Naukowy.pl

Humanistyczne => Filozofia => Dyskusje => Wątek zaczęty przez: Joey w Wrzesień 20, 2006, 03:18:00 pm

Tytuł: Człowiek a natura
Wiadomość wysłana przez: Joey w Wrzesień 20, 2006, 03:18:00 pm
Czy człowiek potrafi ją docenić?Jaki jest wasz stosunek do natury?Czy jest jakaś szansa, że człowiek kiedykolwiek doceni ten element świata, zwłaszcza w świetle rozwijającej się wciąż techniki, cywilizacji?I czy cywilizacja niszczy nas w jakiś sposób?
Tytuł: Zawsze.
Wiadomość wysłana przez: Motoopony w Wrzesień 21, 2006, 04:51:34 pm
Uważam, że zawsze docenia.
Ale jest zdania, być może słusznego, że zdawanie sobie sprawy nie powinno zatrzymywać rozwoju.
Tytuł: Człowiek a natura
Wiadomość wysłana przez: Emka w Październik 07, 2006, 10:14:08 pm
JA doecniam nature i to w niej włąsnie odnajduje piekno tego swiata ;)
Tytuł: Re: Człowiek a natura
Wiadomość wysłana przez: rww w Październik 08, 2006, 11:10:42 am
Cytat: "Joey"
I czy cywilizacja niszczy nas w jakiś sposób?


Co masz na myśli pisząc cywilizacja?

Jeżeli poziom techniki i technologii to, rzeczywiście jej rozwój powoduje coraz większe ograniczenie w obcowaniu z naturą. I wiele osób z dużych miast 'ucieka' na wieś czyli na 'łono natury'. W czasie urlopów, wakacji, i w czasie 'łikendów' bo na co dzień, brak ten jednak zauważają i w jakiś sposób próbują to rekompensować.
Tytuł: Człowiek a natura
Wiadomość wysłana przez: Puziak w Październik 08, 2006, 05:15:53 pm
Wielu ludzi chyba jednak nie docenia...
Czy cywilizacja nas niszczy? chyba tak. (np: Uczulenia, alergie, nerwice itp.)

Edit: chociaż z drugiej strony Rozwój nauki(głównie medycyny, coć nie tylko) sprawił, że średnia długość ludzkiego życia jest "dziś" wyższa niż "kiedyś" .
Tytuł: Człowiek a natura
Wiadomość wysłana przez: Mosquito's King w Październik 10, 2006, 03:46:59 pm
"Dopóki ostatnie drzewo nie zostanie ścięte, dopóki ostatnia ryba wyłowiona i ostatnia rzeka zatruta, człowiek nie zrozumie, że pieniądze są niejadalne." Jak mawiali starzy indianie. Jeśli chodzi o naturę, przyrodę czy jak to jeszcze nazwać człowiek przejawia dwie skrajne postawy albo wszczyna wojnę o każde drzewo albo niszczy co tylko się da (a nawet więcej) obie te postawy łączy jedno, kompletna ignorancja i brak wiedzy przyrodniczej (przepraszam za generalizację). To trochę taka ludzka ślepota, człowiek jeśli nie potrafi czegoś ogarnąć to zaczyna rozbijać to na tysiące części gdy tymczasem świat to organizm i podlega takim samym prawą jak choćby człowiek. Można wziąść tak dla relaksu kiedyś garść ziemi do ręki i pomyśleć o swojej przeszłości i przyszłości. Pozdrawiam! MK
Tytuł: Człowiek a natura
Wiadomość wysłana przez: Joey w Październik 14, 2006, 01:54:22 pm
Przede wszystkim myślałem o tym, iż przez rozwój(ale taki ślepy, bez rozumu)rujnujemy się duchowo.Wierzymy w dogmaty,reklamy,wynalazki bez żadnej refleksyjności w sobie, jakbyśmy nie musieli już myśleć, bo zrobią to za nas maszyny,czy inni, którzy myślą w rzeczywistości tylko po to, aby zarobić.A nawiązując do Natury, ktoś określił ją jako organizm i faktycznie, doceniać ją powinniśmy, bo jest perfekcyjna,
permanentna,nieśmiertelna i daje lub odbiera nam życie.Rozwój owszem, ale z szacunkiem do tego, co pozwoliło nam na ten rozwój.Tak, Natura zawiera w sobie piękno tego świata.
Tytuł: Człowiek a natura
Wiadomość wysłana przez: mymek w Październik 13, 2009, 10:12:08 pm
Wieś to nie łono natury. Wsie rujnują naturę w przybliżonym stopniu co miasta. Aglomeracja większa (patrz; miasta) nie jest zdrowa dla człowieka. Ludzie w większości (a mam na myśli około 80% ludzkości) nie jest świadoma jak bardzo niszczone jest środowisko i mimo tabliczek "szanuj zieleń" i działań jakiegoś tam green peace'u, który jest bardziej huczny niż skuteczny, ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że technologia jest już tak rozwinięta, że spokojnie moglibyśmy przestać wydobywać ropę, węgiel, gaz itp. moglibyśmy swobodnie latać po przestrzeni kosmicznej o wiele dalej i szybciej, ale wydobycie jest opłacalne dla państw (tych oczywiście najbardziej rozwiniętych), bo to oni wywołują kryzysy i wojny a na wojnach i kryzysach zarabiają najwięcej i mają gdzieś nas ludzi. Jak to się ma do środowiska? A tak, że jeśli nie zniszczą go doszczętnie to nie dadzą mu spokoju. Zauważcie o ile łatwiej się żyło w czasach kiedy ludzie jeszcze nie prowdzili tak zagęszczonego trybu życia, to nagle zauważono, że między ludźmi grasują choroby cywilizacyjne, a ine choroby też nie wzięły się z niczego, to efekt osłabienia organizmy wywołanego przez ścisk miejscki, smogi i nagromadzenie pyłów i metali ciężkich w powietrzu, brak przestrzeni do życia chroniczny brak spokoju, stresy i inne tego typu. Medycyna może i rozwinęła się znacznie, i pozwala nam żyć dłużej o kilka lat niż przed dwoma wiekami, ale ja wiem, że rozwinęła się na tyle, by mogła spokojnie leczyć choroby określane mianem nieuleczalnych, ale to się tak samo nie opłaca jak z przykładem odnawialnych źródeł energii, pamiętacie, coś takiego, że ludzi potrafią wykorzystać jedynie 10% swojego mózgu? to była prawda, ale jakieś 10 lat temu, teraz bez większego problemu potrafilibyśmy użyć 15% co najmniej, lecz to się przed społeczeństwem ukrywa, bo społeczeństwo ma pracować a nie myśleć, bo ten kto myśli jest zagrożeniem dla klasy rządzącej, a klasa rządząca nie życzy sobie jednostek, które myślą inaczej niż władza. A to jak się ma do głównego tematu? Otóż powstaliśmy jako część natury i w niej żyliśmy, zaczęliśmy ją modelować do własnych potrzeb i w efekcie zgładzać, jeśli teraz chcielibyśmy uratować ziemię, to potrzeba by było zorganizować wszystkich ludzi na świecie, by powiedzieli "NIE!!!" w jednym czasie i zaczęli żyć zgodnie z przyrodą. To jest możliwe, ale jak przez całe wieki udowadniano, tylko jednostkowo, przykłady znajdziecie w tym filmie: http://video.google.com/videosearch?q=Zeitgeist+Final++adendum&emb=0#emb=0&q=Zeitgeist+Final+addendum+sub+pl
Miłego oglądania
P.S. analizujcie i podchodźcie do sprawy z dystansem, ten film jet wysoce propagandowy.

