz chce przeprosić za możliwe zbyt mocne słowa krytyki i przypomnieć że krytykując sądy nie krytykuje ludzi.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: -=redas=- w Listopad 15, 2005, 12:27:50 pm
Feler404, nie mozna bylo tego napisac w dwoch-trzech zdaniach ?
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Veelraz w Listopad 15, 2005, 06:30:26 pm
heh jak feller zacznie pisać to skończyć nie może,a i tak pisze ( i tak mu sie pewnie wydaje) powieszchownie i krutko na temat żeby nie nudzić.

Dobrze że tak pisze, dobrze, że tłumaczy dlaczego tak myślą INNI a nieinaczej. Same mądrości.
Jednak co ty myślisz , prywatnie, bez przytaczania mądrości innych niewiadomo.

szkoda

Niechce się zbytnio wymądrzać ale uważam,że filozofia to nie nauka. Niemożna uczyć się filozofi tylko filozofowanie wchodzi w gre.

Jak powiada Husserl filozofia - ta ktura pretendowała do miana najwyższej i najściszlejszej z nauk - do tej pory w ogóle nie zdołała ukształtować się jako nauka. Dlatego hasło owego niemca brzmi : " Z powrotem do rzeczy!" (chyba nietrzeba tłumaczyć jeżeli wie się , że to apel do filozofów)


WIEM!!! ty jesteś stereotypem nauczyciela przybłędy!!! (bez obrazy, ja bym się cieszył na twoim miejscu) naprawde jestem w szoku w tym momęcie.
I takie jest twoje stanowisko na tym forum. (sam chciałeś)
(arystoteles przypisał funkcjie, podzielił dusze na części. Ja twierdze że dusza jest jedna i tyczy się ona tylko nieopisanej głębi wynikającej wyłącznie z głębokiej wiary,częścią  metafizycznego świata jest dusza , materialny świat to chemia i fizyka. Trzeba wyraźnie oddzielić te dwa światy.
Natomiast jeżeli chodzi o rośliny i zwierzęta...a co się będe powtarzał.
Wydaje mi się że niema na dzień dzisiajszy RACJI w filozfi. To znaczy, że mam racje razem z tym grekeiem ze Stagiry? tu wpada nowy temat  pt: filozofia na podstawie braku pewnych danych jest mitem świadomości ktura niejest wspulna dla ludzkości, niestety. Od takiej postawy ODGANIA nas Husserl. Z tego względu,że świadomość w karzdej głowie jest różna niemożna dojść do zupełnego porozumienia, do przyznania racji bez filarów zwanych danymi. Co nieoznacza z kolei, że nikt niema racji. JEST racja na ten temat. )

[pozwólcie mi błądzić, wybaczajcie błędy - bo to one zmuszają do rozwoju]

szacunek dla twej myśli.
pozdrawiam nieocenionych nauczycieli
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Puziak w Marzec 29, 2006, 09:56:15 pm
Cytat: "Veelraz"
Niechce się zbytnio wymądrzać ale uważam,że filozofia to nie nauka. Niemożna uczyć się filozofi tylko filozofowanie wchodzi w gre.


Wszystko cacy:-) ale do filozofowania potrzebne jest , moim skromnym zdaniem, pewna "podstawa" - wiedza, jak chodzby znajomość logiki lub poglądów "wybitnych filozofów"  ;-)
Filozofia jest nauką ale bardzo nietypową, tak bym to powiedział.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: 0Rh+ w Kwiecień 10, 2006, 11:48:15 am
Tyle lat studiów i ku swojej zgrozie i zgorszeniu dowiaduję się, że parałem się jakąś nauką. A ja, jak osioł (tyle że nie Buridana) się zaprę i mówię nie - filozofia nie jest nauką, nie wytworzyła jednej wspólnej metody naukowej, co filozof to inne podejście do rzeczy, co się ma cała, inne rozłożenie akcentów, podstaw, aksjomatów. Pewnym skromnym zdaniem do filozofii potrzebna jest wiedza, znajomość (...) poglądów "wybitnych filozofów". W takim razie Tales filozofem nie był, bo nie znał żadnych filozofów, kórzy by go poprzedzali. A skoro nie było pierwszego filozofa, to i następnych by być nie mogło, bo nie znali poglądów żadnych filozofów (tym bardziej wybitnych), którzy byliby przed nimi. Powiedzmy w ten sposób, do filozfii (nie licząc oczywiście historii filozofii) jakiś fundament wiedzy nie jest potrzebny. Jestem w stanie wyobrazić sobie geniusza, która na podstawie praktyki językowej jest w stanie stworzyć nową metafizykę, wydobywając ją z wody , nie wiedząc jednocześnie nic o tych, co udawali Greka. Co prawda w praktyce wychodzą z tego bzdury. Wiedza się przydaje, ale zasadniczo filozofować może każdy. A filozofem zasadniczo jest ten, kto filozofuje.
Ale temat przeszedł pewną derywację i miast o duszy sięgamy fundamentów nazewnictwa. A swoją drogą, ta właśnie dusza, to właśnie kolejna fundamentalna nazwa, pod którą żadne fundamenty się nie kryją. Powiedziałbym nawet, że ktoś wykorzystał pewne proste opisy tego, co udawał Greka (żeby nie mówić już, że był ze Stagiry) do stworzenia własnego imperium sumienia. I to co było próbą ujęcia fenomenu życia i jego różnych form stało się pojęciem konstytuującym człowieka w świecie, w którym władza nie chce prześlizgiwać się powierzchownie po szyjach poddanych, ale chce z zasady ich ujarzmienia uczynić - trywialnie mówiąc - ich bebechy.
Acha, i proszę nie podejrzewać mnie o ukryte sympatie do Nietzschego, one są jawne jak na dłoni.

