Naukowy.pl

Pozostałe => Zadania => Wątek zaczęty przez: adamw_89 w Grudzień 17, 2007, 07:22:08 pm

Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: adamw_89 w Grudzień 17, 2007, 07:22:08 pm
Witam. Mam napisa? takie rozwa?ania na temat "Czy seks to mi?o???". Chcia?bym si? dowiedzie? jakie jest wasze zdanie to móg?bym to w jaki? sposób wykorzysta?.
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: Feler404 w Grudzień 17, 2007, 08:36:01 pm
Seks to nie mi?o?? to chyba nie ulega ?adnej w?tpliwo?ci, w pewnych warunkach mo?e by? objawem mi?o?ci, gdy dwojga ludzie oddaje si? sobie. Najpi?kniejsz? i najlepsz? definicje mi?o?? podaje ?w. Pawe?. Mo?e o niej nie s?ysza?e? wi?c przytocz? ci j?.


Cytuj
Gdybym mówi? j?zykami ludzi i anio?ów,
a mi?o?ci bym nie mia?,
sta?bym si? jak mied? brz?cz?ca
albo cymba? brzmi?cy.

Gdybym te? mia? dar prorokowania
i zna? wszystkie tajemnice,
i posiada? wszelk? wiedz?,
i wszelk? [mo?liw?] wiar?, tak i?bym góry przenosi?.
A mi?o?ci bym nie mia?,
by?bym niczym.

I gdybym rozda? na ja?mu?n? ca?? maj?tno?? moj?,
a cia?o wystawi? na spalenie,
lecz mi?o?ci bym nie mia?,
nic bym nie zyska?.

Mi?o?? cierpliwa jest,
?askawa jest.
Mi?o?? nie zazdro?ci,
nie szuka poklasku,
nie unosi si? pych?

nie dopuszcza si? bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi si? gniewem,
nie pami?ta z?ego;

nie cieszy si? z niesprawiedliwo?ci,
lecz wspó?weseli si? z prawd?.

Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pok?ada nadziej?,
wszystko przetrzyma.

Mi?o?? nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które si? sko?cz?,
albo jak dar j?zyków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.

Po cz??ci bowiem tylko poznajemy,
po cz??ci prorokujemy.

Gdy za? przyjdzie to, co jest doskona?e,
zniknie to, co jest tylko cz??ciowe.

Gdy by?em dzieckiem,
mówi?em jak dziecko,
czu?em jak dziecko,
my?la?em jak dziecko.
Kiedy za? sta?em si? m??em,
wyzby?em si? tego, co dzieci?ce.

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy za? [zobaczymy] twarz? w twarz:
Teraz poznaj? po cz??ci,
wtedy za? poznam tak, jak i zosta?em poznany.

Tak wi?c trwaj? wiara, nadzieja, mi?o?? – te trzy:
z nich za? najwi?ksza jest mi?o??.


Pomy?l ile seks ma w spólnego z tym co pisze wy?ej, a dowiesz si? czy seks to mi?o??. Oby?my cho? troch? umieli zbli?y? si? do takiej mi?o?ci. Jak kto? ma inne definicje mi?o?ci niech przytoczy.
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: przem_as w Grudzień 21, 2007, 10:16:43 am
Cytat: Feler404
Jak kto? ma inne definicje mi?o?ci niech przytoczy.


Ja s?ysza?em o takiej:

\mbox{milosc}=\quad\lim_{\mbox{rozsadek}\to0}\qquad \frac{\mbox{uczucie}}{\mbox{rozsadek}}

Czyli mi?o?? jest to granica uczucia przez rozs?dek, przy rozs?dku zmierzaj?cym do zera ;)
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: Rochelle w Grudzień 23, 2007, 01:21:06 pm
Dok??dnie, s?ysza?am o tej definicji. S?odzitka jest, oj tak.

Ten biblijny cytat nigdy do mnie nie przemawia?. To mi?o??, która moze istnie? jedynie w stosunku do Boga i od Boga u chrze?cijan. ?aden cz?owiek nie potrafi?by tak pokocha? drugiego.

Mi?o?? to cz??? i psychiczna i fizyczna. Dla mnie bez fizycznej nie ma pe?nej mi?o?ci. Jednak sama fizyczno?? to nie mi?o??. To tania podróbka, a raczej zwyk?y, zwierz?cy pop?d.
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Styczeń 03, 2008, 10:26:06 am
@Feler nie przytoczy?e? definicji mi?o?ci, tylko jej opis. A to jest zdecydowana ró?nica - zw?aszcza dla matematyka :)


Zgadzam si? z Rochelle - nie ma mi?o?ci bez seksu, przy czym istnieje seks bez mi?o?ci.
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 03, 2008, 05:02:47 pm
Cytuj
Zgadzam si? z Rochelle - nie ma mi?o?ci bez seksu, przy czym istnieje seks bez mi?o?ci.