[ Dodano: 13 Październik 2009, 22:12 ]
Wieś to nie łono natury. Wsie rujnują naturę w przybliżonym stopniu co miasta. Aglomeracja większa (patrz; miasta) nie jest zdrowa dla człowieka. Ludzie w większości (a mam na myśli około 80% ludzkości) nie jest świadoma jak bardzo niszczone jest środowisko i mimo tabliczek "szanuj zieleń" i działań jakiegoś tam green peace'u, który jest bardziej huczny niż skuteczny, ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że technologia jest już tak rozwinięta, że spokojnie moglibyśmy przestać wydobywać ropę, węgiel, gaz itp. moglibyśmy swobodnie latać po przestrzeni kosmicznej o wiele dalej i szybciej, ale wydobycie jest opłacalne dla państw (tych oczywiście najbardziej rozwiniętych), bo to oni wywołują kryzysy i wojny a na wojnach i kryzysach zarabiają najwięcej i mają gdzieś nas ludzi. Jak to się ma do środowiska? A tak, że jeśli nie zniszczą go doszczętnie to nie dadzą mu spokoju. Zauważcie o ile łatwiej się żyło w czasach kiedy ludzie jeszcze nie prowdzili tak zagęszczonego trybu życia, to nagle zauważono, że między ludźmi grasują choroby cywilizacyjne, a ine choroby też nie wzięły się z niczego, to efekt osłabienia organizmy wywołanego przez ścisk miejscki, smogi i nagromadzenie pyłów i metali ciężkich w powietrzu, brak przestrzeni do życia chroniczny brak spokoju, stresy i inne tego typu. Medycyna może i rozwinęła się znacznie, i pozwala nam żyć dłużej o kilka lat niż przed dwoma wiekami, ale ja wiem, że rozwinęła się na tyle, by mogła spokojnie leczyć choroby określane mianem nieuleczalnych, ale to się tak samo nie opłaca jak z przykładem odnawialnych źródeł energii, pamiętacie, coś takiego, że ludzi potrafią wykorzystać jedynie 10% swojego mózgu? to była prawda, ale jakieś 10 lat temu, teraz bez większego problemu potrafilibyśmy użyć 15% co najmniej, lecz to się przed społeczeństwem ukrywa, bo społeczeństwo ma pracować a nie myśleć, bo ten kto myśli jest zagrożeniem dla klasy rządzącej, a klasa rządząca nie życzy sobie jednostek, które myślą inaczej niż władza. A to jak się ma do głównego tematu? Otóż powstaliśmy jako część natury i w niej żyliśmy, zaczęliśmy ją modelować do własnych potrzeb i w efekcie zgładzać, jeśli teraz chcielibyśmy uratować ziemię, to potrzeba by było zorganizować wszystkich ludzi na świecie, by powiedzieli "NIE!!!" w jednym czasie i zaczęli żyć zgodnie z przyrodą. To jest możliwe, ale jak przez całe wieki udowadniano, tylko jednostkowo, przykłady znajdziecie w tym filmie: http://video.google.com/videosearch?q=Zeitgeist+Final++adendum&emb=0#emb=0&q=Zeitgeist+Final+addendum+sub+pl
Miłego oglądania
P.S. analizujcie i podchodźcie do sprawy z dystansem, ten film jet wysoce propagandowy.