Sapere Aude
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Miko?aj w Maj 24, 2006, 07:25:52 pm
Cytat: "bzdurka"
Mam swoje zdanie choć pewnie dla wielu kontrowersyjne.
Duszy nie ma, nie mamy jej my ani żadne inne stworzenie mamy tylko większe możliwości mózgowe ot i wszystko.

ktoś kto mówi "nie ma duszy jest tylko psychika!" zamiast zastanawiać się nad treścią widzi tylko słowa. jest takim znawcą jak ten, który widząc opisane szufladki z kamieniami nie zastanawia się nad nimi, a nad ich nazwami (analogicznie: kiedy naukowiec tworzy teorię a krytyk, zamiast zastanawiać się czy jest prawdziwa stara się obalić jej terminologię)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Kati w Sierpień 06, 2006, 10:15:18 pm
moze mnie wysmiejecie..ale j awierze ze zwierzeta maja dusze...albo powiem inaczej...po smierci ida do nieba...moga byc tam gdzie my...
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Weronika_ w Sierpień 07, 2006, 12:40:13 pm
coś mi się tu nie zgadza.... ;) jesteś wierząca i uważasz, że zwierzęta mają duszę? Jedno przeczy drugiemu. Rzeczy, które odróżniają człowieka od zwierząt to właśnie dusza, rozum, wolna wola... :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Kati w Sierpień 07, 2006, 01:05:01 pm
Cytat: "Weronika_"
coś mi się tu nie zgadza.... ;) jesteś wierząca i uważasz, że zwierzęta mają duszę? Jedno przeczy drugiemu. Rzeczy, które odróżniają człowieka od zwierząt to właśnie dusza, rozum, wolna wola... :)


wiem...ale w raju przeciesz tez byly zwierzeta....i to bardzo duzo...
czytalam kiedys ksiazke..o smierci klinicznej pewnej kobiety, ktora wlansi eopisywala wszystko pokolei jak bylo..gdy szla do Boga...i mowila ze jak byla w tzw. "tunelu" to czula obecnosc innych dusz...i rowniez zwierzat...ale ich nie widziala. Ta ksiazka jest oparta na faktach..i naprawde dobra...polecam Betty J. Eadie " W objeciach Jasności"

moze zwierzeta nie maja duszy...tylko instynkt..ale przeciesz potrafia kochac..i sa madre..ja w to wierze..i wiem ze jak umre..to beda z nami zwierzeta...
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Sierpień 15, 2006, 09:36:21 am
Cytat: "Kati"

moze zwierzeta nie maja duszy...tylko instynkt..ale przeciesz potrafia kochac..i sa madre..ja w to wierze..i wiem ze jak umre..to beda z nami zwierzeta...


Chyba zwierzęta mają dusze. Ale za samo posiadanie duszy nie idzie się 'do raju'. Potrzeba jeszcze czegoś więcej. A tego nie można wymagać od zwierząt.
A od człowieka można i trzeba.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Kati w Sierpień 15, 2006, 10:56:29 am
no tak...ale nie zaowazyles..ze czasem zwierzeta sa potulne a nie raz agresywne..i to nei kwestia wychowania..moze maja takie charakterki  :mrgreen:
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: wil w Sierpień 16, 2006, 04:01:40 am
Religia nie broni duszy zwierzętom, roślinom ani nawet... alkoholikom.
W hinduizmie reinkarnacja to wędrówka duszy, i nie tylko z ciała człowieka do innego człowieka, ale - możesz być kotem, tulipanem lub nawet istotą nieznaną w naszym świecie (np. możesz zostać malutkim... predatorkiem  :roll: ).

To wszystko bzdury...

ale dusza jest - jest nim sam człowiek, traktowany jako całość:
ciało + psychika, charakter, itd. czyli po prostu osoba.

Niektóre szympansy rozpoznają siebie w lusterku i mają zdolność myślenia abstrakcyjnego.