?atwo temu zaprzeczy?. Cho?by mi?o?ci? do Boga (tutaj seks z oczywistych wzgl?dów nie jest mo?liwy), mi?o?ci? matczyn?, mi?o?ci? bratersk?, mi?o?ci? platoniczn?, mi?o?ci? do ojczyzny. A i mi?o?? pomi?dzy np. kobiet? i m??czyzn? mo?e si? oby? bez seksu.

Nawiasem mówi?c, s?owo "mi?o??" staje si? bezu?yteczne, je?li nie ma jasnej definicji i ka?dy rozumie je inaczej.
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: kaczan w Styczeń 07, 2008, 10:50:57 am
Cytat: _Mithrandir
Cho?by mi?o?ci? do Boga (tutaj seks z oczywistych wzgl?dów nie jest mo?liwy), mi?o?ci? matczyn?, mi?o?ci? bratersk?, mi?o?ci? platoniczn?, mi?o?ci? do ojczyzny. A i mi?o?? pomi?dzy np. kobiet? i m??czyzn? mo?e si? oby? bez seksu.


Je?eli pójdziemy ?ladem Freuda, to wiemy, ?e mi?o?? matczyna jest seksualna, podobnie z mi?o?ci? bratersk?. Mi?o?? mi?dzy kobiet? i m??czyzn? ma wymiar seksulany. Je?eli odczuwasz przyjemno?? z kontaktu z inn? osob?, wyra?asz to przez dotyk, to ma to pod?o?e seksualne. Je?eli jednak mi?o?ci do innego cz?owieka nie wyra?asz przez dotyk, to jest to raczej przyja?? ni? mi?o??.
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 07, 2008, 12:30:43 pm
Pozostaje wi?c mi?o?? do Boga (to tak, ?eby si? szczegó?ów czepi?) ;) Ja niestety z takim pojmowaniem mi?o?ci si? nie zgodz?. Freud w ca?ej swojej wybitno?ci te? pope?nia? b??dy... By? mo?e po prostu na potrzeby spo?ecze?stwa. Mam inne poj?cie mi?o?ci. Bardzo mo?liwe, ?e jestem w b??dzie, te kilka lat do?wiadcze? z "mi?o?ci?" to jeszcze zbyt ma?o. Jest jaka? literatura na ten temat?
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: diggi w Styczeń 07, 2008, 01:16:16 pm
pytanie brzmi czy seks to  mi?o?? wiec nie mam tu na my?li mi?osci do boga matczynej bratniej itd tylko mi?o?? dwojga ludzi tj kobiety i m??czyzny, ja tak to interpretuej i powtierdzam s?owa Rochelle
Tytuł: Czy seks to mi?o???
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Styczeń 07, 2008, 01:46:35 pm
Skoro tak wygl?da pytanie, to odpowiadam jasno, ?e seks to nie mi?o??. Cho?by taka ró?nica, ?e na akt seksualny pozwoli? sobie mo?e cho?by zwierz?, a na mi?o?? - nie.
Tytuł: Czy seks to miłość?
Wiadomość wysłana przez: xewelinkax w Maj 12, 2008, 10:04:19 pm
nie  zapewne  sex  to  nie  miłość
Tytuł: Czy seks to miłość?
Wiadomość wysłana przez: Aniaww w Maj 12, 2008, 10:22:48 pm
Cytat: _Mithrandir
Skoro tak wygląda pytanie, to odpowiadam jasno, że seks to nie miłość. Choćby taka różnica, że na akt seksualny pozwolić sobie może choćby zwierzę, a na miłość - nie.


A jak nazwiesz dobieranie się w pary na całe życie w przypadku zwierząt? Przecież każde mogłoby po śmierci partnera znaleźć drugiego partnera, a często umierają we wdowieństwie...


Seks to nie miłość, ale... jest jedną z części miłości. Miłość to słowo znacznie pojemniejsze.