Programy komputerowe:
dobry system ekspertowy jest nie do odróżnienia od żywego konsultanta,
programy symulujące uczucia też są - pewnie niedługo będziemy się zastanawiać:
kto jest bardziej ludzki - cyborg, czy człowiek; było już coś takiego w Obcym cz. 4.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Snafu w Sierpień 18, 2006, 07:13:30 pm
po pierwsze - gratuluję pomysłów

a teraz do rzeczy.
DUSZA JEST

"... Pierwszy człowiek, Adam, stał się duszą żyjącą"
I Kor 15:45

DUSZA JEST ŚMIERTELNA!:

"... bo prochem jesteś i w proch się obrócisz."
(I Moj 3: 19)

"I każdą duszę, która w nim była, wybili ostrzem miecza, wydając je na zagładę. Nie pozostało nic, co oddycha, a Chacor spalił ogniem."
Joz 11:11

a nadzieją dla nas jest chyba to:
"Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych."
(Iz 26: 19)

DUSZĄ JEST CAŁY CZŁOWIEK, KREW, ORGANIZMY, ODCZUWA SZCZĘŚCIE, BÓL, GŁÓD, ODŻYWIA SIĘ ITD.:

"Gdy rozszerzy Pan Bóg, twój, granicę twoją jakoć powiedzia, i rzekłbyś: Będę jadł mięso, przeto że pożąda dusza twoja jeść mięsa; według wszystkiej żądości duszy twojej będziesz jadł mięso."
(V Moj 12:20)

czy zatem zwierzę ma DUSZĘ?
tak!

a idąc doktrynami hinduizmu, sintoizmem, afrykańskimi religiami animistycznymi łańcuchem reinkarnacji, czy czymś tam...
powinniśmy szanować każde zwierzę, czy tam wcześniej wspomnianego tulipana, bo być może mamy do czynienia z wędrującą i zadomowioną w nim duszą człowieka (nie daj Boże - naszego przyjaciela/wroga/byłego kochanka...)  :D

kończąc, napiszę - za wysokie progi jak na moje nogi  :)  pogubiałm się.
(a i nie czytałam wszystkiego od deski do deski, więc jak się coś powtórzyło - przepraszam)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Kati w Sierpień 18, 2006, 09:12:57 pm
Cytat: "Snafu"
po pierwsze - gratuluję pomysłów

a teraz do rzeczy.
DUSZA JEST

"... Pierwszy człowiek, Adam, stał się duszą żyjącą"
I Kor 15:45

DUSZA JEST ŚMIERTELNA!:

"... bo prochem jesteś i w proch się obrócisz."
(I Moj 3: 19)

"I każdą duszę, która w nim była, wybili ostrzem miecza, wydając je na zagładę. Nie pozostało nic, co oddycha, a Chacor spalił ogniem."
Joz 11:11

a nadzieją dla nas jest chyba to:
"Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych."
(Iz 26: 19)

DUSZĄ JEST CAŁY CZŁOWIEK, KREW, ORGANIZMY, ODCZUWA SZCZĘŚCIE, BÓL, GŁÓD, ODŻYWIA SIĘ ITD.:

"Gdy rozszerzy Pan Bóg, twój, granicę twoją jakoć powiedzia, i rzekłbyś: Będę jadł mięso, przeto że pożąda dusza twoja jeść mięsa; według wszystkiej żądości duszy twojej będziesz jadł mięso."
(V Moj 12:20)

czy zatem zwierzę ma DUSZĘ?
tak!

a idąc doktrynami hinduizmu, sintoizmem, afrykańskimi religiami animistycznymi łańcuchem reinkarnacji, czy czymś tam...
powinniśmy szanować każde zwierzę, czy tam wcześniej wspomnianego tulipana, bo być może mamy do czynienia z wędrującą i zadomowioną w nim duszą człowieka (nie daj Boże - naszego przyjaciela/wroga/byłego kochanka...)  :D

kończąc, napiszę - za wysokie progi jak na moje nogi  :)  pogubiałm się.
(a i nie czytałam wszystkiego od deski do deski, więc jak się coś powtórzyło - przepraszam)



fajna wypowiedz...dzieki bo przewialas moje watpliwosci  :wink:
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Sierpień 19, 2006, 08:44:11 am
Każde stworzenie jak i roślina posiada duszę.
Ale...

Czy dusza drzewa, psa i człowieka są takie same? NIE. Dusze roślin pozwalają im tylko wegetować i rozmnażać się i wraz ze śmiercią ciała fizycznego również umierają.
Dusza człowieka jest bardziej rozwinięta i nie umiera wraz ze śmiercią ciała fizycznego. Dusze zwierząt w stosunku do duszy człowieka są ułomne.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Kati w Sierpień 19, 2006, 09:14:50 am
Cytat: "rww"
Każde stworzenie jak i roślina posiada duszę.
Ale...

Czy dusza drzewa, psa i człowieka są takie same? NIE. Dusze roślin pozwalają im tylko wegetować i rozmnażać się i wraz ze śmiercią ciała fizycznego również umierają.
Dusza człowieka jest bardziej rozwinięta i nie umiera wraz ze śmiercią ciała fizycznego. Dusze zwierząt w stosunku do duszy człowieka są ułomne.



z Dusza jak z wiara..kazy ma swoje zdanie  :roll:

ja wierze ze moje zwierzatka beda ze mna w Niebie..jesli tam sie dostane..kochalam je..i sadze ze beda tam...ale to moze jest tylko moja wmawianie..bo nauka inaczej tlumaczy...no ale coz dla Boga nie ma nic niemozlowego  :D
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Snafu w Sierpień 19, 2006, 02:03:55 pm
Kati
według mnie Dusza jest ŚMIERTELNA, umrze twoja Dusza, ale jest jeszcze nadzieja (jak napisałam wcześniej) Dusza ożyje.

do Nieba chyba nie pójdziesz, bo niebo, chmurki, błogostan to kłamstwo.
wiesz dlaczego ludzie boją się uwierzyć, że dusza jest śmiertelna?
wolą myśleć, że ich bliscy zmarli są gdzieś w niebie, śpią na chmurkach itd. i patrzą na nich. a oni jak umrą spotkają się z nimi w niebie.

choć w Biblii jest napisane:
"Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo."
(Łuk 12:32)
zatem tylko dla wybranych.

"Na co natknie cię twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie do której idziesz, nie ma ani działania, ani zmysłów, ani poznania, ani mądrości."
(Kazn 9:10)
(przeczytaj jeszcze Ezech. 18:4)

umrzesz, tylko zostaniesz w pamięci Boga. po śmierci dusza ludzka kończy swe istnienie.
no i pozostaje Ta nadzieja, dla nielicznych...  :P
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Weronika_ w Sierpień 19, 2006, 02:12:54 pm
Snafu.... Jesteś świadkiem Jehowy? tak coś wnioskuję, bo jak chodzą po domach i próbują przekonać ludzi do zmiany poglądów (chociaż zarzekają się, że tak nie jest), to też zawsze na potwierdzenie swoich słów przytaczają fragmenty Pisma Świętego, ale niestety bez kontekstu, czyli praktycznie jest to bez sensu (jak dla mnie).
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Snafu w Sierpień 19, 2006, 03:29:47 pm
Weroniko,
nie jestem świadkiem Jehowy, kiedyś określałam się mianem agnostyka, ateisty sceptycznego, katolika. nie wiem. po prostu wierzę w Boga.

Cytuj
...na potwierdzenie swoich słów przytaczają fragmenty Pisma Świętego...

a w jakim innym źródle chciałabyś znaleźć prawdę o Bogu?
od Biblii należy zacząć naukę. od podstawowych twierdzeń i problemów. niestety zwykły katolik nie czyta raczej Biblii, a pojęcia: dusza, grzech itd. są mu obce, lub zadowala się tym co powiedziała mu babcia, kiedy był dzieckiem, lub czego nauczyli go w szkole.

po to mamy Biblię, żeby ją studiować! inaczej nie zrozumiemy naszej wiary i nie będziemy w pełni postępować, tak jak tego wymaga od nas Bóg. ja czytam Biblię, choć wychodzi mi to często nieudolnie. przykro mi, ale księża, czy zakonnice mi tego nie ułatwili.

Cytuj
...bez kontekstu, czyli praktycznie jest to bez sensu...

na to potrzeba czasu, chęci i mądrości.
tu, na forum jest to praktycznie nimożliwe. poza tym ja nie posiadam wcześniej wspomnianych czynników.  :P

przyznam ci za rację to, że opinia świadków Jehowy jest stronnicza. nadużywają jakiś słów zmieniają przekład Biblii, tylko po to, by pasowało.
cenię jednak ich za to, że studiują Biblię!
cóż, w końcu to sekta.  :twisted:
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Weronika_ w Sierpień 19, 2006, 03:43:05 pm
:)
nie czytałam dokładnie wszystkich Twoich postów, dlatego zapytałam ;)

Cytat: "Snafu"
a w jakim innym źródle chciałabyś znaleźć prawdę o Bogu?

nie o to mi chodzi ;) absolutnie nie mam nic przeciwko Biblii. Ale ja nie opieram wiary tylko na Biblii, bo wtedy nie byłaby to wiara, tylko uznałabym Pismo Święte jako zwykłą książkę opartą na faktach ;) Wiara to dla mnie coś więcej niż suche fakty.