A co do miłości, to granica między przyjaźnią a miłością jest dość luźna. Rodziców niby się kocha, dziecko niby się kocha. Ale czy to różni się od głębokiej przyjaźni? Przyjaciół też się przecież kocha. Coraz bardziej skłaniam się ku przyjęciu że miłość to miłość, a platoniczne uczucie to przyjaźń. Kto powiedział że to coś gorszego?
Tytuł: Czy seks to miłość?
Wiadomość wysłana przez: Matt w Maj 13, 2008, 08:15:13 pm
Cytat: _Mithrandir
Skoro tak wygląda pytanie, to odpowiadam jasno, że seks to nie miłość. Choćby taka różnica, że na akt seksualny pozwolić sobie może choćby zwierzę, a na miłość - nie.


Moim zdaniem mylisz się i nie można tak napisać. Pozwól, że za chwilę uargumentuję swoje stanowisko.
Chciałbym odnieść się jeszcze do fragmentu jednej wypowiedzi.

Cytat: diggi
pytanie brzmi czy seks to miłość wiec nie mam tu na myśli miłosci do boga matczynej bratniej itd tylko miłość dwojga ludzi tj kobiety i mężczyzny,


W temacie swojej pracy nie masz powiedziane o jaką miłość chodzi. Możesz zatem opisać różne miłości i powiązać je z tematem seksu. Mianowicie istnieją "miłości", które istnieją bez seksu - miłość do Boga osoby wierzącej, do dziecka, do matki itd. Istnieje również "rodzaj" czy też "typ" miłości, w której seks jest nierozerwalnym elementem - miłość kobiety i mężczyzny. Nawet jeśli ma być to miłość pomiędzy dwojgiem ludzi wierzących i przestrzegających przykazań. O ile dobrze pamiętam jednym z warunków zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego jest zdolność do odbycia aktu płciowego.

Zatem, reasumując, moim skromnym zdaniem nie można powiedzieć, że seks to miłość lub miłość to seks. Zależy to od tego o jakiej miłości mówimy itd.
Tytuł: Czy seks to miłość?
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Maj 13, 2008, 08:19:11 pm
Cytuj
Moim zdaniem mylisz się i nie można tak napisać. Pozwól, że za chwilę uargumentuję swoje stanowisko.


Ok, czekam.
Tytuł: Czy seks to miłość?
Wiadomość wysłana przez: Matt w Maj 14, 2008, 12:22:38 am
Napisałem, ale jeszcze może rozwinę. Seks ma znaczenie w przedłużeniu gatunku, np. u zwierząt, ale jest także objawem miłości. Zatem nierozerwalnie wiąże się z miłością między dwojgiem ludzi.

EDIT:
Hmmmm, jednak po dłuższym namyśle sądzę, że w gruncie rzeczy masz rację, seks może istnieć bez miłości. Jakoś mi to umknęło, sorry. ;-)
Tytuł: Czy seks to miłość?
Wiadomość wysłana przez: _Mithrandir w Maj 14, 2008, 03:22:23 pm
Cytat: Matt
Seks ma znaczenie w przedłużeniu gatunku, np. u zwierząt, ale jest także objawem miłości.


Co nie znaczy, że występowanie seksu jest jednoznaczne z występowaniem miłości - zwracam uwagę choćby na gwałcicieli czy przypadkowe zbliżenia na imprezach (niekoniecznie po zbyt dużej ilości alkoholu). Seks jest bardziej objawem pożądania.

Cytat: Matt
Hmmmm, jednak po dłuższym namyśle sądzę, że w gruncie rzeczy masz rację, seks może istnieć bez miłości. Jakoś mi to umknęło, sorry. ;-)


W wyjątkowych przypadkach miłość bez seksu też ;)
Tytuł: Czy seks to miłość?
Wiadomość wysłana przez: hWnd w Maj 15, 2008, 01:34:51 am
Cytat: kaczan

Jeżeli pójdziemy śladem Freuda, to wiemy, że miłość matczyna jest seksualna, podobnie z miłością braterską.


Natomiast idąc śladem Wilsona, miłość matczyna, braterska czy inna im podobna, to w pewnym znacznym procencie jest to po prostu dobór krewniaczy.

Cytat: kaczan

Miłość między kobietą i mężczyzną ma wymiar seksulany. Jeżeli odczuwasz przyjemność z kontaktu z inną osobą, wyrażasz to przez dotyk, to ma to podłoże seksualne. Jeżeli jednak miłości do innego człowieka nie wyrażasz przez dotyk, to jest to raczej przyjaźń niż miłość.



A co powiesz na to:


<br />\sum_{n=1,m=1}^{k}       f(n) * g(m)<br />
,

gdzie

 f(n)   - tablica  z czynnikami miłości,
 g(m) - waga dla każdego czynnika zależna od danej osoby
 k -      liczba czynników