To dobrze, że świadkowie Jehowy studiują Biblię, ale jak na mój gust biorą wszystko zbyt dosłownie, interpretują ją na swój sposób, który mi się nie podoba ;)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Snafu w Sierpień 19, 2006, 04:39:03 pm
Cytuj
absolutnie nie mam nic przeciwko Biblii. Ale ja nie opieram wiary tylko na Biblii, bo wtedy nie byłaby to wiara, tylko uznałabym Pismo Święte jako zwykłą książkę opartą na faktach  Wiara to dla mnie coś więcej niż suche fakty.

a w czym przeszkadza wiedza wierze?

czy to nie trochę tak, jak z miłością?
na początku jest zauroczenie, mówisz "Kocham!" ale nie wiesz czym jest miłość, nie w zupełności, ale chcesz wierzyć, poznać.
dopiero po wielu latach bycia z Nim/Nią (nauka siebie nawzajem, przenikanie myśli, uczuć, problemy itd.) wiesz czym jest ta prawdziwa miłość i wierzysz w nią coraz bardziej.
bez nauki miłości wiara w nią byłaby słaba.

nie twierdzę, że masz czytać Biblię od deski do deski itd. inaczej zrobiłaby ci sieczkę z mózgu i zatraciłabyś samodzielność myślenia. ale jeśli chcesz wierzyć, muszisz też wiedzieć. moim zdaniem, oczywiście.  :P

(swoją drogą utworzenie tego tematu (dusza) może być prawdziwą bolączką dla autora. bo temat modyfikuje się w zawrotnym tempie. a i tak nie dojdziemy do niczego mądrego/pewnego. ale należy to chyba usprawiedliwić tym, że znajduje się w dziale FILOZOFIA)  :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Weronika_ w Sierpień 19, 2006, 04:56:41 pm
wiedza wierze w niczym. jak już to wiara wiedzy, bo nasza wiedza jest za mała, żeby pojąć wiarę ;) tym samym ją częściowo wyklucza
nie powiedziałam, że wiedza przeszkadza wierze, tylko że nie możemy wszystkiego brać dosłownie :)
czytałam Biblię (nie PRZEczytałam ;))

tak....filozofia to usprawiedliwia ;) muszę się przyzwyczaić, bo od września będzie to mój przedmiot obowiązkowy :P :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Kati w Sierpień 20, 2006, 10:29:07 am
Cytat: "Snafu"
Kati
według mnie Dusza jest ŚMIERTELNA, umrze twoja Dusza, ale jest jeszcze nadzieja (jak napisałam wcześniej) Dusza ożyje.

do Nieba chyba nie pójdziesz, bo niebo, chmurki, błogostan to kłamstwo.
wiesz dlaczego ludzie boją się uwierzyć, że dusza jest śmiertelna?
wolą myśleć, że ich bliscy zmarli są gdzieś w niebie, śpią na chmurkach itd. i patrzą na nich. a oni jak umrą spotkają się z nimi w niebie.

choć w Biblii jest napisane:
"Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo."
(Łuk 12:32)
zatem tylko dla wybranych.

"Na co natknie cię twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie do której idziesz, nie ma ani działania, ani zmysłów, ani poznania, ani mądrości."
(Kazn 9:10)
(przeczytaj jeszcze Ezech. 18:4)

umrzesz, tylko zostaniesz w pamięci Boga. po śmierci dusza ludzka kończy swe istnienie.
no i pozostaje Ta nadzieja, dla nielicznych...  :P




po pierwsze...nadzieje zawsze trzeba miec!

po drugie czy do Nieba pojde tego nikt nie wiem, nawet Ty...Mowiac "pojde do Nieba" nie mam na mysli chmurek...i blekitu..lecz miejsca..stanu w ktorym czujemy sie szczeliwi i jestesmy z Bogiem...tak to miejsce sie nazywa..Krolestwo Niebieskie.


po trzecie..."tylko dla wybranych" no tak...do Nieba dostana si edusze ktore na to zasluguja...


po czwarte..umierasz..to jestes w pamieci kazdej osoby poznanej..i ktora Cie kocha, a do Boga podazasz..na przywitanie..
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Sierpień 20, 2006, 11:32:41 am
Dusza ludzka jest nieśmiertelna to znaczy, że żyje po śmierci człowieka jako istota zupełnie samodzielna.
Wraz ze śmiercią człowieka umiera tylko ciało fizyczne i ustają czynności wegetatywne i zmysłowe. Dusza człowieka nie jest materialna dlatego śmierć ciała fizycznego nie powoduje śmierci części duchowej.
Gdyby dusza człowieka umierała wraz z ciałem, lub była śmiertelna, człowiek nie mógłby nigdy osiągnąć celu do którego dąży w życiu ziemskim tj. nigdy nie mógłby być szczęśliwy. To zaś sprzeciwiałoby się naturze człowieka i byłoby niezgodne z dobrocią Bożą.
Jak to określił Kant: „Człowiek byłby najbardziej pogardy godnym stworzeniem, gdyby nadzieja życia przyszłego nie dawała mu pewnej wyższości i gdyby władze jego duszy, na teraz związane, nie miały dojść po śmierci do zupełnego rozwoju”.

Na ziemi jest rozdźwięk między cnotą a szczęściem. Człowiek sprawiedliwy bywa prześladowany i umiera wśród nędzy i zapomnienia – podczas gdy oszuści opływają w dostatki świata materialnego. Gdyby dla obu, wszystko kończyło się wraz ze śmiercią ciała materialnego, zbrodniarze uchodziliby przed zasłużoną karą i tak samo kończyliby ludzie sprawiedliwi i cnotliwi.

Rousseau powiada: "Gdybym nie miał innego dowodu nieśmiertelności duszy, jak tylko ucisk sprawiedliwego, już to jedno nie pozwalałoby mi wątpić, że dusza ludzka jest nieśmiertelna”.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Snafu w Sierpień 22, 2006, 06:34:38 pm
Rww,
znajdź mi proszę, w Piśmie Świętym dowód na to, że dusza jest nieśmiertelna, że dusza nie równa się dusza + ciało człowieka.

Cytuj
Gdyby dusza człowieka umierała wraz z ciałem, lub była śmiertelna, człowiek nie mógłby nigdy osiągnąć celu do którego dąży w życiu ziemskim tj. nigdy nie mógłby być szczęśliwy. To zaś sprzeciwiałoby się naturze człowieka i byłoby niezgodne z dobrocią Bożą.


o ile człowiek będzie postępował tak, jak Bóg nakazał - szczęście ma gwarantowane.

"Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych."
(Iz 26: 19)

śmiertlena dusza (ciało + psychika) zmarła, ale jest dla niej nadzieja - ożyje.
a co z Wiecznym panowaniem Chrystusa? z życiem wiecznym? rajem Bożym? to też nadzieja dla ludzi. dla wybranych, oczywiście. każdy ma równe szanse, wolną wolę, zależy tylko jak to wykorzysta - to jest dobroć Boża.

Cytuj
Gdyby dla obu, wszystko kończyło się wraz ze śmiercią ciała materialnego, zbrodniarze uchodziliby przed zasłużoną karą i tak samo kończyliby ludzie sprawiedliwi i cnotliwi.


ależ skąd! nikt nie powiedział, że dla ludzi dobrych i złych życie "skończy się" tak samo. idąc tym tropem można powiedzić, że gdyby ludzie byli nieśmiertelni, śmierć poprzez samobójstwo nie różniłaby się niczym od śmierci naturalnej i ludzie "nadużywaliby" tej pierwszej, bo po co się dłużej męczyć, skoro można szybciej, łatwiej, pewniej dostąpić tego, co obiecywane.

Bóg nie odebrał życia wężowi, upadłemu aniołowi w raju, choć mógł. Bóg zadecydował, że ma żyć dalej. tak samo ze zbrodniarzami - Bóg decyduje co się z nimi stanie, oni swymi czynami wpływają na jego decyzję. i żaden człowiek, który naprawdę wierzy we wcześniej wspomniane wybawienie nie powinien mieć za złe, tego Bogu, że umiera tak jak zbrodniarz.
to Bóg decyduje o życiu człowieka, nie ziemski sąd - człowiek dobry, żyjący zgodnie z jego nakazami nie powinien mieć obaw przed tym, że ludzie ewidentnie niegodni dostąpią tego, co on.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: rww w Sierpień 22, 2006, 09:49:05 pm
Cytat: "Snafu"
znajdź mi proszę, w Piśmie Świętym dowód na to, że dusza jest nieśmiertelna, że dusza nie równa się dusza + ciało człowieka.


:? nie rozumiem. Czy mam znaleźć, że dusza=dusza+ciało ? Przecież to równanie nie ma sensu. Jak dusza może być równa duszy wraz z ciałem?

Cytat: "Snafu"

idąc tym tropem można powiedzić, że gdyby ludzie byli nieśmiertelni, śmierć poprzez samobójstwo nie różniłaby się niczym od śmierci naturalnej i ludzie "nadużywaliby" tej pierwszej, bo po co się dłużej męczyć, skoro można szybciej, łatwiej, pewniej dostąpić tego, co obiecywane.



Gdyby ludzie byli nieśmiertelni, nie byłoby śmierci naturalnej.


Cytat: "Snafu"

Bóg nie odebrał życia wężowi, upadłemu aniołowi w raju, choć mógł. Bóg zadecydował, że ma żyć dalej. tak samo ze zbrodniarzami - Bóg decyduje co się z nimi stanie, oni swymi czynami wpływają na jego decyzję. i żaden człowiek, który naprawdę wierzy we wcześniej wspomniane wybawienie nie powinien mieć za złe, tego Bogu, że umiera tak jak zbrodniarz.
to Bóg decyduje o życiu człowieka, nie ziemski sąd - człowiek dobry, żyjący zgodnie z jego nakazami nie powinien mieć obaw przed tym, że ludzie ewidentnie niegodni dostąpią tego, co on.


Czy śmierć traktujemy jako karę za to że żyjemy? Uważam, że śmierć nie jest karą a czymś naturalnym.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Phia w Sierpień 22, 2006, 11:21:49 pm
Cytat: "rww"
Snafu napisał/a:
znajdź mi proszę, w Piśmie Świętym dowód na to, że dusza jest nieśmiertelna, że dusza nie równa się dusza + ciało człowieka.


Confused nie rozumiem. Czy mam znaleźć, że dusza=dusza+ciało ? Przecież to równanie nie ma sensu. Jak dusza może być równa duszy wraz z ciałem?


"że dusza nie równa się dusza + ciało człowieka."

czyli Dusza!=Dusza+Ciało (w PHP, C), albo Dusza<>Dusza+Ciało (w Pascalu, Delphi)  :mrgreen:
Dobra, ale mniejsza o to.

Cytuj
Czy śmierć traktujemy jako karę za to że żyjemy? Uważam, że śmierć nie jest karą a czymś naturalnym.


A może życie jest karą? Może Bóg za karę wygania złe dusze z nieba na ziemię, żeby te wcieliły się w ciało noworodka i odpracowywały swoją karę. A Bóg w każdym momencie będzie mógł przywrócić taką dusze z powrotem do nieba...  :?:

 :roll:  :?  :(  :idea:  :arrow:  :|
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Snafu w Sierpień 23, 2006, 09:20:05 am
pogubiłam się.  :?
chodzi o to, że według katolików dusza jest śmiertelna i jest odrębną częścią człowieka
(człowiek = dusza +ciało)
ale gdzie do cholery jest to napisane w Piśmie Świętym?

według mnie Bóg, kiedy mówi o duszy ma na myśli całego człowieka i są na to dowody w Biblii.
mylisz DUSZĘ z DUCHEM. duch to twoja siła życiowa.
dusza = cała istota żyjąca, jej duch, umysł, ciało itd.

"A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa."
(I Ts 5:23)
te słowa można interpretować różnie. wybór każdego z nas. choć moim zdaniem zaprzecza to wcześniejszym moim słowom, że dusza = duch, ciało, umysł itd.

Cytuj
A może życie jest karą?

nie, życie jest próbą.

Cytuj
:roll:  :?  :(  :idea:  :arrow:  :|

to mi się podoba najbardziej.

a może - niektórzy ludzie są śmiertelni?!  :lol:
będzie remis, co wy na to?! nieważne, że bzdura... mi brakuje już wiedzy w tym temacie, a i tak umrę jako głupiec.  :)
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Phia w Sierpień 23, 2006, 10:13:09 am
He! He! Toczysz tyle przykładów z Manuala, to dziwne, że brakuje Ci wiedzy... :P

Remis? Po co? My tylko wyrażamy tu swoje poglądy na temat duszy (wiary). Tu nikt nie wygrywa i nikt nie przegrywa. Każdy podaje argumenty swojego zdania, a reszta, albo sie im przeciwstawia, albo przyznaje racje...  bla bla bla
Tytuł: Fascynujące...
Wiadomość wysłana przez: Motoopony w Sierpień 23, 2006, 02:40:48 pm
Macie bardzo ciekawe poglądy, choć i tak one wszystkie są wyłącznie dywagacjami. I oby nie przerodziły się w demagogię.
Jak będzie? Nie wie nikt. Czy się dowiemy? Nie wie nikt (patrz: jak będzie).
Co jest napisane w Biblii? Zależy, kto ją tłumaczył i kto ją interpretuje.
Ważne: niezależnie od tego, że Kościół Powszechny naucza o tym, iż Biblia została spisana przez człowieka, a dyktował ją Duch Święty (Świadkowie Jehowy i protestanci - nie linczujcie mnie), prawdą i faktem jest, że informacje tam zawarte są dokładnym oddaniem ówczesnej wiedzy człowieka. Stąd całe mnóstwo absurdów, niedorzeczności, troszkę sprzeczności, nieco zapożyczeń, sporo fantazjowania itd.

I nie starajcie się tego wszystkiego zrozumieć. Ba, powiem nawet, że nie powinniście tego robić. Aby niby być światłym i zrozumieć dogmaty i założenia Kościoła Powszechnego, trzeba mieć przynajmniej doktorat teologii.
A wierzcie mi - nic tak nie spłyca wiary, jak niewłaściwie ukierunkowana wiedza.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Snafu w Sierpień 24, 2006, 03:30:04 pm
Cytuj
Jak będzie? Nie wie nikt. Czy się dowiemy? Nie wie nikt

ale, czy to jest wystarczający powód, by nie prowadzić dalej tej rozmowy?!

Cytuj
I nie starajcie się tego wszystkiego zrozumieć.

nie staram się wszystkiego zrozumieć. to religia, wiara - nie da się wszystkiego zrozumieć...

po prostu boli mnie to w jaki sposób księża/katechetki wprowadzają młodych ludzi w chrześcijaństwo.
moja religia w szkole to jakiś absurd, katechetki zmieniają się co kilka miesięcy, są fatalnymi pedagogami i nie można liczyć na polemikę.
za każde niewygodne pytanie/"ale" zostaję skarcona i nazwana buntowniczką...  :twisted:
dlatego sama bardzo nieudolnie, przyznaję, szukam*

*nazywajcie to sobie, jak chcecie

Cytuj
"...wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy..."

popieram  :D
Tytuł: Do Snafu
Wiadomość wysłana przez: Motoopony w Sierpień 24, 2006, 03:56:10 pm
Snafu, czasami zdarza mi się, że namawiam do zaprzestania dyskusji na jakiś temat. Ale nie tym razem. W żadnym miejscu nie nalegałem za milczenie. Najserdeczeniej zachęcam Was do myślenia i wyrażania siebie.

Pamiętaj: katechetki czasem zmieniają się, bowiem taka jest wola dyrektora - szkolnego arcyboga. Nie zawsze widzi-mi-się katechetów. Po drugie: dobrym pedagogiem być to swoisty dar. Nie każdy to ma, a już na pewno nie da się tego nauczyć na studiach teologicznych, gdzie pedagogika jest w formie szczątkowej i zdecydowanie nie jest najważniejszym przedmiotem. A to, czy katecheta jest dobry, czy nie, nie zależy od tego, czy da się z nimi polemizować. Właściwszym słowem byłoby "dyskutować". Nie wszystkie potrafią - to fakt. Niektóre nie mają stosownej wiedzy, bo pytającym często zdarza się atakować katechetę pewnymi wyrwanymi z kontekstu zdaniami lub informacjami nieścisłymi albo niepełnymi. A - co chyba najważniejsze - polemika na forum klasy zawsze jest niestosowna. Nie powinnaś udowadniać katechetce przy wszystkich, że masz większą wiedzę niż ona. Tak samo katechetce nie zależy, by publicznie Ciebie... onieśmielić.
Jeśli masz nadzieję na pogawędkę, "łap" katechetę na przerwie. Albo podczas "okienka" (oczywiście nie zrywając się z lekcji, bo na upartego da się to podciągnąć pod jakiś grzech!).

A wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy i nie jest tak ważne, kto sądzi inaczej ;-).


Snafu - propozycja dla Ciebie i tylko dla Ciebie. Jeśli chcesz polemizować, zapraszam. Wiedzy nigdy dość (na pewno możemy się od siebie wiele nauczyć). Acha. Dodam jeszcze taki detal: jestem dyplomowanym katechetą.
Tytuł: Re: Do Snafu
Wiadomość wysłana przez: rww w Sierpień 24, 2006, 05:16:05 pm
Cytat: "Motoopony"

A wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy i nie jest tak ważne, kto sądzi inaczej ;-).


Wiedzę zdobywamy w szkole, tam również wyrabiamy tężyznę fizyczną  :wink:  a gdzie mogę rozwijać wyobraźnię  :)
Tytuł: Riposta
Wiadomość wysłana przez: Motoopony w Sierpień 25, 2006, 07:13:04 am
Wiedzę zdobywamy w życiu, tężyznę fizyczną w najmniej spodziewanych sytuacjach. A mądry człowiek zawsze znajdzie okazję, by rozwijać wyobraźnię.

To chyba lepsza odpowiedź.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Puziak w Październik 08, 2006, 06:14:08 pm
Bardzo fajny temat sie z tego zrobił 8-)
istnienia\nieistnienia duszy nie można udowodnić.

Ja nie wierze w nieśmiertelna duszę.

W Boga\bogów też nie.
Tytuł: dusza
Wiadomość wysłana przez: Besaleelem w Marzec 26, 2010, 11:54:32 pm
Kiedy Nicolas de Malebranche wymierzył kopniaka kulącej się u jego stóp ciężarnej suce, jego towarzysz spojrzał na niego z oburzeniem. Spokojnie - odpowiedział z kamienną twarzą francuski filozof - przecież ono i tak niczego nie odczuwa. Jak widać, dla Malebranche'a, który przekonany był o tym, że zwierzę to tylko pozbawiona duszy, nieczuła maszyna, jego własny czyn nie zasługiwał na większe moralne potępienie niż, powiedzmy, uderzenie pięścią w stół czy wyrzucenie na śmietnik starego krzesła.